Sektor więziennictwa jest w USA od dekad prywatny. Spółki działają jako rządowi podwykonawcy czerpiąc solidne zyski z kontraktów od sektora publicznego. Jednocześnie pozostają nieco w cieniu skupiając na zarobkach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korporacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korporacje. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 7 maja 2019
piątek, 3 sierpnia 2018
Największe firmy USA
Największe firmy USA, są blisko ze sobą powiązane. Poniższy diagram pokazuje które firmy i w jaki sposób się łączą.

3M (7 połączeń)
Zarząd firmy 3M ma 12 członków, w tym osoby takie jak emeryci dyrektorzy generalni Kroger i UPS oraz obecny dyrektor finansowy Microsoft.
Jeśli chodzi o członków zarządu, na pokładzie 3M znajduje się siedem osób, które mają połączenie z jedną z 50 dużych firm, w tym: Boeingiem, Coca-Colą, AbbVie, Proctor & Gamble, Amgen, Chevron i IBM.
Boeing (6 połączeń)
Zarząd Boeinga ma 13 członków, w tym CEO i prezesa Amgen oraz byłego szefa sztabu Białego Domu Ronalda Reagana (Kenneth Duberstein). Były dyrektor generalny Allstate i były dyrektor generalny Continental Airlines również zasiadają w zarządzie.
Ma sześć połączeń z innymi dużymi firmami amerykańskimi za pośrednictwem swojego zarządu, w tym: 3M, AbbVie, Amgen, Johnson & Johnson, US Bancorp i AT & T.
Amgen (6 połączeń)
Duża firma biofarmaceutyczna ma w zarządzie 13 osób, w tym CEO i prezesa Phillipsa 66, byłego dyrektora generalnego firmy Mattel oraz byłego dyrektora finansowego Walmart.
W sumie ma sześć osób, które służą również w innych zarządach: 3M, United Technologies, Apple, Boeing, Chevron i McDonald's.
Zdobywcy drugiego miejsca: (5 połączeń)
Inne silnie powiązane firmy to Walt Disney, Apple, Chevron, Exxon Mobil, IBM i Procter & Gamble - każdy z nich ma pięciu członków zarządu, którzy służą również innym 50 najlepszym korporacjom.
źródło: visualcapitalist.com
sobota, 2 kwietnia 2016
Sądowe problemy założyciela Blackwater
Eric Knight, twórca słynnego (lub niesławnego) Blackwater - największej prywatnej agencji ochroniarskiej ma kłopoty. Zasłynął jako założyciel firmy, która zdobyła ogromne wpływy i środki pieniężne na kontraktach zawieranych z rządem USA w Iraku, teraz jednak zainteresowało się nim bowiem FBI, które bada nielegalne transakcje jakich dopuścić się miał Knight.
wtorek, 15 września 2015
Ekonomiczne NATO, czyli czym są "Trzy wielkie trójki"?
Nazwa "ekonomicznego NATO" to określenie znane z ujawnionych maili byłej sekretarz stanu USA, Hilary Clinton, ma być ono sposobem na obronę porządku transatlantyckiego przed konkurującymi z nimi gospodarkami z grupy BRICS. Jednym ze sposobów na obronę przed nowym porządkiem mają być tajne porozumienia do jakich dotarli działacze z Wikileaks.
"Wielkie Trójki" to trzy wielkie porozumienia handlowe forsowane przez Stany Zjednoczone i Europę zupełnie niezależnie od Światowej Organizacji Handlu. Zdaniem Wikileaks są one tajne z konkretnych powodów. Mają być one bowiem kolejnym krokiem do stworzenia nowego międzynarodowego układu prawnego, który ma "pozwolić międzynarodowym korporacjom omijać lokalne sądy, regulacje ekologiczne, policję i regulację internetu, ograniczy także obostrzenia związane z badaniami genetycznymi i suwerenność prawną poszczególnych państw". Porozumienie "trzech trójek" ma być równocześnie próbą obejścia zyskujących na znaczeniu gospodarek państw
BRICS (Brazylii, Rosji, Indii, Chin i RPA).
Oto jakie porozumienia wchodzą w skład "wielkiej trójki":
1) TISA czyli Trade in Services Agreement jest uważana za największe, najgorsze i najbrzydsze z tych porozumień. Jest ono potajemnie negocjowane między 52 państwami stanowiącymi 3/4 światowego PKB, w tym 28 państw UE, Turcja, Meksyk, Kanada, Australia, Pakistan i Tajwan.
2) TPP - Transpacific Partnership Agreement
3) TTIP - Transatlantic Trade and Investment Partnership - dostęp do treści tych porozumień pozostaje niejawny, według Wikileaks ma doprowadzić do uprzywilejowanej pozycji międzynarodowych korporacji. Jak twierdzi twórca serwisu Julian Assange "tajność TTIP kładzie się cieniem na przyszłość europejskiej demokracji. Pod płaszczykiem porozumienia na wolność zostaną wypuszczone prywatne interesy, których próbkę mieli okazję poznać mieszkańcy Grecji. TTIP wywrze wpływ na każdego Europejczyka, wmanewruje Europę w wieloletni konflikt z Azją"
wtorek, 24 marca 2015
Plony większe niż GMO - czy kalifornijski farmer dokonal rewolucji w produkcji żywności?
Szalony naukowiec? A może jedynie uważny obserwator? Podczas gdy świat zastanawia się jak sprawić by plony były jeszcze bogatsze, Paul Kaiser po prostu uprawia swoje nieduże pole i osiąga ogromne zyski. Jak on to robi?
Paul Kaiser nie jest wielkim plantatorem, posiada jedynie liczące 8 akrów gospodarstwo, nie sprzyja mu też pogoda - pomimo, że Kalifornia zazwyczaj cieszy się niezwykle sprzyjającym rolnictwu klimatem, to jednak od kilku lat panuje tam susza, która niezwykle daje się we znaki lokalnym farmerom. Mimo warunków pogodowych zarobił on na swoich plonach kilkaset tysiecy dolarów a na jego farmę przyjeżdżają z daleka specjaliści by dowiedzieć się w czym tkwi jego tajemnica.
Na farmie Kaisera trudno by się było doszukiwać jakichkolwiek sztucznych nawozów czy tym bardziej modyfikowanej genetycznie roślinności. Wszystko opiera się na naturalnych składnikach i zwyczajnym... kompoście będącym niczym innym jak resztkami jedzenia i roślin. Najciekawsze jest jednak to, że Kaiser w ogóle nie plewi swoich upraw, zostawia w glebie korzenie poprzednio rosnących tam roślin a mimo wszystko gleba jest żyzna jak nigdzie indziej w okolicy! Na tym nie koniec, znalazł on także sposób na radzenie sobie z suszą i potrzebą ciągłego nawadniania. Woda w Kalifornii staje się co raz cenniejsza a rolnicy co raz więcej pieniędzy wydają na to by utrzymać swoje rośliny w dobrym stanie. Kaiser natomiast praktycznie wcale nie potrzebuje znaczących ilości wody, korzysta za to ze specjalnych akrylowych pokryw, które umieszcza na grządkach. Dzięki temu izoluje on glebę od promieni słonecznych, sprawia, że ta nie wysycha i oszczędza przy tym znaczące ilości wody.
Niedawno jego gospodarstwo odwiedzili przedstawiciele wielu organizacji rolniczych, szukali porad i pomysłów na to jak zwiększyć swoje własne plony. Sam bohater tego artykułu utrzymuje, że metody uprawy, które sprawią, że ludzie staną się samowystarczalni leżą tuż za rogiem, dzięki nim ludzie zapewnią sobie niezależność także ekonomiczną a co za tym idzie także społeczną. Czy można chcieć więcej?
środa, 17 września 2014
Niemiecki minister: Google powinno ujawnić swój algorytm
Globalny koncern Google powinien stać się bardziej transparentny i ujawnić algorytm jakiego używa do tworzenia rankingu stron - powiedział w wywiadzie dla "Financial Times" niemiecki minister sprawiedliwości.
![]() |
| Heiko Maas /fot. Wikipedia |
Zdaniem niemieckiego polityka Heiko Maasa Google powinno stać się bardziej przejrzyste dla użytkowników i doprowadzić do "uwolnienia" algorytmu na jakim oparta jest wyszukiwarka internetowego giganta. Zabrał on też głos w opisywanej niedawno na blogu "Kod Władzy" sprawie potencjalnego podziału Google jako firmy za dużej i tym samym ograniczającej konkurencję na rynku (przypomnijmy, że w Niemczech powstaje właśnie ustawa, która może mieć właśnie takie konsekwencje).
Maas stwierdził:
Takie rozwiązanie zawsze będzie ostatecznością. Mamy w tej chwili kilka prób podjętych w tej sprawie na poziomie zarówno państw jak i europejskim, wkrótce możemy się również spodziewać rozwiązań drogą sądową. Powiedziałbym raczej, że póki co nie osiągnęliśmy momentu, w którym musimy zacząć rozmawiać o podziale. Znacznie więcej sensu miałoby, również z punktu widzenia konkurencyjności i europejskiego rynku IT, jeśli udałoby się osiągnąć rozsądne porozumienie.
Czy owym "rozsądnym porozumieniem" miałoby być ujawnienie przez Google swojej największej tajemnicy? Zapewne gigant będzie się przed tym bronić jak tylko może, gdyż to właśnie fakt, że informacje o rankingach pozostają w sekrecie sprawia, że w wyszukiwarce pojawia się niewiele różnej maści SPAMu, który z pewnością by wrócił jeśli nagle każdy wiedziałby jak dostosować swoja stronę do oczekiwań wyszukiwarki. Cała sprawa może mieć też drugie dno i być kolejnym już ciosem zadawanym przez niemieckie władze firmom, które współpracowały z NSA, a których udział w procederze podsłuchiwania ujawnił Edward Snowden.
wtorek, 11 marca 2014
Jak zachować anonimowość w sieci?
![]() |
| fot. cybewarzone |
Kilka prostych rad pozwoli nieco lepiej zabezpieczyć naszą tożsamość i informacje o nas samych podczas surfowania po sieci.
Jakakolwiek aktywność w sieci pozostawia po sobie ślad, który wprawne instytucje są w stanie pozyskać i w razie potrzeby wykorzystać - wbrew pozorom nie muszą to być dane kompromitujące ani też numery i hasła do naszych kont bankowych. Historia wyszukiwań, przeglądanych stron dają ogromną wiedzę o zainteresowaniach, preferencjach, znajomościach oraz o miejscach, w których dany użytkownik się pojawia. To pozwala nakreślić dokładny profil osobowy takiego człowieka i w razie potrzeby wykorzystać tą wiedzę przeciwko niemu.
Doskonałym przykładem tego typu inwigilacji jest afera związana z ujawnieniem przez Edwarda Snowdena faktów na temat szeroko zakrojonej inwigilacji prowadzonej przez National Security Agency (NSA). Jak się bowiem okazuje NSA do swoich działań wykorzystywała również usługi oferowane przez prywatne firmy, które dawały jej dostęp do kodu źródłowego swoich aplikacji. Poniżej kilka rad przygotowanych przez autora bloga "How to Vanish":
Zmień przeglądarkę
Nie każda przeglądarka internetowa ma podobne parametry. Nie każda też jest bezpieczna. Przeglądarka domyślnie zapisuje historię przeglądania użytkownika, rejestruje odwiedziny i zapisuje pliki 'cookies'. Pod tym względem przeglądarki oparte na otwartym kodzie źródłowym (open source) zawsze będą bezpieczniejsze i pewniejsze - każdy znający się na tym programista może bowiem wejrzeć do tego kodu i sprawdzić czy w programie nie umieszczono przypadkiem dodatkowych "funkcji", które mogą zbierać więcej informacji niż byśmy sobie życzyli. Wystrzegać należy przede wszystkim komercyjnych produktów wydawanych przez wielkie korporacje, doświadczenie pokazało, że gotowe są one na współpracę z NSA.
Jakakolwiek aktywność w sieci pozostawia po sobie ślad, który wprawne instytucje są w stanie pozyskać i w razie potrzeby wykorzystać - wbrew pozorom nie muszą to być dane kompromitujące ani też numery i hasła do naszych kont bankowych. Historia wyszukiwań, przeglądanych stron dają ogromną wiedzę o zainteresowaniach, preferencjach, znajomościach oraz o miejscach, w których dany użytkownik się pojawia. To pozwala nakreślić dokładny profil osobowy takiego człowieka i w razie potrzeby wykorzystać tą wiedzę przeciwko niemu.
Doskonałym przykładem tego typu inwigilacji jest afera związana z ujawnieniem przez Edwarda Snowdena faktów na temat szeroko zakrojonej inwigilacji prowadzonej przez National Security Agency (NSA). Jak się bowiem okazuje NSA do swoich działań wykorzystywała również usługi oferowane przez prywatne firmy, które dawały jej dostęp do kodu źródłowego swoich aplikacji. Poniżej kilka rad przygotowanych przez autora bloga "How to Vanish":
Zmień przeglądarkę
Nie każda przeglądarka internetowa ma podobne parametry. Nie każda też jest bezpieczna. Przeglądarka domyślnie zapisuje historię przeglądania użytkownika, rejestruje odwiedziny i zapisuje pliki 'cookies'. Pod tym względem przeglądarki oparte na otwartym kodzie źródłowym (open source) zawsze będą bezpieczniejsze i pewniejsze - każdy znający się na tym programista może bowiem wejrzeć do tego kodu i sprawdzić czy w programie nie umieszczono przypadkiem dodatkowych "funkcji", które mogą zbierać więcej informacji niż byśmy sobie życzyli. Wystrzegać należy przede wszystkim komercyjnych produktów wydawanych przez wielkie korporacje, doświadczenie pokazało, że gotowe są one na współpracę z NSA.
Ukryj swoje IP
Numer IP pozwala z łatwością namierzyć lokalizację danego internauty, stąd użycie sieci Tor - ma on co prawda pewne wady, gdyż może być dość powolny, aleza to zapewnia w miarę wysoki poziom bezpieczeństwa i anonimowości podczas surfowania po sieci. Tor to nic innego jak system przekierowywania sygnału pomiędzy połączonymi komputerami, które znacznie utrudnia zlokalizowanie gdzie w rzeczywistości znajduje się nadawca.
Czy na pewno używasz bezpiecznej wyszukiwarki?
Według "How to Vanish" korporacyjne wyszukiwarki takie jak Bing czy Yahoo! to najmniej bezpieczne narzędzia w sieci. Gromadzą ogromne ilości danych o użytkownikach, teoretycznie w celach reklamowych, ale w rzeczywistości udostępniają je również NSA, stąd warto zainteresować się przeglądarkami alternatywnymi takimi jak: Startpage i DuckDuckGo obie nie zapisują danych wyszukiwania, nie gromadzą zatem wiedzy o tym co nas interesuje.
Płać w Bitcoinach
Zaletą Bitcoinów jest to, że portfele są anonimowe i dane zarówno zleceniodawcy jak i odbiorcy pozostaną anonimowe.
Wkrótce postaram się opublikować kilka innych porad, być może również czytelnicy bloga mają jakieś praktyczne porady?
czwartek, 10 października 2013
Kopalnie na asteroidach?
Rezygnacja przez NASA z lotów wahadłowców jest zapewne symbolem znamionującym koniec pewnego rozdziału w historii podboju kosmosu. Nie jest to jednak koniec samego podboju - w przestrzeń kosmiczną coraz śmielej spoglądają kolejne światowe potęgi, takie jak Japonia, Indie, Chiny czy Brazylia. Obok nich coraz pewniej zaczyna się czuć również sektor prywatny, który powoli zauważa, że na tym co znajduje się poza naszą planetą można bardzo konkretnie zarobić.
![]() |
| fot. space.com |
Jednym z pionierów wydaje się być amerykańska firma Planetary Resources, której celem jest eksploracja kosmosu na komercyjną skalę, ale również zachęcenie do niej zwykłych zjadaczy chleba. Firma zasłynęła niedawno pomysłem aby środki na swoje cele zebrać przy pomocy coraz popularniejszej metody crowdfundingu polegającej na kierowaniu zbiórki do anonimowych internautów, którzy nawet drobnymi kwotami mogą przyczynić się do rozwoju projektu. Dzięki ich pracy udało się stworzyć kilka niedużych urządzeń, które zostaną wykorzystane przez Planetary Resources. Ich pierwszym celem jest pas asteroid znajdujący się między Marsem a Jowiszem, a który skrywać może ogromne złoża cennych minerałów. Kto pierwszy je posiądzie może stać się bajecznie bogaty.
Przyjrzyjmy się zatem jakie urządzenia ma obecnie do dyspozycji PS:
Teleskop Arkyd 100 - pierwszy prywatny teleskop znajdujący się na niskiej orbicie Ziemi, jego celem jest badanie i typowanie najbardziej obiecujących asteroid,
Kolektor Arkyd 200 - jego celem będzie "dołączenie" do przelatujących asteroid i zgromadzenie jak największej ilości danych. Będzie on wystrzeliwany ze stacji znajdującej się na orbicie w kierunku asteroidy przemieszczającej się w bliskiej odległości od Ziemi.
Sonda Arkyd 300 - będzie wysyłana w kierunku asteroid znajdujących się w znacznej odległości od bazy, będzie on orbitować wokół kosmicznej skały i za pomocą laserowych czujników sondować jej właściwości.
Powyższe urządzenia służyć będą przede wszystkim gromadzeniu informacji, dopiero po ich uzyskaniu w kierunku najbardziej obiecujących asteroid wysyłane będą roboty, które rozpoczną wydobywanie cennych surowców.
Czy Waszym zdaniem prywatny sektor ma w ogóle szanse na wyprzedzenie państwowych projektów kosmicznych? A może czeka na nowy rodzaj wojen już w przestrzeni kosmicznej? Ciekaw jestem Waszych opinii.
źródło: PlanetaryResources
Przyjrzyjmy się zatem jakie urządzenia ma obecnie do dyspozycji PS:
Teleskop Arkyd 100 - pierwszy prywatny teleskop znajdujący się na niskiej orbicie Ziemi, jego celem jest badanie i typowanie najbardziej obiecujących asteroid,
Kolektor Arkyd 200 - jego celem będzie "dołączenie" do przelatujących asteroid i zgromadzenie jak największej ilości danych. Będzie on wystrzeliwany ze stacji znajdującej się na orbicie w kierunku asteroidy przemieszczającej się w bliskiej odległości od Ziemi.
Sonda Arkyd 300 - będzie wysyłana w kierunku asteroid znajdujących się w znacznej odległości od bazy, będzie on orbitować wokół kosmicznej skały i za pomocą laserowych czujników sondować jej właściwości.
Powyższe urządzenia służyć będą przede wszystkim gromadzeniu informacji, dopiero po ich uzyskaniu w kierunku najbardziej obiecujących asteroid wysyłane będą roboty, które rozpoczną wydobywanie cennych surowców.
Czy Waszym zdaniem prywatny sektor ma w ogóle szanse na wyprzedzenie państwowych projektów kosmicznych? A może czeka na nowy rodzaj wojen już w przestrzeni kosmicznej? Ciekaw jestem Waszych opinii.
źródło: PlanetaryResources
środa, 2 października 2013
Wielki wyciek ropy - morze zanieczyszczone bardziej niż myślano
Koncern naftowy BP został oskarżony o zaniżanie liczby baryłek ropy jakie dostały się do Zatoki Meksykańskiej podczas słynnego wycieku jaki miał miejsce w 2010 roku.
![]() |
| plama ropy widziana z kosmosu/fot. WikiCommons |
Wyciek ropy naftowej w Zatoce rozpoczął się na początku kwietnia 2010 roku po tym jak na platformie wiertniczej Deepwater Horizon doszło do wycieku a następnie wybuchu, w wyniku którego zginęło 11 osób a wiele innych zostało rannych. Sama platforma wkrótce zatonęła a ropa, która dostała się do wody doprowadziła do największej katastrofy ekologicznej w historii Stanów Zjednoczonych. Wyciek trwał do 12 lipca kiedy to na dno została spuszczona ważąca 75 ton kopuła, która zatamowała płynącą ropę. Zdaniem Briana Barra reprezentującego poszkodowane strony firma była nieprzygotowana na podobną sytuację i ignorowała ostrzeżenia o możliwym wycieku.
Wydarzenie to boleśnie odbiło się na wizerunku i omal nie doprowadziło BP do bankructwa powodując nagły spadek akcji koncernu na giełdzie w Londynie.
źródło: RT
.
sobota, 17 sierpnia 2013
Przemysł farmaceutyczny: czy liczy się tylko zysk?
Jednym z najbardziej mglistych obszarów współczesnej nauki są badanie genetyczne oraz farmakogenetyka. Dziedziny te dają wielką nadzieję dla ludzkiego zdrowia i "lepszego" rozwoju społeczeństwa. Jednak, tak jak i w wielu innych płaszczyznach, przedsięwzięcia tego typu nękane są przeciwstawnymi ideologiami politycznymi i filozoficznymi, a także żelazną już zasadą kierowania się interesami korporacyjnymi.
![]() |
| fot. media.insidecounsel.com |
Przemysł farmaceutyczny przez lata twierdził, że zaburzenie takie jak autyzm ma podłoże genetyczne, idąc nawet tak daleko, aby sugerować, że to "oni" jako pierwsi odkryli gen, który go wywołuje. Podobnie w zakresie zaburzeń psychicznych, takich jak np. schizofrenia, wysuwana jest teza o jej dziedziczeniu oraz względach genetycznych.
Zgodnie z jedną z teorii, genetyka wykorzystywana jest dziś do uzasadniania ograniczeń i kontroli populacji, autorytaryzmu i "władzy" elity nad masami. Wiele odkryć z jej dziedziny były i nadal są trzymane z dala od opinii publicznej, podczas gdy co bardziej "fantastyczne" odkrycia promowane są w mediach na szeroką skalę i wchodzą do codziennego dyskursu. To oczywiście nie jest przypadek.
Musimy zrozumieć najnowsze odkrycia i późniejsze konsekwencje dla osób fizycznych, firm farmaceutycznych i przemysłu zdrowia w ogóle. Najnowsze badania (skutecznie blokowane przez korporacje) pokazują, iż firmy farmaceutyczne mogą być odpowiedzialne za wzrost przemocy, samobójstw i urazów psychiczny u wielu członków populacji...
Czy Waszym zdaniem można zgodzić się z przedstawionymi powyżej tezami? Jaki cel przyświeca firmom farmaceutycznym, czy tylko zysk?
Źródła: abovetopsecret/cchrint/activistpost
Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
wtorek, 21 maja 2013
Na całym świecie nadchodzi podwodna gorączka złota!
Podwodne górnictwo, czyli "gorączka złota w głębinach" staje się faktem. Rosnące koszta surowców mineralnych oraz szybki postęp w technologii wydobywczej powodują "otwarcie się" dna morskiego na szeroką eksplorację. Eksperci alarmują, że nasze środowisko może jednak nie wytrzymać rosnącego tempa wydobycia cennych złóż. Czy mają rację?
![]() |
| fot. sea-technology.com |
Międzynarodowa Organizacja Dna Morskiego (ISA) opublikowała w zeszłym tygodniu opracowanie na temat "odpowiedzialnego wydobywania surowców z obszarów morskich". Firmy komercyjne rzekomo mają rozpocząć wydobycie w 2016 roku, jednak ISA już teraz uznała, że firmy nie wykazały należytych kompetencji i umiejętności.
Nauka podpowiada, że potencjał do wykorzystywania podmorskiej rezerwy surowców jest wyższy niż kiedykolwiek w historii. Zachętą dla podmorskiego górnictwa są rosnące ceny metali, wysoka rentowność przedsiębiorstw górniczych, kończące się lądowe złoża niklu, miedzi i kobaltu, a także nowe maszyny, które wykorzystywane są do przetwórstwa bogatych skał z dna morskiego. Chiny już zaprojektowały stację podwodną (wielkości hotelu) z napędem jądrowym.
Podwodne górnictwo realizowane ma być na Atlantyku, Oceanie Indyjskim i Pacyfiku. Licencjobiorcy ISA to dobrze znani giganci przemysłowi, w tym Lockheed Martin (amerykański koncern zbrojeniowy, jeden z „wielkiej piątki” amerykańskiego przemysłu obronnego). ISA zapewnia, że kraje rozwijające się będą otrzymywać część zysków z działalności wydobywczej realizowanej pod jego auspicjami.
Pomimo trwających przygotowań i "uspokajającego głosu koncernów", liczni eksperci kwestionują, czy górnictwo na obszarze dna morskiego powinno być w ogóle dozwolone. Jon Copley z Uniwersytetu Southampton stwierdził: "nie sądzę, że jesteśmy właścicielami oceanu w tym sensie, że możemy robić z nim co chcemy. To obszar nienależący do żadnego z państw i taki status quo powinien zostać zachowany".
Czy świat w końcu zdał sobie sprawę, że nasze zasoby są ograniczone? Obecnie "schodzimy" z lądu pod wodę, czy kolejnym krokiem będzie górnictwo w kosmosie?
Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
piątek, 11 stycznia 2013
W co gra przemysł farmaceutyczny? O tym nie usłyszysz w mediach
Jednym z najbardziej mglistych obszarów współczesnej nauki są badanie genetyczne oraz farmakogenetyka. Dziedziny te dają wielką nadzieję dla ludzkiego zdrowia i "lepszego" rozwoju społeczeństwa. Jednak, tak jak i w wielu innych płaszczyznach, przedsięwzięcia tego typu nękane są przeciwstawnymi ideologiami politycznymi i filozoficznymi, a także żelazną już zasadą kierowania się interesami korporacyjnymi.
![]() |
| fot. pinterest.com |
Musimy być bardzo ostrożni, kiedy przyglądamy się promowanym dziś programom badawczym i zasadom dokonywania odkryć w nauce, zwłaszcza w takich dziedzinach jak genetyka czy farmakogenetyka.
Przemysł farmaceutyczny przez lata twierdził, że zaburzenie takie jak autyzm ma podłoże genetyczne, idąc nawet tak daleko, aby sugerować, że to "oni" jako pierwsi odkryli gen, który go wywołuje. Podobnie w zakresie zaburzeń psychicznych, takich jak np. schizofrenia, wysuwana jest teza o jej dziedziczeniu oraz względach genetycznych. Jednak bliższa analiza dowodów, która powinna rzekomo wspierać te fakty, pokazuje wnioski dokładnie odwrotne. W rzeczywistości, większość tego typu chorób i zaburzeń ma charakter środowiskowy, są wywoływane chemicznie lub w wyniku osobistej "historii" doświadczeń.
Zgodnie z jedną z teorii, genetyka wykorzystywana jest dziś do uzasadniania ograniczeń i kontroli populacji, autorytaryzmu i "władzy" elity nad masami. Wiele odkryć z jej dziedziny były i nadal są trzymane z dala od opinii publicznej, podczas gdy co bardziej "fantastyczne" odkrycia promowane są w mediach na szeroką skalę i wchodzą do codziennego dyskursu. To oczywiście nie jest przypadek.
Musimy zrozumieć najnowsze odkrycia i późniejsze konsekwencje dla osób fizycznych, firm farmaceutycznych i przemysłu zdrowia w ogóle. Najnowsze badania (skutecznie blokowane przez korporacje) pokazują, iż firmy farmaceutyczne mogą być odpowiedzialne za wzrost przemocy, samobójstw i urazów psychiczny u wielu członków populacji.
Wszystko to za sprawą m.in. na pozór tajemniczo brzmiących enzymów typu CYP450, które wiązane są z produktami farmaceutycznymi. Konsekwencją tego jest nadmierne prawdopodobieństwo działań niepożądanych, co gorsza nie do końca możliwych do przewidzenia. Jedna z hipotez próbuje uzasadniać wzrost przemocy i przestępczości w USA poprzez wprowadzanie na amerykański rynek powszchnie dostępnych leków, których skutki uboczne nie są kontrolowane. Oczywiście taki poziom wiedzy nie może być reprezentatywny dla całej populacji, to byłoby sprzeczne z interesami największych graczy przemysłu farmaceutycznego.
Czy Waszym zdaniem można zgodzić się z przedstawionymi powyżej tezami? Jaki cel przyświeca firmom farmaceutycznym, czy tylko zysk?
środa, 10 października 2012
Zarobić na epidemii
– Tak. Mam pewien pomysł. Otóż moglibyśmy zaproponować, przedstawiając plan realizacji, konkretną dwustopniową wersję.
– Co masz na myśli?
– Chciałbym posłużyć się kontrowersjami, jakie narosły wokół naszej koncepcji i wymagana jest pewna zmiana.
– Zaraz, wczoraj oznajmiłam im, że nie zgadzamy się na żadne modyfikacje.
– Wczoraj nie wiedzieliśmy tego, co wiemy dziś. Ale oczywiście powinniśmy znaleźć jakiś inny argument. W nowej sytuacji zaproponujemy, iż w pierwszym etapie powstanie zwykła instalacja obronna, a dopiero w drugim etapie zasadnicza instalacja.
– To wymaga, poza znalezieniem wiarygodnego argumentu, jeszcze dodatkowych środków, których nie mamy.
– To bezsporne, ale mam pewien pomysł. Proponowałbym, by takim argumentem była
informacja o przygotowywanym negatywnym stanowisku Chin i w konwencji, problemach gospodarczych. Trudno zlekceważyć taką postawę.
– Tak sądzisz? –zastanowiła się kobieta.
– Owszem, proszę im powiedzieć, że taką informację otrzymaliśmy w nocy. A to już argument, nad którym wszyscy się poważnie zastanowią.
– Być może. W końcu ważny jest nie tylko sam powód, ale i forma przedstawienia go, a z tym sobie poradzę.
– Jestem tego pewien. – Mężczyzna uśmiechnął się.
– Pozostanie nam jeszcze problem, jak znaleźć środki finansowe.
– Właśnie. Jak już wspomniałem, mam pewien pomysł. Dosyć śmiały, muszę to zastrzec od razu.
– Jestem bardzo ciekawa – powiedziała życzliwie.
– Otóż, moglibyśmy uzyskać te środki od koncernów farmaceutycznych.
– Od koncernów farmaceutycznych? – powtórzyła ze zdziwieniem.
– Tak. Wprowadzilibyśmy, zgodnie z moim zamysłem, specjalne obciążenie podatkowe, ze względu na wzrost obrotów firm farmaceutycznych spowodowanych zamówieniami rządowymi.
– A czy to w efekcie nie bilansuje tych środków?
– Nie, po pierwsze pochodzą one z różnych funduszy. Przychód z dodatkowych podatków może iść na sfinansowanie programu obronnego, a zamówienia będą finansowane z funduszy zdrowia. Poza tym, planowany duży wzrost przychodów koncernów nastąpi poprzez sprzedaż farmaceutyków innym krajom. Otóż, mogę założyć, iż uda nam się spowodować tak duże zainteresowanie zakupami, że zarządy firm w najmniejszym stopniu nie będą protestować przeciwko rządowym, nałożonym na nich zobowiązaniom.
– Myślisz, że taka sytuacja jest możliwa? Nie słyszałam jeszcze przypadku spokojnego przyjęcia zwiększenia obciążeń podatkowych.
Mężczyzna przełknął łyk whisky.
– Mój plan zakłada wywołanie pandemii choroby, która stanie się postrachem na całym świecie.
– Co?! To brzmi jak żart! Nikt nie zgodzi się na wywołanie światowej paniki! To niemożliwe!
– Nie jestem pewien… – mężczyzna uśmiechnął się. – Otóż, nie myślę w żadnym przypadku o jakiejś ciężkiej chorobie. Niby nic ważnego, ale wykorzystując media, które rzucają się na każdą sensację… Myślę, że zrobią za nas całą robotę. Przewiduję, że koncerny farmaceutyczne wymyślą jakąś nieszkodliwą
szczepionkę i zarobią na tym krocie. A skoro zarobią, pozwolą zabrać sobie część dobrowolnie.
– To szokujący plan – kobieta zamyśliła się.
Milczeli oboje przez chwilę.
– Wiesz, to być może absurdalne, ale to proste i zarazem genialne.
– Tak? Cieszę się, że mogłem się przydać.
Kobieta spojrzała na zegarek. Uśmiechnęła się.
– Musimy kończyć. Myślę, że po przedstawieniu twojego pomysłu uzyskam ich pełną akceptację. Tym bardziej, że zapewne każdy z nich będzie zastanawiał się od teraz, jak, wykorzystując swoje możliwości, zarobić na tej, jak to wymyśliłeś, epidemii. Jesteś niezwykle utalentowanym człowiekiem.
Tajemnica Czternastej Bramy, fragment rozdziału 24. Książkę możesz zamówić na stronie autora
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Korporacje potężniejsze niż państwa?
Przykład Apple Inc. dowodzi, że ponadnarodowe korporacje odgrywają coraz donioślejszą rolę na arenie międzynarodowej. Amerykański gigant z Kalifornii tylko w ostatnim tygodniu stał się najbardziej wartościową firmą niż jakakolwiek inna w historii. Wygrał także bezprecedensowy wyrok, który zdeterminuje rozwój rynku nowoczesnych technologii na najbliższe lata.
![]() |
| fot. netdna-cdn.com |
Apple zatrudnia obecnie ponad 50 000 pracowników na całym świecie, a jego roczna sprzedaż w samych tylko Stanach Zjednoczonych wynosi średnio 50 miliardów dolarów. Korporacja działa obecnie w wielu państwach na całym globie, zarówno poprzez swoje przedstawicielstwa jak i przez placówki zajmujące się wytwarzaniem markowych produktów.
W minionym tygodniu Apple stało się warte więcej niż jakakolwiek inna firma w historii (detronizując tym samym Microsoft Corporation). Ceny akcji zostały napompowane pogłoskami o innowacyjnych nowych produktach, co dało całkowitą wartość na rekordowym poziomie. Według wyceny giełdowej gigant osiągnął wartość 623 miliardów dolarów (!). To budżet jakiego pozazdrościć może niejedno państwo (już w marcu br. CNN na swoich stronach zamieściło komunikat „Apple jest warte więcej niż Polska!”).
Silną pozycję „firmy z jabłkiem” ugruntował bezprecedensowy wyrok, który w ostatnią sobotę zapadł na korzyść Apple (chodzi o innowacyjną technologię Apple'a wykorzystaną przy tworzeniu iPhone'a i iPada). Korporacja wygrała ponad 1 miliard dolarów w jednej z największych spraw patentowych ostatniej dekady. Przegranym i zobowiązanym do zapłaty jest południowokoreański Samsung. Koreański koncern będzie musiał wprowadzić istotne zmiany do swoich produktów, a każda kolejna firma będzie musiała bardzo się starać, aby ich urządzenia nie przypominały tych od Apple'a.
Ważniejszą sprawą od kary finansowej jest jednak przyszłość rynku nowych technologii. Wiele firm oskarża dziś Apple o nadużywanie prawa i "patentowanie czego tylko się da" ze szkodą dla ogólnej twórczości człowieka i wolności w tym zakresie.
Na naszych oczach rodzą się dziś korporacje o niewyobrażalnych wręcz budżetach, działające na całym świecie, zatrudniające tysiące osób i gwardie najlepszy prawników zdolnych poświęcić wszystko dla wygrania sprawy... Czy Waszym zdaniem ponadnarodowe korporacje zaczną z czasem zagrażać instytucji państwa? A może w ogóle ją zastąpią?
poniedziałek, 16 lipca 2012
Facebook połączy się z Twoim bankiem? To możliwe!
Gdzie są granice naszej prywatności? Czy oprócz śledzenia naszej aktywności przyszedł czas na dokonywane przez nas transakcje? Już wkrótce możemy się o tym przekonać, gdyż Facebook testuje obecnie specjalną aplikację mającą pomagać przy przeprowadzaniu transakcji.
![]() |
| fot. nwogen/sxc.hu |
Według doniesień portalu CNN Money nowa aplikacja jest obecnie w fazie beta testów. Przy jej zastosowaniu wszelkie operacje pieniężne staną się za pośrednictwem Facebooka równie łatwe jak wysłanie wiadomości czy dodanie nowego zdjęcia do swojego albumu. W ten sposób uproszczone zostaną metody transferu pieniędzy i rozliczeń między internautami.
piątek, 6 lipca 2012
Afryka w neokolonialnych kleszczach
"Stwierdzam, że jesteśmy pierwszą rasą na świecie, i że im więcej świata zasiedlamy tym lepiej dla ludzkiej rasy... Jeśli Bóg istnieje, myślę że oczekiwałby ode mnie bym pomalował Brytyjską Czerwienią tak dużą część mapy Afryki jak to tylko możliwe"
Kontynent afrykański bardzo często przedstawiany jest jako obszar nieustannych wojen, głodu i epidemii. Za źródło dotykających Afryki plag często obwinia się lata kolonializmu, kiedy to europejskie mocarstwa dokonały jej podziału na strefy swoje strefy wpływów. Kontrolowane przez setki lat terytoria wybiły się na niepodległość względnie niedawno, większość z nich podczas rozłożonego w czasie procesu dekolonizacji mającego miejsce po II Wojnie Światowej. W myśl pochodzącego z Ghany polityka i działacza ruchu panafrykańskiego Kwame Nkrumaha, który stwierdził kiedyś, że "najlepszą metodą by nauczyć się jak być niepodległym i suwerennym państwem jest bycie niepodległym i suwerennym państwem" kolejne państwa na Czarnym Lądzie ogłaszały niezależność od swoich metropolii. Czy oznaczało to jednak zupełnie wyparcie zewnętrznych wpływów z kontynentu?
W recenzowanym niedawno na tym blogu filmie "Ambasador" Madsa Brügera, mogliśmy od środka zobaczyć jakie stosunki panują w jednym w tamtejszych państw. Reżyser podając się za dyplomatę wyruszył do Republiki Środkowoafrykańskiej gdzie potajemnie spotykał z przedstawicielami tamtejszego świata polityki i biznesu. Bardzo interesująca była szczególnie wypowiedź ówczesnego ministra do spraw bezpieczeństwa wewnętrznego, z pochodzenia Francuza i byłego żołnierza Legii Cudzoziemskiej, który stwierdził, że pomimo oficjalnej rezygnacji z kontroli nad tymi terenami Paryż wciąż ma dużo do powiedzenia w swoich byłych koloniach, co więcej w jego interesie jest aby nigdy nie powstał tam silny i niezależny rząd.
Spójrzmy teraz na kilka bardzo interesujących map prezentujących strefy wpływów i wielkie koncerny operujące w Afryce (wszystkie mapy pochodzą ze strony iran-resist.org):
Mapa 1: Na mapę naniesiono istniejące strefy wpływów państw,
które miały w Afryce największe kolonie: Francji (na niebiesko) i
Wielkiej Brytanii (na czerwono). Do tego dodane zostały linie
określające wpływy USA a także wielkość oraz obszary występowania
najcenniejszych złóż:
- ropy naftowej (żółte koła),
- gazu (niebieskie koła),
- węgla (różowe koła),
- uranu (brązowe koła),
![]() |
| mapa 1: wpływy kolonialne |
Mapa 2: Poniżej zaznaczone zostały brytyjskie firmy działające na kontynencie. Z Wielkiej Brytanii pochodzi najwięcej koncernów operujących w Afryce, jak widać, szczególnie po lokalizacji koncernu BP, często pokrywa się to z terytoriami byłych kolonii (RPA, Rodezja).
![]() | |||
| mapa 2: obecność koncernów brytyjskich |
Mapa 3: Obecność chińska, zarówno pod względem biznesowym jak i militarnym z roku na rok staje się coraz bardziej dostrzegalna. Chińczycy dostarczają afrykańskim rządom technologię i sprzęt wojskowy, budują fabryki i wydobywają surowce.
![]() | ||||
| Mapa 3: chińska ekspansja |
Mapa 4: Nałożone na siebie miejsca aktywności firm brytyjskich, francuskich oraz chińskich. Interesujące, że Francję reprezentuje w Afryce tylko jedna firma (Total), z mapy wynika, że dawne strefy kolonialnych wpływów nie zawsze pokrywają się z obecnym obszarem działalności poszczególnych koncernów.
![]() | ||
| Mapa 4: koncerny energetyczne |
Mapy 5&6 prezentują nam główne strefy wpływów Chin i USA. Dominium amerykańskie idzie z dwóch kierunków - od południowego zachodu obejmując między innymi Deltę Nigru a także od północnego wschodu, przede wszystkim krajów arabskich i Kanału Sueskiego. Obszary działania Chin są według tej mapy o wiele szersze i prowadzą z reguły ze wschodu na zachód, co ciekawe jedna linia prawie że pokrywa się z obszarem działania Amerykanów (nie obejmuje większość terytorium Ghany).
![]() |
| Mapa 5: strefy wpływów USA i ChRL |
![]() |
| Mapa 6: Strefy wpływów USA i aktywność koncernów amerykańskich |
Mapa 7: Na koniec interesująca mapa przedstawiająca obszar występowania ludności muzułmańskiej. Mapa została sporządzona przez Irańczyków, zrozumiałym jest więc, że szczególnie interesują ich tereny zajmowane przez ich współwyznawców.
![]() |
| Mapa 7: Obszary występowania złóż z nałożoną mapą populacji muzułmańskiej |
piątek, 22 czerwca 2012
Sprzedawcy tożsamości
![]() |
| fot. as012a2569/sxc.hu |
Tajemnicze, mające swoją siedzibę na amerykańskiej prowincji przedsiębiorstwo zajmuje się handlem informacjami dotyczącymi tożsamości użytkowników sieci.
Na blogu "Kod Władzy" bardzo często poruszany jest problem rosnącej inwigilacji w sieci. Regularnie docierają do nas doniesienia o kolejnych skandalach związanych z naruszaniem przez internetowych gigantów prywatności użytkowników. Gromadzone o nas dane to bezcenne informacje dostarczające umiejętnemu analitykowi wiedzy na temat naszych upodobań, słabości, w końcu modeli zachowań. Czy jednak zastanawialiście się kiedyś co dzieje się z tymi informacjami?
środa, 20 czerwca 2012
Czy wielki producent GMO zapłaci 7,5 miliarda dolarów?
![]() |
| fot. johnnyberg/sxc.hu |
Proces został wytoczony przez przedstawicieli grona 5 milionów brazylijskich farmerów, których od 2004 firma zmuszała do wnoszenia ogromnych opłat od corocznych zbiorów, w których wykorzystywano nasiona pochodzące z upraw ze wcześniejszych lat. Wszystko za sprawą praw patentowych do kodu genetycznego zmodyfikowanych roślin, których Monsanto jest właścicielem, jej zdaniem każdorazowe "odnowienie" zbiorów powinno wiązać się z uiszczeniem opłaty.
niedziela, 17 czerwca 2012
Iluzja wyboru - kto tak naprawdę rządzi mediami?
Żyjemy w czasach wolności słowa i wolnych mediów. Prawda? Gdyby ktoś miał wątpliwości jak wygląda współczesny świat mediów to warto przyjrzeć się infografice stworzonej przez internautę Jasona z Frugal Dad. Dotyczy ona rzecz jasna rynku amerykańskiego jednak czy podobne mechanizmy nie zaszły także w innych krajach, w tym w Polsce?
Drobna uwaga - ta infografika opiera się na danych sprzed roku i w międzyczasie doszło do nieznacznych przetasowań na rynku, nie zmienia to jednak sensu przekazu.
Zobacz także: Światową gospodarkę kontroluje 147 przedsiębiorstw
środa, 11 kwietnia 2012
Osaczeni
Za miesiąc rozpocznie się kolejna, dziewiąta już edycja festiwalu filmowego Planete+ Doc Film Festiwal, podczas którego po raz pierwszy przyznana zostanie również specjalna nagroda przyznawana przez jury kilku zaproszonych blogerów. Mam przyjemność być jednym z nich. Przyjemność, bo to bardzo dobry festiwal.
Od organizatorów, w ramach rozgrzewki, otrzymałem film Richarda Brouillette'a „Osaczeni: Demokracja w sidłach neoliberalizmu”. Chciałbym się podzielić kilkoma refleksjami na jego temat zachęcając do jego obejrzenia.
W dużym uproszczeniu, dokument jest oceną negatywnych skutków, pozornie postępowej idei określanej mianem neoliberalizmu. W rzeczywistości, zdaniem komentatorów, terroryzującej rozwój cywilizacji odmiennej bardzo od postępowej w ich opinii, idei liberalnej.
W filmie wypowiada się wielu, głównie francuskojęzycznych intelektualistów dzielących się z widzem swoimi przemyśleniami dotyczącymi omawianych zjawisk. Wśród niech możemy zobaczyć takie czołowe postaci ruchu alterglobalistycznego jak choćby Noam Chomsky, Michel Chossudovsky czy Ignacio Ramonet. Chociaż całość filmu skonstruowana jest w dość jednoznacznej, bardzo krytycznej wobec neoliberalizmu tonacji to jednak należy podkreślić, że autor pozwolił się wypowiedzieć w omawianych kwestiach jej sympatykom (czy może ściślej: sympatykom libertarianizmu), takim jak Jean-Luc Migue czy Martin Masse.
Od organizatorów, w ramach rozgrzewki, otrzymałem film Richarda Brouillette'a „Osaczeni: Demokracja w sidłach neoliberalizmu”. Chciałbym się podzielić kilkoma refleksjami na jego temat zachęcając do jego obejrzenia.
W dużym uproszczeniu, dokument jest oceną negatywnych skutków, pozornie postępowej idei określanej mianem neoliberalizmu. W rzeczywistości, zdaniem komentatorów, terroryzującej rozwój cywilizacji odmiennej bardzo od postępowej w ich opinii, idei liberalnej.
W filmie wypowiada się wielu, głównie francuskojęzycznych intelektualistów dzielących się z widzem swoimi przemyśleniami dotyczącymi omawianych zjawisk. Wśród niech możemy zobaczyć takie czołowe postaci ruchu alterglobalistycznego jak choćby Noam Chomsky, Michel Chossudovsky czy Ignacio Ramonet. Chociaż całość filmu skonstruowana jest w dość jednoznacznej, bardzo krytycznej wobec neoliberalizmu tonacji to jednak należy podkreślić, że autor pozwolił się wypowiedzieć w omawianych kwestiach jej sympatykom (czy może ściślej: sympatykom libertarianizmu), takim jak Jean-Luc Migue czy Martin Masse.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























