Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hiszpania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hiszpania. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 czerwca 2021

Samobójca, który nie chciał się zabić - John McAfee

 Śmierć Johna McAfee praktycznie od razu zaowocowała masą teorii spiskowych - czy nie bez przyczyny?

Zaledwie kilka miesięcy temu McAfee napisał na twitterze: "Wiedz, że jeśli się powieszę, a la Epstein, nie będzie to moje dzieło" (Know that if I hang myself, a la Epstein, it will be no fault of mine). 23 czerwca 2021 jego ciało znaleziono w celi w Barcelonie, zaledwie kilka godzin po tym jak hiszpański sąd zgodził się na ekstradycję przedsiębiorcy do Stanów Zjednoczonych. Ciążyły tam na nim zarzuty podatkowe, w tym ukrywanie majątku i spekulowania kryptowalutami. 

McAfee był bardzo barwną postacią, swój majątek zbił tworząc pierwszy w historii komercyjny program antywirusowy (do dziś z resztą noszący nazwisko jego twórcy) a będąc milionerem aktywnie przez lata włączał się w działalność polityczną między innymi nieskutecznie ubiegając się o nominację Partii Libertariańskiej na prezydenta USA w roku 2016 i 2020.

Jednak śmierć kontrowersyjnego milionera, szczególnie w kontekście jego wcześniejszych deklaracji, ale i samej działalności McAfee'go sprawiają, że w sieci nie ustają teorie na temat jego zamordowania. Na Twitterze pojawił się tag #McAfeeDidntKillHimself, który szybko zdobył dużą popularność. Bo czy zarzuty podatkowe mają być powodem by popełnić samobójstwo? Co chciano ukryć?


piątek, 23 listopada 2018

Brexit: Co będzie z Gibraltarem?

Trwają negocjacje Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. Spodziewany termin Brexit to najprawdopodobniej marzec przyszłego roku, jednak dla rządu Teresy May problemów wciąż przybywa. Poza samymi rozmowami i rosnącym oporem w kraju Wielka Brytania musi stawić czoła także co raz bardziej rozglądającemu się za możliwością ewakuacji sektorowi finansowemu, brakowi rąk do pracy, spadającej wartości funta, ale także kwestią brytyjskiej enklawy na Gibraltarze, którego status może się po Brexicie jeszcze bardziej skomplikować. 



Pierwszą, która rzuca Brytyjczykom kłody pod nogi jest Hiszpania, która grozi nawet zerwaniem rozmów, jeśli kwestia Gibraltaru nie zostanie rozwiązana. 

Gibraltar jest zamorskim terytorium Wielkiej Brytanii, jego powierzchnia wynosi zaledwie 6,8 kilometrów kwadratowych, na których mieszka 33 tysiące ludzi. Półwysep należy do Wielkiej Brytanii od 1713 roku i graniczy z Hiszpanią, stanowi jedno z kluczowych z punktu widzenia strategii Zjednoczonego Królestwa miejsc umożliwiając blokadę bramy do Morza Śródziemnego wszystkim jednostkom morskim, które Londyn uzna za wrogie lub będzie im po prostu nieprzychylny. Utrata tego terytorium czy to na rzecz Hiszpanii czy też w wyniku zmiany jego statusu (np. niepodległość) znacząco osłabiłaby pozycję Wielkiej Brytanii nie tylko w Europie, ale i na świecie. 

Hiszpania od początku negocjacji dąży do uregulowania specjalnego statusu półwyspu, między innymi poprzez utrzymanie go w pewnej formie unii handlowej z resztą kontynentu. Jak podaje brytyjska dziennikarka Katya Adler Madryt na samym początku zapewniono, że status enklawy nie zostanie uzgodniony wbrew hiszpańskim interesom, jednak spór o status Irlandii Północnej sprawił, że uwaga skupiła się główne na tamtym regionie i w ten sposób Wielka Brytania zaproponowała dość drastyczny bo pozostawiający Gibraltar w izolacji, status. 


poniedziałek, 14 maja 2018

ETA - koniec terroryzmu w Hiszpanii?

Nie tak dawno temu, trzy litery "ETA" mogły wywołać dreszcz grozy. Baskijska grupa separatystów terroryzowała Hiszpanię przez dziesięciolecia, przeprowadzając serię strzelanin, zamachów bombowych i zamachów, w wyniku których zginęło 853 osoby. U szczytu udało im się zabić hiszpańskiego premiera bombą samochodową i wysadzić w powietrze centrum handlowe w Barcelonie, zabijając 21 osób. 


W zeszłym tygodniu grupa terrorystyczna ogłosiła oficjalnie formalne rozwiązanie. Od tego weekendu ETA przestanie istnieć. Terror grupy baskijskich rebeliantów dobiegł końca. 

Pomimo makabrycznych ofiar śmiertelnych, ETA nie zawsze była niepopularna. Podczas reżimu Franco byli postrzegani przez niektórych jako bojownicy o wolność. Po zmianie władzy, ich poparcie powoli malało, w konsekwencji społeczeństwo Hiszpanii zaczęło ich postrzegać jako terrorystów, którzy atakami spowodowali śmierć 853 osób.

środa, 4 października 2017

Zmiany, które zniszczą Unię Europejską? cz1.



Wydarzenia z ostatnich dni w Hiszpanii czy Brexit? Jakie zmiany będą gwoździem do trumny Unii Europejskiej? Katalonia naciska na swój ruch niepodległościowy, co dosłownie przeraża władze Hiszpanii i Unii Europejskiej. Warto jest wiedzieć, że Katalonia nie jest jedynym regionem w UE chcącym uzyskać większą autonomię.



Oto siedem regionów w Unii Europejskiej, które mogą dążyć do separacji i powodować dalsze rozdrobnienie w już osłabionej Europie .


1. Szkocja, Wielka Brytania

W 2014 r. W Szkocji odbyło się historyczne referendum. 55%  głosuje za separacją od władz Londynu. Pierwszy minister Nicola Sturgeon, szef niepodległej szkockiej partii narodowej, prosi o drugie referendum, gdy Wielka Brytania wyjdzie z UE.

Szkocja liczy sobie 5,2 miliona osób i od 1998 r. posiada autonomiczny parlament, który zajmuje się sprawami edukacji, zdrowia, środowiska naturalnego i sprawiedliwości. Dyplomacja i obrona pozostają pod kontrolą Londynu.
Sturgeon otwarcie potępił hiszpańską przemoc policji podczas głosowania w sprawie niezależności Katalonii.

2. Flandria, Belgia




Obok centrum oligarchii UE, Belgia jest tylko państwem zunifikowanym, utworzonym w 1830 roku w wyniku powstania przeciwko dominacji holenderskiej. 
Flamandzki nacjonalizm jest silniejszy niż kiedykolwiek, a separatystyczny New Flemish Alliance (N-VA) jest obecnie jedną z największych partii w Belgii i kluczowym partnerem w rządzie koalicyjnym.


N-VA naciska na stworzenie republiki flamandzkiej, a podczas wyborów w 2018 r. Może mieć ona szansę. Minister Flandrii, Prezydent Geert Bourgeois wezwał hiszpański rząd do rozpoczęcia rozmów z "legalnymi przywódcami pokojowych ludzi".

3 .Baskowie w Hiszpanii

Grupa separatystyczna ETA została założona w 1959 r., Aby promować interesy regionu baskijskiego. później zamieniając się w brutalną kampanię niepodległościową, która obecnie obwiniana jest za śmierć 829 osób.
ETA przeprowadziła ostatni atak w 2010 r. 
Członkowie ETA przystąpili do francusko-hiszpańskiej partii politycznej Basu o nazwie Sortu, która pracuje dla "pełnej wolności" dla 2,2 miliona mieszkańców Kraju Basków.
W Bilbao zademonstrowano 40 000 osób w celu poparcia referendum katalońskiego.
Prezydent regionalny, Inigo Urkullu, wezwał do uznania narodów katalońskich i baskijskich.

środa, 2 września 2015

Ilu potencjalnych zamachowców może być dziś w Europie? Według hiszpańskich służb może ich być nawet 800!

Nieudana próba zamachu do jakiej doszło w pociągu kursującym między stolicami Holandii i Francji sprawiła, że po raz kolejny powróciło pytanie ilu jeszcze podobnych zamachowców może dziś chodzić po europejskich stolicach. 



Infografika z informacjami na temat obcych bojowników w Syrii i Iraku: https://public.tableau.com/s/gallery/foreign-fighters-iraq-and-syria

Wielu z bojowników służących w szeregach Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu (ISIL lub ISIS) to rodowici Europejczycy, którzy przeszli na islam bądź też potomkowie imigrantów mający obywatelstwo i wychowane w Zachodniej Europie. O części z nich wiadomo, byli oni bowiem bohaterami filmów propagandowych zachęcających innych młodych ludzi do wzięcia udziału w świętej wojnie, inni z kolei wysyłali listy do rodzin informując, że właśnie są w drodze na Bliski Wschód. 

Nie wszyscy jednak tam zostali. Niektórzy przeszli odpowiednie szkolenie i wrócili w swoje rodzinne strony, do Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii czy Niemiec, ponownie wtopili się w społeczeństwo i czekają na odpowiednią chwilę by zaatakować. Zdaniem hiszpańskich specjalistów od bezpieczeństwa nie są oni szczególnie dobrze wyszkoleni, ich zadaniem jest przede wszystkim opanowanie posługiwania się bronią i gotowość do ataku.

Dokładnie taki schemat miał miejsce w przypadku tak było w przypadku zamachowca Ayouba El-Khazzaniego, który był obywatelem hiszpańskim marokańskiego pochodzenia, w maju udał się on w podróż do Istambułu gdzie najprawdopodobniej odbył szkolenie organizowane przez struktury ISIL. Jego nieudany zamach w pociągu relacji Paryż-Amsterdam został unieszkodliwiony jedynie przypadkiem, ale zdaniem hiszpańskich służb podobnych mu ludzi może być nawet 800. Kiedy zaatakują? Tego nie wie nikt, zapewne również oni sami.





wtorek, 21 października 2014

Oto czego boją się ludzie na świecie

Mieszkańcy USA i sporej części Europy (w tym Polski) najbardziej obawiają się nierówności, ale dla naszych rodaków dużym zagrożeniem pozostaje broń atomowa. Zobaczcie czego boi się świat współcześnie.




Wiosną tego roku Pew Research Center przeprowadziło sondę obejmującą 48 tysięcy respondentów z 44 państw świata. Każdemu z nich zadano jedno pytanie dotyczące tego czego obawiają się najbardziej, pytanie nie było otwarte, zawierało ono do wyboru pięć możliwych odpowiedzi :

- AIDS i innych chorób,

- broni atomowej,

- zanieczyszczenia środowiska,

- nierówności

- nienawiści religijnej i etnicznej

Czego zatem boją się mieszkańcy naszej planety? To zależy od regionu. Dla żyjących na Bliskim Wschodzie największym zagrożeniem pozostaje religijna i etniczna nienawiść aż 34% respondentów z tamtego rejonu wybrało właśnie tą odpowiedź. Z kolei nierówność jest powodem obaw dla Europejczyków i obywateli USA,podczas gdy w krajach o znacznie większym rozwarstwieniu, czyli państwach Ameryki Południowej, Azji i Afryki stanowi to znacznie mniejszy problem (zwraca na niego uwagę po 18% respondentów). Znacznie ważniejsze jest dla nich zagrożenie płynące ze strony broni atomowej (Ameryka Łacińska - 26% respondentów), zanieczyszczenie środowiska naturalnego (Azja - 22%) i AIDS (Afryka - 29%).

Jeśli przyjrzymy się samej Europie to dla Polski zagrożenie nierównością wskazało 32% badanych (tyle samo co we Francji i we Włoszech), ale również broń atomowa jest widziana w naszym kraju niechętnie, gdyż aż 28% respondentów (najwięcej w Europie) właśnie ją wskazało jako główne zagrożenie. Z kolei dla Brytyjczyków i Francuzów znacznie poważniejsze problemy mogą nastręczać konflikty na tle rasowym i religijnym na co zwróciło uwagę ponad 30% tamtejszych badanych. Najbardziej wrażliwym na zagrożenia ze strony nierówności krajem w Europie jest Hiszpania, tam aż 54% respondentów wskazało właśnie na nie jako na główny problem.

A co dla Was jest głównym zagrożeniem? Zgadzacie się z tą ankietą?



wtorek, 9 września 2014

Hiszpania: blisko miliard euro na sprzęt do walki z zamieszkami

Europa wydaje ogromne ilości pieniędzy na sprzęt do walki z protestującymi ludźmi. W Hiszpanii w tym roku wydanych zostanie aż miliard euro.
FOT. David.Monniaux/Wikipedia


Czy kryzys w Hiszpanii się zakończył? Patrząc po liczbie imigrantów, którzy opuścili ten kraj by pracować w Niemczech czy Wielkiej Brytanii, można stwierdzić, że raczej nie. Są tego najwyraźniej świadome również władze tego kraju, które spodziewają się, że już jesienią dojdzie do poważnych społecznych niepokojów.

Jak informuje serwis Stratrisks władze w Madrycie od lipca zawarły cztery kontrakty na zakup między innymi tarcz, kamizelek kuloodpornych a także armatek wodnych, które mają służyć policji do walki z protestującymi tłumami. Całość zakupów ma osiągnąć wartość blisko miliarda euro. Ministerstwo spraw wewnętrznych tłumaczy, że zakupy są "niezbędne z uwagi na obecną dynamikę społeczną". Już wkrótce Hiszpania spodziewać się może fali protestów, głównie lewicowych organizacji, które mają wyjść na ulice sprzeciwiając się tym samym rządom obecnej centroprawicowej Partido Popular.

Powodów do demonstracji jest wiele: utrudnienia w wykonywaniu aborcji prowadzone po cichu przez rządzące władze, rządania reform gospodarczych, referendum w sprawie likwidacji monarchii a także kwestia niepodległości dla Katalonii (a być może także innych krajów). Każdy z nich wywołuje w Hiszpanii wiele emocji i władze obawiają się by protesty nie przerodziły się w falę zamieszek.

Na blogu "Kod Władzy" staram się regularnie informować o przygotowaniach kolejnych europejskich rządów do nowej fali zamieszek, czy ominą one Polskę?



wtorek, 12 sierpnia 2014

UE się zbroi przeciwko własnym obywatelom

Specjalna jednostka w Unii Europejskiej działa na pograniczu kompetencji wojska i policji, Europejskie Siły Żandarmeryjne to względnie nowa organizacja, którą w razie potrzeby UE może wykorzystać do tłumienia zamieszek w różnych krajach. Również w Polsce.
fot. http://pravda-tv.com


Dawno już na całym świecie nie mówiono tak poważnie o nieuniknionym nadejściu wielkiej wojny: Stany Zjednoczone pozostają zaangażowane w wiele konfliktów na całym świecie, na Bliskim Wschodzie zamęt sieje nowa siła: ISIL, z powodu wydarzeń na Ukrainie Rosja ma najgorsze stosunki z Zachodem od czasów rozpadu ZSRS, Japonia i Chiny się zbroją. A co robi Europa? W tym samym czasie przeżywająca poważny kryzys gospodarczy Unia Europejska postanawia zwiększyć swoje siły mające walczyć z niepokojami społecznymi i zapewniać bezpieczeństwo publiczne.

Europejskie Siły Żandarmeryjne (EUROGENDFOR), to struktura względnie nowa, powstała w 2006 jako ponadnarodowe jednostki wojskowej policji mające być w razie potrzeby siłami mogacymi interweniować w sytuacjach kryzysowych. Umowę o ich utworzeniu podpisało 5 państw: Francja, Włochy, Portugalia, Hiszpania i Holandia, później dołączyły do nich również Rumunia i Polska.

Do tej pory siły te zostały użyte czterokrotnie: w Afganistanie, w Bośni i Hercegowinie, na Haiti oraz obecnie w Republice Środkowoafrykańskiej, jak jednak wskazuje Andrej Hunko z GlobalResearch istnieje obawa, że mogą one zostać wykorzystane również w innych państwach Unii Europejskiej, nawet tych które nie pozostają formalnie sygnatariuszami umowy powołującej tą organizację. Wszystko z powodu "klauzuli solidarności" mówiącej o pomocy państw członkowskich UE podczas kryzysów politycznych i ataków terrorystycznych. Na jej podstawie Unia zobowiązuje się do wykorzystania wszystkich możliwych środków do w celu neutralizacji zaistniałego kryzysu. Oznaczać to może, że w razie potrzeby państwa członkowskie udzielić będą mogły pomocy, również tej militarnej "zagrożonemu" sąsiadowi. W tym przypadku właśnie EUROGENDFOR wskazuje się jako siły, które zostałyby wysłane do pomocy jako pierwsze. 
 



poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Poznaj trzy nowe państwa, które mogą powstać do 2025 roku!

fot. policymic.com
Obecnie mają miejsce masowe ruchy powstańcze oraz narodowo-wyzwoleńcze (nie brakuje secesyjnych roszczeń chociażby w Rosji czy Chinach). Z falą referendów na horyzoncie w kilku rozwiniętych demokracjach, coraz głośniej swoje secesyjne żądania podkreślają także obywatele krajów mniej stabilnych politycznie. Zwłaszcza te ostatnie w najbliższym czasie czekać może "załamanie" społeczno-gospodarcze... Poniżej przedstawiam listę potencjalnych pretendentów do stania się "najmłodszym dzieckiem" na arenie międzynarodowej.



1. Szkocja

Dzięki Szkockiej Partii Narodowej, największej partii politycznej w kraju, udało się "wywalczyć" przeprowadzenie referendum niepodległościowego. Jego data zaplanowana jest na 18 września 2014 roku. Premier Wielkiej Brytanii David Cameron oraz premier Szkocji Alex Salmond jeszcze ostatniej jesieni określili prawne ramy referendum oraz najbliższej współpracy. Nie ulega jednak wątpliwości, że po sukcesie w referendum, wiele pytań pozostanie bez odpowiedzi. Czy szkocka gospodarka może być samowystarczalna? Jaka będzie niezależna Szkocja w relacjach względem Wielkiej Brytanii oraz UE? Co stanie się w sprawach wojskowych i zagranicznych?

2. Katalonia

Hiszpańska gospodarka coraz bardziej pogrąża się w kryzysie. Nie dziwi więc nawoływanie do niepodległości "zaradnej gospodarczo" Katalonii. Katalonia zmierza dziś konsekwentnie w kierunku kontrowersyjnego referendum niepodległościowego planowanego na 2014 rok (przypomnę tylko, że hiszpańska konstytucja oficjalnie zakazuje secesji). Niezależna Katalonia będzie krajem wielkości Belgii, posiadającym eksport na poziomie jednej czwartej eksportu całej Hiszpanii. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon oraz premier UK David Cameron zaoferowali już "pełne wsparcie dla katalońskiego samostanowienia". Czy Hiszpańska gospodarka może pozwolić sobie na taką stratę?

3. Quebec

Quebec (prowincja dzisiejszej Kanady) z niecierpliwością obserwować będzie wyniki przyszłorocznego szkockiego oraz katalońskiego referendum niepodległościowego. Jeśli referenda powiodą się, to stanowić będą ramy dla dalszych działań francuskojęzycznej prowincji Kanady na drodze do samostanowienia. Już wcześniej udzielono prowincji Quebec dużej autonomii w relacjach wewnętrznych (w zakresie polityki imigracyjnej, opieki zdrowotnej i edukacji). Polityka monetarna i zagraniczna pozostają jednak nadal w Ottawie.

Czy Waszym zdaniem wskazane wcześniej przypadki mają szansę powodzenia? Kogo warto dopisać do tej listy?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf