Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hezbollah. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hezbollah. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2018

Hezbollah terroryści będą korzystać z statków "samobójców" w kolejnej wojnie



Jerusalem Post opublikował raport, w którym informował, że kolejne ataki grupy terrorystycznej Hezbollah mogą wykorzystywać statki "samobójcze".


"Hezbollah nie będzie musiał wyposażać się w statki takie jak Izrael, ale musimy założyć, że użyją asymetrycznych działań wojennych, by rzucić wyzwanie izraelskiej technologii, takiej jak rakiety ziemia-morze lub samobójcze okręty, jakie istnieją w Jemenie", powiedział profesor Shaul Chorev, były zastępca szefa operacji morskich.

Jemeńscy rebelianci Houthi, dowodzeni przez grupy z Iranu, rozmieścili zamachowców-samobójców na małych łodziach, by wysadzić w powietrze wielkie jednostki saudyjskie w walce z koalicją kierowaną przez Arabię ​​Saudyjską.

Chorev dodał, że następna wojna z Hezbollahem "może skupić się na morzu", gdzie celem grupy terrorystycznej mogą być "strategiczne aktywa Izraela". 

Ponad 90% importu Izraela odbywa się drogą morską, jednak, jak powiedział Chorev, rząd i opinia publiczna nie są świadomi stopnia zagrożenia, na celowniku mogą się znaleźć między innymi platformy wiertnicze. IDF uważa, że ​​Hezbollah posiada pociski dalekiego zasięgu, które bezproblemowo mogą spowodować katastrofę dla naturalną.

Według Choreva, wykorzystując wojnę domową w Syrii, Iran "unowocześnił swój status w regionie niemal do poziomu regionalnego supermocarstwa".

Teheran "jest bliski osiągnięcia Morza Śródziemnego, w tym wykorzystania syryjskich portów przez irańską marynarkę wojenną", powiedział, dodając, że irańska kontrola wschodnich portów śródziemnomorskich była "realnym ryzykiem dla Izraela".

Dlatego też Jerozolima zdaniem Choreva musi przekonać Waszyngton i Moskwę, aby zrobiły wszystko, co w ich mocy, by powstrzymać armię Iranu przed dalszym umocnieniem się w Syrii.

źródło: jpost.com

piątek, 20 lutego 2015

Generał Wesley Clark przyznaje: Nasi przyjaciele i sojusznicy zbroili ISIS by walczyli z Hezbollahem

Państwo Islamskie uchodzi obecnie za wroga numer 1 współczesnego świata. Publikowane w sieci filmy pokazujące dokonywane przez żołnierzy kalifatu krwawe egzekucje budzą przerażenie i pytania, jak to się stało, że ta radykalna, ale do niedawna nieznana bliżej organizacja tak bardzo urosła w siłę? 
 



Dla wielu analityków nie było od dawna tajemnicą, że Islamskie Państwo Syrii i Lewantu (ISIL) początkowo zaledwie jedna z wielu sił walczących z reżimem Bashara al-Assada wspierana jest przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników. Również na blogu "Kod Władzy" opisywałem jak to Turcja po cichu udziela wsparcia syryjskim rebeliantom, umożliwiając im między innymi przekraczanie granicy i przegrupowywanie się na swoim terytorium.

W tej chwili mamy kolejną odsłonę tego teatru, tym razem jednak potwierdzoną słowami jednego z czołowych amerykańskich polityków. Według jego słów wsparcie dla ISIS było celowe i było motywowane przede wszystkim tym, że Stany Zjednoczone potrzebowały silnie zmotywowanej, radykalnej grupy, która nie ugnie się przed niczym by osiągnąc swój cel. Jeśli przy okazji organizacja ta wyeliminuje jeden z amerykańskich problemów, tym lepiej. Co jednak jeśli ów "sojusznik" wymknie się spod kontroli i wzorem Osamy bin Ladena zdecyduje się na walkę przeciwko USA?

Według relacji Clarka problemem tym jest wspierany przez al-Assada libański Hezbollah stanowiący zaplecze dla palestyńskich bojowników. Sam prezydent Syriiw wywiadzie udzielonym niedawno rosyjskiemu tygodnikowi Izviestia potwierdził te informacje twierdząc, że wojna terrorystów przeciwko jego państwu została wywołana przez Stany Zjednoczone, które poprzez militarne i logistyczne wspieranie Izraela dążą do destabilizacji całego Bliskiego Wschodu.

Zdaniem Assada organizacje te są w rzeczywistości pro-izraelskie i wspierane także przez Jerozolimę. "Kto pierwotnie stworzył te grupy? Były one na początku lat 80 tworzone przez USA i Zachód, za pieniądze Saudów, celem walki ze Związkiem Sowieckim w Afganistanie. Jeśli te grupy terrorystów są faktycznie tak groźne dla Izraela (...) to dlaczego walczyły z Sowietami, z Syrią i Egiptem podczas gdy nie przeprowadziły ani jednego ataku przeciwko Izraelowi?" - pyta.

"Terroryzm jest jak skorpion; może użądlić w każdej chwili. Nie można w związku z tym wspierać terroryzmu w Syrii i równocześnie walczyć z nim w Mali; nie może wspierać terroryzmu w Czeczenii i walczyć z nim w Afganistanie." - podsumował Assad.

Cały wywiad w j. angielskim dostępy na stronie syryjskiej telewizji

Wywiad z Wesleyem Clarkiem:


wtorek, 7 maja 2013

Syria rozmieszcza rakiety. Czy wystrzeli jeszcze dziś w kierunku Izraela?

Syria wycelowała w Izrael swoje baterie obronne po atakach izraelskich sił powietrznych na obiekty wojskowe w pobliżu Damaszku. Al-Mayadeen TV powołując się na "źródła bezpieczeństwa" podaje, że Syria ma również zamiar wspierać libański Hezbollah w zakresie "nowej jakości zbrojenia". Czy Izrael i Syria znajdują się w przededniu wojny?

fot. i1.wp.com
W oświadczeniu wydanym po posiedzeniu syryjskiego rządu awaryjnego możemy odnaleźć stwierdzenie, że "Izrael otwiera szeroko drzwi wojny a wraz z nimi wszelkie pozostałe ewentualności". Rząd w Damaszku dodał, że "Syria nie zaakceptuje nawet najmniejszych naruszeń jej suwerenności". To ostrzeżenie, które ma pokazać, że każdy kto zaatakuje terytorium Syrii, musi wziąć na siebie adekwatną odpowiedzialność. 

Niedzielny atak powietrzny był drugim ze strony Izraela. Izraelskie władze wydają się celować w wojskowy ośrodek badań naukowych w Jamraya, który mieści się na północny zachód od Damaszku. Izrael dodał następnie, że skierował konwój swoich żołnierzy do Libanu, przeciwko bojownikom Hezbollahu, tj. głównego sojusznika Syrii. 

Izraelska administracja ostrzegła, że "nie pozwoli, aby rząd syryjski dał wyrafinowaną broń Hezbollahowi". Jerozolima jest świadoma, że ta broń zostanie prędzej lub później wykorzystana przeciwko Izraelczykom. Premier Izraela Beniamin Netanjahu przed wczorajszym wylotem do Pekinu odbył niespodziewane posiedzenie gabinetu ministrów z udziałem kluczowych ministrów i szefów resortów siłowych. O wynikach spotkania nic nie wiadomo. 

Liga Państw Arabskich oficjalnie potępiła działania Izraela i wezwała Radę Bezpieczeństwa ONZ „do bezzwłocznego działania, aby powstrzymać ataki izraelskie na Syrię”. Sytuacja jest o tyle trudna, że każda ze stron ma swoich sojuszników: po stronie Izraela stoi USA, natomiast Syrię oficjalnie wspiera Iran. 

Czy Waszym zdaniem ostatnie napięcia na linii Izrael-Syria są na tyle poważne, że wywołają wojnę? I jakie państwa będą chciały także zaangażować się w konflikt?


Źródła: stratrisks/business-standard/realtime

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/05/syria-rozmieszcza-rakiety-czy-wystrzeli.html

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf