Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BRICS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BRICS. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 września 2015

Ekonomiczne NATO, czyli czym są "Trzy wielkie trójki"?

Nazwa "ekonomicznego NATO" to określenie znane z ujawnionych maili byłej sekretarz stanu USA, Hilary Clinton, ma być ono sposobem na obronę porządku transatlantyckiego przed konkurującymi z nimi gospodarkami z grupy BRICS. Jednym ze sposobów na obronę przed nowym porządkiem mają być tajne porozumienia do jakich dotarli działacze z Wikileaks.




"Wielkie Trójki" to trzy wielkie porozumienia handlowe forsowane przez Stany Zjednoczone i Europę zupełnie niezależnie od Światowej Organizacji Handlu. Zdaniem Wikileaks są one tajne z konkretnych powodów. Mają być one bowiem kolejnym krokiem do stworzenia nowego międzynarodowego układu prawnego, który ma "pozwolić międzynarodowym korporacjom omijać lokalne sądy, regulacje ekologiczne, policję i regulację internetu, ograniczy także obostrzenia związane z badaniami genetycznymi i suwerenność prawną poszczególnych państw". Porozumienie "trzech trójek" ma być równocześnie próbą obejścia zyskujących na znaczeniu gospodarek państw 

BRICS (Brazylii, Rosji, Indii, Chin i RPA). 

Oto jakie porozumienia wchodzą w skład "wielkiej trójki":

1) TISA czyli Trade in Services Agreement jest uważana za największe, najgorsze i najbrzydsze z tych porozumień. Jest ono potajemnie negocjowane między 52 państwami stanowiącymi 3/4 światowego PKB, w tym 28 państw UE, Turcja, Meksyk, Kanada, Australia, Pakistan i Tajwan. 

2) TPP - Transpacific Partnership Agreement

3) TTIP - Transatlantic Trade and Investment Partnership - dostęp do treści tych porozumień pozostaje niejawny, według Wikileaks ma doprowadzić do uprzywilejowanej pozycji międzynarodowych korporacji. Jak twierdzi twórca serwisu Julian Assange "tajność TTIP kładzie się cieniem na przyszłość europejskiej demokracji. Pod płaszczykiem porozumienia na wolność zostaną wypuszczone prywatne interesy, których próbkę mieli okazję poznać mieszkańcy Grecji. TTIP wywrze wpływ na każdego Europejczyka, wmanewruje Europę w wieloletni konflikt z Azją"




środa, 5 listopada 2014

Czy bank AIIB stanie się przeciwwagą dla zachodnich instytucji finansowych?

Pod koniec października Chiny odebrały Zachodowi kolejny monopol. Tym razem uderzyły w jeden z jego najczulszych punktów, czyli w system bankowy tworząc własny odpowiednik Banku (już nie) Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego czy Azjatyckiego Banku Rozwoju, które zdaniem przedstawicieli nowo powstałej instytucji zdominowane są przez państwa najbogatsze i najlepiej rozwinięte (USA czy Japonia). 
 
fot. Xinhua
 

Asian Infrastructure Investment Bank (AIIB) z siedzibą w Pekinie utworzony został 24 października przez 21 sygnatariuszy. Będzie on dysponował kapitałem w wysokości ponad 100 miliardów dolarów, z których większość pochodzić będzie od rządów Chin oraz Indii. Pomysł utworzenie banku niezależnego od dominujących w świecie finansów sojuszników USA przedstawił w zeszłym roku chiński prezydent Xi Jinping. Głównym celem instytucji ma być finansowanie przedsięwzięć infrastrukturalnych w słabiej rozwiniętych państwach azjatyckich.

Wśród sygnatariuszy oprócz Chin i Indii znalazły się także: Kuwejt, Katar, Mongolia, Kazachstan, Pakistan, Nepal, Oman, Brunei, Kambodża, Myanmar, Laos, Malezja, Filipiny, Singapur, Sri Lanka, Uzbekistan, Tailandia i Wietnam. Zabrakło jednak Indonezji, Korei Południowej oraz Australii, których wycofanie się postrzegane jest jako skutek nacisków ze strony Stanów Zjednoczonych zaniepokojonych powstaniem banku.

Chińscy komentatorzy nie ukrywają, że opór ze strony USA spowodowany jest obawami związanymi z rosnącą rolą Pekinu, który ma ambicje stać się nie tylko wiodącą potęgą w Azji, ale też liczącym się globalnym mocarstwem. Matthew Goodman z Center for Strategic and International Studies skomentował powstanie takich organizacji jak BRICS czy AIIB jako "dowód na pierwsze liczące się instytucjonalne wyzwanie globalnemu porządkowi ekonomicznemu".
źródło: RT

sobota, 9 marca 2013

Hegemonia dolara dobiega końca? Dowiedz się, komu najbardziej na tym zależy

Ostatnio coraz częściej mówi się, że BRICS Development Bank może złamać hegemonię dolara. BRICS to określenie grupy państw rozwijających się: Brazylii, Rosji, Indii, Chin oraz Republiki Południowej Afryki. Kraje BRICS oficjalnie nie tworzą sojuszu politycznego ani też formalnego stowarzyszenia handlu. Celem tych państw jest (jedynie) stworzenie nowego systemu walutowego... Co wiemy dziś o planach krajów BRICS?

fot. ocioecohistory.files.wordpress.com
Określenie zostało po raz pierwszy użyte przez Jima O'Neill w publikacji pt. "Building Better Economic BRICs" opublikowanej w listopadzie 2001 roku, a następnie rozpowszechnione w 2003, dzięki ogłoszonej przez Goldman Sachs prognozie, że do połowy XXI wieku kraje te będą potęgami światowymi...

RPA ma szansę odegrać istotną rolę dla planowanego utworzenia banku BRICS. Wiele bowiem zależeć będzie od umiejętności negocjacyjnych prezydenta RPA Jacoba Zumy. Południowoafrykański minister Maite Nkoana-Mashabane podkreśla, że "choć RPA widzi ogromny potencjał w organizacji naszego banku, to wszystko zależy teraz od decyzji poszczególnych państw członkowskich grupy BRICS, czyli Brazylii, Rosji, Indii i Chin". 

Republika Południowej Afryki będzie gospodarzem piątego szczytu BRICS, który odbędzie się w Durbanie w dniach 26-27 marca. Na spotkaniu ma zostać podjęta decyzja o powołaniu międzynarodowego banku, który "chce być alternatywą dla współczesnej ekonomii i hegemonii amerykańskiego dolara". Chociaż RPA jest najmniejszą z gospodarek BRICS, to zdaniem specjalistów odegra decydującą rolę dla planowanego banku. Ekonomiści uważają, że w tym kraju funkcjonuje "wybitny sektor usług finansowych".

Dyplomaci i liderzy z krajów BRICS nie ujawniają jeszcze wszystkich szczegółów na temat proponowanego przez nich mechanizmu wymiany walut. Potencjalnie chodzi o działania, które mogłyby zagrozić dominacji dolara, osłabić euro i wpłynąć na wiele innych walut. 

Czy kraje grupy BRICS będą w stanie przełamać hegemonię dolara na świecie?
(fot. csmonitor.com)

Obecnie handel krajów BRICS jest wart więcej niż 300 bilionów dolarów, a docelowo ma wynieść 500 bilionów dolarów do roku 2015. Jest także nadzieja, że bank z kapitałem początkowym 50 miliardów dolarów będzie w stanie rywalizować z Bankiem Światowym i Międzynarodowym Funduszem Walutowym, które zdominowane są dziś przez ugruntowane gospodarki. 

Kraje BRICS zgromadzone zasoby przeznaczać będą na finansowanie projektów rozwojowych przede wszystkim w swoich krajach, ale nie wyklucza to wsparcia kierowanego i dla innych państw. Bank finansuje bowiem również projekty w krajach rozwijających się, które (póki co) są poza ligą BRICS.

Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA - te kraje znane jako BRICS przez najbliższe lata mają rozdawać karty w światowej gospodarce. Jednak tuż za nimi dynamicznie rozwijają się państwa z grupy pod roboczą nazwą "Next 11" (Jedenastu Wspaniałych). W klubie znalazło się jedenaście szybko rozwijających się państw: Bangladesz, Egipt, Indonezja, Iran, Meksyk, Nigeria, Pakistan, Filipiny, Korea Południowa, Turcja i Wietnam. Według ekonomistów, kraje te przejmą niebawem dorobek po grupie G8 i przez najbliższe pół wieku mają nadawać rytm światowej gospodarce (oczywiście razem z Brazylią, Rosją, Indiami, Chinami i RPA, czyli grupą BRICS).

Czy Waszym zdaniem hegemonia dolara zostanie przełamana? Jakie gospodarki w dzisiejszym świecie mają szanse wyznaczać kierunki dla nas wszystkich?


Źródła: stratrisks/telegraph/zerohedge

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/03/hegemonia-dolara-dobiega-konca-dowiedz.html

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf