Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmaceutyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmaceutyka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 października 2015

Polak odkrył nową metodę leczenia raka. Nie podoba się to jednak wielkim koncernom!

Czy Polak za granicą może odnieść sukces? Jak najbardziej, dowodzi tego historia Stanisława Burzyńskiego, twórcy rewolucyjnej metody zwalczania raka. Jednak nawet w Stanach Zjednoczonych polski naukowiec musi zmagać się z oporem władz i biznesowych elit. 

Stanisław Burzyński, healthycures.org


Pochodzący z Lublina lekarz i biochemik Stanisław Burzyński od 1970 roku mieszka w Stanach Zjednoczonych, ma praktykę w Houston w Teksasie gdzie otworzył także Burzynski Research Institute zajmujący się badaniami nad komórkami nowotworowymi. W swoich badaniach koncentrował się na wykorzystaniu antyneoplastonów, które jego zdaniem są skutecznym lekarstwem powstrzymującym rozwój komórek rakowych. Tutaj jednak zaczynają się schody, gdyż wyniki badań Burzyńskiego nie są uznawane przez ogół lekarzy a jego badaniom rząd rzuca kłody pod nogi.


Antyneoplastony łączone są w terapią genową, w klinice Burzyńskiego analizowanych jest 24 tysiące różnych genów, które następnie łączy się w odpowiednimi, opartymi na węglowodorach lekami oraz dostosowaną do indywidualnych potrzeb dietą. Dzięki postępom w genetyce Burzyński jest dziś w stanie przygotować skuteczną, indywidualną dietę dla każdego. 

Rosnąca skuteczność metody Burzyńskiego nie podoba się wielkim koncernom farmaceutycznym i całej branży medycznej, która z tradycyjnej metody leczenia raka uczyniła niezwykle dochodowy biznes. Oficjalnie technologia antyneoplastonów nie jest uznawana, jednak dziwnym trafem przy pomocy jednego z byłych pracowników polskiego lekarza rząd USA i firmy z branży farmaceutyczne złożyły już jedenaście wniosków o opatentowanie jego rozwiązań, w wyniku tego procesu Burzyńskiemu przedstawiono zarzuty kradzieży własności intelektualnej, ale finalnie zostały one oddalone. 

Doktor Burzyński nadal pracuje nad udoskonaleniem swojej metody, prognozy są wielce obiecujące, a opór jaki napotyka może być najlepszym dowodem na to, że jest na dobrej drodze.





czwartek, 19 marca 2015

Olej z konopii indyjskich - cudowne lekarstwo na raka?

Ostatnie wydarzenia w Legionowie po raz kolejny stawiają przed opinią publiczną pytania odnośnie potrzeby zakazu posiadania lekkich narkotyków, w tym przede wszystkim marihuany. Przy tej okazji przyjrzyjmy się niektórym interesującym faktom związanym z konopiami indyjskimi i walką rządów z tą rośliną. 


Wspólna historia ludzkości i konopi indyjskich sięga tysięcy lat - najstarszy znany materiał wypleciony przez człowieka z konopii został najprawdopodobniej wykonany 7 lub nawet 8 tysięcy lat przez naszą erą. Przez wieki funkcjonowała przede wszystkim jako roślina uprawiana dla swoich włókien, jednak w niektórych krajach znane były jej właściwości lecznicze, stąd w XIX i na początku XX wieku popularne były leki robione na bazie konopi.

Skąd więc nagle w XX wieku marihuana stała się jednym z wrogów publicznych? Istnieje na ten temat wiele teorii spiskowych. Jedną z nich je ta głosząca, że w połowie lat 30. w USA opracowano niezwykle skuteczną technologię produkowania papieru z konopi, którego jakość można było porównywać z tym produkowanym z celulozy drzewnej. Warta miliardy dolarów branża drzewna i papiernicza musiały zareagować i wykorzystując fakt, że konopie mają również właściwości halucynogenne doprowadziły one do ich delegalizacji.W rzeczywistości jednak w wielu krajach marihuana została zabroniona już znacznie wcześniej, już na początku XX wieku była ona nielegalna w Południowej Afryce, w Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii i w Kanadzie. W Stanach Zjednoczonych proces ten odbywał się stopniowo, pierwsza była Kalifornia, której władze zabroniły posiadania marihuany już w 1913 roku, głównie w celu zaszkodzenia meksykańskim imigrantom, ktorzy byli głównymi konsumentami tej substancji.

Druga teoria dotyczy koncernów farmaceutycznych - zdaniem wielu osób badających działanie konopi na organizm ludzki olej z kwiatów konopii ma być rzekomo cudownym lekiem na śmiertelne dolegliwości stawiającym na nogi nawet najpoważniej chorych pacjentów. Ekstrakt z konopii włóknistej zawierać ma znaczne ilości substancji czynnych, z których wytłaczane są oleje kojące ból, poprawiające samopoczucie a w niektórych przypadkach doprowadzające do poprawy stanu zdrowia zdawałoby się nieuleczalnie chorych pacjentów.

Jeśli działanie konopi miałoby być faktycznie aż tak zbawienne, wówczas światowe koncerny farmaceutyczne, wydające rocznie miliardy dolarów na badania mające znaleźć lekarstwo na raka nigdy by tych pieniędzy nie odzyskały. Wiadomym jest bowiem, że zainwestowane pieniądze będą chciały odzyskać komercyjnie sprzedając opracowane przez siebie lekarstwo. Lek na bazie konopi, które każdy może wyhodować a następnie wytłoczyć z nich olej mógłby sprawić, że ich interesy byłyby poważnie zagrożone.

Smaczku całej historii dodaje fakt niesławnego raportu Światowej Organizacji Zdrowia, która w połowie lat 90. XX wieku opublikowała raport poświęcony wpływowi poszczególnych używek na zdrowie człowieka. Wkrótce okazało się, że odpowiadające za jego przygotowanie osoby utajniły jeden z rozdziałów, do którego udało się jednak dotrzeć redaktorom magazynu New Scientist. Z brakującego rozdziału wynikało, że marihuana pod względem szkodliwości nie odstaje szczególnie od innych popularnych substacji takich jak alkohol czy nikotyna. Skoro więc to nie zdrowie jest zagrożone, to co, albo może kto?

czwartek, 5 września 2013

Antybiotyki coraz mniej skuteczne. Czy czeka nas światowy kryzys zdrowia?

Dyrektor Generalny Światowej Organizacji Zdrowia, dr Margaret Chan ostrzegła, że zjawisko uodparniania się mikrobów na antybiotyki może doprowadzić do „końca współczesnej medycyny”. Gdyby antybiotyki stały się bezużyteczne nawet przeprowadzenie prostego zabiegu wiązałoby się z ryzykiem powikłań.

fot. futurity.org
Ponadto zauważono, że nowe leki stosowane w leczeniu długotrwałych chorób jak gruźlica, malaria i HIV stają się nagle nieefektywne. Wystąpienia na konferencji poświęconej chorobom zakaźnym, jaka odbyła się niedawno w Kopenhadze wspominają wręcz o erze post antybiotykowej.

Gdyby do tego doszło nawet angina i rozbite kolano dziecka mogą być przyczyną poważnej infekcji a nawet śmierci. Odporność na antybiotyki rośnie zwłaszcza w Europie. Prowadzi to do tego, że tracimy niektóre podstawowe leki.

Widzimy ostatnio dużo przypadków zjadliwych bakterii, którym sprzyja ciepło. Zeszłoroczna epidemia EHEC jest tego dobrym przykładem. Dyrektor Margaret Chan napisała książkę pod tytułem „Rozwój zagrożeń odporności” promowaną przez WHO. Zarysowuje tam scenariusz dla ludzkości, który można skwitować jednym słowem – depopulacja.

Ma się to odbyć właśnie poprzez znacznie większą zachorowalność ze względu na mniejszą skuteczność istniejących środków. Według Chan już teraz śmiertelność niektórych typów patogenów wzrosła o 50 procent a to dopiero początek. Według dyrektora WHO czeka nas bezprecedensowy światowy kryzys zdrowia.

Czy Waszym zdaniem obawy są uzasadnione?


Źródła: WCI/zmianynaziemi

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

sobota, 17 sierpnia 2013

Przemysł farmaceutyczny: czy liczy się tylko zysk?

Jednym z najbardziej mglistych obszarów współczesnej nauki są badanie genetyczne oraz farmakogenetyka. Dziedziny te dają wielką nadzieję dla ludzkiego zdrowia i "lepszego" rozwoju społeczeństwa. Jednak, tak jak i w wielu innych płaszczyznach, przedsięwzięcia tego typu nękane są przeciwstawnymi ideologiami politycznymi i filozoficznymi, a także żelazną już zasadą kierowania się interesami korporacyjnymi.

fot. media.insidecounsel.com
Musimy być bardzo ostrożni, kiedy przyglądamy się promowanym dziś programom badawczym i zasadom dokonywania odkryć w nauce, zwłaszcza w takich dziedzinach jak genetyka czy farmakogenetyka. 

Przemysł farmaceutyczny przez lata twierdził, że zaburzenie takie jak autyzm ma podłoże genetyczne, idąc nawet tak daleko, aby sugerować, że to "oni" jako pierwsi odkryli gen, który go wywołuje. Podobnie w zakresie zaburzeń psychicznych, takich jak np. schizofrenia, wysuwana jest teza o jej dziedziczeniu oraz względach genetycznych. 

Zgodnie z jedną z teorii, genetyka wykorzystywana jest dziś do uzasadniania ograniczeń i kontroli populacji, autorytaryzmu i "władzy" elity nad masami. Wiele odkryć z jej dziedziny były i nadal są trzymane z dala od opinii publicznej, podczas gdy co bardziej "fantastyczne" odkrycia promowane są w mediach na szeroką skalę i wchodzą do codziennego dyskursu. To oczywiście nie jest przypadek.

Musimy zrozumieć najnowsze odkrycia i późniejsze konsekwencje dla osób fizycznych, firm farmaceutycznych i przemysłu zdrowia w ogóle. Najnowsze badania (skutecznie blokowane przez korporacje) pokazują, iż firmy farmaceutyczne mogą być odpowiedzialne za wzrost przemocy, samobójstw i urazów psychiczny u wielu członków populacji...

Czy Waszym zdaniem można zgodzić się z przedstawionymi powyżej tezami? Jaki cel przyświeca firmom farmaceutycznym, czy tylko zysk?


Źródła: abovetopsecret/cchrint/activistpost

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

czwartek, 20 czerwca 2013

Jak bardzo jesteśmy uzależnieni od leków? Poznaj najnowszy raport!

Najnowsze badania przeprowadzone przez Mayo Clinic z siedzibą w USA pokazują, że prawie 70% Amerykanów regularnie zażywa przynajmniej jeden lek na receptę. Do trzech najczęściej przepisywanych farmaceutyków w Stanach Zjednoczonych należą antybiotyki, leki przeciwdepresyjne oraz opioidowe leki przeciwbólowe. Czy Waszym zdaniem przekroczona została niebezpieczna granica?

fot. igpweb.igpublish.com
Jennifer St. Sauver, współautorka badań podkreśla, że "mamy dziś wgląd w nawyki przepisywania leków przez lekarzy, które mogą być wskaźnikiem trendów zdrowotnych w całym społeczeństwie". "Niepokojącym jest fakt, że drugim najczęściej przepisywanym lekiem na receptę są leki przeciwdepresyjne - może to sugerować jakiś ogromny problem ze zdrowiem psychicznym ludzi i powinniśmy coś z tym zrobić", dodaje ekspertka. 

Przyjrzyjmy się bardziej szczegółowo najnowszym statystykom. Badacze odkryli, że 17% uczestników badań nieustannie zażywa antybiotyki, 13% leki przeciwdepresyjne i podobnie 13% opioidowe leki przeciwbólowe (które mają właściwości silnie uzależniające i "wciągające"). Leki stosowane w leczeniu przewlekłego nadciśnienia tętniczego oraz szczepionki były odpowiednio na czwartym i piątym miejscu.

Badania wykazały ponadto, że recepty najczęściej otrzymują kobiety oraz osoby starsze. Szczepionki, antybiotyki i leki przeciw astmie zazwyczaj przepisywane są osobom do 18 roku życia. Leki przeciwdepresyjne zażywane są z kolei najczęściej u osób w młodym i średnim wieku. Co ciekawe, kobietom częściej przepisuje się leki przeciwdepresyjne aniżeli mężczyznom. 

Wielu ekspertów ostrzega przed niepokojącym wzrostem przepisywanych leków na receptę w społeczeństwie amerykańskim, ale także i w innych krajach. Głównym zagrożeniem jest ich nadużywanie a czasami wręcz przedawkowanie. Ostatnie badania przeprowadzone przez amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób podaje, że prawie 58% wszystkich zgonów w Stanach powodowanych jest przedawkowaniem leków na receptę (głównie leków o działaniu przeciwlękowym, uspokajającym, nasennym i przeciwdrgawkowym). 

Czy Waszym zdaniem mamy jeszcze jakąś szansę na nasze "uniezależnienie się" od leków?


Źródła: redorbit/topix/sott

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

poniedziałek, 6 maja 2013

Farmaceutyczny kartel: zbyt silny, aby upaść

Istnieje kilka powodów, dzięki którym medyczny i farmaceutyczny kartel jest "zbyt silny, aby upaść". To przede wszystkim ogromna ilość pieniędzy do stracenia, ale także cel, którym zdaniem krytyków jest "kontrolowanie zdrowia i liczebności populacji". Czy tak jest naprawdę?

fot. oldthinkernews.com
Dr Barbara Starfield, szanowany ekspert zdrowia publicznego, przez wiele lat pracowała w Johns Hopkins School of Public Health. W swoim artykule "Czy amerykańskie zdrowie jest najlepszy na świecie?" zauważa, że system medyczny w USA zabija średnio 119 000 ludzi rocznie w wyniku złego traktowania w szpitalach. Pozostałe 106 000 osób umiera z powodu zatwierdzonej listy leków przez FDA.

FDA (Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków) musi zaakceptować każdy lek, jako "bezpieczny i skuteczny" przed dopuszczeniem go do publicznego użytku. Agencja nie ponosi jednak żadnej winy ani odpowiedzialności za własne działania, a mimo to przyznaje, że podane wcześniej "statystyki zgonów są dokładne". FDA to na chwilę obecną jedyna "brama", która pozwala legalnie sprzedawać lek w USA i zalecać go przez lekarza. 

Strona internetowa FDA stwierdza, że "istnieją 2 miliony poważnych działań niepożądanych leków, które są obecnie dostępne na amerykańskim rynku". Gdy agencja mówi o "poważnych" skutkach, nie ma na myśli bólu głowy, lekkich zawrotów głowy, czy czasowych nudności. "Poważne" oznacza udar, zawał serca, uszkodzenia neurologiczne, a nawet śmierć... Dlaczego zatem godzi się na ich udostępnianie?

Motorem działań jest oczywiście zysk. Bez swojego "udziału w torcie" nie pozostają także główne media, które na swój sposób chronią i podtrzymują korporacyjny system oraz jego zastane mechanizmy. Przykładem mogą być liczne reklamy farmaceutyków, które generują zyski czołowych gazet i sieci telewizyjnych. To nieformalna zmowa, która ma na celu ochronę dotychczasowego medycznego systemu. 

Czy Waszym zdaniem przedstawione motywy działań korporacyjnych gigantów są jedynymi? Jak zwykle zachęcam do dyskusji.


Źródła: zengardner/whatreallyhappened/activistpost

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/05/farmaceutyczny-kartel-zbyt-silny-aby.html

czwartek, 21 marca 2013

Zabójcza szczepionka. Komu zależy na fałszywej pandemii?

Najwięksi krytycy szczepionek mówią o wdrażaniu za ich pomocą tzw. "programu planowanej redukcji populacji". Niezależnie jednak od ich opinii, bez wątpienia znaleźliśmy się dziś nad gigantyczną przepaścią, która pokazuje liczne ułomności koncernów farmaceutycznych i ogromny medyczny chaos. Problem dodatkowo potęgują propagowane na szeroką skalę "uniwersalne" szczepionki, których negatywne skutki (co potwierdzają kolejne badania) odłożone są w czasie...

fot. anh-usa.org
Ostatnie badania potwierdzają, że popularna szczepionka przeciwko A/H1N1 (przeciwko "świńskiej grypie") zawiera toksyczny związek powodujący występowanie zespołu Guillaina-Barrégo. Choroba paraliżuje układ nerwowy oraz powoduje neuropatię ruchową na skutek procesów autoimmunologicznych. 

Najnowsze analizy zamieszczone w czasopiśmie Lancet (wiodące na świecie czasopismo medyczne i specjalistyczne) zawierają przekonywujące dowody, że liczne przypadki pojawienia się zespołu Guillaina-Barrégo spowodowane zostały poprzez szczepienia przeciwko grypie A/H1N1 z 2009 roku. 

To nie jest jednak pierwszy raz, kiedy szczepionka przeciwko grypie jest związana z pojawieniem się zespółu Guillaina-Barrégo. W 1976 roku, szczepionka na świńską grypę spowodowała tak wiele przypadków choroby, że amerykańskie Center for Disease 'Creation and Proliferation' zostało zmuszone do stworzenia specjalnej strony wyjaśniającej obecnie całą sprawę. 

Problem zaczyna występować na coraz większym obszarze. Rządy Norwegii, Szwecji, Finlandii i Irlandii, potwierdziły, że wiele z przypadków zespółu Guillaina-Barrégo, ale i narkolepsji jest wynikiem szczepień. Oczekuje się pojawienia niebawem wielu nowych przypadków zachorowań.

Negatywne skutki szczepień z 2009 roku dopiero dziś wychodzą na jaw. Trudno przewidzieć, jakie konsekwencje czekają tych, którzy szczepią się obecnie. Niektórzy podkreślają, że szczepionka to narzędzie, które zmienia "pacjenta w klienta" wielkich firm farmaceutycznych, i to na długie lata...

Czy Waszym zdaniem ryzyko związane ze szczepionkami jest aż tak wysokie? Czy możemy się mu jakoś przeciwstawić?


Źródła: ultraclearance/activistpost/about

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/03/zabojcza-szczepionka-komu-zalezy-na.html

poniedziałek, 11 marca 2013

Lekoodporne bakterie. Koncerny farmaceutyczne nad przepaścią?

Według niedawnego raportu CDC (Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób), lekoodporne bakterie rozprzestrzeniają się w amerykańskich placówkach opieki zdrowotnej na coraz większą skalę. Nowe bakterie są oporne na wszystkie lub prawie wszystkie antybiotyki dostępne w dzisiejszym konwencjonalnym arsenale leków. 

fot. media.theweek.com
Agencja opisuje najgroźniejszą bakterię, tzw. CRE (carbapenem-resistant enterobacteriacea) jako potrójne zagrożenie: po pierwsze, bakterie CRE są odporne na wszystkie lub prawie wszystkie antybiotyki. Po drugie, bakteria ma wysokie wskaźniki umieralności (zarazki CRE zabijają 1 z 2 chorych). I w końcu po trzecie, groźna bakteria łatwo przenosi swoją antybiotykoodporność na inne bakterie. 

Lekoodporna CRE to prawdziwa "lekcja pokory" dla konwencjonalnego systemu medycznego, a jeśli sytuacja stanie się naprawdę trudna, to prawdopodobnie skutkować będzie niebawem rozgoryczeniem pacjentów. Jak podkreślają lekarze, dzisiejsze antybiotyki są w stanie zabić bakterie w 99%, jednak ten pozostały 1% rozwija odporność na otrzymany antybiotyk i staje się niebezpieczną mutacją swojej pierwotnej wersji. 

Do czego doprowadził dzisiejszy przemysł farmaceutyczny i nasze "uzależnienie" od tysięcy leków? Efekt jest bardzo smutny. Doprowadziliśmy do zniszczenia wrodzonej i nabytej odporności immunologicznej na infekcje oraz zatrucia. Zatraciliśmy także zdolność produkcji "super zarazków" w obrębie ludzkiego przewodu pokarmowego...

Obecnie znajdujemy się "nad przepaścią renesansu medycznego". Przemiana ta zachodzi z coraz wyraźniejszej konieczności i faktu, iż kolejne "lepsze" leki nie przynoszą oczekiwanego rezultatu. Wielu specjalistów podkreśla, że niezbędnym będzie powrót do medycyny naturalnej oraz holistycznej, traktującej organizm ludzki jako całość. 

Co Waszym zdaniem zrobią koncerny farmaceutyczne? Czy rzeczywiście zmienią swoja politykę? A może taka sytuacja jest im własnie na rękę?


Źródła: activistpost/naturalmedicine/georgiapoint

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/03/lekoodporne-bakterie-koncerny.html

poniedziałek, 4 marca 2013

Panika w greckich aptekach. Koncerny wstrzymują dostawy leków!

Grecja stoi w obliczu poważnego deficytu leków. Największe koncerny farmaceutyczne wstrzymują swoje dostawy ze względu na kryzys gospodarczy i obawy, że leki będą wywożone przez pośredników po wyższych cenach do innych krajach europejskich. Działania greckiego rządu, stawiające opór tego rodzaju praktykom, wydają są bezskuteczne. 

Zamknięte apteki to powszechne dziś zjawisko w Grecji.
(fot. static1.demotix.com)
"W naszym kraju kończą się zapasy leków, a sytuacja wydaje się być coraz gorsza", podaje grecki urząd regulacji ds. farmaceutyków. Rząd sporządził już listę ponad 50 firm farmaceutycznych, które oskarża o świadome zahamowanie i ograniczanie dostaw leków z powodu niskich cen w kraju. Co gorsza, szwajcarski Czerwony Krzyż zapowiedział zaprzestanie dostaw krwi do Grecji, ponieważ ta nie zapłaciła swoich rachunków na czas.

W Atenach coraz częściej spotkać można sceny zdesperowanych klientów poszukujących leków, także tych na receptę. Zaprzestanie dostaw obejmuje leki odpowiedzialne za leczenie zapalenia stawów, zapalenia wątroby typu C i nadciśnienie. Brakuje środków obniżających poziom cholesterolu, leków przeciwpsychotycznych, antybiotyków, środków znieczulających oraz leków stosowanych w leczeniu chorób jelit. Co gorsza, lista ta z każdym dniem się wydłuża. 

Organem reprezentującym farmaceutów w Grecji jest Panhelleńskie Towarzystwo Farmaceutyczne, które oficjalnie potwierdziło niedobory. "Dostawy naszych leków spadły w dół o 90%", powiedział Dimitris Karageorgiou, sekretarz generalny. "Każdy jest bardzo przestraszony. Klienci mówią mi, że boją się o utratę dostępu do leków w ogóle". 

Firmy zaprzestają dostaw, ponieważ są zaniepokojone, że ich produkty będą wywożone przez kupców do bogatszych krajów w drodze handlu równoległego. Grecja ma obecnie najniższe ceny leków w całej Europie. "Rząd musi skorygować złe ceny, aby uniknąć gwałtownego wzrostu wywozu. Ceny leków w Grecji są co najmniej o 20% niższe od najniższych cen w Europie", powiedział Konstantinos, który jest dyrektorem generalnym koncernu Novartis w Grecji.

Jaka przyszłość Waszym zdaniem czeka greckich pacjentów? Czy półki w aptekach w Grecji mogą stać się puste? 


Źródła: firstwordpharma/reddit/stratrisks

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/03/panika-w-greckich-aptekach-koncerny.html

piątek, 11 stycznia 2013

W co gra przemysł farmaceutyczny? O tym nie usłyszysz w mediach

Jednym z najbardziej mglistych obszarów współczesnej nauki są badanie genetyczne oraz farmakogenetyka. Dziedziny te dają wielką nadzieję dla ludzkiego zdrowia i "lepszego" rozwoju społeczeństwa. Jednak, tak jak i w wielu innych płaszczyznach, przedsięwzięcia tego typu nękane są przeciwstawnymi ideologiami politycznymi i filozoficznymi, a także żelazną już zasadą kierowania się interesami korporacyjnymi.

fot. pinterest.com
Musimy być bardzo ostrożni, kiedy przyglądamy się promowanym dziś programom badawczym i zasadom dokonywania odkryć w nauce, zwłaszcza w takich dziedzinach jak genetyka czy farmakogenetyka. 

Przemysł farmaceutyczny przez lata twierdził, że zaburzenie takie jak autyzm ma podłoże genetyczne, idąc nawet tak daleko, aby sugerować, że to "oni" jako pierwsi odkryli gen, który go wywołuje. Podobnie w zakresie zaburzeń psychicznych, takich jak np. schizofrenia, wysuwana jest teza o jej dziedziczeniu oraz względach genetycznych. Jednak bliższa analiza dowodów, która powinna rzekomo wspierać te fakty, pokazuje wnioski dokładnie odwrotne. W rzeczywistości, większość tego typu chorób i zaburzeń ma charakter środowiskowy, są wywoływane chemicznie lub w wyniku osobistej "historii" doświadczeń. 

Zgodnie z jedną z teorii, genetyka wykorzystywana jest dziś do uzasadniania ograniczeń i kontroli populacji, autorytaryzmu i "władzy" elity nad masami. Wiele odkryć z jej dziedziny były i nadal są trzymane z dala od opinii publicznej, podczas gdy co bardziej "fantastyczne" odkrycia promowane są w mediach na szeroką skalę i wchodzą do codziennego dyskursu. To oczywiście nie jest przypadek.

Musimy zrozumieć najnowsze odkrycia i późniejsze konsekwencje dla osób fizycznych, firm farmaceutycznych i przemysłu zdrowia w ogóle. Najnowsze badania (skutecznie blokowane przez korporacje) pokazują, iż firmy farmaceutyczne mogą być odpowiedzialne za wzrost przemocy, samobójstw i urazów psychiczny u wielu członków populacji. 

Wszystko to za sprawą m.in. na pozór tajemniczo brzmiących enzymów typu CYP450, które wiązane są z produktami farmaceutycznymi. Konsekwencją tego jest nadmierne prawdopodobieństwo działań niepożądanych, co gorsza nie do końca możliwych do przewidzenia. Jedna z hipotez próbuje uzasadniać wzrost przemocy i przestępczości w USA poprzez wprowadzanie na amerykański rynek powszchnie dostępnych leków, których skutki uboczne nie są kontrolowane. Oczywiście taki poziom wiedzy nie może być reprezentatywny dla całej populacji, to byłoby sprzeczne z interesami największych graczy przemysłu farmaceutycznego.

Czy Waszym zdaniem można zgodzić się z przedstawionymi powyżej tezami? Jaki cel przyświeca firmom farmaceutycznym, czy tylko zysk?



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf