Wyobraźmy sobie maszynę, która potrafi drążyć tunele siedem mil dziennie przez litą skałę, głazy i gliny... a wszystko to praktycznie poniżej linii wody. "Jądrowy kret" to urządzenie, którego sercem jest kompaktowy reaktor jądrowy, topiący tunel o średnicy 40 metrów. Dla poprawy solidności wierceń maszyna potrafi "wstrzykiwać" magmę do złamań w skale... Kogo stać na takie urządzenie i jakie może mieć ono zastosowanie?
![]() |
| fot. 2.bp.blogspot.com |
"Jądrowy kret" narodził się w Los Alamos National Laboratory w Nowym Meksyku. Patenty zostały wykonane jeszcze w latach 70-tych. Zdaniem polityków był on jednak "zagrożeniem dla interesu publicznego", w związku z czym jego rola w publicznej świadomości została zminimalizowana.
Dziś dowiadujemy się, że wynalazek wraca do łask, a to za sprawą tzw. Underground Dumbs. Projekt ten polega na wywierceniu i połączeniu naddźwiękowych systemów kolejowych, na które stać będzie tylko elitę tego świata.
Osoby związane z Underground Dumbs, pragnące zachować anonimowość podkreślają, iż obecnie istnieje już ponad 100 podziemnych tuneli o 2,5 do 4,3 mil szerokości i 2 mil głębokości. Budżet projektu opiewa podobno na 25% brutto amerykańskiego produktu krajowego, czyli około 1,25 bilionów dolarów rocznie (!).
![]() |
| Czy tak może wyglądać wejście do Underground Dumbs? (fot. thetruthdenied.com) |
Przeznaczenie "jądrowego kreta" oraz Underground Dumbs pozostaje nadal nieznane, teorii i wyjaśnień jest bardzo wiele. Niektórzy podkreślają, że chodzi o stworzenie super szybkiego transportu cywilnego z jednego krańca globu na drugi. Inni eksperci twierdzą, że celem może być stworzenie sieci podziemnych bunkrów lub kolei wojskowych, służących szybkiemu przerzucaniu wojska w dowolne miejsce...
Jakie kraje Waszym zdaniem mogą uczestniczyć w tym projekcie (obok Stanów Zjednoczonych)? I jaka idea może nimi kierować, czy chodzi raczej o cele cywilne czy też raczej militarne?
Zachęcam jak zawsze do dyskusji i przyjrzenia się interesującemu nagraniu.

