Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MI6. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MI6. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 marca 2016

Przeciek dokumentów ISIS - wśród bojowników Amerykanie i Brytyjczycy.

Niemiecki wywiad przechwycił 22 000 dokumentów dotyczących ISIS. Informacje w nich zawarte to między innymi dane bojowników, wśród których tylko dotychczas znaleziono informacje o kilku Amerykanach i co najmniej dwunastu Brytyjczykach, którzy zasilają szeregi ekstremistów. 

Ogromną ilość dokumentacji stanowią kwestionariusze rekrutów i dane obecnych bojowników. Szczegółowe kwestionariusze zawierają takie informacje jak grupa krwi i odpowiedzi na pytanie dotyczące doświadczenia w uczestniczeniu w świętej wojnie lub określenie gotowości do misji samobójczych. 

Niemiecki minister do spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere potwierdza, że dokumenty są prawdziwe i ułatwiają one szybsze wyszukanie tych, którzy chcą powrócić z Syrii. Co więcej minister zwrócił uwagę, że dokumenty pozwalają na lepsze zrozumienie struktur leżących u podstaw tej organizacji terrorystycznej. 

Dokumenty napisane są w języku arabskim, opieczętowane logo ISIS zawierają również szczegółowe informacje dotyczące 16 brytyjskich myśliwców, czterech z USA i sześciu z Kanady, a także rekrutów z Niemiec i Francji. Agencja wywiadowcza informuje, że z ponad 22 tysiące nazwisk z których około 1700 to osoby z krajów tj. : Egipt, Arabia Saudyjska, Tunezja. Jednocześnie zwracają uwagę na to, że prawdopodobnie około 700 w sumie Brytyjczyków wkroczyło w okresie wymienionym w dokumentach do ISIS. Niektóre media podają, że wśród nazwisk dotychczas nieznanych znajdują się rekruci z 51 krajów.


źródło: theguardian.com

sobota, 5 września 2015

Nowe fakty w sprawie śmierci Garetha Williamsa. Czy był w to zaangażowany Bill Clinton?

Sprawa Garetha Williamsa jest jedną z najbardziej tajemnicznych, budzi zainteresowanie mediów i pasjonatów historii szpiegowskich. Czy Williams zabił się sam czy ktoś mu pomógł? 

fot. Daylimail


W 2010 roku w Londynie, nieopodal budynku Parlamentu znaleziono zwłoki Garetha Williamsa, 31-letniego pracownika MI-6. Ciało Garetha było nagie, znajdowało się w torbie podróżnej umieszczonej w wannie. Okoliczności śmierci pozostawały nieznane, brano pod uwagę jego specyficzne zamiłowanie do zamykania się w ciasnych pomieszczeniach, nie wyjaśniało to jednak dlaczego umarł.

Trwające od lat spekulacje ponownie trafiły na pierwsze strony gazet po tym jak brytyjski 'The Sun' opublikował sensacyjne informacje rzucające zupełnie nowe światło na całą sprawę. Okazuje się bowiem, że w sprawę jego śmierci może być zamieszany były prezydent USA Bill Clinton. 

Według tabloida Williams kilka dni przed śmiercią nagrywał się na poczcie głosowej rodziny i znajomych, wiadomości te jednak zniknęły. Według zeznań policji jego ciało znaleziono 8 dni po śmierci, jego telefon i karta SIM leżały na stole w mieszkaniu, zaś w historii komputera również nie znaleziono niczego sensacyjnego - ostatnią stroną jaką przeglądał agent MI6 była witryna poświęcona kolarstwu.

To co łączy Williamsa z Clintonem to daty - zaledwie kilka dni wcześniej wrócił on ze Stanów Zjednoczonych. W tym samym czasie hackerzy ukradli pamiętnik Billa Clintona. Czy mogło mieć to ze sobą związek? Zdaniem "The Sun" sprawa jest do udowodnienia a redakcja tabloidu zapowiada, że wkrótce ujawni więcej szczegółów.

poniedziałek, 25 marca 2013

Tajemnicza śmierć rosyjskiego oligarchy Borysa Bieriezowskiego

Ciało rosyjskiego magnata finansowego Borysa Bieriezowskiego zostało znalezione w ostatnią sobotę w jego łazience, której drzwi były zamknięte od wewnątrz. Brytyjscy oficerowie śledczy wysunęli najbardziej prawdopodobną (ich zdaniem) tezę o samobójstwie, co ma potwierdzać "brak jakichkolwiek oznak udziału osób trzecich". Nikt z najbliższego otoczenia Bieriezowskiego nie wierzy jednak w taką wersję wydarzeń...

Czy Borys Bieriezowski wiedział o czymś
co mogło zaszkodzić politykom na Kremlu?
(fot. s2.jrnl.ie)
Rosyjski oligarcha od lat skłócony był z Władimirem Putinem i przebywał na emigracji w Londynie. Bieriezowski obawiał się już od dawna, że "wpływowi ludzie w Rosji wydali na niego wyrok śmierci". Przypomnę, że już od początku marca stan zdrowia rosyjskiego miliardera wyraźnie pogarszał się. "The Daily Mail" sugerował, że chorobę mógł wywołać materiał radioaktywny. 

Wersję Borysa Bieriezowskiego o próbie zamachu na jego życie potwierdził były agent rosyjskich specsłużb Aleksander Litwinienko, otruty w 2006 r. polonem. Przed swoją śmiercią ujawnił, że dostał "zlecenie" na rosyjskiego miliardera, ale rozkazu nie wykonał. Litwinienko, który uciekł do Wielkiej Brytanii w 2001 r. zeznał to przed sądem w Londynie. 

Co istotne, Bieriezowski miał być w przyszłym miesiącu świadkiem na przesłuchaniu w sprawie śmierci Aleksandra Litwinienki. Czy mógł wyjawić coś czego obawiał się Kreml? Rzecznik Putina powiedział, że rosyjski prezydent w ostatnich tygodniach otrzymał od oligarchy list "z prośbą o wybaczenie" i możliwość "pomocy, aby wrócić do ojczyzny".

Sprawa śmierci Borysa Bieriezowskiego budzi wiele wątpliwości i na pewno jej rozwiązanie (o ile do tego w ogóle dojdzie) potrwa długie miesiące, jeśli nie lata. Podobne kontrowersje budzą dziś śmierć Aleksandra Litwinienki, byłego agenta KGB oraz Garetha Williamsa, agenta MI6. 

Czy Waszym zdaniem opinia publiczna ma jakąkolwiek szansę dowiedzieć się prawdy o śmierci Borysa Bieriezowskiego? 


Źródła: telegraph/forbes/guardian

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/03/tajemnicza-smierc-rosyjskiego-oligarchy.html

czwartek, 17 listopada 2011

Google utrudnia pracę służbom wywiadowczym

Sir David Pepper, były dyrektor GCHQ - podległej brytyjskiemu rządowi agencji do spraw komunikacji elektronicznej stwierdził, że w wyniku działania wyszukiwarki Google praca szpiegowska stała się o wiele trudniejsza. 

Zjawisko to określił jako “Google effect”, gdyż jego zdaniem właśnie dzięki istnieniu popularnej wyszukiwarki internetowej o wiele łatwiejsze stało się wyszukiwanie informacji dostępnych w sieci. Ich ilość jest tak duża, że poważnie utrudnia to funkcjonowanie takim agencjom jak MI5, MI6 i GCHQ. 

“Producenci informacji wywiadowczych musieli się stać bardzo wrażliwi na ten fenomen, jak również bardzo ostrożni by nie wkładać dużej ilości pracy w produkcję raportów, który powinien być tajny, jednak w rzeczywistości jest on ogólnodostępny” - powiedział podczas dorocznego wykładu w Institution of Engineering and Technology. 

“Google effect” sprawił, że wysoko postawieni urzędnicy korzystający z danych wywiadowczych zaczęli oczekiwać raportów o wiele szybciej niż dotychczas. “Jeśli osoby czytające raporty są przyzwyczajone do pozyskiwania informacji online w bardzo krótkim czasie, wówczas oczekuje, że agencje wywiadowcze będą w stanie robić to samo jeszcze szybciej” - dodał. 

David Pepper przewodził GCHQ przez pięć lat aż to 2008 roku.

Czy jest się czemu dziwić, że kolejne rządy chcą coraz bardziej wpływać na treści publikowane w internecie? 


piątek, 11 listopada 2011

Mossad, CIA i MI6 tworzą centra szpiegowskie wokół Iranu

Irańska agencja prasowa Fars ujawniła informację przekazaną przez wysoko postawionego przedstawiciela tamtejszych władz, że służby specjalne Stanów Zjednoczonych, Izraela i Wielkiej Brytanii ustanowiły szereg baz w otoczeniu Iranu w celu przeprowadzenia akcji szpiegowskich i dywersyjnych przeciwko Republice Islamskiej. 

Członek parlamentu Zohreh Elahian podał, że bazy zostały umieszczone na terytoriach Iraku, Afganistanu, Pakistanu, Turkmenistanu i Azerbejdżanu. 

W opublikowanej informacji prasowej agencja podaje również, że działalność CIA, MI6 i Mossadu wiąże się także z atakami bombowymi jakie miały miejsce w Teheranie między listopadem a styczniem. W zamachach zginęli naukowcy związani z irańskim programem jądrowym.

środa, 2 listopada 2011

Brytyjski raport potwierdza związki Al-Kaidy z libijskimi rebeliantami

Tajny raport brytyjskiej agencji wywiadowczej został znaleziony w opuszczonej ambasadzie Wielkiej Brytanii na terenie Trypolisu. Z raportu wynika, że niektórzy z najaktywniejszych rebeliantów było bezpośrednio powiązanych z Al-Kaidą i innymi grupami islamistów - podaje serwis Intelligence News.

58-stronicowy dokument opracowany przez MI6 zawiera między innymi kompletne profile blisko ćwierci wysoko postawionych członków Libijskiej Islamskiej Grupy Bojowej (LIFG), która ma być blisko powiązana z Al-Kaidą. Dwóch z członków powyższej organizacji jest obecnie wysoko postawionymi członkami Narodowej Rady Przejściowej, instytucji rządzącej obecnie Libią po obaleniu Muammara Kaddafiego.

Były dyktator w wywiadzie udzielonym telewizji BBC 2 marca 2011 stwierdził, że za zamieszkami i protestami do jakie miały wówczas miejsce na wschodzie kraju z Bengazi na czele stali członkowie Al-Kaidy.

Źródło: Intelligence News

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf