Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 listopada 2018

Uszy i oczy Putina: nawet połowa Rosjan w Londynie to szpiedzy!

Według angielskiego think tanku w stolicy Wielkiej Brytanii wśród mieszkających tam Rosjan nawet połowa może pozostawać w stałej współpracy z FSB i innymi moskiewskimi służbami wywiadowczymi.  

Budynek rosyjskiej ambasady w Londynie. fot. Wikipedia




  • rosyjskie służby wywiadowcze i bezpieczeństwa są 52 razy większe niż ich brytyjskie odpowiedniki, 
  • od 2010 roku pięciokrotnie wzrosła liczba oficerów prowadzących w Wielkiej Brytanii, ich liczba może wynieść nawet 200 osób (każdy może obsłużyć do 500 agentów), 
  • z ok.150 tysięcy Rosjan żyjących w Londynie, nawet 75 tysięcy może być informatorami służb,
  • blisko połowa pracowników rosyjskiej ambasady zajmuje się wywiadem, szczególnie gospodarczym,
  • brytyjski wywiad i służby graniczne zawiodły w kwestii ochrony Wysp przed rosyjską agenturą 


Za tymi sensacyjnymi doniesieniami stoi organizacja pozarządowa - Henry Jackson Society a raport został pozytywnie oceniony m.in przez sir Malcolma Rifkinda byłego ministra obrony i szefa dyplomacji Zjednoczonego Królestwa i sir Richarda Dearlove byłego szefa MI6. Raport opiera się na tajnych wywiadach z dysydentami i współpracownikami rosyjskich służb. 

Po zamachach na Skripala i jego córkę a także wydaleniu 23 rosyjskich dyplomatów z Wielkiej Brytanii Londyn stał się szczególnie czuły na działalność obcego wywiadu na swoim terytorium. Jak wynika z raportu, obawy te nie są bezpodstawne. 
.

czwartek, 9 marca 2017

FBI rozpoczyna śledztwo w związku z wyciekiem danych CIA



Rząd federalny Stanów Zjednoczonych rozpoczął śledztwo po publicznym ujawnieniem tysięcy dokumentów, które należą do Centralnej Agencji Wywiadowczej. 

Dokumenty zostały opublikowane we wtorek przez serwis WikiLeaks. Opisują one techniki, gromadzenia danych i metody inwigilacji przy pomocy urządzeń elektronicznych stosowane przez CIA. WikiLeaks nadało nazwę kolekcji "Vault 7" i poinformowało, że są w posiadaniu prawie 8000 stron i 1000 załączników tajnych dokumentów. 

W środę, były dyrektor CIA Michael Hayden powiedział BBC, że ujawniono informacje "niezwykle szkodliwe", przedstawiają kilka metod, wykorzystywanych przez CIA do pozyskiwania informacji. Niektórzy eksperci cyberbezpieczeństwa wyrażali opinię na temat technik opisanych w opublikowanych dokumentach nazywając je mało zaawansowanymi, których większość skupia się na wykorzystywaniu luk technicznych, które były powszechnie znane. Mimo tego, że oficjalnie w mediach tj The New York Times autentyczność danych nie jest potwierdzona to jak informatorzy podają CIA rozpoczęło ocenę szkód spowodowanych przez publikację. Agencja również stara się ocenić zakres wpływu ujawnionych dokumentów na "działanie niektórych projektów". Urzędnicy z CIA, podobno działali we współpracy z Federalnym Biurem Śledczym, które rozpoczęła śledztwo w sprawie wycieku"Vault 7".

Głównym celem dochodzenia FBI, jest znalezienie osób odpowiedzialnych za przekazanie danych do WikiLeaks. Na stronie internetowej informowano, że dokumenty wyciekły przez wykonawcę CIA, co oznaczałoby, że były one dostępne na serwerze poza siecią komputerową CIA. Jednak śledczy federalni nie wykluczają możliwości, że za wyciek informacji może odpowiadać pracownik CIA. Doniesienia sugerują, że FBI jest przygotowane do prowadzenia setki, a może tysiący, wywiadów z osobami, które mogły mieć dostęp do dokumentów, przekazanych do WikiLeaks. Tymczasem ani FBI, ani CIA nie skomentowało autentyczności informacji zawartych w "Vault 7". WikiLeaks informowało na twitterze, że była to pierwsza część kilku dokumentów, które zostaną uwolnione w ramach programu Vault 7.

czwartek, 26 stycznia 2017

Tortury dla wrogów narodu.

Brytyjski rząd może ograniczyć lub zakończyć współpracę wywiadowczą z USA, jeśli Waszyngton przywróci do "Programu tortur". W środę prezydentowi Donaldowi Trumpowi zadano pytanie czy "Wywiad może stosować tortury wobec terrorystów?". W odpowiedzi dziennikarze usłyszeli: "Tak, oczywiście". Prezydent dodał, że rozważa wszystkie środki są dozwolone w "wojnie z terroryzmem".



W czwartek premier Wielkiej Brytanii Theresa May ostrzegła , że jej rząd może być zmuszony zrewidować swoje stosunki dzielenia się informacjami wywiadowczymi z Waszyngtonem, jeśli USA oficjalnie wznowi tortury jako metodę przesłuchań. W rozmowie z dziennikarzami podczas lotu do USA, na spotkanie się z prezydentem Trumpem, brytyjska premier podkreśliła, że Wielka Brytania "absolutnie potępia stosowanie tortur" i będzie wyraźnie to podkreślać w trakcie rozmów z nowym prezydentem. Zgodnie z brytyjskim prawem, urzędnicy i pracownicy wywiadu nie mogą wymieniać informacji wywiadowczych z krajami, które oficjalnie stosują tortury na więźnach w trakcie przesłuchań. Nie mogą oni również korzystać oficjalnie z informacji przekazanych przez wywiad stosujących tą formę przesłuchań.

Po słowach nowego prezydenta doszło prawdopodobnie do rozłamu stosunków wywiadowczych pomiędzy oboma krajami jak i wszystkimi państwami członkowskimi UE. Matt Tait były specjalista bezpieczeństwa informacji łączności rządowej agencji Headquarters, ostrzega wznowienie tortur jako formy przesłuchań, oznacza, że Intelligence Community "świadomie angażuje się w zbrodnie wojenne, zamykając tym samym współpracę wywiadowczą Wielkiej Brytanii i wielu innych krajów z USA"

środa, 25 stycznia 2017

Czy Trump stanowi zagrożenie dla działań CIA?

CIA zastanawia się czy może przedstawiać źródła swoich informacji nowo zaprzysiężonemu prezydentowi. Jak podaje raport, niektórzy urzędnicy poddają wątpliwości, czy przekazywanie tajnych danych nie będzie stanowić niebezpieczeństwa dla informatorów. Informacje mają dotyczyć wyborów prezydenckich i wpływu Rosji na ich wynik.  



Raport informuje o rzekomych bardzo bliskich relacjach prezydenta Trumpa z rosyjskimi wysoko postawionymi urzędnikami. Agenci CIA obawiają się, że te relacje mogą postawić funkcjonariuszy w niebezpiecznej sytuacji. Informacja została udostępniona w poniedziałek przez Mary Louise Kelly, korespondenta krajowego bezpieczeństwa dla National Public Radio (NPR). Kelly powiedziała stacji Washington, że relacje pomiędzy CIA i nowym amerykańskim prezydentem pozostają chłodne, pomimo pozornego zbliżenia między obiema stronami w ostatnią sobotę, gdy Trump wygłosił przemówienie w siedzibie CIA.

W ubiegłym miesiącu Steve Hall były pracownik CIA, napisał gościnnie krótki artykuł w The Washington Post, w którym poruszył znaczenie źródeł i metod CIA. Pisał, że potencjał informacji agencji "może być bezużyteczny, jeżeli ujawnianie nie jest prawidłowo przeprowadzane. [A], osoby, które dostarczają tych danych są bezpośrednim zagrożeniu życia". Hall dalej argumentuje, że jeśli CIA ujawni informacje na temat rzekomych rosyjskich prób wpływania w listopadzie ubiegłego roku w USA na wybory prezydenckie, dodatkowe informacje będzie wymagał od niego. "Pytania typu:" Jak dokładnie dostałeś tę informację? lub "Skąd to się wzięło? i "Kiedy dokładnie nie wiesz, że? nieuchronnie zostanie poproszony -i ochronę źródeł i metod zaczną erozji ", napisał emerytowany oficer operacyjny CIA.

piątek, 30 grudnia 2016

Ludzkie hybrydy - szokujący wywiad na temat mieszania ludzkiego genomu

Czy mieszanie ludzkiego kodu genetycznego z genami zwierząt to wciąż wyłącznie scenariusz rodem z horrorów? Wydaje się, że już nie do końca, gdyż jak twierdzi bohater poniższego wywiadu, eksperymenty nad nowymi "ludźmi" trwają.



czwartek, 29 września 2016

Szwajcarzy zdecydowali - agencje szpiegowskie z większymi uprawnieniami.


Szwajcaria jest krajem, w którym cyklicznie organizowane są referenda w sprawach ważnych dla państwa. W kantonach obywatele podejmują decyzję dotyczące zarówno spraw na poziomie lokalnym jak i państwowym. Niedawno odbyło się głosowanie, w którym podjęto decyzję o zwiększeniu uprawnień dla agencji wywiadowczej.

Wyborcy w Szwajcarii zatwierdzili projekt ustawy, która ma na celu poszerzenie uprawnień kontrolnych szwajcarskich agencji wywiadowczych. Wynik tego głosowania był zaskakujący, ponieważ historycznie obywatele byli sceptyczni do ilości uprawnień danych rządowi. Pod koniec 1980 roku, obywatelami wstrząsnęło informacja, że Federalny Departament Wojskowy kraju śledził bez pozwolenia dziesiątki tysięcy obywateli szwajcarskich przez wiele lat - operacja pod ściśle tajnym kryptonimem P-27. W odpowiedzi operacja P-27 została zakończona, szwajcarskie agencje wywiadowcze zostały zreorganizowane i surowe kontrole parlamentarne zostały nałożone na ich działalność. Dzisiaj, nawet kamery CCTV są rzadko stosowane w Szwajcarii. Co więcej gdy Google nie otrzymało pozwolenie na włączenie ulicach tego kraju w jego Streetview zastosowania ze względu na surowe przepisy ochrony prywatności.


Przeciwnicy proponowanego prawa ostrzegają, że to koniec długiej historii Szwajcarii ochrony swobód obywatelskich i ustawa zwiększy współpracę szwajcarskich i zagranicznych agencji szpiegowskich, szkodząc w ten sposób tradycję kraju neutralności politycznej. Nie mały wpływ na opinię publiczną tego kraju miały ataki terrorystyczne w pobliskiej Belgii i Francji. Należy zwrócić uwagę, że w Szwajcarii znajdują się siedziby wielu międzynarodowych organizacji, w tym regionalnego oddziału Organizacji Narodów Zjednoczonych. W rezultacie, prawie 66 procent wyborców wycofał wniosek w wyborach w niedzielę, zadeklarowało udział jedynie 41%. W rezultacie głosowania szwajcarskie służby wywiadowcze i służby bezpieczeństwa, takie jak Federalnej Służby Wywiadowczej, będą mogły umieszczać podejrzanych pod nadzorem elektronicznym za pomocą podsłuchów, oprogramowanie w oparciu o Internet i ukrytych urządzeń takich jak kamery i mikrofony.

źródło zdjęcia i tekstu: intelnews.org

wtorek, 6 września 2016

Czy Rosja prowadzi informacyjną wojnę?

Szpieg rządu Czech oskarża wprost Rosję o prowadzenie wojny informacyjnej, której celem jest destabilizacja Unii Europejskiej. Chociaż od rozpadu Czechosłowacji minęło już 25 lat, to jak podkreślają informatorzy Rosja nadal prowadzi na szeroką skalę działania destabilizujące i dywersyjne.  


BIS Czeska agencja szpiegowska w specjalnym raporcie opublikowanym na potrzeby ustalenia współpracy międzynarodowej opublikowało szokujące dane. Raport, który został zamieszczony w sieci w zeszły czwartek i informuje wprost, że najlepiej rozbudowane siatki szpiegowskie na terenie Czech pochodzą z Chin i Rosji. W raporcie można znaleźć również informację, które nie wpłyną pozytywnie na stosunki dyplomatyczne. Ambasada Rosyjska w Pradze została określona największą bazą wywiadowczą, a ponad 140 osób współpracujących z nią oskarżonych o szpiegostwo. Według agencji BIS praca dla ambasady jest tylko przykrywką, do szerszych działań na terenie całego kraju. 

Zgodnie z raportem rosyjscy szpiedzy zajmują się rekrutacją, a także na "tworzeniu lub wspieraniu napięć międzyspołecznych i między politycznych" w kraju. Działania te mają za zadanie wspierać populistycznych ekstremistów. Według BIS w kraju istnieją organizację, które nadal mają charakter prorosyjski i dążą do destabilizacji obecnej władzy współpracując z Moskwą. Jednocześnie są one również krytyczne wobec NATO, UE i wspierają ruchy separatystyczne. 

Raport sugeruje, że głównym celem wojny informacyjnej jest szerzenie poglądów forsowanych przez Rosję w sprawie wojny na terenie Ukrainy i Syrii. Jednocześnie po zażegnaniu konfliktów autor raportu nie ma wątpliwości, że "infrastruktura stworzona dla osiągnięcia tych celów nie zniknie z końcem dwóch konfliktów" i "mogą być używane do destabilizacji lub manipulowania czeskiego społeczeństwa [...] w dowolnym momencie, jeśli Rosja chce, aby to zrobić". 


źródło: bis.cz

poniedziałek, 9 maja 2016

Zarzut szpiegostwa w Turcji i sprawa kolejnych dziennikarzy.

Jakiś czas temu na blogu pojawił się wpis dotyczący śmierci dziennikarki, która zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Przeczytać możecie na jej temat we wpisie Kto zbroi ISIS - historia dziennikarki, która odkryła prawdę. Dziennikarka jako pierwsza opublikowała informacje dotyczącą pomocy bojownikom na terenie Syrii. 

Obecnie zarzut szpiegostwa usłyszało dwóch popularnych dziennikarzy jednej z najstarszych gazet w Turcji.



Dziennikarze w swoich artykułach śmiało opisywali sposób zbrojenia i pomoc Turcji bojownikom na terenie Syrii. W szeregu artykułów można było przeczytać o tym jak Ankara wspiera grupę ekstremistów. Dziennikarze zostali oficjalnie oskarżeni o "rozpowszechnianie tajemnic państwowych". 

Zarzuty jakie padły wobec władzy tureckiej dotyczyły nadzorowania transportu broni i amunicji przez wywiad turecki. W artykułach opublikowanych w zeszłym roku Dündar i Gül twierdzili, że transport ma być przekazany bezpośrednio bojownikom. Według dziennikarzy była to tajna akcja Narodowej Organizacji Wywiadowczej.

źródło: intelnews.org

czwartek, 28 kwietnia 2016

Wydarzenie bez precedensu: wywiady Izraela, Jordanii oraz Egiptu zaczną ze sobą współpracować!

W polityce rzadko kiedy możemy mówić o wiecznych przyjaźniach i niezmiennych sojuszach. Niekiedy dawni wrogowie w obliczu nowego zagrożenia zmuszeni są chwilowo zapomnieć o dawnych zatargach jednocząc się w celu realizacji wspólnego celu. W takiej właśnie sytuacji znalazły się bliskowschodnie państwa arabskie, które zagrożone destabilizacją ze strony radykalnych bojowników Państwa Islamskiego zmuszeni zostali do współpracy z Izraelem.
 

Podczas środowej konferencji prasowej w Jerozolimie, izraelski generał Yair Golan oświadczył, że w chwili obecnej państwa regionu zmagać się muszą z rozproszonymi siłami Państwa Islamskiego a w takiej sytuacji wymiana danych wywiadowczych jest wręcz niezbędna. Golan zwrócił uwagę, że ISIS działa na wielu obszarach i nie koncentruje się na typowych operacjach wojskowych - Egipt jest w tej chwili związany walkami na Półwyspie Synaj, z kolei Jordania zmaga się z zagrożeniem terrorystycznym wewnątrz kraju. Z tego też powodu informacje wywiadowcze pochodzące z Izraela mogą przyczynić się do sprawniejszego rozpracowania komórek Państwa Islamskiego.



Nie ma co jednak ukrywać, że podobna współpraca Izraela z Arabami nie miała do tej pory w historii miejsca i słusznie ją gen. Golan określił jako "bezprecedensową" - mimo wszystko jednak dotyczy ona jedynie tych dwóch państw, gdyż są to jedyne arabskie państwa, które podpisały z państwem żydowskim traktaty pokojowe (odpowiednio: Egipt w 1979 roku, natomiast Jordania w 1994), teraz to zawarcie pokoju może przynieść dodatkowe korzyści w postaci cennych informacji.

Czy już wkrótce doczekamy się spektakularnych operacji przeprowadzanych wspólnie przez Żydów i Arabów przeciwko Państwu Islamskiemu? Podobne scenariusze jeszcze niedawno wydawały się polityczną fikcją, dziś jednak podobne wydarzenie nie byłoby już dla nikogo zaskoczeniem. Problem pojawi się, gdy propagandyści ISIS wykorzystają to przeciwko tamtejszym rządom.

źródło: Intelnews


czwartek, 10 marca 2016

Przeciek dokumentów ISIS - wśród bojowników Amerykanie i Brytyjczycy.

Niemiecki wywiad przechwycił 22 000 dokumentów dotyczących ISIS. Informacje w nich zawarte to między innymi dane bojowników, wśród których tylko dotychczas znaleziono informacje o kilku Amerykanach i co najmniej dwunastu Brytyjczykach, którzy zasilają szeregi ekstremistów. 

Ogromną ilość dokumentacji stanowią kwestionariusze rekrutów i dane obecnych bojowników. Szczegółowe kwestionariusze zawierają takie informacje jak grupa krwi i odpowiedzi na pytanie dotyczące doświadczenia w uczestniczeniu w świętej wojnie lub określenie gotowości do misji samobójczych. 

Niemiecki minister do spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere potwierdza, że dokumenty są prawdziwe i ułatwiają one szybsze wyszukanie tych, którzy chcą powrócić z Syrii. Co więcej minister zwrócił uwagę, że dokumenty pozwalają na lepsze zrozumienie struktur leżących u podstaw tej organizacji terrorystycznej. 

Dokumenty napisane są w języku arabskim, opieczętowane logo ISIS zawierają również szczegółowe informacje dotyczące 16 brytyjskich myśliwców, czterech z USA i sześciu z Kanady, a także rekrutów z Niemiec i Francji. Agencja wywiadowcza informuje, że z ponad 22 tysiące nazwisk z których około 1700 to osoby z krajów tj. : Egipt, Arabia Saudyjska, Tunezja. Jednocześnie zwracają uwagę na to, że prawdopodobnie około 700 w sumie Brytyjczyków wkroczyło w okresie wymienionym w dokumentach do ISIS. Niektóre media podają, że wśród nazwisk dotychczas nieznanych znajdują się rekruci z 51 krajów.


źródło: theguardian.com

wtorek, 1 marca 2016

Jak Rosja i USA stały się sojusznikami we wspólnej wojnie.

Każdy wie, że jednym z największych rywali Rosji na arenie międzynarodowej są Stany Zjednoczone. Polityka Putina wobec Białego Domu często postrzegana jest jako "agresywna". Dlatego słowa szefa CIA o dobrej współpracy tych dwóch krajów wydają się być zaskakujące. 

źródło: commondreams

Niedawno John Brennan wieloletni oficer CIA udzielał wywiadu w radiu o stosunkach amerykańsko-rosyjskich, działaniach wobec Syrii i ISIS. W trakcie rozmowy powiedział, że Rosja postrzega się jako mocarstwo, które chce dochodzić swoich wpływów poza granicami kraju. Dlatego działania Rosji na terenie Ukrainy, powinny być traktowane jako sposób szerzenia wpływów i propagandy. Wspieranie prezydenta Baszara al-Assada w Syrii są natomiast częścią szerszej strategii dominacji geopolitycznej, które obejmują Bliski Wschód. 

Brennan w tej samej rozmowie powiedział, że Rosja zaczyna tracić wpływy na Ukrainie. Co więcej polityka jaką prowadzi na wielu frontach uniemożliwia skupienie się na problemach jakie zaczynają się pojawiać na terenach post sowieckich. Dodatkowo zmierzch potęgi rosyjskiej widoczny jest w kontaktach z UE, które bardzo się ochłodziły po konflikcie ukraińskim i zajęciu terenów niegdyś należących do Związku Republiki Radzieckiej.Również embargo jakie zostało narzucone doprowadza państwo do bardzo dużych strat gospodarczych. 

W audycji została również poruszona kwestia współpracy wywiadów w obliczu kryzysu w Syrii. CIA informowało obywateli o ścisłej współpracy USA z rosyjskim wywiadem. Celem są jednostki terrorystyczne zagrażające władzy al-Assada, w tym jednostki, które przez inne kraje nie są postrzegane w ten sposób np. Kurdyjska Partia Demokratyczna. 

źródło: intelnews.org

środa, 24 lutego 2016

Kogo szpieguje USA we współpracy z Wielką Brytanią?

W ostatnich miesiącach relacje Izraela z krajami UE i USA są bardzo napięte. Pierwsze problemy, pojawiły się w trakcie debaty o bezpieczeństwie UE gdzie Izrael został posądzony o szpiegostwo. Obecnie informacje jakie pojawiają się w internecie mówią o szpiegowaniu Izraela przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię. 

                                                                 http://www.defence24.pl/



Celem wspólnej akcji stały się drony. Brytyjsko-amerykański wywiad, włamując się do izraelskich statków bezzałogowych starał się uzyskać informacje na temat działań na Bliskim Wschodzie. Źródła donoszą, że akcja przeprowadzona została pod kryptonimem Anarchist i była wspólnym projektem Britain's General Communications Headquarters (GCHQ)  i America's National Security Agency (NSA). 

Dane jakie udało się przechwycić dotyczyły informacji jeszcze sprzed kilku lat. Dokumenty opisywały działania z zakresu dwóch lat tj. 2009-2010 roku. Podejrzewa się, że wśród nich znajdują się informację dotyczące działań Izraela na terenie Hamasu. Co więcej należy pamiętać, że w tym okresie krążyły również plotki o planach ataku powietrznego Izraela na Iran. 

Obu wywiadom zależało na zebraniu informacji na temat działań na terenie Strefy Gazy, a także planom wobec Iranu. Całą sytuację skomentował minister Izraela Yuval Steintz, wyrażając rozczarowanie działaniami USA wobec jego państwa. Według jego słów Izrael od dziesięcioleci nie szpiegował USA. Cała sytuacja może doprowadzić do dużych zmian w relacjach politycznych pomiędzy tymi krajami. 

źródło intelnews.org

środa, 17 lutego 2016

Państwo Islamskie ma najprawdopodobniej broń chemiczną. Gdzie jej użyje?

Przedstawiciele świata nauki i wywiadu między innymi z USA twierdzą, że ISIS planuje szereg ataków przy użyciu broni chemicznej na terenie zarówno Ameryki jak i Europy. Dotychczas wielokrotne ataki miały miejsce na terenie Syrii i Iraku.



Kilka dni temu odbyła się konferencja Bezpieczeństwa w Monachium. W trakcie jej trwania dyrektor US National Intelligence James Clepper na panelu szefów wywiadu twierdził, że ISIS planuje przeprowadzenie na szeroką skalę ataków bronią chemiczną na terenie Stanów Zjednoczonych. Niestety nie podał on źródła swoich informacji. Podejrzewa się jednak, że są one oparte na próbkach gleby jakie pobrali niemieccy agenci BND w październiku zeszłego roku z zbombardowanego regionu w Syrii. Badania wykazały użycie gazu musztardowego. 

W konferencji uczestniczyli wysokiej rangi politycy, a także szefowie wywiadów z całego świata, dlatego tematyka nie dotyczyła tylko i wyłącznie Ameryki Północnej. James Clepper zwracał uwagę na informacje, jakie otrzymał bezpośrednio od amerykańskiego wywiadu, według nich najbardziej zagrożone jest siedem państw. Zorganizowane ataki mogą doprowadzić do upadku panujących tam rządów, jednocześnie podano również listę 59 krajów, w których zagrożenie atakiem jest bardzo prawdopodobne. 

W trakcie panelu zabrał również głos Robert Haningan, szef brytyjskiego GHCQ, zwracając uwagę na członków jednej z najniebezpieczniejszych organizacji terrorystycznych. Według informacji jakie do niego dotarły, osoby stające najwyżej w hierarchii ISIS to młodzi, bardzo dobrze wykształceni na Zachodzie ludzie, którzy szkolenia militarne otrzymali bezpośrednio w bazach treningowych. Mówił również, że Państwo Islamskie bardzo szybko uczy się na swoich błędach, dlatego niewykluczonym jest, że oprócz ataków militarnych będą przeprowadzane ataki cybernetyczne na szeroką skalę. 

Tematy jakie były poruszane na panelu dotyczą również ściśle tajnych oprogramowań kodujących, które pomagają w śledzeniu działań ISIS. To one według niektórych środowisk wywiadowczych stały się obecnie celem terrorystów. Dlatego szef wywiadu UE Gerhard Conrad zwracał uwagę przede wszystkim na przestrzeganiu procedur bezpieczeństwa i ochrony praw człowieka. 

Co zaskakujące, w trakcie panelu wypowiadał się również premier Francji Manuel Valls, który twierdził że ISIS nie planuje żadnego większego ataku na terenie Europy. Stanowi to całkowitą sprzeczność z informacjami jakie podał jeden z topowych wywiadów świata. 


źródło; ynetnews.com

środa, 23 grudnia 2015

Seymour Hersh: Amerykański wywiad pomagał Assadowi za plecami Białego Domu

Oś podziału już dawno nie jest taka wyraźna jak się do niedawna wydawało. Jeszcze niedawno nie do pomyślenia byłaby sytuacja, w której Stany Zjednoczone zgodziłyby się na jakąkolwiek współpracę z Basharem Al-Assadem i jego rządem. A jednak. 



Zdaniem jednego z amerykańskich dziennikarzy departament obrony USA nie ogląda się na stanowisko Białego Domu i dzieli się informacjami wywiadowczymi z lojalnymi wobec Assada władzami Syrii. 

Seymour Hersh, wieloletni dziennikarz śledczy utrzymuje, że informacje na temat działalności amerykańskiego wywiadu uzyskał prosto ze swoich źródeł w Pentagonie – ma z nich wynikać, że aby uniknąć kompromitacji USA korzystają z pomocy pośredników i służb m.in. Izraela, Rosji czy Niemiec, celem ma być wspólna walka przeciwko Państwu Islamskiemu. Co więcej, Hersh utrzymuje, że strona wojskowa doprowadziła nawet to zaprzestania zbrojeń syryjskich rebeliantów by w ten sposób wykazać się gestem dobrej woli wobec władz w Damaszku.


Oficjalnie stosunki między Syrią Assada a USA są lekko mówiąc chłodne, Biały Dom niejednokrotnie podkreślał, że trwały pokój Syrii może zostać osiągnięty dopiero wówczas gdy partia BAAS, na której czele stoi obecny prezydent, zostanie obalona. 

Seymour Hersh jest znanym i uznanym dziennikarzem śledczym i komentatorem spraw związanych z bezpieczeństem, jest laureatem m.in. nagrody Pulitzera (1970) i nagrody George'a Orwella (2004), wcześniej zasłynął ujawnieniem m.in. nadużyć jakich amerykańscy żołnierze dopuszczali się w irackim więzieniu Abu Gharib.



źródło: Intelnews.org




wtorek, 17 listopada 2015

Emerytowany szef ujawnia: "wiedzieliśmy, że wspieramy islamskich radykałów"

Emerytowany wojskowy z rozbrajającą szczerością opowiada podczas wywiadu o tym jak USA i inni państwowi sponsorzy wspierali syryjskich rebeliantów a także dostarczali broń Al-Kaidzie wiedząc, że mają do czynienia z islamskimi radykałami.



Michael Flynn pracował do niedawna dla Defense Intelligence Agency, podczas rozmowy z dziennikarzem stacji Al-Jazeera przyznał, że w 2012 roku miał na biurku raport potwierdzający wspieranie przez Zachód radykalnych dżihadystów, z których to środowisk narodzą się Nusra i Państwo Islamskie, dodaje przy tym, że wsparcia udzielano świadomie. 

Szczerość generała porucznika Flynna była zaskakująca, miał on przed sobą między innymi odtajniony raport DIA, z którego przeczytał m.in. "istnieje prawdopodobieństwo ustanowienia zadeklarowanej lub nie salafickiej dominacji we wschodniej Syrii, jest to dokładnie to, czego chcą wspierające je siły celem izolacji syryjskiego reżimu". Zdaniem gościa programu nie można zarzucić niczego informacjom zawartym w powyższym raporcie. 

Michael Flynn jest obecnie na emeryturze, ma jednak za sobą lata kariery w wojsku i wywiadzie, w tym w CIA, nie wiadomo co stoi za jego niezwykłymi deklaracjami, na pewno ryzykuje wiele ujawniając tak delikatne dla sytuacji na Bliskim Wschodzie informacje. Czy czuje się bezkarny? A może czas na zmianę frontów? 




wtorek, 6 października 2015

Estonia i Rosja - wymiana szpiegów na neutralnym terenie

W wyniku długich negocjacji pomiędzy służbami Rosji i Estonii obie strony dokonały wymiany skazanych za szpiegostwo więźniów: Aleksieja Dressena i Estona Kohvera. 

Zdjęcie z wymiany więźniów. Fot. BBC/Intelnews.org

Stosunki rosyjsko-estońskie trudno uznać za szczególnie dobre praktycznie od czasu upadku ZSRR i ogłoszenia niepodległości przez tą niewielką bałtycką republikę. Sytuację tylko zaostrzyły takie wydarzenia jak usunięcie sowieckiego pomnika z centrum Tallina i w rezultacie jednego z pierwszych cyberataków do jakich doszło między dwoma państwami. Później dochodziło do kolejnych incydentów i dziś Estonia pozostaje jednym z liderów antyrosyjskiej koalicji państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Niedawno bowiem Rosja i Estonia dokonały tzw. wymiany szpiegów, podczas której osoby oskarżone przez każdą ze stron o szpiegostwo na rzecz drugiego państwa zostały przekazane drugiej stronie. Do wymiany doszło w sobotę 26 września na moście leżącym na graniczne rzece Piusie (oddziela ona od siebie estońską prowincję Polva i rosyjskie obwód pskowski). 

Stronami w wymianie były: estońska służba bezpieczeństwa (KaPo) oraz rosyjska FSB. KaPo przekazała Rosjanom Aleksieja Dressena, byłego oficera estońskich służb, którego wraz z żoną Wiktorią aresztowano w lutym 2012 roku. Dressenowie zostali oskarżeni o szpiegostwo na rzecz Rosji po tym jak Wiktoria próbowała wnieść na pokład lecącego do Moskwy samolotu plik tajnych dokumentów. Oboje zostali skazani, Aleksiej dostał 16 a Wiktoria 6 lat więzienia, wkrótce zaś rosyjskie media poinformowały, że Dressen był szpiegiem co najmniej od lat 90.

Eston Kohver
Estończycy w zamian za Dressenów otrzymali Estona Kohvera, pracownika KaPo oskarżonego w zeszłym roku o szpiegostwo na terytorium Rosji. Aresztowaniu Kohvera towarzyszył głośny skandal, gdyż zdaniem Tallina został on uprowadzony z nadgranicznej placówki na południowym wschodzie kraju. Rosjanie utrzymują jendak, że Kohver w momencie aresztowania przebywał na ich terytorium, miał ponadto ze sobą broń, gotówkę i sprzęt szpiegowski, które wskazywać miały na to, że "prowadził on działania szpiegowskie". Do aresztowania doszło zaledwie jeden dzień po tym jak Tallin odwiedził Barack Obama, 19 sierpnia 2015 został on skazany na 15 lat łagru.

sobota, 5 września 2015

Nowe fakty w sprawie śmierci Garetha Williamsa. Czy był w to zaangażowany Bill Clinton?

Sprawa Garetha Williamsa jest jedną z najbardziej tajemnicznych, budzi zainteresowanie mediów i pasjonatów historii szpiegowskich. Czy Williams zabił się sam czy ktoś mu pomógł? 

fot. Daylimail


W 2010 roku w Londynie, nieopodal budynku Parlamentu znaleziono zwłoki Garetha Williamsa, 31-letniego pracownika MI-6. Ciało Garetha było nagie, znajdowało się w torbie podróżnej umieszczonej w wannie. Okoliczności śmierci pozostawały nieznane, brano pod uwagę jego specyficzne zamiłowanie do zamykania się w ciasnych pomieszczeniach, nie wyjaśniało to jednak dlaczego umarł.

Trwające od lat spekulacje ponownie trafiły na pierwsze strony gazet po tym jak brytyjski 'The Sun' opublikował sensacyjne informacje rzucające zupełnie nowe światło na całą sprawę. Okazuje się bowiem, że w sprawę jego śmierci może być zamieszany były prezydent USA Bill Clinton. 

Według tabloida Williams kilka dni przed śmiercią nagrywał się na poczcie głosowej rodziny i znajomych, wiadomości te jednak zniknęły. Według zeznań policji jego ciało znaleziono 8 dni po śmierci, jego telefon i karta SIM leżały na stole w mieszkaniu, zaś w historii komputera również nie znaleziono niczego sensacyjnego - ostatnią stroną jaką przeglądał agent MI6 była witryna poświęcona kolarstwu.

To co łączy Williamsa z Clintonem to daty - zaledwie kilka dni wcześniej wrócił on ze Stanów Zjednoczonych. W tym samym czasie hackerzy ukradli pamiętnik Billa Clintona. Czy mogło mieć to ze sobą związek? Zdaniem "The Sun" sprawa jest do udowodnienia a redakcja tabloidu zapowiada, że wkrótce ujawni więcej szczegółów.

środa, 22 lipca 2015

Open source intelligence, czyli jak obywatelscy dziennikarze zlokalizowali rosyjskich trolli

O rosyjskich zespołach zajmujących się prowadzeniem kampanii w sieci wszelkiej maści serwisy piszą już od dłuższego czasu. Mają być oni zlokalizowani gdzieś w okolicach Sankt Petersburga i stamtąd zarządzać kampaniami informacyjnymi i dezinformacyjnymi w sieci.

13 lipca na portalu Global Voices ukazał się artykuł dziennikarza obywatelskiego Lawrence'a Alexandra, w którym opisuje on ścieżkę tropienia rosyjskich stron internetowych. Wszystko zaczęło się od strony вштабе.рф, która jest dużą galerią memów, zdjęć i grafik (wszystkie oparte na licencji umożliwiającej darmową dystrybucję) , w których często atakowano Zachód,obecne ukraińskie władze oraz w dobrym świetle przedstawiały prezydenta Władymira Putina. Alexander zauważył, że strona posiada w swoim kodzie źródłowym unikalny kod, który przyznawany jest przez popularną usługę Google Analytics.

Okazało się, że ten sam kod śledzenia zamieszczony jest także na stronie whoswho.com.ua , witrynie stworzonej w celu ujawniania tożsamości osób aktywnie uczestniczących w życiu politycznym Ukrainy, ale też często zawierającą kompromitujące fakty na temat tych osób. Kolejna z nich Zanogo.com po raz kolejny zawierała bazę antyzachodnich zdjęć i memów , podczas gdy na yapatriot.ru próbowano zdyskredytować rosyjską opozycję. Ponadto w taki sam system śledzenia wyposażono również witrynę syriainform.com, która przedstawiała antyamerykańską wizję konfliktu w Syrii. Drążąc temat głębiej Alexander dotarł do kolejnych kodów śledzenia i dalszych grup prorosyjskich witryn często atakujących Zachód i Ukrainę, promujących natomiast osobę Władymira Putina i jego sojuszników.

W końcu dziennikarzowi udało się wyśledzić także konto w domenie gmail.com, do którego podpięte były wspomniane kody śledzenia. Wszystkie on należały do Nikity Podgórnego, który wydaje się być powiązany personalnie z Agencją Badań Internetowych. Jak twierdzi dziennikarz w momencie pisania tego artykułu kody wciąż pozostawały niezmienione i każdy może je sprawdzić.

wtorek, 7 lipca 2015

Wikileaks ujawnia, że NSA szpiegowała wiodące francuskie firmy

Jak podaje w jednej ze swoich najnowszych publikacji portal Wikileaks amerykańska agencja NSA zajmowała się podsłuchiwaniem i monitorowaniem działalności wszystkich najważniejszych francuskich przedsiębiorstw.
Wikileaks.org



Kolejne doniesienia ze strony Wikileaks dostarczają dalszych informacji na temat skali działalności National Security Agency(NSA). W niedawno opublikowanym materiale podaje on do wiadomości, że Waszyngton był żywo zainteresowany tym jak we Francji działa polityka gospodarcza tamtejszych władz oraz jak kształtuje się lokalny sektor finansowy. Portal ujawnia między innymi instrukcje dla innych jednostek, które zajmują się gromadzeniem danych,


tzw. “Information Needs” (IN), czyli listę informacji, których wywiad potrzebuje szczególnie, są one regularnie aktualizowane w zależności od potrzeb amerykańskich służb. Ponadto dokumenty wyszczególniają niezbędne elementy jakie powinna zawierać informacja, wśród nich znajdują się m.in.: dane na temat relacji Francji z USA i innymi krajami Zachodu, stosunki z międzynarodowymi środowiskami finansowymi, a także cele polityczne związane z gospodarką i współpracą w ramach (ówczesnej) grupy G8.

Celem wg. NSA ma być każda firma, która ma siedzibę we Francji, była zaangażowana w projekty międzynarodowe a także posiada umowy sprzedażowe o wartości przekraczającej 200 milionów dolarów, wśród nich znajdą się więc z dużą dozą prawdopodobieństwa m.in. Renault, Peugeot, BNP Paribas, Credit Agricole czy Orange.

Według Wikileaks dane te miałyby być wykorzystanymi przez amerykańskie firmy, które mogły dzięki temu uzyskać przewagę konkurencyjną na rynku, co byłoby wbrew międzynarodowym porozumieniom oraz poddawać w wątpliwość dotychczasową współpracę amerykańsko-francuską. Na poświadczenie tej tezy niech świadczy fakt, że serwis Intelnews.org podaje, że podczas ostatniej wizyty prezydent Barack Obama musiał osobiście zapewniać prezydenta Francois Hollande'a, że jego rozmowy nie są podsłuchiwane przez NSA. Nie ma chyba lepszego dowodu na to, że wśród państw Zachodu trudno dziś mówić o zaufaniu.



sobota, 4 lipca 2015

USA: Wkrótce powstanie centrum wywiadu

Stany Zjednoczone szykują odpowiedź na ostatnie ruchy Chin i Rosji i planują powołać specjalną komórkę odpowiedzialną za zarządzanie siłami zbrojnymi w przestrzeni kosmicznej.



Jest to jedna z radykalnych zmian jakich USA dokonały w ostatnim czasie, w rezultacie blisko 5 miliardów dolarów ma zostać przeznaczone na poprawę bezpieczeństwa w kosmosie. W tym zawarto między innymi: środki na satelity komunikacyjne dla marynarki wojennej, na rekonesans z kosmosu i w przestrzeni powietrznej. Założenie jest takie, że nowa organizacja wykorzysta fakt znaczącej przewagi technologicznej jaką Stany Zjednoczone mają nad resztą świata, przygotuje ona także fundament pod budowę nowej geostrategii USA.
 
Nowe centrum dowodzenia ma mieć dostęp do danych pochodzących ze wszystkich amerykańskich satelitów, na tej podstawie budowana będzie nowa strategia, taktyka i nowe rozwiązania militarne, a wszystko ma ruszyć w ciągu najbliższych 6 miesięcy.  Centrum ma również pełnić funkcje pomocnicze oraz koordynować przygotowania do odparcia jakiegokolwiek ataku, który mógłby się pojawić ze strony takich państw jak Rosja lub Chiny. 
 
"Jeśli tylko zobaczymy podejrzany statek, który wiezie zakazane materiały, chcemy wiedzieć jak głębokie ma zanurzenie, ile towaru ma na pokładzie. Co więcej, potrzebujemy informacji znacznie szybciej niż  miało to miejsce w przeszłości" - powiedział pracownik Pentagonu - "jeśli Rosjanie będą robić sobie zdjęcia w strefie wojny a następnie publikować je na portalach społecznościowych, chcemy dokładnie wiedzieć gdzie te zdjęcia zrobiono".




- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf