Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazachstan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazachstan. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 kwietnia 2019

Chiny: nawet 12% mieszkańców jednej z prowincji może być poddawana przymusowej reedukacji

Jak utrzymuje turecki badacz Mehmet Volkan Kasikci, około 10-12 procent ludności ujgurskiej, kazachskiej i kirgiskiej w prowincji Xinjiang jest aktualnie poddawana na różnych poziomach przymusowej reedukacji i przymusowej pracy w Pekinie. Szacuje się, że w Xinjiang jest około 12 milionów Ujgurów, a także około 1,5 miliona Kazachów i 220 000 Kirgizów, a także mniejszej liczby Tatarów i Uzbeków. Te grupy są kulturowo tureckie i muzułmańskie. Ale Pekin gromadzi tam także członków grup muzułmańskich, etnicznie chińskich, znanych jako Dungans lub Hui. 



Chińscy urzędnicy usprawiedliwiają obozy jako niezbędny środek, by powstrzymać terroryzm i separatyzm. W ostatnich latach radykałowie ujgurscy przeprowadzili brutalne ataki na chińskie cele jako formę skrajnego oporu wobec tego, co określają jako środki przymusowej asymilacji.

Kasikci z kolei porównuje system obozowy w Xinjiang do systemu ustanowionego przez Brytyjczyków w Południowej Afryce podczas wojny burskiej na początku XX wieku. Brytyjska praktyka ograniczania głównie holenderskojęzycznych rolników w Południowej Afryce dała początek istnieniu obozów koncentracyjnych.

sobota, 12 grudnia 2015

Jak w Azji Centralnej działa cyberpolicja? Przykłady z Iranu i Kazachstanu

Problemy z cyberbezpieczeństwem jeszcze kilka lat temu miały charakter zupełnie niszowy i pojawiały się jedynie w artykułach pasjonatów, dziś kwestie te są podnoszone przez wielu analityków a kolejne państwa dostrzegają rolę internetu we współczesnych stosunkach politycznych. Przyjrzyjmy się dzisiaj dwóm pomysłom z krajów znacznie rzadziej omawianych, tzn. Kazachstanie i Iranie. 

fot. creative commons

Oba państwa trudno zaliczyć do demokratycznych i cieszących się szeroko pojętą wolnością słowa. Sam Iran pozostaje też w dość napiętych stosunkach wobec innych państw regionu i pozostaje obiektem ataków szpiegowskich i cybernetycznych, władze Kazachstanu cieszą się teoretycznie znacznie bardziej stabilną pozycją, to nie przeszkadza im jednak spróbować zupełnie innego niż znane dotychczas pomysłów na kontrolowanie poczynań obywateli w sieci. 

Jak podaje portal cyberwarzone.com w okresie krótszym niż miesiąc władze Kazachstanu wprowadzą prawo, na mocy którego każdy użytkownik internetu zobowiązany będzie do instalacji tzw. oprogramowania 'backdoor', które umożliwi pozwoli w każdym momencie przeprowadzać przez rząd inwigilacji komputerów obywateli i znajdujących się na ich dyskach maili, plików i zdjęć. Takiego rozwiązania do tej pory nie było, jeśli pojawiały się pomysły podobne do szpiegowania przez NSA obywateli USA to sprawa kończyła się skandalem, szczególnie, że inwigilacja miała charakter niejawny. Władze Kazachstanu nie mają podobnego problemu, będą to robić zupełnie oficjalnie. 

Z kolei w Iranie działająca od pewnego czasu cyberpolicja poinformowała na specjalnie w tym celu zorganizowanej konferencji prasowej, że do tej pory aresztowała już ponad 28 tysięcy osób i zamknęła blisko 47 tysięcy stron. Wśród zatrzymanych byli zwolennicy Państwa Islamskiego prowadzący przychylne ISIS witryny, dane użytkowników korzystających i rozpowszechniających te informacje, którzy nie byli obywatelami Iranu zostały również przekazane Interpolowi. Tylko w ostatnich 6 latach Iran był celem 69 719 cyberataków z czego tylko w pierwszych 8 miesiącach bieżącego roku doszło do 1000 ataków na strony rządowe, większość z nich miało pochodzić z Izraela, USA i Arabii Saudyjskiej. Irańska Cyberpolicja (FATA) powstała w styczniu 2011 roku. 



wtorek, 28 lipca 2015

Epidemia śpiączki w Kazachstanie. Co ją wywołuje?

Nagłe zaśnięcia, halucynacje, bóle głowy - problemy mieszkańców dwóch wiosek w Kazachstanie przez dwa lata stanowiły zagadkę, której nie potrafili rozwiązać lekarze. 
 
 
W położonych na kazachskim stepie miejscowościach mieszkańców dotknęła tajemnicza plaga - podczas spaceru, w szkole a nawet w trakcie jazdy motocyklem, sen spadał na nich bez ostrzeżenia. Śpiączka trwała nawet kilka dni, po wybudzeniu chorzy nie wiedzieli co się z nimi działo, nie pamiętali też momentu zaśnięcia.


Nie jest to pierwsza fala ataków śpiączki jaka miała miejsce w tej miejscowości, do podobnych wydarzeń doszło po raz pierwszy jeszcze w marcu 2013 roku, jednak zarówno wówczas jak i dziś lekarze są bezsilni. Od tego czasu stwierdzono zachorowania w sumie u 140 osób mieszkających w Kalaczi i Krasnogórsku (obie miejscowości zamieszkuje jedynie 810 osób). Jak podaje Komsomołska Prawda: "Chory wydaje się być przytomny, może nawet chodzić. Nagle jednak zapada w głęboki sen, zaczyna chrapać, a kiedy się go obudzi, wówczas nie pamięta on niczego". Niektórzy mają halucynacje, widzą skrzydlate konie, węże w łóżkach czy robaki jedzące ich ręce.


Władze Kazachstanu szybko znalazły winowajcę - źródłem choroby mają być leżące nieopodal kopalnie uranu, które zamknięto wkrótce po upadku Związku Sowieckiego. Pomimo zamknięcia kopalń nie zasypano a otwarte tunele mogą zdaniem rządu powodować wydobywanie się w okolicy znaczących ilości tlenku węgla i innych węglowodorów. "Poziom tlenu jest niższy i to jest właśnie powodem chorób w wiosce" powiedział przedstawiciel władz Berdibek Saparbajew. W związku z panującą sytuacją rząd zdecydował się na przesiedlenie mieszkańców obu wsi do innego miejsca, obecnie trwa ewakuacja.


- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf