Pokazywanie postów oznaczonych etykietą iluminaci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą iluminaci. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lipca 2020

Sprawa Epsteina: ginie syn sędziny a następnie jego zabójca zostaje znaleziony martwy

Sprawa Jeffreya Epsteina - człowieka o szerokich koneksjach i niezwykle poważnych zarzutach, którego tajemniczy zgon został uznany za "samobójstwo", choć mało kto w nie wierzy. Sprawa Epsteina i powiązanej z nim siatki pedofilów bynajmniej nie została zakończona wraz z jego śmiercią. Temat dalej bada amerykańska prokuratura a wkrótce miał się odbyć pierwszy proces. 

Sprawę przydzielono sędzinie z New Jersey, Esther Salas zaledwie kilka dni temu, jednak w ubiegłą niedzielę ok godziny 17 do jej domu w Nowym Brunszwiku zadzwonił dzwonek. Po drugiej stronie stał ktoś kto wyglądał na kuriera firmy FedEx. Drzwi otworzył 20-letni syn sędziny, Daniel Anderl. Napastnik od razu otworzył ogień zabijając chłopaka i ciężko raniąc jego ojca, 63-letniego Marka Anderla po czym zbiegł. 


Według doniesień mediów sędzina nie dostawała żadnych pogróżek, nikt nie spodziewał się ataku. Salas sprawę przydzielono zaledwie kilka dni wcześniej. Tożsamość zabójcy FBI i biuro szeryfa udało się wkrótce ustalić, miał nim być mężczyzna, który jako obrońca prowadził sprawę przed Salas w 2015, w jego samochodzie znaleziono przesyłkę z logo FedEx i adresem sędziny. Jednak on sam już nie żył. Przyczyny śmierci badają służby. 


Czy samobójstwo przy takiej sprawie wchodzi w ogóle w grę? 

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Ukryte symbole w teledysku Michaela Jacksona

Z osobą "króla muzyki pop" wiąże się wiele teorii, jedną z najbardziej fascynujących jest ta dotycząca iluminatów w przemyśle muzycznym a szczególnie ukryty przekaz jaki można znaleźć w mało znanej, znacznie dłuższej wersji teledysku "Black&White". 



piątek, 3 listopada 2017

Chcesz wiedzieć kto jest członkiem Illuminati?

Ujawnienie wycieku Illuminati: Pełna lista obecnych członków tajnego towarzystwa, które są eksponowane jako "Komitet 300".



Członek Ex Illuminati opublikował listę członków Iluminatów.

Wysoki rangą członek Illuminati, który spędził 47 lat na wysokiej pozycji z elitarnym tajnym stowarzyszeniem, mówi, że chce ujawnić wszystko o planach tajnego stowarzyszenia, po tym jak wszystko stało się dla niego "zbyt duże, by to znieść".

Członkostwo w Illuminati lub Komitetu 300, zawsze pozostało tajemnicą, a chociaż założenia zostały podjęte odnośnie tego, kim są członkowie,


Królowa Elżbieta II
Abdullah II of Jordan
Kerry, John Forbes
Abramovich, Roman Arkadyevich
King, Mervyn
Ackermann, Josef
Kinnock, Glenys
Adeane, Edward
Kissinger, Henry
Agius, Marcus Ambrose Paul
Knight, Malcolm
Ahtisaari, Martti Oiva Kalevi
Koon, William H. II
Akerson, Daniel
Krugman, Paul
Albert II Koburg
Kufuor, John
Lajolo, Giovanni
Aleksander Karadziordziewić
Lake, Anthony
Ludwik Alfons Burbon
Lambert, Richard
Amato, Giuliano
Lamy, Pascal
Anderson, Carl A.
Landau, Jean-Pierre
Andreotti, Giulio
Laurence, Timothy James Hamilton
Andrew (Prince) – Duke of York
Leigh-Pemberton, James
Anne – Princess Royal
Leka, Crown Prince of Albania
Anstee, Nick
Leonard, Mark
Ash, Timothy Garton
Levene, Peter – Baron Levene of Portsoken
Astor, William Waldorf – 4th Viscount Astor
Leviev, Lev
August, Ernst – Prince of Hanover
Levitt, Arthur
Aven, Pyotr
Levy, Michael – Baron Levy
Balkenende, Jan Peter
Lieberman, Joe
Ballmer, Steve
Livingston, Ian
Balls, Ed
Loong, Lee Hsien
Barroso, José Manuel
Lorenz (Prince) of Belgium, Archduke of Austria-Este
Beatrix (Queen)
Louis-Dreyfus, Gérard
Belka, Marek
Mabel (Princess) of Orange-Nassau
Bergsten, C. Fred
Mandelson, Peter Benjamin
Berlusconi, Silvio
Manning, Sir David Geoffrey
Bernake, Ben
Margherita – Archduchess of Austria-Este
Bernhard (Prince) of Lippe-Biesterfeld
Margrethe II Denmark
Bernstein, Nils
Martínez, Guillermo Ortiz
Berwick, Donald
Mashkevitch, Alexander
Bildt, Carl
Bischoff, Sir Winfried Franz Wilhen “Win”
McDonough, William Joseph
Blair, Tony
McLarty, Mack
Blankfein, Lloyd
Mersch, Yves
Blavatnik, Leonard
Michael (Prince) of Kent
Bloomberg, Michael
Michael of Romania
Bolkestein, Frits
Miliband, David
Bolkiah, Hassanal
Miliband, Ed
Bonello, Michael C
Mittal, Lakshmi
Bonino, Emma
Moreno, Glen
Boren, David L.
Moritz – Prince and Landgrave of Hesse-Kassel
Borwin – Duke of Mecklenburg
Murdoch, Rupert
Bronfman, Charles Rosner
Napoléon, Charles
Bronfman, Edgar Jr.
Nasser, Jacques
Bruton, John
Niblett, Robin
Brzezinski, Zbigniew
Nichols, Vincent
Budenberg, Robin
Nicolás, Adolfo
Buffet, Warren
Noyer, Christian
Bush, George HW
Ofer, Sammy
Cameron, David William Donald
Ogilvy, David – 13th Earl of Airlie
Camilla – Duchess of Cornwall
Ollila, Jorma Jaakko
Cardoso, Fernando Henrique
Oppenheimer, Nicky
Carington, Peter – 6th Baron Carrington
Osborne, George
Carlos – Duke of Parma
Oudea, Frederic
Carlos, Juan – King of Spain
Parker, Sir John
Carney, Mark J.
Patten, Chris
Carroll, Cynthia
Pébereau, Michel
Caruana, Jaime
Penny, Gareth
Castell, Sir William
Peres, Shimon
Chan, Anson
Philip (Prince) – Duke of Edinburgh
Chan, Margaret
Pio, Dom Duarte – Duke of Braganza
Chan, Norman
Pöhl, Karl Otto
Charles – Prince of Wales
Powell, Colin
Chartres, Richard
Prokhorov, Mikhail
Chiaie, Stefano Delle
Quaden, Guy Baron
Chipman, Dr John
Rasmussen, Anders Fogh
Chodiev, Patokh
Ratzinger, Joseph Alois (Pope Benedict XVI)
Christoph, Prince of Schleswig-Holstein
Reuben, David
Cicchitto, Fabrizio
Reuben, Simon
Clark, Wesley Kanne Sr. (General)
Rhodes, William R. “Bill”
Clarke, Kenneth
Rice, Susan
Clegg, Nick
Richard (Prince) – Duke of Gloucester
Clinton, Bill
Rifkind, Sir Malcolm Leslie
Cohen, Abby Joseph
Ritblat, Sir John
Cohen, Ronald
Roach, Stephen S.
Cohn, Gary D.
Robinson, Mary
Colonna, Marcantonio (di Paliano) – Prince and Duke of Paliano
Rockefeller, David Jr.
Constantijn (Prince) of the Netherlands
Rockefeller, David Sr.
Constantine II Greece
Rockefeller, Nicholas
Cooksey, David
Rodríguez, Javier Echevarría
Cowen, Brian
Rogoff, Kenneth Saul “Ken”
Craven, Sir John
Roth, Jean-Pierre
Crockett, Andrew
Rothschild, Jacob – 4th Baron Rothschild
Dadush, Uri
Rubenstein, David
D’Aloisio, Tony
Rubin, Robert
Darling, Alistair
Ruspoli, Francesco – 10th Prince of Cerveteri
Davies, Sir Howard
Safra, Joseph
Davignon, Étienne
Safra, Moises
Davis, David
Sands, Peter A.
De Rothschild, Benjamin
Sarkozy, Nicolas
De Rothschild, David René James
Sassoon, Isaac S.D.
De Rothschild, Evelyn Robert
Sassoon, James Meyer – Baron Sassoon
De Rothschild, Leopold David
Sawers, Sir Robert John
Deiss, Joseph
Scardino, Marjorie
Deripaska, Oleg
Schwab, Klaus
Dobson, Michael
Schwarzenberg, Karel
Draghi, Mario
Schwarzman, Stephen A.
Du Plessis, Jan
Shapiro, Sidney
Dudley, William C.
Sheinwald, Nigel
Duisenberg, Wim
Sigismund (Archduke) – Grand Duke of Tuscany
Edward (Prince) – Duke of Kent
Simeon of Saxe-Coburg and Gotha
Edward (The Prince) – Earl of Wessex
Snowe, Olympia
Elkann, John
Sofía (Queen) of Spain
Emanuele, Vittorio – Prince of Naples, Crown Prince of Italy
Soros, George
Fabrizio (Prince) – Massimo-Brancaccio
Specter, Arlen
Feldstein, Martin Stuart “Marty”
Stern, Ernest
Festing, Matthew
Stevenson, Dennis – Baron Stevenson of Coddenham
Fillon, François
Steyer, Tom
Fischer, Heinz
Stiglitz, Joseph E.
Fischer, Joseph Martin
Strauss-Kahn, Dominique
Fischer, Stanley
Straw, Jack
FitzGerald, Niall
Sutherland, Peter
Franz, Duke of Bavaria
Tanner, Mary
Fridman, Mikhail
Tedeschi, Ettore Gotti
Friedrich, Georg – Prince of Prussia
Thompson, Mark
Friso (Prince) of Orange-Nassau
Thomson, Dr. James A.
Gates, Bill
Tietmeyer, Hans
Geidt, Christopher
Trichet, Jean-Claude
Geithner, Timothy
Tucker, Paul
Gibson-Smith, Dr Chris
Van Rompuy, Herman
Gorbachev, Mikhail
Vélez, Álvaro Uribe
Gore, Al
Verplaetse, Alfons Vicomte
Gotlieb, Allan
Villiger, Kaspar
Green, Stephen
Vladimirovna, Maria – Grand Duchess of Russia
Greenspan, Alan
Volcker, Paul
Grosvenor, Gerald – 6th Duke of Westminster
Von Habsburg, Otto
Gurría, José Ángel
Waddaulah, Hassanal Bolkiah Mu’izzaddin
Gustaf, Carl XVI of Sweden
Walker, Sir David Alan
Hague, William
Wallenberg, Jacob
Hampton, Sir Philip Roy
Walsh, John
Hans-Adam II – Prince of Liechtenstein
Warburg, Max
Harald V Norway
Weber, Axel Alfred
Harper, Stephen
Weill, Michael David
Heisbourg, François
Wellink, Nout
Henri – Grand Duke of Luxembourg
Whitman, Marina von Neumann
Hildebrand, Philipp
Willem-Alexander – Prince of Orange
Hills, Carla Anderson
William (Prince) of Wales
Holbrooke, Richard
Williams, Dr Rowan
Honohan, Patrick
Williams, Shirley – Baroness Williams of Crosby
Howard, Alan
Wilson, David – Baron Wilson of Tillyorn
Ibragimov, Alijan
Wolfensohn, James David
Ingves, Stefan Nils Magnus
Wolin, Neal S.
Isaacson, Walter
Woolf, Harry – Baron Woolf
Jacobs, Kenneth M.
Woolsey, R. James Jr.
Julius, DeAnne
Worcester, Sir Robert Milton
Juncker, Jean-Claude
Wu, Sarah
Kenen, Peter
Zoellick, Robert Bruce

źródło: yournewswire.com

piątek, 21 października 2016

Gwiazdy w rękach Iluminatów.

Wiele gwiazd Hollywood utożsamiana jest z Iluminatami. Mówi się o satanistycznych obrzędach jakich dokonują członkowie tej tajnej organizacji. 


Jakiś czas temu na Youtube został opublikowany film sprzed wielu lat. Film kręcony jest przez jednego z bliskich znajomych znanej aktorki Angeliny Jolie. W trakcie filmu opowiada ona o obrzędzie w jakim uczestniczyła jako nowy członek iluminatów. Nagranie ma kilka lat, aktorka na nim jest bardzo młodziutka ma 23 lata. 





poniedziałek, 13 czerwca 2016

Wizyta w masońskiej świątyni

Loża rytu szkockiego - jednego z najważniejszych w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, to właśnie podczas spotkań "szkotów" podejmowano wiele kluczowych dla świata anglosaskiego a dziś dla całego Zachodu decyzji. Oto krótki reportaż jak wygląda masońska świątynia od środka.




wtorek, 20 października 2015

Elity niszczą małżeństwo aby przejąć kontrolę nad ludzkością?

Małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety przeżywa na Zachodzie poważny kryzys. Rośnie nie tylko liczba rozwodów, ale też co raz mniej młodych ludzi, szczególnie młodych mężczyzn. Czy za tymi niepokojącymi zjawiskami stoi ktoś kto celowo pragnie rozbić rodzinę?

Liczba rozwodów wzrosła w ostatnim czasie do niepokojącego stopnia. Są w Europie państwa, gdzie 3 na 4 małżeństwa kończą się rozstaniem, jeśli trend ten nie ulegnie zmianie już wkrótce trudno będzie mówić o jakiejkolwiek trwałości i nierozerwalności rodziny. 



Sprawa komplikuje się jeśli spojrzy się na prognozy dotyczące nowych małżeństw. Wśród pokolenia obecnych dwudziestokilkulatków, określanych w USA jako 'millenials' bycie 'singlem' to zupełnie normalna rzecz i właśnie tak widzą siebie ci młodzi ludzie w przyszłości. Nastawieni na karierę, nie potrzebujący instytucji małżeństwa amerykańscy millenialsi mają zupełnie inne priorytety. Według portalu Infowars nie jest to zjawisko zupełnie przypadkowe. Zdaniem redakcji portalu spadek liczby zawieranych małżeństw wiąże się bezpośrednio ze zmianami obyczajowości, ale też feministyczną propagandą, która deprecjonuje znaczenie mężczyzn w związku stawiając w dominującej roli kobietę. To sprawia, że wielu młodych mężczyzn zamiast brać ślub woli pozostawać w wolnych związkach, które zawsze w razie potrzeby można skończyć. 

Działanie to jest celowe - stoją za nim tajne elity, których celem jest zniszczenie dotychczasowej kultury i zapanowanie nad światem. Jeden z przytoczonych w filmie poniżej cytatów jest szczególnie dosadny. Jest on odpowiedzią na reklamę telewizyjną, która przedstawia ojca rodziny jako nieporadnego i ślamazarnego człowieka, za którego wszystko musi robić (przy pomocy elektroniki) żona. Przytoczmy ów cytat w całości:

"Kolejny, niezbyt subtelny pokaz przewagi kobiecości dyrygowanej przez inżynierów społecznych, którzy prowadzą nad w kierunku technokratycznej przyszłości rządzonej przez elitę. To część ich planu by dać kobietom rolę dominującą, gdyż pozwoli to na sprawowanie kontroli również nad mężczyznami, gdyż ci podążą tam, gdzie pójdą kobiety. W naszym przypadku obawiam się, że celem dla większości ludzkości będzie życie w beznadziejnym zniewoleniu w wśród pozbawionych życia pustkowi". 




czwartek, 24 września 2015

Kim było 10 wybitnych bawarskich iluminatów?

Czy pamiętają Państwo takie nazwisko jak Weishaupt? Uważni czytelnicy bloga być może pamiętają historię powstania tajnego zakonu Iluminati, który był niejednokrotnie tutaj przywoływany. Poniżej lista 10 członków jego najstarszego członu - Iluminatów Bawarskich. Niektórzy z nich odegrali znaczącą rolę w wybuchu i przebiegu Rewolucji Francuskiej, niektórzy z nich omal z resztą nie padli jej ofiarą. To nie są nazwiska słynnych postaci, wymienieni bowiem poniżej osobnicy woleli działać w ukryciu.


1. Charles-Pierre-Paul, Marquis de Savalette de Langes (1745-1797)

Był jednym z najbardziej wpływowych masonów swojej epoki, za jego czasów loża Mesmerystów była jedną z najważniejszych w Paryżu, to właśnie tam spotykali się rewolucjoniści i radykalni publicyści, którzy jako pierwsi podpalili całą Francję. 

2. Gabriel Honoré Riqueti, Hrabia de Mirabeau (1749-1791)

Był francuskim ambasadorem w Berlinie, uważa się, że to właśnie on, zafascynowany rewolucyjnymi ideałami Fryderyka Wielkiego przeniósł je na grunt francuski. Uważał jednak, że to ostatecznie Prusy staną się najbardziej rewolucyjnym państwem Europy. Wybitny mówca, popularyzator hasła "rewolucji umysłów", "rewolucji", "kontrrewolucji". W początku Rewolucji Francuskiej był jedną z najważniejszych postaci. 

3. Alexandre-Louis Roëttiers de Montaleau (1748-1808)

Prawa ręka księcia Orleanu  aktywnie działał u początku rewolucji, o mało nie przypłacając tego życiem. 



4. Hrabia Franz Joseph von Kolowrat-Liebsteinsky (b. 1748)

Twórca loży Iluminatów na terenie Czech (Brno) 

5. Johann Caspar [Jean Gaspard] Schweizer (1754-1811

Metafizyk i niezwykle twórczy inicjator wielu projektów.

6. Friedrich Christian Carl Heinrich Münter (1761-1830)

Zaangażowany w działalność lóż Iluminatów w całej Europie: Niemczech, Danii, Włoszech.

7. Francesco Mario Pagano (1748-1799)

Jeden z liderów Illuminati we Włoszech, według wielu znawców to właśnie on mógł stać za powstaniem późniejszego ruchu karbonariuszy. 

8. Ignaz Edler von Born (1742-1791)

Naukowiec, blisko związany z austriackim dworem, miał on rzekomo zainspirować Mozarta przy pisaniu pierwszej sceny jednej z jego najsłynniejszych oper - Czarodziejskiego Fletu.


9. Friedrich Ludwig Ulrich Schröder (1744-1816)

Aktor i dramaturg, równocześnie jednak także reformator niemieckich masonów.

10. Mathias Metternich (1747-1825)

uznawany za jednego z najwybitniejszych wychowcawców młodych adeptów iluminati

http://www.conspiracyarchive.com/2015/09/20/10-notable-members-of-the-bavarian-illuminati/

sobota, 7 lutego 2015

Tajemnicze dziedzictwo Alberta Pike'

Kim była ta jedna z najbardziej tajemniczych postaci historii ostatnich stuleci? Czy "dzieło" Alberta Pike'a wciaż jest realizowane i to mimo upływu wielu lat od jego śmierci? Dlaczego człowiek rządny władzy tak bardzo jak Pike stworzył plan, który ma być zrealizowany długo po tym jak on sam nie będzie już wśród żywych?


 




poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Fragment powieści "Kod Władzy": Rozdział 28 Stare Kiejkuty, Polska

 
 
 
Opowieść Kajetana przerwało pytanie Marca.
– Czy są jakieś dowody na istnienie tych idei?
– To dłuższa, ale równie pasjonująca historia – odpowiedział Kajetan.
– To opowiadaj! – spontanicznie zareagowała Monik. – Umieram z ciekawości.
– Jednym ze stowarzyszeń, które odegrało niezmiernie ważną rolę w tworzeniu podstaw nowego porządku świata, był wspomniany już Zakon Iluminatów. Założył go Adam Weishaupt. Najprawdopodobniej rysunek piramidy obecnie znajdujący się na banknocie jednodolarowym jest właśnie jego autorstwa.

Nazwa Iluminatów wywodzi się od sekty manichejczyków. Uważali oni, że dostąpili oświecenia i odrzucali jedność z Bogiem. Ich doktryna sprowadzała się do radykalnej anarchii i dążenia do zniszczenia wszelkich religii, społeczeństw i zniesienia prawa własności.
– Nienawiść do Kościoła dla wielu była inspiracją – wtrącił Poul.
– Według Weishaupta wszystkie tajemne organizacje miały połączyć się w jeden potężny organizm. 1 maja 1776 roku powołał on do życia tajną grupę, którą nazwał Zakonem Iluminatów, czyli Oświeconych. Jako jej przywódca przyjął pseudonim Spartacus. Organizacja ta okazała się w swej istocie nadmasonerią, przejmując kontrolę nad całym wolnomularstwem. Od kandydatów do zakonu wymagano wyznania kompromitujących informacji na swój temat – mogły one dotyczyć na przykład kwestii seksualnych czy popełnionych przestępstw. Była to więc swoista forma spowiedzi.
– Myślę, że to porównanie nie jest do końca właściwe – oburzył się Poul.
– Z pewnością masz rację, wynika to ze wzajemnych relacji obu światopoglądów – odpowiedział Kajetan. – Weishaupt twierdził oficjalnie, że doktryna, której był twórcą, miała na celu tylko rozwój człowieka oraz zapewnienie mu szczęścia. W rzeczywistości, podstawowym jego dążeniem było zniszczenie chrześcijaństwa lub przynajmniej sprowadzenie go do roli wyłącznie prywatnej, a więc pozbawienie Kościoła wpływów na życie społeczne i polityczne. Iluminaci zamierzali drogą powszechnej rewolucji ustanowić światowy system kontroli. Oczywiście, to oni mieli odgrywać w całym procesie kluczową rolę. Plan ten sprowadzał się do kilku elementów: zniszczenie monarchii i wszelkich uporządkowanych form rządów i religii, zniesienie własności prywatnej, wyplenienie patriotyzmu i ducha narodowego, zniszczenie życia rodzinnego i instytucji małżeństwa oraz wprowadzenie grupowego wychowywania dzieci.
– Nie wiem jak wam, ale mnie kojarzy się to z komunizmem – odezwał się Marc.
– Dojdziemy i do tego – odpowiedział Kajetan. – Weishaupt uważał, że bez odebrania człowiekowi Boga, trudno będzie zrealizować plan budowy światowego rządu. Prawdziwe cele organizacji były tajne i to tak bardzo, że członkowie zakonu nawet w korespondencji nie używali słów takich jak iluminizm czy Iluminaci, lecz zastępowali je astrologicznym symbolem Słońca – kółkiem z kropką w środku. Przygotowano nawet specjalny plan na wypadek, gdyby zachowanie sekretu okazało się niemożliwe – w takim przypadku grupa miałaby przedstawić się opinii publicznej jako stowarzyszenie charytatywne.
– Jak się okazuje, dzisiejsze przykrywki filantropijne mają swoje historyczne korzenie – odezwała się z uśmiechem Monik.
– Prawdziwe cele Iluminatów przedstawił prawie dwieście lat temu John Robison. Pisał on o tej grupie, że pierwszym i bezpośrednim celem jej działań jest wejście w posiadanie bogactw, władzy i wpływów, bez przemysłu i aby tego dokonać, Iluminaci pragną obalić chrześcijaństwo; powszechne rozpasanie, jakie potem nastąpi, sprawi, że przyłączą się do nich rozmaici niegodziwcy, co umożliwi im obalenie wszystkich rządów europejskich. Kolejnym krokiem mają być dalsze podboje i rozszerzenie wpływów na pozostałe części globu.
– No to nieźle – pokiwała głową Monik.
– Z Iluminatami łączona jest także osoba słynnego magika i okultysty Cagliostra, który miał być przez nich inicjowany w 1783 roku. Później przysłużył się on zakonowi do skompromitowania monarchii francuskiej. Miał bowiem swój udział w słynnej aferze z naszyjnikiem, kiedy to Maria Antonina, królowa Francji i żona Ludwika XVI, została fałszywie oskarżona o niemoralny związek z kardynałem rzymsko-katolickim. Prawdziwe cele Iluminatów ujrzały światło dzienne w 1784 roku. Wtedy to Weishaupt wydał rozkaz wywołania rewolucji we Francji, jednakże kurier o nazwisku Lanze, przewożący przeznaczone dla Robespiera instrukcje, zginął od uderzenia piorunem w drodze z Frankfurtu do Paryża. Instrukcje te odnalazła przy zwłokach bawarska policja. – Kajetan nabrał powietrza, coraz bardziej podekscytowany swoją opowieścią. – Poddano je analizie, po czym przeprowadzono rewizje w mieszkaniach czołowych Iluminatów, włącznie z domem samego Weishaupta. Odkryte dowody jednoznacznie wskazywały, że zakon stanowi poważne zagrożenie dla państwa – znaleziono między innymi plany wojen i rewolucji, które miały być wywołane w celu opanowania świata. Spiskowcy zostali wykryci, a elektor bawarski Karol Teodor wydał 22 czerwca 1784 roku dokument zakazujący działalności wszystkich tajnych związków. Z kolei w edyktach z 2 marca i 15 sierpnia 1785 roku wymienieni zostali wprost Iluminaci i Masoni. Co więcej, dzięki wydrukowaniu na rozkaz elektora znalezionych pism i dokumentów Iluminatów, ich prawdziwe cele i metody działania stały się publicznie znane. Sam Weishaupt został zmuszony do opuszczenia Bawarii. – Kajetan spojrzał na swoich zasłuchanych towarzyszy. – Na rozbicie Iluminatów, którzy mieli wielkie wpływy w bogatych sferach europejskich, w tym także wśród największych ze wszystkich bogaczy, międzynarodowych bankierów braci Rothschildów, było już jednak za późno. W celu uniknięcia dalszych prześladowań oficjalnie odrzucono dotychczasową nazwę i przyjęto godło zreformowanej masonerii, jednakże nadal prowadzono dotychczasową działalność. Po śmierci Weishaupta zwierzchnictwo masonerii i innych tajnych związków znalazło się w gestii loży Alta Vendita, którą kierował syn Carla (Kalmanna) Rothschilda – Amschel. Organizacja ta była tajnym stowarzyszeniem i w pierwszej połowie XIX wieku zdawała się sprawować po Iluminatach nadzór nad tajnymi związkami. Tak więc, mimo pozornego upadku Iluminaci przetrwali i rośli w siłę, oddziałując za pośrednictwem opanowanej przez siebie – iluminowanej – masonerii na takie wydarzenia jak rewolucja francuska 1789 roku, Wiosna Ludów 1848 roku, rewolucja bolszewicka w Rosji 1917 roku czy trzy wojny światowe.
– Jakie trzy wojny? Zaraz… Przypominam sobie przepowiednie, że gdzieś na Bliskim Wschodzie wybuchnąć ma trzecia wojna światowa. Czy to właśnie masz na myśli? – spytała Monik.
– Tak… – odparł Kajetan. – Pierwsza miała, jak planowano, obalić rząd carski w Rosji, ustanowić dyktaturę Iluminatów i dać im nowe możliwości w zakresie kontroli społeczeństwa. To z kolei miało zapewnić Iluminatom solidną bazę – z wielką liczbą ludności i ogromnymi zasobami materialnymi, niezbędnymi do napędzania nowej machiny iluminizmu. Druga wojna światowa miała pozwolić nowej Rosji Sowieckiej na zdobycie Europy – lub, co udało się zrealizować w praktyce, przynajmniej jej połowy. Trzecia wojna światowa miała wybuchnąć na Bliskim Wschodzie docelowo pomiędzy muzułmanami a Żydami, wywołując biblijny Armagedon. Przed zakończeniem tego ostatniego konfliktu, zmęczone narody miałyby być gotowe do zaakceptowania jakiegokolwiek planu, który zapewniłby możliwie najdłuższy okres pokoju. Oczywiście plan ten w praktyce zjednoczyłby cały świat pod zgubnymi hasłami nowego porządku.
– Zmierzasz do tego, że systemy polityczne, które zapanowały w Europie, były tendencyjnie planowane w dłuższej perspektywie? – zapytał Marc.
– Oczywiście – odpowiedział Kajetan.
– Wiesz, Kajetan – przerwała jego długą opowieść Monik – przecież dzisiaj nie słyszy się o tych sprawach, o których mówisz…
– Fakt, że Iluminaci już jakiś czas temu zniknęli z życia publicznego, nie oznacza, że uruchomiony przez nich mechanizm władzy i pieniądza nie funkcjonuje nadal. Opracowane przez nich metody podporządkowania świata jednemu ośrodkowi władzy pozostały. Niegdyś działalność ta była prowadzona pod hasłami wolności, równości i braterstwa, zaś obecnie podejmuje się kwestie poszanowania praw człowieka, humanizmu, konieczności zapewnienia pokoju, demokracji i tolerancji. Spadkobiercy idei Iluminatów, pozostając w ukryciu, działają za pośrednictwem rozmaitych tajnych stowarzyszeń i ruchów, jak na przykład okultystyczny Skull & Bones, Niezależny Zakon Rycerzy Maltańskich, Zakon Syjonu, Wielka Loża Wschodu, Królewski Zakon Podwiązki, Różokrzyżowcy, Templariusze, Wolnomularze, Pilgrim Society, ruch New Age czy inne. Istnieje hipoteza, że władzę nadrzędną ponad tymi agendami sprawuje tak zwany Komitet 300, będący czymś
w rodzaju władzy zwierzchniej oświeconych. Nie jest również wykluczone, że jeszcze wyżej w hierarchii znajdują się kolejne ośrodki, ograniczone do wąskiego kręgu najbardziej wpływowych osób będących faktycznymi architektami nowego porządku świata.
– Może faktycznie masz rację. To wszystko jest warte przemyślenia. Z pełną świadomością, że są to kontrowersyjne poglądy – powiedział Marc.
Kajetan zamilkł. Wszyscy patrzyli na niego w skupieniu. To, co mówił, zmuszało do myślenia. Poul zastanawiał się nad wątkami związanymi z Kościołem. Tezy przytoczone przez Kajetana mogły wiele wyjaśniać.
– Mam dla was jeszcze małą ciekawostkę – dodał Kajetan. – W świetle podanych powyżej informacji dzień 1 maja, tak zwane „Święto Pracy”, jest pamiątką powstania Zakonu Iluminatów 1 maja 1776, a nie krwawej robotniczej manifestacji w Chicago, jaka miała się odbyć rzekomo w tym samym dniu 1886 roku. – Kajetan zamilkł ponownie.
Poul sięgnął po butelkę stojącego na stole alkoholu. Nalał wszystkim obecnym.
– Słuchajcie, wypijmy za to, że żyjemy. – Uśmiechnął się.
– Tak, na zdrowie – odpowiedział Marc. – To naprawdę najważniejsze.
Wszyscy spełnili toast. Odstawili szklanki na stół. 
Poul odezwał się pierwszy.
– Słyszałem również, że idee, o których mówił tak interesująco Kajetan, przekładały się na rzeczywistość hitlerowskich Niemiec i na dziedzictwo tego systemu. Chcę tu również zaznaczyć, że faszyzm wykorzystuje się do szkalowania Kościoła.
– No właśnie, poszukajmy więc wspólnych korzeni z tym, o czym mówiłem wcześniej – powiedział Kajetan. – Powszechnie wiadomo, że Hitler i najważniejsze osoby z jego otoczenia byli albo adeptami nauk tajemnych albo po prostu satanistami. Biograf Adolfa Hitlera, brytyjski historyk Alan Bullock, zasugerował, że ten był opętany. To być może zbyt daleko idąca konstatacja, jednak jest faktem, że magia i okultyzm były wśród hitlerowskich elit bardzo popularne. Lubowano się w przepowiedniach i wzniosłych wizjach nadwornego jasnowidza, wiedeńskiego Żyda Herschela Steinschneidera występującego pod pseudonimem Eric Jan van Hanussen. – Kajetan zamyślił się na moment. Przez gałęzie wysokich drzew zaczęły przebijać się promienie słońca, wpuszczając do pokoju światło, które przypominało o rozpoczynającym się właśnie nowym dniu. Jednak senność była obca uczestnikom pasjonującej nocnej rozmowy. Każde z nich wsłuchiwało się z uwagą w padające słowa.
– Wszystko to, o czym mówiłeś, może łączyć się z historią, dla której tu przyjechałem – powiedział Poul. – Nie jest wykluczone, że kontynuacja tych idei mogła prowadzić do powstania jakiegoś centralnego ośrodka sterowania. Wspominał o tym zmarły w Londynie były agent, właściwie zamordowany, a nie zmarły.
– Rozumiem – Monik zwróciła się do Poula. – Sądzisz, że odnalezienie tego, czego szukasz tutaj, może być dowodem na funkcjonowanie czegoś, o czym nikt oficjalnie nie chce mówić?
– Właśnie – odpowiedział Poul. – Nie sądzicie, że inaczej wszystko to, o czym mówił Kajetan, trudno udowodnić? Z informacji, jakie posiadam, wynika, iż dawne podziemne instalacje III Rzeszy mogą być wykorzystywane lub mogą stanowić miejsce, w których znajdują się materialne dobra, mogące wzmocnić działania samozwańczych konstruktorów nowego świata. Dotychczas były raczej mekką amatorów poszukiwania skarbów. O tyle dziwne, że nikt ich do dzisiaj tak naprawdę nie spenetrował. Dlaczego? – Poul rozejrzał się po obecnych. – Podobno w Polsce są trzy takie miejsca. To, w którym się znajdujemy, okolice Świnoujścia, gdzie pozostały podziemne budowle po fabryce V1 i V2 oraz okolice południowo-zachodniej Polski, gdzie w górach kilometrami ciągną się podziemne korytarze. By skreślić je z listy, należy zobaczyć, co się wokół nich obecnie dzieje. Wydaje się to absurdalne, jednakże pomyślcie, małe zapuszczone lotnisko znajdujące się niedaleko stąd zaczyna ożywać, nagle po latach. Czy w tym kontekście należy zaakceptować podziemne labirynty, których nikt oficjalnie nie zauważa? Paradoksalne, prawda? Ile na świecie jest takich miejsc? A w ilu takich miejscach ci, których na to stać, przygotowują sobie arki, którymi chcą ocalić swoje życie w razie jakiejś planowanej lub przypadkowej katastrofy? Ujawnianie tych cywilizacyjnych eksperymentów winno być obowiązkiem nas wszystkich, a szczególnie was, dziennikarzy. Co zresztą Marc znakomicie robi.
– Rozumiem, że chcesz dotrzeć do wszystkich trzech? – zapytał Marc.
– Myślę, że to prawdopodobne lokalizacje. Trochę to potrwa, ale właśnie takie mam zadanie – odparł Poul.
Marc spojrzał znacząco na Monik.
– Chętnie ci w tych poszukiwaniach pomożemy – powiedział. – Oczywiście, jeśli nie masz nic przeciwko temu. – Uśmiechnął się.
Tym razem Poul spojrzał na Kajetana. Ten z akceptacją skinął głową.
– OK, jesteście przyjęci do zespołu poszukiwaczy największej tajemnicy XXI wieku – zażartował.
– Tak jest – powiedział Kajetan. – Wystarczy tych sensacji na dzisiaj. Mam nadzieję, że nikt już nie będzie do nas strzelał. A przynajmniej dzisiaj – roześmiał się. – Jak widać, każdy z nas mógł stanowić cel. Znacznie nas to zbliża do siebie. Po śniadaniu, jeżeli pozwolicie, ustalimy wspólnie plan działania. Miłych snów.
– Wzajemnie – odpowiedzieli.

środa, 12 marca 2014

Międzynarodowe lotnisko pełne masońskich symboli

Czy wyobrażacie sobie lotnisko, na którym na każdym kroku napotkać można przepełnione satanistyczną i okultystyczną symboliką elementy? Lotnisko, wokół którego narosło tysiące legend, ale wciąż nikt nie może wskazać kto zaproponował by jeden z największych portów lotniczych w zachodnich Stanach Zjednoczonych był "przyozdobiony" podobnymi rzeczami.

DIA czyli Denver International Airport zostało otwarte 28 lutego 1995 roku i kosztowało 4,8 miliarda dolarów. Jest ogromnym międzynarodowym lotniskiem i zapewne byłoby uznane za jedną z wielu tego typu lokalizacji jakie mamy współcześnie, gdyby nie pewne artystyczne elementy, które dla wielu obserwatorów wydają się co najmniej podejrzane.

Przylatujących wita kilkumetrowa rzeźba przedstawiająca Anubisa - egipskiego boga kojarzonego z życiem pozagrobowym. To oczywiście jedynie na powitanie. Z kolei od strony autostrady przybysze mogą zobaczyć równie wysoką rzeźbę błękitnego konia o krwistoczerwonych oczach stojącego na tylnych nogach (która przy okazji spadając podczas prac w warsztacie zabiła jej twórcę, Luisa Jiméneza). Koń został powszechnie ochrzczony mianem "Bluecifera", czego chyba nie trzeba tłumaczyć.
fot. denverpost.com
 
 
Przed samym wejściem pamiątka - tablica upamiętniająca budowę lotniska, na której kolejny interesujący symbol masoński. Równie ciekawe są malowidła witające podróżnych w poczekalni. Są one autorstwa Diego Rivery, który wcześniej ozdobił między innymi Rockefeller Center w Nowym Jorku.  
 



Całość dopełnia fakt, że plan lotniska, dostępny z resztą na oficjalnych stronach, do złudzenia przypomina pewien symbol od pewnego czasu jednoznacznie kojarzony z nazistowskimi Niemcami. 
 



piątek, 24 stycznia 2014

Iluminaci w przemyśle muzycznym

Nazwa Iluminati pojawia się bez przerwy w kontekście światowych elit dążących do przejęcia władzy nad światem. Ich symbolika jest coraz bardziej znana, a my sami wiemy o nich nieco więcej niz przed laty. Mimo wszystko jednak ludzie ci stanowia zagadkę, której rozwikłanie nastręcza wiele kłopotów. Z pewnością jakąś podpowiedzią są dla nas ukryte symbole związane z iluminatami, dziś polecam interesujący materiał na temat ich obecności w przemyśle muzycznym. Będę wdzięczny za wszelkie opinie na temat tego filmu.
 
 




poniedziałek, 9 grudnia 2013

Fragment powieści "Kod Władzy". Rozdział 7: Stare Kiejkuty, Polska

Poprzedni rozdział

Marc nalewał do filiżanek aromatyczną kawę.
– Dziękuję, poproszę jeszcze trochę miodu – Monik zwróciła się do Kajetana. – To dla mnie naprawdę niesamowita atrakcja być w tak urokliwym miejscu i zajadać się prostym, smacznym, a co najważniejsze – zdrowym jedzeniem.
– Tak – uśmiechnął się Kajetan. – Coraz mniej jest takich miejsc… Tym milej jest mi was tutaj gościć.
Siedzieli we troje przy dużym, drewnianym stole ustawionym na tarasie. Marc wiernie powtórzył Monik swoją rozmowę z informatorem. Trochę boczyła się, że jej nie zabrał. Długo zastanawiali się nad historią, która zaprowadziła ich na Mazury. O tym, co będą robić dalej, postanowili zadecydować na drugi dzień. Krótkie wakacje w tym uroczym miejscu przydadzą się obojgu – zdecydowali. Urzeczeni atrakcyjnością miejsca, w którym się znaleźli, przechadzali się po leśnych ścieżkach. Wrócili, kiedy słońce schowało się za drzewami. Kolację zjedli w towarzystwie Kajetana, który opowiadał im o swoim spokojnym mazurskim życiu i zaletach okolicy.
Szybko położyli się spać.

Ranek powitał ich kolejnym cudownym wschodem słońca. Nie zdążyli jeszcze zaplanować tego, co będą robić w tak miło zapowiadający się dzień, kiedy do drzwi pokoju zapukał Kajetan, zapraszając ich na wspólne śniadanie. Musiał bardzo wcześnie wstać, gdyż na stole pojawił się bochen świeżego, złotego chleba.
Wcześniej zastanawiali się z Monik, kim jest ich gospodarz.
Oboje mieli zamiar dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Nie jest zapewne niczym nadzwyczajnym, iż inteligentny człowiek zaszywa się w leśnej głuszy. Nie dowiedzieli się jednak poprzedniego dnia czy jest może artystą. Pisarzem? Odludkowie uciekający od miejskiego gwaru często związani są z bohemą.
– Jesteśmy ci bardzo wdzięczni, że pozwoliłeś się nam u was zatrzymać – odezwał się Marc. – Zastanawialiśmy się wczoraj, co taki człowiek jak ty robi w takim miejscu? Czy nie będzie nietaktem, jeśli cię o to zapytam?
– Chyba nie – uśmiechnął się Kajetan. – Gdyby była to jakaś tajemnica, pewnie uciekałbym od takich gości jak wy. Mam na myśli waszą profesję. Wiecie, jak to jest z dziennikarzami – zażartował – z każdej dziury wyciągną jakąś sensację.
– Czy chcesz przez to powiedzieć, że i w tym miejscu można się czegoś doszukać? – zapytała Monik, rozglądając się dookoła.
– Zapewne warto dociec tajemnicy smaku tego pysznego wiejskiego chleba. Nie sądzicie? – oparł Kajetan.
Roześmieli się wszyscy.
– Mówiąc troszkę poważniej – oboje z żoną jesteśmy naukowcami. Pracujemy na Uniwersytecie Warszawskim. A w tym zapomnianym – jak mówicie – miejscu, trochę odpoczywamy, a trochę, jak to naukowcy i bajkopisarze, pracujemy.
– Czy chcesz powiedzieć, że wasza praca wiąże się z tym regionem?
Prowadzicie tu jakieś badania? – zainteresował się Marc, pamiętając o wczorajszej rozmowie z nieznajomym.
– Badania…? – zawahał się Kajetan. – Niedokładnie… pracujemy raczej teoretycznie.
– A dlaczego właśnie tutaj?
– Dlaczego…? – Kajetan wydawał się trochę zmieszany.
– No właśnie, co robicie w takiej głuszy? – Drążyła Monik.
Kajetan roześmiał się.
– Najchętniej gramy w karty .
– W karty? – zdziwiła się.
– No, karty to tajemniczy dodatek do tego magicznego miejsca – uśmiechnął się wymownie.
– Marc, nasz miły gospodarz z nas żartuje – poskarżyła się Monik.
Kajetan podniósł ręce w geście protestu.
– Zaraz, zaraz mogę to udowodnić.
– Tak? – Monik bawiła się w najlepsze. – Bardzo proszę. Z przyjemnością poznam coś, czego nie znam.
– Naprawdę? – Kajetan szukał potwierdzenia. – Skoro tak, to trochę was odprężę po długiej podróży. Gry karciane należą do najpopularniejszych gier ludzkości. Jednak oprócz czystej rozrywki, niektórym z nich od dawna towarzyszyło coś więcej, coś na pograniczu magii i mistyki. Być może było to związane z tym, że tak wiele w grach karcianych zależy od losu, nad którym nie mamy zupełnie kontroli. Pochodzące z Chin karty zyskały ogromną popularność w Europie, gdzie powstało wiele rodzajów gier wykorzystujących talie kart. Szczególną historię mają słynne karty tarota, które we wprawnych rękach pozwalają przewidzieć przyszłość, odpowiedzieć na pytania dotyczące zarówno śmierci, jak i miłości. Ich obecność wiąże się jednak ze szczególnym ryzykiem, gdyż grający igra z nieznanymi siłami, które nieostrożnego gracza mogą kosztować utratę duszy.
– Pewnie, unoszą go diabły i zabierają do piekła – śmiała się Monik.
– W drugiej połowie XX wieku – kontynuował Kajetan. – Karty zyskały jeszcze jedno oblicze. Wraz z rosnącą popularnością gier RPG wielkim powodzeniem zaczęły się cieszyć gry karciane, które pozwalały wykorzystać potencjał fantastycznych światów. Wyobraźnia dwudziestowiecznych pisarzy oraz twórców systemów gier musiała też siłą rzeczy powędrować w stronę wykorzystania krążących wśród ludzi podań, tajemnic i spisków. Tę fascynację tłumaczą słowa H.P. Lovercrafta, który stwierdził, że: „najstarszą i najsilniejszą emocją towarzyszącą rodzajowi ludzkiemu jest strach, zaś najstarszym i najsilniejszym rodzajem strachu jest strach przed nieznanym”. Dobrze zapadły mi w pamięć. Fascynacja strachem przyniosła wkrótce owoce. Zaczęły pojawiać się takie gry, jak popularny na przełomie lat 80. i 90. system „Wampir: Maskarada”, gdzie fani mogli dotknąć drugiego dna rzeczywistości, gdzie pod cienką warstwą ludzkiej cywilizacji zażarty bój toczą ze sobą krwiożercze istoty, które od tysiącleci sprawują rzeczywistą władzę nad światem.
– Masz rację, strach pobudza wyobraźnię. Jednak karty to karty, co w nich może być niezwykłego? – zapytała nieprzekonana Monik.
– Ano właśnie, coś niezwykłego. Mam dla was prawdziwego rodzynka w karcianych grach. Największą tajemnicę i najwięcej kontrowersji budzi wydana na początku lat 80. gra dotycząca Iluminatów.
W sieci można znaleźć informacje, jakoby jeszcze podczas przygotowań do wydania tej gry, do siedziby jej twórcy, firmy Steve’a Jacksona, wtargnęło CIA i skonfiskowało cały jej nakład. Dopiero w wyniku wygranego procesu sądowego Jackson odzyskał możliwość ich wydania. Tego typu informacje krążą po sieci, lecz ciężko je jednak jednoznacznie potwierdzić. Być może jest to chwyt marketingowy przygotowany przez wydawców gry, by zainteresować nią szerszą publiczność? Z samą grą wiąże się jednak o wiele większa tajemnica, którą ciężko wytłumaczyć zwykłym marketingiem.
– Jaka tajemnica? – zainteresowała się Monik.
– Twórcy gry całymi garściami czerpali z różnego rodzaju „teorii spiskowych”, wszystko to podlewając sosem najprzeróżniejszych legend i literatury fantastycznej. W ten sposób wśród organizacji, którymi może mógł zarządzać gracz, są nie tylko Iluminaci, ale również UFO, zakon wyznawców pradawnych bóstw pochodzących z mitologii stworzonej przez wspomnianego już H.P. Lovercrafta.
Cała gra miała od początku funkcjonować z lekkim przymrużeniem oka i zapewne jej popularność nie wyszłaby poza środowisko fanów gier karcianych i RPG, gdyby nie jedna rzecz...
– Ależ potrafisz zaciekawić – Marc komplementował opowieść Kajetana.
– Otóż wiele kart w tej grze, jak się z czasem okazało, miało charakter iście proroczy. Najsłynniejsze są szczególnie dwie karty przedstawiające płonące wieże World Trade Center oraz Pentagon. Rysunki do złudzenia przypominają obrazy z ataków z 11 września 2001 roku. Nie wskazują co prawda, jak do tych zamachów doszło, jednak sam fakt, że ataki zostały przewidziane, daje do myślenia. Nie są to zresztą jedyne kontrowersyjne karty. Na innej karcie możemy zobaczyć trupią czaszkę, unoszącą się nad miastem, z podpisem „Redukcja populacji” – wszystkich, którzy znają zagadnienie „chemtrails”, czyli chmur zawierających toksyczne związki rozpylane na niebie, podobieństwo nasunie się od razu. Wybuchające co jakiś czas, a podkręcane przez media histerie związane z kolejną mutacją tej lub innej grypy, wszędobylskie szczepionki – to również można znaleźć wśród kart Illuminati – „Centrum do spraw kontroli chorób”.
Kajetan zamilkł na chwilę.
– Fascynująco musi się prezentować – odezwał się po chwili – spojrzenie na galerię kart w kontekście ostatnich wydarzeń na świecie. Nie brakuje w nich odniesień choćby do kryzysu wywołanego cenami nieruchomości, sztucznego ratowania gospodarek, a nawet pożerania kolejnych walut przez rosnący kryzys. Wielka ryba zjadająca kolejno jena, funta, w końcu dolara to wciąż kwestia przyszłości, ale czy faktycznie aż tak odległa? Do tego warto wymienić także kartę „Sterowanie rynkiem”, pokazującą kontrolę świata finansów nad budżetami państw. Wystarczy włączyć telewizor i posłuchać, jak grecki kryzys wpływa na decyzje pozostałych państw strefy euro, by przekonać się, że również ta karta okazała się być proroczą. Ostatnio głośne stały się karty dotyczące tegorocznych wydarzeń. Na karcie „Fala przypływu” wielka fala tsunami zalewająca ogromne miasto przypomina nam o skutkach wielkiego trzęsienia ziemi 11 marca 2011 roku w Japonii. Jeszcze większe podobieństwo do rzeczywistych wydarzeń można dostrzec, spoglądając na kartę zatytułowaną „Połączone katastrofy”, gdzie widać spadającą wieżę zegarową. Wielu interpretatorów do marca bieżącego roku podejrzewało, że przedstawiają one jakąś wielką katastrofę, jaka dotknie Londyn, a szczególnie angielski House of Parlament i Big Bena. Dopiero po tragedii, jaka dotknęła Japonię zauważono, że zegar na karcie do złudzenia przypomina ten, który znajdował się do niedawna w Tokio. Oczywiście oficjalne doniesienia podają, że trzęsienie ziemi na Pacyfiku i powstała w jego skutku ogromna fala tsunami były zjawiskami jak najbardziej naturalnymi, jednak wielu badaczy, w tym między innymi Benjamin Fulford twierdzą, że trzęsienie zostało wywołane sztucznie, poprzez użycie HAARP, nowego rodzaju broni, umożliwiającej, za pomocą pola magnetycznego, wywoływanie trzęsienia ziemi. Na koniec warto wskazać na inne karty, które przedstawiają tak znajome nam tematy jak wszczepianie pod skórę chipów czy wszechobecne kamery. Oczywiście istnieje również tak zwany ruch oporu, w grupie możemy zobaczyć między innymi hackerów. Czy gdy przypominacie sobie o utworzonej przez „hackerów” stronie Wikileaks oraz aktywnej ostatnio grupie „Anonymous”, możemy czuć się zaskoczeni?
– To niesłychane – odpowiedziała Monik. – To naprawdę była karciana gra?
– Gra „Iluminati: the Card Game”. Chociaż w założeniu miała mieć przede wszystkim charakter rozrywkowy i jej celem było raczej wyszydzenie wielu tak zwanych teorii spiskowych, to jednak jak się finalnie okazało, sama stała się ich częścią. Największą tajemnicą jest to, jak autorzy tak trafnie przewidzieli wydarzenia, które miały miejsce dopiero kilka lat po wydaniu gry. Oczywiście pewnych rzeczy można było się domyślić, w jakiś sposób przewidzieć, ale czy na taką skalę i do tego tak trafnie? Najwyraźniej autorzy musieli się wcześniej wyposażyć w niezwykle dobrą szklaną kulę, dzięki której bez problemu mogli przewidzieć zdarzenia przyszłości. Oczywiście może być też inne wytłumaczenie. Istnieją strony internetowe, które są jak mrugnięcie do nas okiem – my wiemy, że o nas wiecie, ale nic z tym nie zrobicie. Podobną rolę może odgrywać także gra Illuminati – która mówi nam: „wiecie co planujemy, ale nic z tym nie możecie zrobić”. Może mało to optymistyczne, ale wiele obecnych na kartach przepowiedni wciąż czeka na realizację. Czy jednak tego właśnie chcemy?
Jego słowa przerwał dzwonek telefonu Marca, który poderwał się od stołu.
– Przepraszam na chwilę. Pewnie to nasi szefowie zastanawiają się, gdzie przepadliśmy.
Wszedł do pokoju i odebrał telefon.
– Tak? Słucham?
– Witam pana. Rozmawialiśmy wczoraj…
Marc poznał głos tajemniczego mężczyzny.
– Tak, tak, poznaję pana.
– Mam dla pana informację.
– Słucham uważnie.
– Kolejny samolot wyląduje dzisiaj. Niech pan będzie na lotnisku o 23:30. Tylko proszę być ostrożnym.
Rozmówca rozłączył się. Marc odłożył telefon.

piątek, 15 listopada 2013

Prawdziwe powiązania członków grupy Bilderberg


Media, polityka, finanse, branża spożywcza, informatyczna i farmaceutyczna - wszędzie tam działają członkowie grupy Bilderberg. Zobaczcie jak wygląda niezwykły schemat ujawniający te powiązania.


Grupa Bilderberg to jedna z najbardziej tajemniczych organizacji na świecie. Spotykają się raz do roku w elitarnym gronie. W jej powstawaniu udział brał z resztą Polak, Józef Rettinger, szara eminencja światowej dyplomacji pierwszej połowy XX wieku. Każdorazowe spotkania Grupy budzą ogromne kontrowersje i wywołują wiele emocji, lecz media i sami organizatorzy regularnie bagatelizują temat twierdząc, że sprawa jest bez potrzeby nagłaśniana a Bilderberg to nic innego jak zwykłe spotkania towarzyskie.

Teraz jednak przy pomocy technik tworzenia map sieci społecznych powstała poniższa grafika, która jak żadna inna pokazuje jak silne są powiązania i wpływy jej członków. Ciekawostką jest to, że informacja na ten temat pojawiła się na portalu BusinessInsider jednak link do oryginalnej mapy znajduje się na polskiej stronie stopsyjonizmowi.wordpress.com. Czy ktoś kojarzy czy autor tego bloga jest też autorem grafiki?


piątek, 1 listopada 2013

Przypominamy: Trzecia wojna światowa

W lutym minie 3 lata odkąd prowadzę blog "Kod Władzy". Przeglądając stare wpisy doszedłem do wniosku, że warto by przypomnieć jeden ze starych wpisów, z którym jednak warto się zapoznać bo wydarzenia w nim opisane wciąż są jak najbardziej aktualne. Zapraszam do lektury.


Według planu wybuchnąć miały trzy wielkie wojny. Celem pierwszej było obalenie rządu rosyjskich carów i ustanowienie dyktatury iluminatów, którzy kontrolowaliby będących u władzy bolszewików. To z kolei miało zapewnić iluminatom solidną bazę – z wielką liczbą ludności i ogromnymi zasobami materialnymi niezbędnymi do napędzania nowej machiny iluminizmu. Druga wojna światowa miała pozwolić nowej Rosji Sowieckiej na zdobycie Europy – lub, co udało się zrealizować w praktyce, przynajmniej jej połowy.

Trzecia wojna światowa miała wybuchnąć na Bliskim Wschodzie pomiędzy muzułmanami a Żydami, a w jej wyniku dojść miało do biblijnego Armageddonu. Przed zakończeniem tego ostatniego konfliktu zmęczone narody miałyby być gotowe do zaakceptowania jakiegokolwiek planu, który zapewniłby możliwie najdłuższy okres pokoju. Oczywiście plan ten w praktyce zjednoczyłby cały świat pod zgubnymi hasłami nowego porządku.



Fakt, że iluminaci już jakiś czas temu zniknęli z życia publicznego, nie oznacza, że uruchomiony przez nich mechanizm władzy i pieniądza nie funkcjonuje nadal. Opracowane przez nich metody podporządkowania świata jednemu ośrodkowi władzy pozostały.

Niegdyś działalność ta była prowadzona pod hasłami wolności, równości i braterstwa, zaś obecnie podejmuje się kwestie poszanowania praw człowieka, humanizmu, konieczności zapewnienia pokoju, demokracji i tolerancji. Spadkobiercy idei iluminatów, pozostając w ukryciu, działają za pośrednictwem rozmaitych tajnych stowarzyszeń i ruchów, jak na przykład okultystyczny Skull&Bones, Niezależny Zakon Rycerzy Maltańskich, Zakon Syjonu, Wielka Loża Wschodu, Królewski Zakon Podwiązki, Różokrzyżowcy, Templariusze, Wolnomularze, Pilgrim Society, ruch New Age czy inne.

Istnieje uzasadnione podejrzenie, że władzę nadrzędną ponad tymi agendami sprawuje tak zwany Komitet 300, będący czymś w rodzaju władzy zwierzchniej oświeconych. Nie jest również wykluczone, że jeszcze wyżej w hierarchii znajdują się kolejne ośrodki, ograniczone do wąskiego kręgu najbardziej wpływowych osób będących faktycznymi architektami nowego porządku świata.


piątek, 4 stycznia 2013

Projekt Blue Beam - największa hipnoza w historii ludzkości

Koniec Świata i nadejście Antychrysta. To wizja czasów ostatecznych. Co jednak jeśli Iluminaci spróbują oszukać ludzkość sugerując, że Ziemię po raz kolejny odwiedził Mesjasz?

DeesIllustration.com


W dyskusji jaka niedawno miała miejsce na blogu „Kod Władzy”, jeden z czytelników przypomniał o pewnym bardzo interesującym temacie, który do tej pory nie został opisany. Porusza on zagadnienie niezwykle aktualne, dotykające przy tym spraw religijnych. Przyglądając się bowiem planom stworzenia rządu światowego i ustanowienia Nowego Światowego Porządku (NWO) należy zwrócić uwagę na jeden istotny aspekt. Jednym z podstawowych pytań dotyczących grupy próbującej przejąć władzę nad światem jest to, kim oni są w rzeczywistości. Według zwolenników Davida Icke’a Iluminaci to obce, podobne do demonów istoty, z kolei według osób patrzących na całe zjawisko z religijnego punktu widzenia Illuminati to nikt innego jak ludzie, którzy zaprzedali duszę diabłu i teraz poprzez stopniowe przejmowanie kontroli nad kolejnymi aspektami naszego życia przygotowują świat na nadejście Antychrysta. Rozpoczęty przez nich Koniec Świata będzie taki jak opisany w Biblii, Ziemią zawładnie Szatan a wkrótce po tym wybuchnie wielka wojna, która doprowadzi do ostatecznego upadku ludzkości. Nie ma tam słowa o przepowiedniach Majów i innych kalendarzach, trudno doszukać się jakiejkolwiek daty. Jedyne co pozostaje to uważne obserwowanie zjawisk jakie mają miejsce wokół nas.

Wielu podobnych obserwatorów regularnie śledzi wiadomości i najprzeróżniejsze doniesienia próbując dostrzec w tym ukryty sens. Nie bez powodu wielu z opisywanych w Encyklopedii Spisku autorów to osoby, które przez wiele lat pracowały jako dziennikarze. Podobnie jest również w przypadku dzisiejszego bohatera, który do końca lat 80-tych XX wieku pozostawał uznanym kanadyjskim dziennikarzem. Wszystko jednak zmieniło się w momencie kiedy Serge Monast postanowił wyjawić swoje dotychczasowe odkrycia opisując funkcjonowanie organizacji masońskich i powstawanie Nowego Porządku Świata. By pozostać niezależnym od zewnętrznych wydawców Monast założył własną, niezależną agencję prasową, International Free Press Agency (AIPL, l' Agence Internationale de Presse libre). To właśnie nakładem tego wydawnictwa w 1994 roku ukazała się jego najważniejsza publikacja, książka „Project Blue Beam (NASA)” opisująca wykorzystanie amerykańskiej agencji kosmicznej do stworzenia wielkiej manipulacji, która ostatecznie zniewoli ludzkość. 
Serge Monast


Czym był Projekt Blue Beam?

W swojej książce Monast zwraca uwagę na fakt, że chcący utworzyć globalną władzę Iluminaci muszą również ustanowić jedną globalną, nie przypominającą żadnej z dotychczasowych religię, która usankcjonuje ich panowanie nad światem. Religia ta będzie zbliżona do współczesnych wierzeń z kręgu New Age, które zostały stworzone właśnie po to, by ten proces ułatwić. Bez jednej panującej na całym świecie religii niemożliwym się stanie ustanowienie trwałego Nowego Światowego Porządku. Rolą NASA będzie dokonanie nowych „objawień”, w które ludzkość uwierzy.

W pierwszej kolejności jednak konieczne będzie zdyskredytowanie dotychczasowych wyznań, przede wszystkim chrześcijaństwa, islamu i judaizmu. By tego dokonać na Ziemię zesłane zostaną nowe „plagi” wywołane w sposób sztuczny między innymi przy użyciu broni HAARP. Równocześnie jednak dokonane zostaną niezwykłe odkrycia, które podważą najważniejsze dogmaty tych religii sprawiając tym samym, że większość wiernych zakwestionuje to w co wierzono przez stulecia. Za pomocą odpowiednio spreparowanych „odkryć”, które następnie zostaną wyjawione opinii publicznej podjęta zostanie próba zdyskredytowania panujących religii.

Zdaniem Serge’a Monasta zapowiedź tych „odkryć” można dostrzec także w pop-kulturze, przede wszystkim w literaturze i filmach science fiction, takich jak „Star Trek” (twórca serii Gene Rodenberry ma być czynnym masonem) czy „2001: Odyseja kosmiczna” gdzie znalezienie tajemniczego obelisku sprawia ma świadczyć o pozaziemskiej inteligencji, która odpowiada za ewolucję rodzaju ludzkiego.

Masowa hipnoza

Kiedy to się powiedzie , dojdzie do kolejnej odsłony największego oszustwa w historii ludzkości. Przy pomocy NASA Iluminaci stworzą bowiem ogromny, trójwymiarowy hologram, który przedstawiać będzie w różnych częściach świata ogromny obraz a ludzie usłyszą „głos Boga”. Niebo stanie się wielkim ekranem, na którym wyświetlą się niezwykłe obrazy, będą one nawiązywać do wierzeń i dziedzictwa kulturowego ludów żyjących na danym terenie, każdy będzie rozumiał język, w którym będzie nadawany komunikat, w końcu zaś objawi się „nowy Mesjasz”. Będzie on równocześnie Chrystusem, Buddą, Mahometem, Kriszną i każdym innym bogiem czy prorokiem, w jakich wierzą ludzie. Nie będzie to miało znaczenie, gdyż w rzeczywistości będzie to jedna osoba – Antychryst, który ogłosi ludzkości, że dotychczasowe pisma zostały źle odczytane i stare religie były fałszywe. Ta zbiorowa hipnoza wywoła zbiorową histerię i wielką światową anarchię, do powstrzymania której wkroczy jedyna siła zdolna nad tym zapanować – jeden światowy rząd uformowany na fundamencie Organizacji Narodów Zjednoczonych. Rząd ten ustanowi religię „nowego Mesjasza” religią panującą a wszystkie pozostałe spotkają prześladowania do tej pory w historii nieznane.

Jak twierdzi Monast przygotowania do realizacji tego wielkiego planu trwają co najmniej od końca II Wojny Światowej i brały w tym udział wielkie rywalizujące ze sobą światowe potęgi, które nieświadomie działały na rzecz jednej grupy ludzi. Autor zwraca uwagę między innymi na rolę jaką odegrało wykorzystanie satelitów szpiegowskich do zdobycia informacji o zwyczajach i specyfice poszczególnych kultur, zaś rozwój psychologii doprowadził do niezwykłych wręcz osiągnięć zdolnych zaślepić tłumy. Nawet obserwowane od końca lat 40-tych UFO mają swoje uzasadnienie, gdyż zdaniem Monasta nie było to nic innego jak tylko testy urządzeń holograficznych.

Publikacja powyższych rewelacji nie skończyła się dla ich autora dobrze. Wkrótce po tym pozbawiono go opieki nad dziećmi, które przez ostatnich kilka lat edukował samodzielnie w domu, a następnie został zatrzymany przez policję i spędził noc w areszcie. Następnego dnia po powrocie zmarł nagle w swoim domu w Montrealu w wieku zaledwie 51 lat. Podobno był to atak serca, które nie wytrzymało ogromnego napięcia jakie przyszło mu znosić przez ostatnie kilka dni. Nie wszyscy jednak zgadzają się z taką wersją wydarzeń, w końcu elokwentny publicysta, który nie bał się mówić tego co myśli mógł stać się osobą zbyt niewygodną by pozwolić mu żyć.

piątek, 7 grudnia 2012

Co słychać u Anonymous?

Zamaskowani hackerzy nie dają o sobie zapomnieć możnym tego świata. Na koniec grudnia zapowiadają wielką rewolucję. 
 
 


Nikt tak jak oni nie pokazał ogromnej siły jaka drzemie w Internecie, w ludziach codziennie logujących się do światowej sieci i tam aktywnie działających na milionach forów, grup dyskusyjnych i portali społecznościowych. Zorganizowani w jeden wielki kolektyw, w którym trudno wyróżnić jakiegokolwiek lidera czy ideologa Anonymous stali się siłą, która jest w stanie wpłynąć na to co dzieje się na światowej szachownicy: wywoływać protesty, obalać rządy i pacyfikować nawet najbardziej zadufane w sobie korporacje. Na początku mijającego roku Anonimowi w proteście przeciwko ACTA wstrząsnęli wieloma europejskimi rządami udzielając wsparcia obywatelom nie zgadzającym się z zawieranym nad ich głowami porozumieniem, na wskutek którego raz na zawsze skończyłaby się panująca w sieci wolność słowa. Grupa zaatakowała wówczas wiele stron rządowych, w tym polskich, zapowiadali również ujawnienie kompromitujących dokumentów i kolejne serie ataków, jeśli tylko ACTA zostanie zawarte. Akcja skończyła się sukcesem, wygrali a Anonymous byli na ustach wszystkich.

Rok 2012 miał być między innymi według samych Anonimowych rokiem wyjątkowym, w manifeście opublikowanym przez nich w marcu zapowiadali, że będzie to „Rok Zamieszek”. Czy był w nim w rzeczywistości? Z pewnością w wielu państwach doszło w ostatnich miesiącach do gwałtownych protestów, które niejednokrotnie przerodziły się w starcia z policją. Mimo wszystko jednak znaczna większość miała charakter pokojowych manifestacji i trudno mówić o zamieszkach na masową skalę przypominających te jakie zdarzyły się 20 lat temu w Los Angeles, w 2011 roku w Londynie czy powtarzają co jakiś czas na przedmieściach Paryża.

Trudno jednoznacznie orzec kto jest głównym wrogiem Anonimowych. Celem ich ataków były zarówno instytucje publiczne takie jak CIA czy Interpol jak i prywatne firmy łamiące specyficzny system wartości do jakiego odwołuje się grupa. Wyraźnie widoczne jest u nich odwołanie do etosu hackerów wiążącej się z umiłowaniem wolności, niezależności i silnego nonkonformizmu. Jak stwierdzono w jednym z opublikowanych w sieci filmów hackerów łączy dążenie do prawdy siłą rzeczy wiążącej się z poszanowaniem wolności słowa oraz prawem do publicznego manifestowania swoich poglądów również w formie masowych protestów. Ktokolwiek chciałby te zasady naruszyć może liczyć, że wcześniej czy później będzie mieć do czynienia z atakiem ze strony Anonymous.

Anonymous na Bliskim Wschodzie

W roku 2012 Anonimowi dali się we znaki szczególnie przywódcom państw Bliskiego Wschodu. Nie tylko stosowali swoją sztandarową taktykę ataków typu DDoS skierowaną przeciwko rządowym witrynom, ale poszli również o krok dalej włamując się na serwery, publikując utajniane dokumenty a także informując opinię publiczną o nieznanych aspektach narastającego z miesiąca na miesiąc konfliktu. Warto podkreślić, że nie stanęli po żadnej ze stron, z jednej bowiem strony zdementowali między innymi promowane przez stronę amerykańską doniesienia na temat domniemanych cyberataków dokonywanych przez irańskich hackerów na serwerach bliskowschodnich koncernów paliwowych (szczególnie tych powiązanych z Arabią Saudyjską), z drugiej zaś ujawnili dokumenty opublikowane później przez izraelski Haaretz, z których wynikało, że Teheran aktywnie wspiera prezydenta Syrii Baszara Al-Assada pomagając mu między innymi obejść sankcje nałożone na Syrię przez zachodnie mocarstwa. Również Izrael nie wyszedł bez szwanku, w związku z pogarszającą się sytuacją w Strefie Gazy zainaugurowano akcję #Operation Israel, której celem było powstrzymanie działań zbrojnych przeciwko Palestyńczykoma. W jej wyniku zaatakowano ponad 650 stron, ujawniono wiele baz danych, adresów i haseł do kont pocztowych. Już teraz w związku z trwającymi właśnie protestami w Kairze rusza Operacja Egipt.

„Projekt Mayhem” na koniec świata

Modny ostatnio temat domniemanego końca świata zapowiadanego na 21 grudnia 2012 roku nie uszedł rzecz jasna również uwadze Anonimowych. Jeśli jednak nie skończy się na pustych deklaracjach to tym razem możemy mieć do czynienia z akcją, którą ludzie zapamiętają na lata. Nie ma być to zwykła operacja masowego zamykania stron internetowych ani wykradania baz danych, które następnie będę umieszczane w domenie publicznej. Tym razem Anonymous zapowiadają swój własny koniec świata, nazywany operacją „Tyler”. Kryptonim nie jest przypadkowy, nawiązuje on tajnej operacji przeprowadzonej przez głównego bohatera filmu „Fight Club” Tylera Durdena, który razem z grupą wiernych współpracowników postanowił położyć kres systemowi zdominowanemu przez wielkie korporacje i stojących na ich czele elitom. W filmie głównym celem akcji były ulokowane na terytorium Stanów Zjednoczonych banki oraz korporacje finansowe, które w tym samym momencie zostały wysadzone w powietrze.

Nawiązanie do „Fight Club” jest jednoznaczne, w jednym z materiałów promujących akcje widzimy dwie postacie stojące w identyczny sposób jak bohaterowie filmu w ostatniej scenie. Co planują Anonymous? Według zapowiedzi 21 grudnia 2012 o godzinie 11:11 dojść ma do zorganizowanej akcji, która odmieni świat, uruchomiona zostanie wówczas potężna, odporna na ataki i blokady sieć P2P przypominająca Wikipedię. Zostaną w niej zebrane najbardziej tajne, niewygodne i szokujące informacje jakie dotyczą otaczającej nas rzeczywistości. Informacje, które mogą wywołać ogromne zmiany. 
 
Czy faktycznie "Tyler" będzie zawierał tak szokujące wiadomości? Anonimowi przyzwyczaili nas niestety do zapowiadania sensacyjnych wydarzeń, które ostatecznie kończyły się niewielkim odzewem u szerszych mas ludzi. Tak było choćby przy okazji ujawnienia listy afer, w jakie zamieszany był polski rząd. Ostatecznie opublikowano wyłącznie listę tych "afer" nigdy jednak nie przedstawiono pełnych dokumentów. Podobnie rzecz miała się z zapowiadanymi atakami na Facebooka, które miały zniszczyć ten największy na świecie portal społecznościowy. Również tym razem skończyło się na deklaracjach a sami Anonymous odcięli się od tego pomysłu twierdząc, że tej akcji nie powinno się z nimi kojarzyć. "Tyler" może być nowym, lepszym Wikileaks, może być także niczym więcej niż tylko szumną zapowiedzią, tak czy inaczej przekonamy się już niedługo.

Uprzedzając pytania co do informacji jakie ujawnić ma "Tyler", przytoczę fragment manifestu dotyczącego operacji, powinien on dać nam do myślenia: 

Jesteśmy muzułmanami, chrześcijanami, żydami, buddystami, hindusami, agnostykami, ateistami. Jesteśmy wszystkimi. Jesteśmy jednym. Jesteśmy niepodzielni.

To wiadomość do mas. Mas niewolników cierpiących pod brutalną dyktaturą satanistycznych, bankierów illuminati.

Wasz czas nadszedł. Powstańcie. Bądźcie wolni. Nie cofajcie się. Nie poddawajcie się. Jesteśmy z wami. Jesteśmy wami.

Złym mocom pragnącym zniszczyć ludzkość i zniewolić nas jak na zwierzęcym folwarku, mówimy nie. Mówimy nigdy. Mówimy wolność!

(…)
Jesteśmy w punkcie zwrotnym. Jesteśmy w momencie wielkiego światowego kryzysu. Iluminaci pragną rozpętać trzecią wojnę światową. Musimy powstać i pokonać ich raz na zawsze. Mamy moc by tego dokonać. Nie cofniemy się. Nie wierzymy już w kłamstwa.



piątek, 9 listopada 2012

Przygotowania do nowego stanu wojennego

Największą na świecie potęgą militarną i gospodarczą rządzi wciąż ta sama elita. Ma ona do dyspozycji ogromne zasoby Stanów Zjednoczonych oraz własne, praktycznie niepoliczalne bogactwo. Dąży ona do zniewolenia świata pod szyldem Nowego Porządku Światowego i nie spocznie dopóki tego nie osiągnie. Czy w takim razie jakiekolwiek wybory mają w ogóle znaczenie? 


Tegoroczne zwycięstwo Baracka Obamy w ostatnich wyborach prezydenckich nie przebiegało tym razem pod słynnym już hasłem „Zmiany” („Change”). Nie będzie zaskoczeniem, że Obama zapowiedział kontynuację i dalsze podążanie w kierunku, który obrał w pierwszej kadencji. Jaka to będzie polityka? W przypadku Obamy dostrzec można pewien znaczący dysonans związany z tym co prezydent USA mówi a tym co robi, czego przykładem może być wytykane przez wielu krytyków przyznanie mu pokojowej nagrody Nobla, którą miał otrzymać „na zachętę”. Ostatecznie Obama praktycznie nie zmienił polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych, która nadal pozostaje równie agresywna jak niegdyś. 

Przykład amerykańskich wyborów zmusza nas po raz kolejny do zadania sobie pytania – czy wybory cokolwiek zmieniają? Przykład Stanów Zjednoczonych pokazuje, że bez względu na to kto by wygrał nie można byłoby liczyć na zmianę polityki wobec Iranu, znikome byłyby również szanse na ewentualny audyt w siedzibie Rezerwy Federalnej. Jedną z przyczyn takie stanu rzeczy może być fakt, że w praktyce Ameryką rządzą zza tylnych siedzeń prawdziwe elity, które bez względu na to, kto jest „u władzy” konsekwentnie realizują swoje własne cele. 

Od wolności do faszyzmu 

Bardzo trafnie zostało to przedstawione w filmie Aarona Russo „America: From Freedom to Fascism”, w którym reżyser przedstawia dążenia amerykańskich elit do trwałego ograniczenia swobód obywatelskich w USA poprzez szereg ustaw i regulacji, które ostatecznie wpędzić mają Amerykanów w permanentny stan wojenny. 

Jednym z symboli tego mrocznego scenariusza jest sprawa ponad ośmiuset tajemniczych obozów rozsianych po całym terytoriów USA administrowanych przez rządową agencję FEMA (Federal Emergency Managment Agency – Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego). Tak zwane „FEMA Camps” to sieć potężnych ogrodzonych kompleksów wyposażonych w magazyny oraz bloki przypominające więzienia. Wielu obiekty te nie kojarzą się jednak bynajmniej z więzieniami, lecz z nazistowskimi obozami koncentracyjnymi bądź sowieckimi gułagami. Jak głosi jedna z teorii spiskowych związanych z FEMA, do obozów mają trafić w pierwszej kolejności najbardziej niepokorne jednostki i obywatele, którzy otwarcie będą sprzeciwiać się kolejnym próbom ograniczenia ich wolności (liczbę tą szacuje się na nieco ponad 20 milionów osób). Wszystko to na mocy zatwierdzonego przez Kongres w 2006 roku Military Comissions Act, który umożliwia aresztowanie i przetrzymywanie wszystkich nie będących obywatelami USA a także osoby uznanych za „enemy combatants”. 

Rozmieszczenie obozów FEMA/źródło: ebaumsworld/GoogleMaps


Próby dezorganizacji ewentualnego oporu ma miejsce od blisko dwudziestu lat, czyli od czasu zamachu na budynek federalny w Oklahoma City w 1995 roku. Osoba zamachowca, weterana wojny w Zatoce Perskiej, Timothy’ego McVeigh została szybko powiązana z silnymi w Stanach Zjednoczonych obywatelskimi organizacjami paramilitarnymi, widząc w nich potencjalne zagrożenie, władze federalne wykorzystały zamachy jako pretekst do ich infiltracji i unieszkodliwienia. Prawdę powiedziawszy jednak, nawet dysponując odpowiednią organizacją ewentualna partyzantka nie miałaby w obliczu nowoczesnych technologii większych szans. W sieci jest ogromna ilość stron poświęconych metodom przygotowywania własnoręcznych schronień czy uniezależnienia się od produkcji żywności. Wszystko to ma umożliwić zdobycie odpowiedniej wiedzy, pozwalającej przetrwać nadchodzące trudne czasy. 

Walka w podziemiu?

Co bardziej radykalnie grupy, a takie można bardzo łatwo zlokalizować w sieci, za realny rozważają nawet scenariusz otwartego powstania, które z dużym prawdopodobieństwem przerodzi się w wojnę partyzancką prowadzoną gdzieś na peryferiach cywilizacji. Spoglądając na taki scenariusz nieco bardziej realistycznie, podobna walka może być z gruntu skazana na porażkę. Stany Zjednoczone są bowiem największą potęgą militarną świata, żadne inne państwo nie posiada tak dużych zasobów, pieniędzy, uzbrojenia i technologii, które umożliwiłyby kontrolę społeczeństwa na masową skalę. Równocześnie jednak rząd USA dysponuje ogromną ilością dronów (wykorzystywanych nie tylko przez wojsko, ale również przez policję i służby graniczne), posiada kamery termowizyjne oraz narzędzia pozwalające coraz dokładniej analizować ruch w sieci. Biorąc również pod uwagę fakt, że większość podobnych organizacji została już dawno zinfiltrowana przez służby, istnieje bardzo mała szansa by odniosły one większy sukces. 

Skalę rozmieszczenia dronów po terytorium USA próbowały ostatnio oszacować niezależne ośrodki badawcze takie jak Public Intelligence, której udało się naliczyć na terytorium Stanów Zjednoczonych aż 64 bazy, w których przetrzymywane są drony. W 12 z wymienionych baz stacjonują te najgroźniejsze – Predator i Reaper, które odpowiadają za ogromną ilość ataków przeprowadzonych między innymi w Afganistanie, Pakistanie czy we Wschodniej Afryce. Według serwisu „Danger Room” będącego częścią portalu Wired.com, pomimo że amerykańskie prawo zabrania wykorzystywania dronów wojskowych do szpiegowania swoich obywateli, to jednak istnieje poważna obawa, że podobne działania miały już miejsce w przeszłości, zawsze jednak tłumaczono je jako „przypadek”. 

Bazy dronów/źródło: Public Intelligence/Google Maps

Do tej pory drony i inne urządzenia szpiegowskie były niejako „testowane” na obcej ziemi, szczególnie na pakistańsko-afgańskim pograniczu gdzie od lat trwają próby schwytania ukrywających się w górzystym terenie i niezliczonej liczbie jaskiń członków Al-Kaidy. Pomimo wykorzystania najnowocześniejszych technologii operacje te w wielu przypadkach kończyły się porażką. Jeśli scenariusz stanu wojennego na terenie USA doszedłby do skutku, tamtejsze agencje miałyby ułatwione zadanie – działałyby na swoim, doskonale znanym terytorium, przynajmniej część ludności bardzo długo udzielałaby im wsparcia i nie uważałaby ich za potencjalne zagrożenie. 

Powyższy scenariusz można określić co prawda jako czysto teoretyczny i mocno spiskowy, ale warto wziąć pod uwagę taką ewentualność, gdyż może się okazać, że w procesie budowy Nowego Porządku Światowego (NWO) na przeszkodzie staną sami obywatele USA i niezbędnym będzie ich powstrzymanie zanim nowy ład zostanie ustanowiony.



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf