Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WTC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WTC. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 maja 2014

Wojna z terrorem: po 13 latach liczba ataków wzrosła o 43%!

Minęło 13 lat odkąd George W. Bush w swoim słynnym przemówieniu po atakach na World Trade Center zapowiedział początek wojny z terroryzmem. Mówił wówczas, że będzie to trudna wojna prowadzona na wielu frontach, ostatecznie jednak wygrają. Czy po tylu latach możemy już mówić o zwycięstwie? Czy trwająca 13 lat wojna z terroryzmem przyniosła spodziewane owoce?


Niezbyt optymistycznych danych dostarcza nam ostatni oficjalny raport Departamentu Stanu USA (Country Reports on Terrorism 2013). Ten coroczny, publikowany pod koniec kwietnia raport poświęcony jest zagadnieniom globalnego terroryzmu, działaniom antyterrorystycznym, organizacjom a także trendom jakie można zaobserwować na świecie.

Jednym z podstawowych wniosków jakich dostarcza nam raport jest fakt, że ilość ataków, porwań, zgonów i ran odniesionych w wyniku działalności terrorystycznej wzrosła w ostatnim roku aż o 43%!

Za jedną z głównych przyczyn ponownego wzrostu działań terrorystycznych autorzy uznają między innymi wpływ mediów społecznościowych, który pozwala komunikować się wszelkiej maści grupom a także rekrutować nowych ludzi. Drugim silnym czynnikiem jest wojna domowa w Syrii, która stała się poligonem dla wielu międzynarodowych organizacji islamskich przyciągającym kolejnych ochotników z praktycznie całego świata. Jako zagrożenie wciąż wymieniana jest Al-Kaida, której struktura organizacyjna po stratach poniesionych w Afganistanie i Pakistanie przekształciła się w zdecentralizowaną sieć, której główne węzły znajdują się na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

W 2013 roku miało miejsce 9 707 ataków terrorystycznych (w 2012 6 771 z 11 000 ofiar), w wyniku których śmierć poniosło łącznie 17 800 osób, zaś 32 500 zostało rannych. Szczególnie narażone na ataki państwa to: Afganistan, Indie, Irak, Pakistan, Nigeria, Filipiny, Somalia, Syria, Tailandia i Jemen.

Świat zachodni był wstrząśnięty ostatnimi atakami w Bostonie, jednak jak widać jest to wyjątek od reguły. Wygląda bowiem na to, że wojnie z terroryzmem udało się osiągnąć dwa rezultaty:

1) większość ataków ma miejsce poza terytorium USA (i szerzej: państw zachodnich),

2) organizacje terrorystyczne uległy decentralizacji i nie posiadają już tak silnych personalnych powiązań z dawnymi strukturami CIA,

Wygląda na to, że jedyne cele jakie udało się osiągnąć to cele propagandowe. Chyba, że od początku prawdziwe cele "wojny z terrorem" były zupełnie inne.



piątek, 17 stycznia 2014

Hoax, czyli największe oszustwa w historii

W języku polskim angielskie słowo "hoax" tłumaczone jest jako żart, fałszerstwo, w końcu mistyfikacja. Szczególnie to ostatnie określenie najlepiej oddaje znaczenie tego terminu w odniesieniu do ogromnej ilości prawdziwych lub domniemanych działań mających na celu wprowadzenie opinii publicznej w błąd. Jakie są zatem najbardziej znane "oszustwa"?

Lądowanie na Księżycu 

To oszustwo wyrafinowane - cały świat ma uwierzyć w to, że załoga Apollo 11 rzeczywiście chodziła po Srebrnym Globie. Czy faktycznie była to mistyfikacja dowiemy się już wkrótce - Chiny planują załogowy lot na Księżyc i na pewno nie omieszkają zweryfikować tej wersji wydarzeń. 



Ataki na World Trade Center

Dlaczego zniszczeniu uległy obie wieże WTC chociaż miały one przetrwać znacznie poważniejsze katastrofy? Co stało się z trzecim budynkiem WTC? Atak na wieże Światowego Centrum Handlu jest wydarzeniem symbolicznym, znamionującym początek nowego stulecia, nowego tysiąclecia i nowych wojen. Dla wielu to jednak tylko uprzednio przygotowane casus beli żądnego władzy i wojen George'a W. Busha.





UFO w Roswell

Bez względu na to czy UFO faktycznie rozbiło się nieopodal miasteczka Roswell czy też nie, zwolennicy obu wersji wydarzeń będą z pewnością podkreślać, że mamy do czynienia z oszustwem: 
albo UFO faktycznie uległo katastrofie a rząd chce to ukryć, albo to wszystko jedno wielkie kłamstwo i ktoś chce wprowadzić ludzi w błąd.



piątek, 19 października 2012

Al-Kaida - światowi terroryści czy globalny spisek?

Globalna siatka Al.-Kaidy oskarżana jest o przeprowadzenie lub bezpośrednią inspirację najpoważniejszych zamachów terrorystycznych ostatnich lat. To właśnie przeciwko Al-Kaidzie wypowiedziana została trwająca już jedenaście lat wojna z terrorem. Czy jednak wiemy przeciwko komu toczy się walka? 

Globalny terroryzm i Al.-Kaida to słowa, które pojawiają się ze sobą w parze praktycznie bez przerwy. Organizacja ta od czasu ataków na World Trade Center 11 września 2001 roku stała się symbolem globalnego zagrożenia atakami terrorystycznymi i walczącego islamskiego fundamentalizmu. Pomimo ogłoszonej przez prezydenta George’a W. Busha ponad 11 lat temu wielkiej wojny z terroryzmem, bardzo trudno jest jednoznacznie orzec czy w tym czasie Al-Kaida w jakikolwiek sposób osłabła, czy też wręcz przeciwnie, jest silna jak nigdy wcześniej. 

Al-Kaida jest międzynarodową siatką terrorystyczną o globalnym zasięgu skupiającą przede wszystkim sunnitów. Powstała w roku 1988 podczas trwania wojny sowiecko-afgańskiej. Jej założycielem był członek znaczącej saudyjskiej rodziny Osama Bin Laden skupiając wokół siebie radykalnych muzułmanów pragnących doprowadzić do powołania światowego kalifatu i powszechnego prawa islamskiego. Zadaniem organizacji była centralizacja i koordynacja działań bojowników a także szkolenie i podnoszenie ich umiejętności. W wywiadzie udzielonym w październiku 2001 roku Bin Laden wyjaśnił znacznie nazwy organizacji: 

Nazwa al-Kaida powstałą dawno temu zupełnie przypadkiem. Abu Ebeida El-Banashiri (jeden z prominentnych członków siatki – przyp. VO) powołał obozy treningowe dla mudżahedinów walczących z rosyjskim terroryzmem. Zwykliśmy nazywać te obozy Al-Kaida (arab. Baza). Nazwa się przyjęła. 

Na samym początku istnienia grupa była finansowana głównie przez samego Bin Ladena (on sam z resztą był przez dłuższy czas wspierany przez CIA), jednak po atakach z 11 września większość jego kont została zablokowana i Al-Kaida musiała znaleźć inne źródła pieniędzy. Według doniesień, między innymi amerykańskich agencji rządowych, ale również Wikileaks, w późniejszym okresie organizacja czerpała zyski głównie z handlu heroiną oraz ze wsparcia bogatych sponsorów z krajów arabskich (szczególnie z Arabii Saudyjskiej). 

Najsłynniejsze przeprowadzone ataki: 

1992 zamachy bombowe w hotelach w Aden w Jemenie (zginęły 2 osoby),
1993 atak na Word Trade Center (zginęło 6 osób),
1996 nieudana próba zamachu na Billa Clintona
1998 zamach bombowy na ambasadę USA we Wschodniej Afryce,
 2000 atak na niszczyciel U.S.S. Cole
2001 ataki na World Trade Center oraz Pentagon 



Prawdziwa al-Kaida 

W opublikowanej niedawno przez Stratfor analizie, eksperci tego prywatnego ośrodka wywiadowczego podjęli się próby zdefiniowania czym w istocie jest ta tajemnicza organizacja, która u jednych stała się synonimem największego zła i źródła największych zagrożeń z jakimi radzić sobie musi świat współczesny, u innych zaś jej członkowie uznawani są za wielkich bojowników walczących o słuszną sprawę. W rzeczywistości trudno mówić o jednej ściśle określonej siatce Al-Kaidy. Można mówić o jej ścisłym „rdzeniu” skupionym wokół jej aktualnego lidera, Egipcjanina Aymana al-Zawahiriego oraz o mniejszych, często od siebie niezależnych i nie wiedzących o sobie sieciach małych organizacji również działających pod tym szyldem. W istocie to właśnie one są dziś zdaniem Stratfor najpoważniejszym zagrożeniem. Sam Al-Zawahiri i inni członkowie „rdzenia” organizacji pomimo, że nie został schwytany, pozostaje we względnej izolacji ukrywając się gdzieś na pograniczu Pakistanu i Afganistanu, jednak legenda Al-Kaidy pozostaje na tyle silna, że grupy radykalnych muzułmanów decydują się wykorzystać ich nazwę i samodzielnie podjąć się walki, której celem jest ustanowienie światowego kalifatu. Co więcej, jak pokazują wydarzenia ostatnich lat, obalenie dotychczasowych przywódców państw islamskich bardzo często prowadzi do sytuacji, kiedy w budowie nowych struktur władzy uczestniczą wojujący islamiści, którym w wielu przypadkach światopoglądowo bardzo blisko do Al-Kaidy, stąd główne zagrożenie nie płynie od samej organizacji (a raczej jej „rdzenia”), lecz od anonimowych muzułmanów zafascynowanych dokonaniami Bin Ladena i jego popleczników. 

Al-Kaida nie istnieje 

Zupełnie inną opinię ma cytowany niejednokrotnie na blogu „Kod Władzy” James Corbett. Opublikował on niedawno film dokumentalny o wszystko mówiącym tytule „.Al-Qaeda doesn’t exist” („Al-Kaida nie istnieje”), w którym bada on materiały dotyczące tej organizacji aż do jej początków pod koniec lat 80-tych w Afganistanie. Na stronie filmu przejrzeć można szereg źródeł, materiałów filmowych, wywiadów oraz pojedynczych wypowiedzi mających świadczyć o tym, że cała działalność najsłynniejszej terrorystycznej organizacji świata jest niczym innym jak tylko jedną wielką operacją fałszywej flagi. 

Corbett od dawna był sceptyczny co do natury Al-Kaidy i jej założyciela prezentowanej przez media głównego nurtu, wskazywał on na wiele niejasności związanych ze śmiercią Bin Ladena oraz na fakt jego współpracy z CIA. W opinii Corbetta saudyjski milioner był nikim więcej jak jedynie stałym współpracownikiem amerykańskiego wywiadu (kryptonim „Tim Osman”) i straszakiem mającym na celu usprawiedliwienie zamachów terrorystycznych przeprowadzonych na terytorium USA a także znacznego zaostrzenia przepisów bezpieczeństwa na terenie Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie bowiem głównymi celami jakie przyświecają amerykańskim elitom jest ograniczenie praw obywatelskich oraz przejęcie i utrzymywanie kontroli nad Afganistanem, którego położenie jest ze wszech miar strategiczne. Kraj ten leży na dawnym jedwabnym szlaku, stanowi naturalną bramę do serca Eurazji oraz niebezpiecznie przybliża wojska USA do rosyjskich granic.

Nowe zamachy

W ostatnim czasie ponownie doszło do serii zamachów terrorystycznych skierowanych przede wszystkim przeciwko Stanom Zjednoczonym. Celem zamachów stały się ambasady amerykańskie leżące między innymi w Libii, Egipicie, Jemenie i w Tunezji. Wszędzie tam doszukuje się wpływów i inspiracji ze strony Al-Kaidy. Czy tak jest naprawdę? Czy chowający się gdzieś w górach pakistańsko-afgańskiego bojownicy faktycznie są w stanie podburzyć tłumy tysiące kilometrów od nich? A może aktywna jest zupełnie inna komórka terrorystów? Pewne jest jedno, w opublikowanych na początku października wynikach sondażu wynika, że poparcie Amerykanów dla wojny z terroryzmem, znowu rośne.



Zbigniew Brzeziński do dżihadystów: wasza walka jest słuszna!




wtorek, 6 marca 2012

Stratfor: Meczet w Strefie Zero pod kontrolą FBI

Pisałem wczoraj o doniesieniach jakoby ciało Osamy Bin Ladena nie zostało wyrzucone do morza, lecz przewiezione do wojskowego instytutu medycznego. Taka informacja pojawiła się w treści e-maila wysłanego do prywatnej agencji wywiadowczej Stratfor a opublikowanego przez Wikileaks.
Imam Feisal Abdul Rauf

Wygląda na to, że to nie koniec sensacji ze Stratforu. Okazuje się bowiem, że między mailami można znaleźć również informację, że imam związany z kontrowersyjnym meczetem w Strefie Zero (okolice zniszczonych wież World Trade Center) zwanym Park51, jest agentem FBI. Nazwiska imama nie podano, ale można się domyślać, że chodzi o urodzonego w Kuwejcie, Imama Feisala Abdula Raufa, który jest inicjatorem budowy meczetu w Strefie Zero.

Kontrowersyjny meczet wywołał swego czasu ogromną dyskusję i do dzisiaj wielu Amerykanów zdaje się być przeciwnych jego powstaniu w okolicach dawnego WTC. Może w sumie nie dziwić, że aby mieć sytuację pod kontrolą FBI postanowiła umieścić tam swojego informatora.

Treść maila:

Re: [CT] Untangling the Bizarre CIA Links to the Ground Zero Mosque
Email-ID 373982
Date 2010-09-13 14:38:35
From burton@stratfor.com
To ct@stratfor.com
The Imam is an operational asset of the FBI.

Sent via BlackBerry by AT&T

Warto zauważyć, że autorem powyższej wiadomości również był Fred Burton, ten sam który wysłał wiadomość o przewiezieniu zwłok Bin Ladena.

Kwestia ujawnienia korespondencji Stratforu to z pewnością potężny cios dla tej firmy. Od kilku dni, w miarę jak kolejni badacze "przekopują" się przez gigabajty danych dowiadujemy się kolejnych sensacyjnych doniesień.

źródło: TheIntelHub


wtorek, 11 października 2011

Co się stanie 11.11.11?

Za równo miesiąc będziemy mieli do czynienia z niezwykłą datą. 11 listopada 2011 roku daje nam w skrótowym zapisie zapis daty składający się z samych jedynek. Czy to coś oznacza? 

11 listopada kojarzy się Polakom przede wszystkim z rocznicą odzyskania niepodległości w 1918 roku, ale oto co stało się tego dnia w historii: 

W 1673 roku doszło pod Chocimiem do spektakularnego zwycięstwa wojsk polsko-litewskich dowodzonych przez króla Jana III Sobieskiego nad wojskami tureckimi, 

W 1918 Niemcy podpisali zgodę na zawieszenie działań wojennych w wagonie kolejowym w lasku Compiegne we Francji. Dokument wszedł w życie o godzinie 11. 

W 2004 Organizacja Wyzwolenia Palestyny potwierdziła śmierć Jasera Arafata (przyczyny nie są znane do dziś). Kilka minut później nowym przewodniczącym OWP został Mahmud Abbas. 

Te wydarzenia z wielu względów mają charakter przełomowy, jednak sama liczba 11 ma jeszcze wiele innych istotnych znaczeń. 



protestujący w Madrycie
fot. igdelvalle
Zwróćmy uwagę na kilka ważnych wydarzeń z ostatnich lat i relacji między nimi: 

11 września 2001 - ataki terrorystyczne na Nowy Jork (WTC) i Waszyngton (Pentagon), 

kilka ciekawostek: 

  • Data zamachów: 11.09 czyli 1+1+9=11, 
  • Nazwa New York City liczy 11 liter, 
  • Pierwszy samolot, który uderzył w WTC był lotem numer 11, 
  • 11 września jest 254 dniem roku 2+4+5=11 

W 2001 roku minęło 83 lata od zakończenia I-szej i 56 lat o d końca II-giej Wojny Światowej: 

8+3=11 

5+6=11 


Co ciekawe 11 września 1991 prezydent George Bush wygłosił w Kongresie przemówienie na temat Nowego Porządku Świata: 



11 marca 2004 - ataki terrorystyczne w Madrycie, 

gdy datę zamachów zapiszemy wg metody anglosaskiej: 3/11/2004 czyli 3+1+1+2+4=11 

do zamachów doszło równo 911 dni po atakach w USA, 


fala powodziowa w Japonii,
fot. ChiefHira
11 marca 2011 - trzęsienie ziemi i tsunami zalewające japońskie wybrzeże, 



Jak widzimy liczba 11 powtarza się w tych przypadkach wielokrotnie. Na czym polega ta cała “magia” 11-tki? 

  • Liczba 11 ma szczególne znaczenie w mistyce okultystycznej. W numerologii jest to liczba mistrzowska, podobnie jak 22 czy 33 itd. Liczba 11 oznacza wizję, 22 wizję i akcję, zas 33 możliwość kierowania światem. Wszystkie razem tworzą trójkąt oświecenia, iluminacji,
  • Według Żydów 11 jest złą liczbą, co sprawia, że niemożliwe jest istnienie imienia, które składałoby się z 11 hebrajskich liter. 
  • Jest ona symbolem męczeństwa, 
  • Dekalog posiada 10 przykazań, według Św. Augustyna 11 oznacza grzech, 

Ta dziwna koincydencja w występowaniu liczby 11 a przy tym także jest numerologiczne znaczenie sprawiają, że możemy zgadywać co wydarzy się 11 listopada. W sieci nie brakuje krytyków takiego podejścia wskazujących, że charakterystyczne liczby bardzo łatwo jest rozpoznać po fakcie, ale jest to w zasadzie niemożliwe ad hoc. Przekonajmy się sami i 11 listopada śledźmy wiadomości bardzo dokładnie.  


poniedziałek, 26 września 2011

Zbrodnie w białych rękawiczkach



W chwili gdy dzieje się coś ważnego i obserwator nie wie jeszcze, co się stało, ważną rolę odgrywa ten, kto jako pierwszy wyjaśni okoliczności i sprawi, że wyrobimy sobie na dany temat pogląd. Upowszechnioną informację bardzo trudno jest zmienić, dlatego też pierwsza oficjalna wersja wydarzeń staje się często tą obowiązującą. Działania, których celem jest wprowadzenie w błąd opinii publicznej i wywołanie wrażenia, że autorem tego działania jest ktoś zupełnie inny noszą nazwę operacji fałszywej flagi.


Mają one swoje korzenie w operacjach morskich, gdzie okręty pod fałszywą banderą zbliżały się do nieprzyjacielskiego statku, a następnie wykorzystując efekt zaskoczenia, przystępowały do ataku. Operacje fałszywej flagi stały się szczególnie popularne w XX wieku, a ich przykłady możemy znaleźć praktycznie wśród działań każdej z ówczesnych armii. Co warte podkreślenia, nikt nie wie ile tak naprawdę przeprowadzono operacji tego typu. Wiele z nich zostało bowiem ujawnionych zupełnie przypadkiem. Informacje o niektórych operacjach przedostały się do opinii publicznej dopiero po ujawnieniu odpowiednich dokumentów przez zaangażowanie tajnych służb lub w wyniku wnikliwego dziennikarskiego śledztwa.




Druga Wojna Światowa

Fall Weiss i ostrzał wioski Mainila

Polskiemu czytelnikowi znany jest przykład tak zwanego „incydentu gliwickiego” z 31 sierpnia 1939 roku, kiedy to przebrani w polskie mundury niemieccy żołnierze dokonali ataku na gliwicką radiostację. Operacja ta stanowiła pretekst dla III Rzeszy do rozpoczęcia realizacji planu Fall Weiss i była początkiem II Wojny Światowej. Niewiele później w tym samym roku podobną taktykę zastosował Związek Sowiecki, którego wojsko dokonało ostrzału rosyjskiej wioski Mainila leżącej nieopodal granicy sowiecko-fińskiej. Wydarzenie to miało miejsce 26 listopada 1939 roku i było prowokacją, która miała uzasadnić sowiecki atak na Finlandię cztery dni później i rozpoczęcie „wojny zimowej”.

Incydent mukdeński

Analogiczną taktykę stosowali Japończycy, którzy zainicjowali tak zwany „incydent mukdeński” 18 września 1931 roku. Rozbudowująca swój potencjał Japonia planowała aneksję należącej do Chin Mandżurii. Aby uzyskać pretekst do zajęcia prowincji, Japończycy dokonali wysadzenia w powietrze odcinka kolei Południowo-Mandżurskiej. Kolej ta należała do Japonii, a winnym uczyniono stacjonujący nieopodal chiński garnizon. To jego żołnierzy oskarżono o przeprowadzenie wspomnianego sabotażu.

Podpalenie Reichstagu

Inna słynna operacja przeprowadzona w tym okresie miała miejsce na terenie III Rzeszy. 27 lutego 1933 roku podpalono siedzibę niemieckiego parlamentu - Reichstagu. Chociaż do tej pory istnieje wiele teorii co do tego, kto był prawdziwym sprawcą, powszechnie przyjęło się uważać, że było to działanie członków partii nazistowskiej. Za taką wersją wydarzeń mogłoby świadczyć wydanie dekretu przez prezydenta Hindenburga już dzień później po podpaleniu, w którym to dekrecie istotnie ograniczono indywidualne prawa obywateli Republiki Weimarskiej.



Okres zimnej wojny


Operacja "Ajax"

W okresie powojennym również nie brakuje podobnych operacji. Część z nich miała na celu doprowadzenie do zmian politycznych, tak jak to miało miejsce w Iranie podczas operacji Ajax w 1953 roku. Wówczas to anglosaskie służby wywiadowcze (CIA i MI5) przeprowadziły klasyczną operację oczerniania ówczesnego premiera Mohameda Mosaddegha. Powodem rozpoczęcia działań wywiadowczych była rozpoczęta przez niego nacjonalizacja irańskich złóż naftowych i utworzenie Narodowej Irańskiej Spółki Naftowej (National Iranian Oil Company, NIOC). Brytyjczycy sprzeciwili się tej decyzji zaskarżając ustawę do Międzynarodowego Trybunału w Hadze, ale też wkrótce przystąpili do blokady irańskich portów. Brytyjczycy byli przekonani, że za polityką Mosaddegha stoją Sowieci, w związku z czym zwrócili się o pomoc do Amerykanów. Aby skompromitować premiera zorganizowano szereg ataków terrorystycznych na domy irańskich przywódców religijnych, a następnie w mediach oskarżono o nie ludzi związanych z Masaddeghem. Umiejętnie podsycana atmosfera doprowadziła ostatecznie do wybuchu zamieszek i ustąpienia premiera ze stanowiska, zaś Iran z monarchii konstytucyjnej stał się dyktaturą, w której silną ręką rządy sprawował monarcha – szach Mohammad-Reza Pahlavi.

Operacja "Northwoods"

Strategia podszywania się pod terrorystów okazała się na tyle skuteczna, że wkrótce po przejęciu władzy na Kubie przez Fidela Castro CIA opracowała plan operacji o kryptonimie Northwoods. Plan ten zakładał zorganizowanie szeregu akcji terrorystycznych, takich jak zatapianie łodzi z kubańskimi uciekinierami bądź zestrzeliwanie samolotów wojskowych i pasażerskich. Działania te miały się odbyć pod szyldem komunistycznej organizacji terrorystycznej, która miała być finansowana przez nowo utworzony rząd kubański. Plan ten nigdy nie został jednak zrealizowany ze względu na brak zgody ze strony prezydenta Johna F. Kennedy'ego.

Operacja "Gladio"

W roku 1990 w kilku krajach zachodniej Europy wybuchł skandal, gdy ujawniono, że służby wywiadowcze NATO, udając komunistyczne bojówki, od 1959 roku na całym świecie dokonywały ataków terrorystycznych. Akcje te pod wspólnym kryptonimem Gladio miały na celu zdyskredytowanie lewicowych organizacji i ciągłe podsycanie atmosfery zagrożenia komunizmem wśród obywateli. Całą sprawę ujawnił 24 października 1990 roku ówczesny premier Włoch Giulio Andreotti, który wskazał szereg dokumentów dotyczących organizacji. Według nich do Gladio oprócz włoskich organizacji należały tez te ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Belgii oraz Grecji, wskazywał też na jej powiązania z neofaszystami. W przypadku Włoch wielki skandal wybuchł szczególnie po tym, gdy dowiedziano się, że to właśnie ta organizacja, a nie Czerwone Brygady, stała między innymi za zamachami w Piazza Fontana w 1969 roku, gdzie zginęło 17 osób, a 88 zostało rannych. Dokumenty, a później również wyniki śledztwa prowadzonego przez specjalną komisję w 2000 roku wykazały, że „te masakry, te bomby, te akcje militarne były zorganizowane, inicjowane bądź wspierane przez ludzi wewnątrz włoskich instytucji państwowych i, jak odkryto niedawno, ludzi powiązanych ze strukturami amerykańskiego wywiadu”.


Libijski trop? Zamach w Lockerbie

Tematem, o którym przypomniano sobie całkiem niedawno, był zamach w Lockerbie 21 grudnia 1988 roku, kiedy to w wyniku wybuchu bomby znajdującej się na pokładzie samolotu lotu 103 amerykańskich linii Pan Am zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi. Kolejne osoby zginęły w wyniku upadku wraku samolotu na szkockie miasteczko Lockerbie. W wyniku przeprowadzonego śledztwa, o zorganizowanie ataku oskarżono libijskie służby specjalne, co zaowocowało sankcjami nałożonymi na to państwo aż do ich zniesienia w 2003 roku. Stało się to dopiero po tym jak Muammar Kaddafi zgodził się wypłacić wysokie odszkodowania ofiarom zamachów, a także dopuścić zachodnie koncerny do eksploatacji tamtejszych złóż ropy naftowej. Wcześniej jednak sąd w dwóch instancjach orzekł o winie libijskiego rządu. Syn libijskiego przywódcy, Said al-Kaddafi powiedział w 2008 roku w wywiadzie dla programu BBC Two The Conspiracy Files: Lockerbie, że jego kraj wziął na siebie odpowiedzialność za ataki jedynie po to, by doprowadzić do zniesienia bolesnych sankcji. Co warto zaznaczyć, część rodzin ofiar zrezygnowała z odszkodowań, gdyż uważali oni, że władze libijskie są niewinne. Faktycznie Libia nigdy formalnie nie przyznała się do winy za zamachy w Lockerbie.

Kwestie związane ze śledztwem budzą wiele wątpliwości. Dziennikarze Paul Foot i John Ashton opublikowali w brytyjskim „The Guardian” listę alternatywnych wyjaśnień dotyczących zamachów. Inny dziennikarz, Gideon Levy kręcąc film dokumentalny Lockerbie Revisited przeprowadził szereg wywiadów z urzędnikami prowadzącymi śledztwo. Z wypowiedzi pracowników wynikało jednoznacznie, że przeprowadzono je niedbale bez uwzględnienia części istotnych dowodów.

Chociaż od czasu zamachów minęło prawie 23 lata temat wciąż budzi kontrowersje. O fakcie wydania przez Muammara Kaddafiego osobistych rozkazów poinformował Mustafa Mohamed Abud Al Jeleil, były libijski minister sprawiedliwości. Uczynił to niedawno, 22 lutego 2011 roku, a więc w momencie gdy w Libii wybuchły zamieszki, niedługo przed rozpoczęciem operacji „Odyssey Dawn”.

Muammar Kaddafi, który jeszcze w latach 80-tych był zatwardziałym przeciwnikiem USA i Zachodu jako takiego, nie raz wchodzący z USA w potyczki zbrojne, w wyniku oskarżeń o przeprowadzenie ataków bombowych na lot Pan Am 103 musiał radykalnie zmienić swoją strategię. Po przegranym procesie i wieloletnim embargo został „spacyfikowany”, ostatecznie też musiał otworzyć libijski rynek dla zachodnich koncernów. Kto w rzeczywistości odniósł korzyści? Nietrudno to zauważyć.


Przykręcanie śruby

Zastanawiające są realne skutki zamachów, które przeprowadzono w przeciągu ostatnich kilkunastu lat w USA i w Europie. Wszystkie one mają jeden wspólny mianownik, prowadziły do coraz silniejszej kontroli państwa nad obywatelami. Może dla polskiego czytelnika podobne działania wydawać się będą nieszczególnie poważnymi, ale w krajach Zachodu zmiany te oznaczały poważne ograniczenie wolności.

Oklahoma City

Pierwszym wydarzeniem, które stało się brzemienne w skutkach, szczególnie dla funkcjonujących do tej pory bez żadnych problemów amerykańskich organizacji paramilitarnych, był zamach dokonany na budynki federalne w Oklahoma City w 1995 roku. Według oficjalnej wersji ataku głównym sprawcą był niejaki Timothy McVeigh, były żołnierz, weteran wojny w Zatoce Perskiej. Miał on wjechać wypełnioną azotanem (V) amonu i ropą naftową ciężarówką prosto w budynek, doprowadzając do zawalenia się sporej jego części oraz śmierci wielu znajdujących się w nim osób. Według krytyków oficjalnej wersji wydarzeń ilość ładunków jakiej użył zamachowiec, nie była w stanie dokonać takich zniszczeń. Co więcej, w sieci są dostępne nagrania wideo, w których zobaczyć można moment wybuchu, zanim ciężarówka wjechała w budynek. McVeigh został skazany na karę śmierci, a egzekucję wykonano 11 czerwca 2001 roku, równo na 3 miesiące przez kolejnymi atakami, które jak się okazało, stały się najsłynniejszymi zamachami w historii.

World Trade Center

Oczywiście mam na myśli ataki terrorystyczne z 11 września 2001 kiedy to porwane przez terrorystów samoloty uderzyły w dwie wieże World Trade Center oraz poważnie zniszczyły Pentagon. Wkrótce po zamachach orzeczono, że stoi za nimi Al-Kaida, międzynarodowa siatka muzułmańskich radykałów dowodzona przez byłego (?) agenta CIA Osamę Bin Ladena. Warto podkreślić, że komisja prowadząca śledztwo w sprawie 11 września spotkała się z szeroką krytyką ze strony różnych środowisk. Wskazywano na powiązania członków komisji z administracją Busha oraz na jej kontakty z prezydentem i Kongresem, co miało wpływać na jej niezależność. Nie jest to jedyna kontrowersja związana z zamachami. Krytycy oficjalnej wersji wydarzeń wskazują na powiązania zamachowców nie tylko z CIA, ale też służbami Izraela, do tego wiele wątpliwości budzi sposób zawalenia się obu budynków WTC oraz WTC7.

Zamachy z 11 września stały się bezpośrednią przyczyną uchwalenia Patriot Act, dokumentu, który miał początkowo funkcjonować przez zaledwie kilka lat, niedawno jednak w ostatniej chwili jego działanie zostało przedłużone przez prezydenta Baracka Obamę. W wyniku uchwalenia Patriot Act amerykańskie służby uzyskały szereg istotnych uprawnień, wśród których była możliwość podsłuchiwania i kontroli poczty amerykańskich obywateli bez ich zgody, a także możliwość aresztowania i uwięzienia bez prawomocnego wyroku sądowego osób nie będących obywatelami USA. To poważne naruszenie swobód nie tylko w Ameryce, ale też poza jej granicami, jak również uzyskanie legitymacji ONZ na rozpoczęcie "interwencji" w Afganistanie sprawiają, że ataki z 11 września przyniosły szereg wymiernych korzyści amerykańskiemu syndykatowi zbrojeniowemu powiązanemu z rodziną Bushów.

Przytoczone zdarzenia to wierzchołek góry lodowej, obszernego tematu jakim są operacje fałszywej flagi. Tylko niewielka ich część została ujawniona, a informacje o nich przedostały się do wiadomości opinii publicznej. Na ujawnienie pozostałych przyjdzie nam czekać jeszcze przez wiele długich lat, o ile w ogóle kiedykolwiek poznamy skrzętnie ukrywaną przez służby wywiadowcze prawdę. Wszak na przyznanie się Rosjan do mordu w Katyniu czekaliśmy ponad pół wieku.

sobota, 17 września 2011

Współczesne operacje fałszywej flagi

Pisałem niedawno na temat ujawnionych operacji fałszywej flagi. Celem tych operacji od początku jest wprowadzenie w błąd, dlatego też kłamstwo i pomówienia stają się naturalnym narzędziem stosujących je służb. Wiele operacji, które wymieniłem w poprzednim artykule na ten temat została ujawniona dopiero po wielu latach, część z nich udowodnili niezależni badacze, historycy lub dziennikarze, inne ujawniono dzięki pracy konkurencyjnych służb specjalnych, w końcu niektóre po prostu odtajniono i podano do publicznej wiadomości. Oczywiście możemy się tylko domyślać jak wiele z nich wciąż pozostaje tajna, nawet dokumenty z czasów II Wojny Światowej pozostają w wielu przypadkach niejawne, chociaż od tych wydarzeń minęło blisko 70 lat. Stąd operacje, które miały miejsce 10 czy 20 lat temu jeszcze przez wiele lat pozostaną niepotwierdzone przez zainteresowane służby i pozostanie nam jedynie przyjmować bardziej lub mniej prawdopodobne hipotezy dotyczące prawdziwego przebiegu zdarzeń. 

Jakie współczesne wydarzenia możemy traktować jako potencjalne operacje fałszywej flagi? Przygotowałem listę kilku budzących wiele kontrowersji wydarzeń, przy których wszystko jest nie tym co się wydaje. 

Trzeba być ostrożnym w szafowaniu wyrokami na temat tego, które dokładnie wydarzenie ma charakter operacji fałszywej flagi. Nie brakuje jednak osób, które wskazują na szereg dowodów świadczących o tym, że ich inicjatorzy byli kim innym niż ci, których o to oskarżono. 

Podejrzenia o współczesne operacje false flag: 


fot. Anynobody
Katastrofa samolotu Pan Am 103 (Lockerbee, Wielka Brytania) (21.12.1988) – wybuch bomby na pokładzie samolotu doprowadził do śmierci wszystkich pasażerów i załogi 

Oficjalna wersja: za atakiem stały libijskie służby wywiadowcze, co zostało udowodnione w procesie sądowym. 

Krytyka: dowody zostały sfałszowane w celu zmuszenia Muammara Kaddafiego do otwarcia Libii na zachodnie przedsiębiorstwa naftowe, wrak w dziwny sposób zabezpieczono usuwając części samolotu, które były najbliżej miejsca wybuchu, niejasności podczas procesu oskarżającego Libię, 

Rezultat: na Libię nałożono sankcje gospodarcze a także zmuszono do zmiany polityki wobec zagranicy, 



Atak na budynki federalne w Oklahoma City (19.04.1995) – zawalenie 7-piętrowego budynku federalnego w wyniku wybuchu ciężarówki. 

Oficjalna wersja: ciężarówka była wypełniona azotanem (V) amonu (nawóz sztuczny) i ropą. Za atak winę ponoszą Timothy McVeigh i Terry Nichols obywatele USA przedstawiani jako prawicowi, antyrządowi ekstremiści. 

Krytyka: Generał Partin wskazuje, że ilość ładunków jakiej użyli zamachowcy nie była w stanie spowodować tak dużych szkód. Sam McVeigh był byłym żołnierzem U.S. Army i został stracony równo 3 miesiące przez atakami na WTC, 11 czerwca 2001 roku. 

Rezultat: wzmocnienie działalności przeciwko lokalnemu terroryzmowi, osłabienie wewnętrznych antyrządowych organizacji paramilitarnych. 



Ataki terrorystyczne w USA 11 września 2001 roku – uważany za najbardziej udaną operację fałszywej flagi. 

Oficjalna wersja: terrorystyczna organizacja Al-Kaida i jej przywódca Osama Bin Laden zorganizowali akcję porwania samolotów pasażerskich a następnie użycia ich do zniszczenia strategicznych obiektów na terenie USA). W wyniku ataku zniszczone zostały wieże World Trade Center oraz częściowo budynek Pentagonu. 

Krytyka: Sprawcy związani z CIA, Izraelem i Arabią Saudyjską. Zawalenie się trzeciego budynku WTC7, nienaturalne zawalenie się obu głównych budynków WTC (wg Douglasa Hermana z powodzeniem użyto wówczas nowej technologii wyburzania polegającej na uszkodzeniu rdzenia budynku), brak zdjęć przedstawiających szczątki samolotu, który uderzył w Pentagon, „problemy” osób, które przeżyły ataki, rodzin ofiar i strażaków. 

Rezultat: Patriot Act, inwazja na Afganistan oraz Irak, wojna z terrorem, 



fot. Francis Tyers
Zamachy w Londynie (7.07.2011) – ataki przeprowadzone w stacjach metra oraz w autobusie w samym centrum Londynu. 

Oficjalna wersja: grupa młodych, urodzonych w Wielkiej Brytanii muzułmanów dokonała samobójczych zamachów odpalając bomby znajdujące się w plecakach. Bomby w metrze zostały umieszczone w kubłach na śmieci. 

Krytyka: Brak zgody Tony'ego Blaira na oficjalne śledztwo. Osoby zainteresowane zamachami odkryły między innymi, że pociąg na jednej ze stacji metra, w której wybuchł ładunek został zniszczony od spodu co świadczyłoby o tym, że musiał tam zostać umieszczony o wiele wcześniej. Widać też, że bomb mogło być więcej. 

Rezultat: wzmocnienie nastrojów antyislamskich w Europie, wzmocnienie infiltracji i kontroli obywateli na terenie Wielkiej Brytanii, 



Zabicie Bin Ladena (2.05.2011) – przywódca organizacji, która miała wg oficjalnej wersji wydarzeń stać za atakami 11 września 2001 był poszukiwane przez całe 10 lat. 

Oficjalna wersja: Bin Ladena udało się wytropić a następnie zabić w willi w bogatej dzielnicy Abbottabadu niedaleko stolicy Pakistanu. Ciało zostało wrzucone do morza. Pojawiły się oskarżenia, że władze Pakistańskie wiedziały o pobycie Bin Ladena a nawet go wspierały. 

Krytyka: Brak ciała, sprzeczne informacje dot. przebiegu ataku. Zanim doszło do całej akcji od lat krążyły informacje o tym, że Bin Laden nie żyje od dawna i mógł zginąć jeszcze w 2001 roku podczas bombardowań w Afganistanie. Niedługo po atakach w katastrofie śmigłowca w Afganistanie zginęło wielu członków jednostki Navy SEALS, którzy brali udział w akcji zabicia przywódcy Al-Kaidy. 

Rezultat: sukces propagandowy tuż przed obchodami 10-tej rocznicy 11 września; celowe pogorszenie stosunków z Pakistanem, 



Zamachy w Norwegii 22 lipca 2011 

fot. N.Andersen
Oficjalna wersja: Działający w samotności, skrajny prawicowiec Andres Breivik podłożył ładunek wybuchowy pod rządowy budynek w Oslo a następnie przez nikogo nie zatrzymany udał się na wyspę Utøya, gdzie przy pomocy …. zastrzelił 69 osoby, głównie młodzież. 

Krytyka: Norweski zamachowiec z pozoru przypomina „samotnego wilka” zbliżonego do Timothy'ego McVeigha, jednak istnieje wiele wątpliwości co do tego czy faktycznie działał samodzielnie, tuż po zamachach pojawiały się informacje o dwóch osobach strzelających na wyspie. Ataki skierowane były na norweską Partię Ludową, która od pewnego czasu prowadziła aktywnie antyizraelską politykę. 

Rezultaty: spodziewany wzrost kontroli obywateli na terenie Europy 



Powyższe przykłady są tylko jednymi z najbardziej znanych akcji podejrzanych o działalność osób trzecich. Jest ich jeszcze bardzo wiele...

Zobacz także: 

środa, 20 lipca 2011

Spełnione proroctwo karcianej gry

Gry karciane należą chyba do najpopularniejszych gier ludzkości. Jednak oprócz czystej rozrywki od dawna towarzyszyło im coś więcej, coś na pograniczu magii i mistyki. Być może było to związane z tym, że tak wiele w grach karcianych zależy od losu, nad którym nie mamy zupełnie kontroli? Pochodzące z Chin karty zyskały ogromną popularność w Europie, gdzie również powstało wiele rodzajów gier wykorzystujących talie kart. Osobną historię mają słynne karty tarota, które we wprawnych rękach pozwalają przewidzieć przyszłość, odpowiedzieć na pytania dotyczące zarówno śmierci jak i miłości, ale też wiążą się z ryzykiem, gdyż są igraszką z nieznanymi siłami, które nieostrożnego gracza mogą kosztować duszę. 

W drugiej połowie XX wieku karty zyskały jeszcze jedno oblicze. Wraz z rosnącą popularnością gier RPG wielkim powodzeniem zaczęły się cieszyć gry karciane, które pozwalały wykorzystać potencjał fantastycznych światów. Wyobraźnia dwudziestowiecznych pisarzy oraz twórców systemów RPG musiała też, siłą rzeczy, powędrować w stronę wykorzystania krążących wśród ludzi podań, tajemnic i spisków. 

Tą fascynację tłumaczą słowa H.P. Lovecrafta, który stwierdził, że: „Najstarszą i najsilniejszą emocją towarzyszącą rodzajowi ludzkiemu jest strach, zaś najstarszym i najsilniejszym rodzajem strachu jest strach przed nieznanym.” 

Fascynacja strachem przyniosła wkrótce owoce. Zaczęły pojawiać się gry, takie jak popularny na przełomie lat 80-tych i 90-tych system „Wampir: Maskarada”, gdzie fani mogli dotknąć drugiego dna rzeczywistości, gdzie pod cienką warstwą ludzkiej cywilizacji zażarty bój toczą ze sobą krwiożercze istoty, które od tysiącleci sprawują rzeczywistą władzę nad światem. 


Największą jednak tajemnicę i najwięcej kontrowersji budzi przykład wydanej na początku lat 90-tych gry „Illuminati - the card game”. W sieci można znaleźć informacje, jakoby jeszcze podczas przygotowań do wydania tej gry, do siedziby jej twórcy - firmy Steve'a Jacksona, wtargnęło CIA i skonfiskowało cały jej nakład. Dopiero w wyniku wygranego procesu sądowego Jackson odzyskał możliwość jej wydania. Tego typu informacje krążą po sieci, ciężko je jednak jednoznacznie potwierdzić. Być może jest to chwyt marketingowy przygotowany przez wydawców gry, by zainteresować nią szerszą publiczność? Z samą grą wiąże się jednak o wiele większa tajemnica, którą ciężko wytłumaczyć zwykłym marketingiem. 

Twórcy gry całymi garściami czerpali z różnego rodzaju „teorii spiskowych”, wszystko to podlewając najprzeróżniejszymi legendami i literaturą fantastyczną. W ten sposób wśród organizacji, którymi mógł zarządzać gracz, są nie tylko Iluminaci, ale również UFO bądź też „Służalcy Cthulhu” („The Servants of Cthulhu”, zakon wyznawców pradawnych bóstw pochodzących z mitologii stworzonej przez wspomnianego już H.P. Lovecrafta). Cała gra miała od początku funkcjonować z lekkim przymrużeniem oka i zapewne jej popularność nie wyszłaby poza środowisko fanów gier karcianych i RPG, gdyby nie jedna rzecz... 

Otóż wiele kart w tej grze, jak się z czasem okazało, miało charakter iście proroczy. Najsłynniejsze są szczególnie dwie karty przedstawiające płonące wieże World Trade Center oraz Pentagon. Rysunki do złudzenia przypominają obrazy z ataków z 11 września 2001 roku. Nie wskazują co prawda, jak do tych zamachów doszło, jednak sam fakt, że ataki zostały przewidziane daje do myślenia. 

Nie są to zresztą jedyne kontrowersyjne karty. Na innej karcie możemy zobaczyć trupią czaszkę unoszącą się nad miastem z podpisem „Redukcja populacji” („Population reduction”) - wszystkich, którzy znają zagadnienie „chemtrails” czyli chmur zawierających toksyczne związki rozpylane na niebie podobieństwo nasunie się od razu. Wybuchające co jakiś czas, a podkręcane przez media histerie związane z kolejną mutacją tej lub innej grypy, wszędobylskie szczepionki – to również można znaleźć wśród kart Illuminati – „Centrum ds. kontroli chorób” („Center for Disease Control”). 

Jeszcze ciekawiej musi się prezentować spojrzenie na galerię kart w kontekście ostatnich wydarzeń na świecie. Nie brakuje w nich odniesień choćby do kryzysu wywołanego cenami nieruchomości („Savings and loan scam”, „Savings and loans”), sztucznego ratowania gospodarek a nawet pożerania kolejnych walut przez rosnący kryzys. Wielka ryba zjadająca kolejno jena, funta, w końcu dolara to wciąż kwestia przyszłości, ale czy faktycznie aż tak odległa? Do tego warto wymienić także kartę „Sterowanie rynkiem” („Market manipulation”) pokazującą kontrolę świata finansów nad budżetami państw. Wystarczy włączyć telewizor i posłuchać jak grecki kryzys wpływa na decyzje pozostałych państw strefy euro, by przekonać się, że również ta karta okazała się być proroczą. 

Ostatnio głośne stały się karty dotyczące tegorocznych wydarzeń. Na karcie „Fala przypływu” („Tidal wave”) wielka fala tsunami zalewająca ogromne miasto przypomina nam o skutkach wielkiego trzęsienia ziemi z 11 marca w Japonii. Jeszcze większe podobieństwo do rzeczywistych wydarzeń można dostrzec spoglądając na kartę zatytułowaną „Połączone katastrofy”(„Combined disasters”), gdzie widać spadającą wieżę zegarową. Wielu interpretatorów do marca bieżącego roku podejrzewało, że przedstawiają one jakąś wielką katastrofę jaka dotknie Londyn, a szczególnie angielski House of Parlament i Big Bena. Dopiero po tragedii jaka dotknęła Japonię zauważono, że zegar na karcie do złudzenia przypomina ten jaki znajdował się do niedawna w Tokio. Oczywiście oficjalne doniesienia podają, że trzęsienie ziemi na Pacyfiku i powstała w jego skutku ogromna fala tsunami były zjawiskami jak najbardziej naturalnymi, jednak wielu badaczy, w tym między innymi Benjamin Fulford twierdzą, że trzęsienie zostało wywołane sztucznie poprzez użycie HAARP, nowego rodzaju broni, umożliwiającej wywoływać trzęsienia ziemi przy użyciu pola magnetycznego.

Na temat planowanych ataków na Japonię pisałem już wcześniej >>>


Na koniec warto wskazać na inne karty, które przedstawiają tak znajome nam tematy jak wszczepianie pod skórę czipów czy wszechobecne kamery. Oczywiście istnieje również tak zwany ruch oporu („Resistance”), wśród których możemy zobaczyć między innymi hackerów. Gdy przypomnimy sobie o utworzonej przez „hackerów” stronie Wikileaks oraz aktywnej ostatnio grupie „Anonymous” możemy czuć się zaskoczeni? 

Gra „Iluminati: the Card Game”, chociaż w założeniu miała mieć przede wszystkim charakter rozrywkowy i jej celem było raczej wyszydzenie wielu tak zwanych teorii spiskowych, to jednak jak się finalnie okazało, sama stała się ich częścią. Największą tajemnicą jest to, skąd autorzy tak trafnie przewidzieli wydarzenia, które miały miejsce dopiero kilka lat po wydaniu gry. Oczywiście pewnych rzeczy można było się domyśleć, w jakiś sposób przewidzieć, ale czy na taką skalę i do tego tak trafnie? Najwyraźniej autorzy musieli się wcześniej wyposażyć w niezwykle dobrą szklaną kulę, dzięki której bez problemu mogli przewidzieć zdarzenia przyszłości. 

Oczywiście może być tez inne wytłumaczenie. Na pomoc przychodzi jedna z wielu podobnych stron, mianowicie www.itanimulli.com (proszę przeczytać od tyłu). Jest ona jak mrugnięcie do nas okiem – my wiemy, że o nas wiecie, ale nic z tym nie zrobicie. Podobną rolę może odgrywać także gra Iluminati – która mówi nam: „wiecie co planujemy, ale nic z tym nie możecie zrobić”. Może mało to optymistyczne, ale wiele obecnych na kartach przepowiedni wciąż czeka na realizację, czy jednak tego właśnie chcemy?

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf