Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zjednoczone Emiraty Arabskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zjednoczone Emiraty Arabskie. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 sierpnia 2014

Kto wspiera Islamskie Państwo Syrii i Lewantu?

Tuż po ścięciu głowy amerykańskiego dziennikarza przedstawiciel kalifatu kieruje wiadomość do prezydenta Baracka Obamy - "od ciebie zależy życie kolejnego amerykańskiego obywatela". Szokujące wideo prezentujące egzekucję reportera trafić ma do zbiorowej wyobraźni Amerykanów, pokazać, że ISIS nie żartuje i że będzie zabijać kolejnych ludzi. Jak to się stało, że po zaledwie kilku miesiącach ISIS stało się wrogiem numer jeden, sprawiając, że wszyscy zupełnie zapomnieli o Al-Kaidzie?

 

W opublikowanym niedawno video felietonie Mariusz Max Kolonko sugeruje, że jedną z głównych sił wspierających dziś nowo powstały kalifat są wahabiccy Saudowie i osoby z nimi powiązane.


ISIS była jedną z dwóch głównych frakcji tworzących Armię Wolnej Syrii (FSA), a swój sukces zawdzięczają pomocy innych państw, w tym Arabii Saudyjskiej, Kataru oraz Turcji. Portal DefenseOne cytuje wypowiedź jednego z wysoko postawionych katarskich oficjeli, który twierdzi, że "ISIS było projektem saudyjskim". Oskarżani o to między innymi przez premiera Iraku, Nouriego Al-Maliki Saudyjczycy stanowczo zaprzeczają, nie ma przy tym żadnych dowodów jednoznacznie wskazujących poparcie Rijadu dla kalifatu. To jednak nie oznacza, że nikt tych pieniędzy nie wysyła. Potwierdza to Instytut Waszyngtona wskazując, że od czasu wybuchu wojny domowej z Syrii od poddanych saudyjskiej dynastii oraz mieszkańców innych państw Zatoki Perskiej wpływały pokaźne sumy wspierające tym samym działalność islamskich przeciwników reżimu Bashara Al-Assada.

Zdaniem Güntera Meyera, dyrektora Centrum Badań nad Światem Arabskim na Uniwersytecie w Moguncji kraje Zatoki takie jak Arabia Saudyjska, Katar, Kuwejt czy Zjednoczone Emiraty Arabskie są bez wątpienia głównym źródłem finansowania ISIS".

Nawet jeśli mieszkańcy tych państw a nawet ich władze wspierały po cichu syryjskich powstańców a przy okazji również ISIS, to mimo wszystko dziś środki wpływające z zewnątrz stanowią jedynie drobny ułamek majątku jakim dysponuje kalifat. Potwierdza to New York Times powołujący się na opracowania Rand Corporation. Wynika z nich, że ISIS pozostaje organizacją zupełnie niezależną od zewnętrznych źródeł finansowania i utrzymuje się głównie dzięki już pozyskanym pieniądzom. Pochodzić mają one ze sprzedaży ropy naftowej, której złoża na wschodzie Syrii kontrolują od 2012 roku, z rabunku banków i majątków chrześcijan oraz innych grup wyznaniowych (szacuje się, że tylko w wyniku zajęcia banku centralnego w Mosulu mudżahedini wzbogacili się o 420 milionów dolarów), do tego dochodzą podatki nakładane na mieszkańców zajętych przez nich terytoriów.

Bez względu na konkretne źródła pieniędzy ISIS jest dziś najprawdopodobniej najbogatszą organizacją terrorystyczną na świecie z dziennym dochodem wynoszącym ponad milion dolarów.

Atak na źródła finansowania ISIS może się okazać jednym ze skuteczniejszych sposobów walki z kalifatem - głównymi celami powinny stać się należące do nich pola naftowe, rezerwy finansowe a także osoby zajmujące się zarządzaniem tym całym majątkiem. 
 
 
 


środa, 26 lutego 2014

Latające drony już wkrótce dostarczą rządowe dokumenty

fot. singularityhub
Wielka flota dronów pełniących funkcje kurierów to domena jedynie sektora prywatnego? Już nie! Najprawdopodobniej już w przyszłym roku rządowe przesyłki na terytorium Zjednoczonych Emiratów Arabskich będą dostarczane przy pomocy latających robotów.

Władze tego państwa ogłosiły konkurs, który wyłonić ma najlepszego dostawcę, warunek jest jeden - drony muszą być wyposażone w biometryczne skanery, przy pomocy których przed dostarczeniem dokumentu potwierdzona zostanie tożsamość odbiorcy. Docelowo drony mają również pełnić inne funkcje, takie jak monitoring ruchu drogowego.

Urządzenia te nie będą jednak poruszać się automatycznie, podobnie jak ich wojskowe odpowiedniki będą one sterowane przez pilotów.

Pionierem w wykorzystaniu dronów w biznesie była do tej pory firma Amazon, która wykorzystywała w pełni zautomatyzowane roboty do dostarczania produktów zamówionych wcześniej w tym największym sklepie internetowym.

singularityhub


czwartek, 6 grudnia 2012

Mastaba za 340 milionów dolarów stanie na środku pustyni. Czy to najlepszy symbol naszych czasów?

Na środku pustyni w Zjednoczonych Emiratach Arabskich ma stanąć olbrzymi monument zbudowany z 410 tysięcy kolorowych beczek po ropie naftowej, zwany Mastaba. Budowla będzie mierzyć 150 metrów wysokości i tym samym stanie się największą rzeźba na świecie. 

fot. arabianbusiness.com
Autor rzeźby, artysta Christo znany jest z realizacji projektów artystycznych z wielkim rozmachem. Dlatego nic dziwnego, że tym razem chce pobić kilka rekordów podczas budowy monumentu. Mastaba będzie przede wszystkim najdłużej powstającą rzeźbą na świecie. Ale to nie wszystko. Do tego będzie największą i najdroższą rzeźbą na świecie. Koszt jej budowy to 340 milionów dolarów. Dodatkowo będzie to jedyna stała praca artysty, wszystkie poprzednie miały bowiem charakter czasowy. 

Pomysł budowy rzeźby zrodził się w głowie artysty na początku lat 70 XX wieku, tuż po tym, jak kryzys naftowy uderzył w Stany Zjednoczone. Rysunki z projektem oraz z rozmieszczeniem poszczególnych kolorów beczek powstały w 1977 roku. Arysta wraz z żoną, z którą tworzył duet wielokrotnie odwiedzał Bliski Wschód, jednak ze względów politycznych rzeźba ciągle nie mogła powstać. Po śmierci żony w 2009 roku artysta odłożył projekt na później. 

Wreszcie w 2012 roku pojawiła się szansa na realizację projektu. Wytyczone wtedy zostało miejsce, w którym rzeźba mogłaby powstać. Rodzina królewska przeznaczyła na ten cel ziemię na pięknej pustyni Al Gharbia. 

Sam monument ma składać się z 410 tysięcy pomalowanych na różne kolory beczek po ropie naftowej. Co ciekawe, taka ilość baryłek ropy jest w stanie zaspokoić światowy popyt na ten surowiec jedynie przez 7 minut. Beczki mają był ułożone w kształcie piramidy ze ściętym wierzchołkiem. Wyglądem monument będzie przypominać islamską mozaikę, mieniącą się w słońcu kolorami pustyni. Ciekawostką jest fakt, że kolor farb ma przygotować firma, która opracowuje kolory lakierów dla BMW oraz Mercedesa. Sama budowa rzeźby ma zająć 30 miesięcy. 

Rzeźba będzie miała 150 metrów wysokości i 225 metrów głębokości, co uczyni ją największą na świecie (przewyższy Bazylikę św. Piotra oraz Piramidę w Gizie). Dzięki temu stanie się największą atrakcją turystyczną kraju. 

I choć artysta oskarżany jest o budowę pomnika bliskowschodniej ropy, uosabiającego interesy szejków, jego celem jest jedynie wywołanie radości poprzez spektakularne piękno. A beczki po ropie są jedynie poręcznym materiałem budowlanym, który umożliwia realizację celu artysty. 

Czy Waszym zdaniem tego typu monument dobrze będzie odzwierciedlać specyfikę naszej cywilizacji dla wiedzy przyszłych pokoleń?

Powstająca w Zjednoczonych Emiratach Arabskich mastaba swoimi rozmiarami przewyższy znane wszystkim egipskie piramidy.
(fot. flickr.com)

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf