Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 kwietnia 2021

Szczepionka przeciw nowotworom? Zaskakujące badania

Nowa spersonalizowana szczepionka przeciwnowotworowa nie budzi żadnych obaw dotyczących bezpieczeństwa i wykazała potencjalne korzyści dla pacjentów z różnymi rodzajami raka, w tym z rakiem płuc i pęcherza, który ma wysokie ryzyko nawrotu. Tak wynika z wyników badania klinicznego fazy 1 przedstawionego przez naukowców podczas dorocznego spotkania wirtualnego Amerykańskiego Stowarzyszenia Badań nad Rakiem (AACR) w 2021 r., Które obecnie trwa.


„Podczas gdy immunoterapia zrewolucjonizowała leczenie raka, zdecydowana większość pacjentów nie odczuwa znaczącej odpowiedzi klinicznej na takie terapie” - powiedział autor badania dr n. Med. Thomas Marron , zastępca dyrektora ds. Badań wczesnej fazy i immunoterapii w Tisch Cancer Institute i adiunkt medycyny w Icahn School of Medicine w Mount Sinai, w oświadczeniu . "Szczepionki przeciwnowotworowe, które zazwyczaj łączą cele specyficzne dla guza, które układ odpornościowy może nauczyć się rozpoznawać i atakować, aby zapobiec nawrotom raka. Szczepionka zawiera również adiuwant, który stymuluje układ odpornościowy do maksymalizacji skuteczności."

W badaniu 13 pacjentów otrzymało spersonalizowaną szczepionkę; 10 pacjentów miało guzy lite, a trzech miało szpiczaka mnogiego.

Zespół Marron opracował szczepionkę, sekwencjonując specyficzną genetykę guza pacjenta i DNA linii zarodkowej. Następnie zidentyfikowali konkretne cele na guzie, co pomogło im przewidzieć, czy układ odpornościowy pacjenta rozpozna cele szczepionki. Następnie naukowcy wykorzystali system obliczeniowy o nazwie OpenVax z Mount Sinai, aby pomóc zawęzić, które z celów byłyby realnymi opcjami włączenia do spersonalizowanej szczepionki.

„Większość eksperymentalnych spersonalizowanych szczepionek przeciwnowotworowych podawanych jest z przerzutami, ale wcześniejsze badania wskazują, że immunoterapie są zwykle bardziej skuteczne u pacjentów z mniejszym rozprzestrzenianiem się raka” - powiedziała autorka badania Nina Bhardwaj , również z Tisch Cancer Institute w Mount Sinai. „Dlatego opracowaliśmy szczepionkę neoantygenową, która jest podawana po standardowej terapii adiuwantowej, takiej jak operacja guzów litych i przeszczep szpiku kostnego w szpiczaku mnogim, gdy pacjenci mają minimalną - zazwyczaj mikroskopową - chorobę resztkową”.

Chociaż głównym celem badania fazy 1 jest sprawdzenie bezpieczeństwa szczepionki, która, jak zauważają naukowcy, jest „dobrze tolerowana”, badanie przyniosło również pewne zachęcające wyniki dotyczące długoterminowych pozytywnych wyników u niektórych pacjentów.

Warto jednak zauważyć, że jest zbyt wcześnie, aby wyciągać jednoznaczne wnioski, ponieważ wielkość pacjentów w badaniu fazy 1 była znacznie mała, a zatem szczepionka nie została przetestowana pod kątem bezpieczeństwa i skuteczności w zróżnicowanej grupie populacji o różnej etiologii guza i po kursy leczenia operacyjnego jeszcze.

„Nasze wyniki pokazują, że rurociąg OpenVax jest realnym podejściem do stworzenia bezpiecznej, spersonalizowanej szczepionki przeciwnowotworowej, która mogłaby być potencjalnie użyta do leczenia szeregu typów nowotworów” - powiedział Bhardwaj.

czwartek, 7 marca 2019

Pierwsza transplantacja ludzkiej głowy już wkrótce!

Pierwszej, przełomowej dla nauki transplantacji dokonać chce w Chinach dr Sergio Canavero, który po raz pierwszy w historii przeniesie ludzką głowę do innego ciała, w którym stwierdzono śmierć mózgu. 




W wywiadzie udzielonym w Wiedniu magazynowi Telegraph Canavero utrzymuje, że dokonana przez niego operacja łączenia nerwów, naczyń krwionośnych i mięśni zakończy się sukcesem a pacjent, cierpiący na zanik mięśni Rosjanin Valery Spiridonov, który zgłosił się do eksperymentu jako ochotnik, ma się dobrze w swoim nowym ciele. Ponieważ do transplantacji ma dojść w Chinach, dawcą będzie najprawdopodobniej zmarły Chińczyk. 


Za wybór właśnie Chin odpowiada kilka czynników. Przede wszystkim to właśnie w Harbinie przed rokiem dokonano udanej transplantacji głowy małpie. Ponadto, Canavero twierdzi, że środowiska medyczne w USA i Europie nie były zainteresowane jego projektem i nie wyraziły zgody na jakiekolwiek wsparcie. Ich zdaniem całe przedsięwzięcie jest moralnie dwuznaczne i niesie ze sobą wiele wątpliwości natury biometycznej i etycznej. 




środa, 23 maja 2018

Niewielka próbka DNA umożliwi szybsze złapanie przestępcy

Szkic przestępcy na podstawie niewielkiej próbki DNA? Technologia obecnie jest opracowywana przez holenderskich, amerykańskich i polskich naukowców kryminalistyki. To połączenie testów genetycznych i modelowania komputerowego umożliwiające stworzenie dokładnego szkicu. 



Technologia na pewno zaciekawi archeologów, dzięki niej będzie można bardzo dokładnie określić wygląd na podstawie ludzkich szczątek. Po raz pierwszy zaprezentowane publicznie na początku 2010 roku , protokoły testów genetycznych znane jako fenotypowanie DNA sądowego (FDP) mogą przewidywać indywidualny kolor włosów i oczu w oparciu o analizę śladowych ilości DNA pozostawionych na miejscu zbrodni. Powstające pole zostało zainicjowane, aby badacze gromadzili informacje o podejrzanych i ofiarach w przypadkach, w których referencyjne DNA nie jest dostępne do porównania. 

Jedna platforma FDP znana z wysokiego poziomu dokładności to HIrisPlex, stworzony przez naukowców z Erasmus MC University Medical Center w Holandii w 2014 roku. System najpierw wykorzystuje test DNA w celu poszukiwania specyficznych odmian genetycznych, zwanych SNP, w obrębie genów powiązanych z pigmentacją włosów i oczu. Wyniki można następnie wprowadzić do bezpłatnego narzędzia online, które oblicza, w jaki sposób SNP wchodzą w interakcje, aby wygenerować najbardziej prawdopodobne ubarwienie osoby. Ponieważ model jest otwarty, każde laboratorium z danymi testowymi SNP może je wykorzystać.
Chociaż inne systemy twierdzą, że również przewidują takie cechy, jak kształt twarzy lub wysokość, wyniki muszą być wykonane z przymrużeniem oka, ponieważ w tych cechach pośredniczą złożone interakcje w wielu genach, podczas gdy te, które określają brązowe włosy kontra blondynki są dość proste.

Do tej pory metody FDP do określania koloru skóry również były niewiarygodne.

Jak opisano w czasopiśmie Forensic Science International: Genetics , zespół odpowiedzialny za HIrisPlex wykazał, że ich zmodernizowany system, HIrisPlex-S, to FDP zdolny do równoczesnego wykrywania koloru włosów, oczu i skóry z próbek DNA.

"Wcześniej dostarczyliśmy organom ścigania i antropologom narzędzia DNA do koloru oczu i połączonego koloru oczu i włosów, ale kolor skóry był trudniejszy", powiedziała Susan Walsh, dyrektorka naukowa w oświadczeniu .

"Co ważne, bezpośrednio przewidujemy rzeczywisty kolor skóry podzielony na pięć podtypów - bardzo blady, blady, pośredni, ciemny i ciemny na czarny - przy użyciu markerów DNA z genów, które określają kolor skóry osoby. To nie jest to samo, co identyfikacja genetyczna  pochodzenia.  Możesz powiedzieć, że jest bardziej podobny do określenia koloru farby w sklepie z narzędziami niż do oznaczania rasy lub pochodzenia etnicznego "

Test HIrisPlex-S ocenia DNA pod kątem obecności 41 całkowitych SNP: 17 SNP związanych z koloryzacją skóry i SNP z 24 tęczówkami i pigmentacją włosów stosowanych w HIrisPlex, z których 19 również przyczynia się do koloru skóry. Obecność lub brak SNP są następnie wprowadzane do nowej wersji modelu komputerowego.

Podczas eksperymentów walidacyjnych Walsh i jej współpracownicy wykazali, że system nadaje się do analizy "symulowanych próbek kryminalistycznych kryminalistycznych, takich jak krew, nasienie, ślina, próbki DNA o zahamowanej ekspresji, próbki DNA o małej ilości dotyku (śladowe) i sztucznie zdegradowanego DNA próbki. "

Walsh ma nadzieję, że ulepszony protokół pomoże organom ścigania śledzić podejrzanych bez polegania na z natury niewiarygodnych i stronniczych relacjach świadków.

"Jeśli ktoś pyta naocznego świadka, co widzieli, większość czasu wspomina kolor włosów i kolor skóry, a my wykorzystujemy genetykę do obiektywnego spojrzenia na to, co zobaczyli" - powiedział Walsh.

środa, 16 maja 2018

Medycyna - przeszczep głowy

Medycyna i technologia idą w zawrotnym tempie do przodu. Skomplikowane operacje i eksperymenty, o których coraz głośniej w sieci mogą przerazić nie jedną osobę. Od kilku lat wśród naukowców jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów jest przeszczep głowy, który po raz pierwszy miał być wykonany w 2013 roku. Operacja  nie została przeprowadzona.

Sergio Canavero, jest pierwszym chirurgiem, który zdecydował się podjąć temat i rozpoczął debatę nad możliwością przeszczepu głowy. Pierwsze oficjalne informacje i stanowisko lekarza pojawiły się kilka lat temu. Planowanie kontrowersyjnej operacji podjął się Xiaoping Ren, chirurg, który wspiera projekt i podejmuje jak podaje CNBC kolejne kroki przeprowadzając badania. 

Recenzja przebiegu operacji napisana przez niezależnych naukowców została opublikowana w bieżącym Raporcie Translacyjnym w tym miesiącu. Raport przede wszystkim stawia ważne pytanie: "Czy jesteśmy gotowi na przeszczep ludzkiej głowy?". Odpowiedź brzmi: nie.

Chirurdzy muszą najpierw pokonać kilka olbrzymich naukowych przeszkód, zanim przeszczep stanie się rzeczywistością, pomijając całkowicie etyczne aspekty całego przedsięwzięcia. 
Nowy raport wyjaśnia, że osoba po przeszczepie z nowym ciałem może "popaść się w szaleństwo" od nieprzewidywalnego stresu. Wskazują również, że inni naukowcy "przewidzieli nawet, że odbiorcy BHT [transplantacja ciała do głowy] doświadczyliby dysonansu umysłu i ciała, które konsekwencją mogłoby być szaleństwo i śmierć".

"Pacjenci, którzy przeżyją BHT, mogą mieć szczęście, że żyją. Koszty przeżycia mogą być jednak wysokie "- dodają.

"Nie wiadomo, w jaki sposób umysł dostosuje się do nowego ciała, Ludzkie procesy poznawcze nie pochodzą ani nie są zlokalizowane wyłącznie w mózgu, a także, jak układ nerwowy będzie funkcjonował po tym, jak BHT jest podobnie nieznany".
"Konsekwencje mogą być katastrofalne."

Odrzucenie nowych części ciała jest jednym z głównych problemów związanych z wszelkiego rodzaju transplantacjami. Przy pełnym transplantacji ciało-głowa organizm będzie najprawdopodobniej stawał w obliczu kolosalnej odpowiedzi immunologicznej, wymagającej ogromnej ilości leczenia immunosupresyjnego.

Wątpiono nawet, czy operacja jest możliwa, ponieważ udane ponowne połączenie rdzenia kręgowego u ludzi nie zostało jeszcze udowodnione, chociaż Canavero ponownie podłączył rdzeń kręgowy 16 myszy, psa z różnym powodzeniu.

W 2017 r. Canavero przeprowadził test operacji na dwóch zwłokach wraz z Renem. Mieli początkowo ogłosił, że operacja będzie wykonywana w grudniu 2017 roku na młodego rosyjskiego ochotnika z rzadką chorobą genetyczną o nazwie Rdzeniowy zanik mięśni. Do operacji nie doszło.

Na razie Canavero pozostaje przekonany, że operacja będzie kontynuowana i, co najważniejsze, zakończy się sukcesem.

czwartek, 8 marca 2018

Leczenie kanałowe przyczyną raka?

Korelacja pomiędzy pacjentami chorymi na raka a jednym z najpopularniejszych zabiegów dentystycznych jest przerażająca. Statystyka podaje, że 97% osób, które chorują na ciężkie nowotwory wcześniej miało wykonywane leczenie kanałowe.

Powszechny zabieg dentystyczny, który niemal każdy dentysta powie, że jest całkowicie bezpieczny, pomimo faktu, że naukowcy ostrzegają o zagrożeniach przez ponad 100 lat. Każdego dnia w samych Stanach Zjednoczonych wykonuje się 41 000 takich zabiegów stomatologicznych u pacjentów, którzy uważają, że bezpiecznie i trwale naprawiają problem. Każdego roku wykonuje się około 25 milionów zabiegów leczenia kanałowego.
Zęby z kanałami korzeniowymi są zasadniczo "martwymi" zębami, które mogą stać się cichymi inkubatorami dla wysoce toksycznych bakterii beztlenowych, które w pewnych warunkach mogą przedostać się do krwioobiegu, powodując szereg poważnych schorzeń - wiele z nich nie pojawia się dopiero po kilkudziesięciu latach.

Większość tych toksycznych zębów wydaje się dobrze wyglądać przez wiele lat, przez co ich rola w chorobach układowych jest jeszcze trudniejsza.

Niestety, zdecydowana większość dentystów nie zwraca uwagi na poważne potencjalne zagrożenia dla zdrowia, na jakie narażają swoich pacjentów, ryzyko to utrzymuje się przez resztę życia pacjentów. Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne twierdzi, że kanały korzeniowe są bezpieczne, ale nie mają opublikowanych danych ani rzeczywistych badań, które uzasadniałyby to twierdzenie.
Ponad 100 lat temu jeden z najpopularniejszych ówczesnych lekarzy zwrócił uwagę na korelację pomiędzy ogólnym stanem zdrowia i uzębienia. Wszystkie swoje spostrzeżenia i badania opisał w książce. 
Jedna z historii dotyczy pacjentki, która ze względu na rozległe zapalenie stawów, nie była w stanie poruszać się o własnych siłach, poruszała się na wózku inwalidzkim. Price zalecił usunięcie korzeni wraz z kanałem pozornie zdrowych zębów, jednocześnie wszczepił je królikowi który zdechł po 10 dniach wcześniej wykazując stan zapalny stawów. Co więcej, po usunięciu przyczyny kobieta zaczęła dużo lepiej się czuć, w efekcie objawy artretyzmu zmniejszyły się umożliwiając poruszanie się o lasce. 
W swoich badaniach opisywał korelację pomiędzy chorobami, które pojawiają się w wyniku stanów zapalnych zębów. Co więcej wypełnianie kanału są przez niektórych lekarzy obecnie traktowane jako przyczyna chorób stawów, mózgu i układu nerwowego.

Dr Price napisał w 1922 roku dwie przełomowe książki opisujące jego badania dotyczące związku między patologią stomatologiczną a chorobą przewlekłą. Niestety, jego prace były pomijane przez ponad 70 lat.

Kiedy dentysta wykonuje zabieg na kanale korzeniowym, wydrąża ząb, a następnie wypełnia pustą komorę substancją, która odcina ząb od dopływu krwi, tak że płyn nie może już krążyć w zębie. Labirynt maleńkich kanalików pozostaje. A bakterie odcięte od pożywienia ukrywają się w tych tunelach, gdzie są bezpieczne przed antybiotykami i obroną immunologiczną twojego własnego ciała.
Niedobór tlenu sprzyja rozwojowi bakterii zamkniętych w zębie. A wszystko to pojawia się przy niewielkiej liczbie towarzyszących objawów. Można mieć zepsuty, martwy ząb i nie wiedzieć tego. Ta ogniskowa infekcja w bezpośrednim obszarze zęba z kanałem korzeniowym jest bardzo niebezpieczna.
Dopóki układ odpornościowy pozostaje silny, wszelkie bakterie, które oddalają się od zainfekowanego zęba, zostają złapane i zniszczone. W sytuacji gdy układ odpornościowy zostanie osłabiony przez wypadek, chorobę lub inny uraz, może nie poradzić sobie z infekcją pochodzącą z zęba. Bakterie mogą migrować do otaczających tkanek, przenikając do krwiobiegu, gdzie są transportowane do nowych lokalizacji, która może być dowolnym organem lub gruczołem lub tkanką.
Dr Price był w stanie przenosić choroby przenoszone przez ludzi na króliki, poprzez wszczepianie fragmentów zębowych, jak wspomniano powyżej. Odkrył, że fragmenty kanału korzeniowego od osoby, która doznała zawału serca, po wszczepieniu jej do królika spowodowałyby atak serca u królika w ciągu kilku tygodni. Inne choroby mogły być przenoszone w ponad 80 procentach tą metodą. Prawie każda przewlekła choroba zwyrodnieniowa została powiązana z kanałami korzeniowymi, w tym:
- choroby serca
- choroby nerek
- choroby neurologiczne ALS i MS
Może również istnieć korelacja z chorobami nowotworowymi. Dr Robert Jones, naukowiec zajmujący się lokalizacją kanałów korzeniowych i rakiem piersi, stwierdził niezwykle wysoką korelację między kanałami korzeniowymi a rakiem piersi. Jak twierdzi, odkrył w badaniach prowadzonych na przestrzeni pięciu lat 300 pacjentów z rakiem piersi:
-93 procent kobiet chorych miały wykonane leczenie kanałowe.  
- 7 procent miało inną patologię jamy ustnej - 
Guzy, w większości przypadków, występowały po tej samej stronie ciała, co kanał (y) korzeni lub inna patologia jamy ustnej
Dr Jones twierdzi, że toksyny z bakterii w zainfekowanym zębie lub szczęce są zdolne do hamowania białek hamujących rozwój nowotworu. Niemiecki lekarz zgłosił podobne ustalenia. Dr Josef Issels poinformował, że w ciągu swoich 40 lat leczenia "terminalnych" pacjentów z nowotworem, 97 procent pacjentów z rakiem miało leczone kanały. 

Jeśli ci lekarze mają rację, lekarstwo na raka może być tak proste, jak wyjęcie zęba, a następnie odbudowanie układu odpornościowego.



wtorek, 26 grudnia 2017

Za wszystko odpowiedzialny jest mózg



Naukowcy są zdania, że uszkodzenie konkretnych partii mózgu może doprowadzić nie tylko do zmiany charakteru osoby poszkodowanej, ale także może popchnąć do popełniania przestępstw. 




Osoby całkowicie zdrowe, które nigdy nie miały konfliktów z prawem mogą zmienić całkowicie swoje zachowanie w przypadku urazów mózgu. Ich dotychczasowy charakter może ulec drastycznej zmianie. Jednak aby wprowadzić takie zmiany, uszkodzenia muszą znajdować się po prawej stronie, a raczej w niewłaściwych miejscach. Obecnie systematycznie prowadzone badania wskazały miejsca, w których zmiany stanowią problem w moralnym ocenianiu sytuacji. Te lokalizacje są rozproszone wokół mózgu, nie łączą się, jednocześnie wszystkie odnoszą się do obszarów odpowiedzialnych za etyczne podejmowanie decyzji.


Dlaczego ludzie zabijają, kradną lub popełniają inne zbrodnie to tajemnica, której daleko nam do rozwiązania, ale kilka przypadków jest niezwykle jasnych. Pseudo-psychopatia, znana również jako nabyta socjopatia, to nazwa nadana przypadkom, w których uszkodzenia mózgu są uważane za odpowiedzialne lub przynajmniej jedną z wielu przyczyn zachowań antyspołecznych. W skrajnych przypadkach konsekwencje mogą być przerażające. Charles Whitman, który zabił 16 przypadkowych osób miał guza mózgu (częstą przyczynę zmian chorobowych) chociaż psychiatrzy nie zgodzili się, czy to guz jest odpowiedzialny.


Mimo to miliony ludzi każdego roku chorują na nowotwory mózgu lub cierpią z powodu urazów. Wielu doświadcza zmiany osobowości, ale tylko nieliczni nagle stają się przestępcami. Bez wątpienia niektórzy ludzie łatwiej przechylają się przez krawędź niż inni, ale lokalizacja uszkodzeń jest uważana za kluczową. Dr Michael D Fox z Harvardu przyglądał się 17 przypadkom, w których zmiany w mózgu zdawały się wywoływać zachowania przestępcze - w tym 12 zbrodni - by znaleźć podobieństwa na dotkniętych obszarach. Większość z tych osób nie była karana, zanim ich mózgi zostały naruszone, a mózgi dwóch innych osób zostały uszkodzone po przejściu operacji.


Niemniej dotknięte obszary miały więcej wspólnego, niż się wydaje. "Wszystkie 17 zmian chorobowych powiązanych czasowo z zachowaniem przestępczym było funkcjonalnie połączonych (tj. Dodatnio skorelowanych) z gorszą korą czołowo-oczodołową i płatami skroniowymi przedniej części ciała" - Fox i jego współautorzy piszą w Proceedings of the National Academy of Sciences . Większość miała również połączenia z pewnymi innymi określonymi obszarami. Wszystkie obszary, które były zawsze lub najczęściej dotknięte, były aktywowane podczas podejmowania decyzji, które dotyczą wyborów moralnych.


Próbka osób ze zmianami w mózgu, ale bez zachowań przestępczych, odkryła najbardziej dotknięte części mózgu niezwiązane z moralnym podejmowaniem decyzji. Naukowcy jednak ostrzegają przed nadmierną interpretacją ich wyników. Nie każdy z uszkodzeniami mózgu w odpowiednich lokalizacjach rozwija zachowania przestępcze, czyniąc zmiany chorobowe czynnikiem ryzyka, ale nie jest jedyną przyczyną.




poniedziałek, 18 grudnia 2017

Życie bez bólu- rzadkie mutacje ludzkich genów



Mutacje genów stały się inspiracją do powstania wielu komiksów i filmów. Medycyna opisuje rzadkie przypadki osób, których historia z pewnością spodoba się zwolennikom tego typu kina. 


Sześciu członków włoskiej rodziny ma rzadką mutację genetyczną, która powoduje, że mają niezwykle niską wrażliwość na ból. W praktyce oznacza to, że takie urazy jak złamanie kości, silne ciężkie w zniesieniu obrażenia są dla nich prawie nieodczuwalne. Naukowcy badali ostatnio tę fascynującą rodzinę, mając nadzieję na zrozumienie odpowiedzialnych genów, a nawet stworzenie nowych metod łagodzenia bólu. Ich wyniki opublikowano w tym tygodniu w czasopiśmie Brain.


wtorek, 7 marca 2017

Pierwszy na świecie przeszczep głowy odbędzie się w roku 2017!



W ubiegłym roku, dr Sergio Canavero wywołał niemałe zamieszanie, informując, że będzie pierwszą osobą która dokona przeszczepienia ludzkiej głowy do ciała zmarłego dawcy. 



Będzie tym samym pierwszym lekarzem, który podejmie się próby dokonania przeszczepu głowy lub całego ciała - w zależności od punktu widzenia. Wokół sensacyjnej deklaracji lekarza powstało wiele teorii, jedna z nich mówi, że hipoteza przeprowadzenia tej operacji jest PR w celu promowania fabuły popularnej gry Metal Gear Solid. Jak sam lekarz podkreśla, choć operacja wydaje się nierealna to będzie ona przeprowadzona jeszcze w tym roku.

Lekarz w wywiadzie dla The Guardian podkreśla, że operacja musi zostać wykonana przy konkretnych warunkach, które będą mieć miejsce za kilka miesięcy. Co więcej podkreśla, że całkowicie rozumie ludzi, którzy nazywają go szalonym doktorem próbującym stworzyć Frankenstaina. Canavero także twierdzi, że takie śmiałe przedsięwzięcia są nieodłączną częścią badań naukowych. Lekarz podkreśla, że zebrał sztab najwybitniejszych lekarzy z różnych dziedzin medycyny, którzy mają wraz z nim przeprowadzać wszelkie próby i badania przed rozpoczęciem operacji. Canavero ujawnia, że operacja odbędzie się w Chinach gdzie lekarze niejednokrotnie przeprowadzali zaawansowane operacje i doświadczenia na ciałach niedawno zmarłych osób.


Lista osób chętnych do wzięcia udziału w operacji wbrew pozorom jest bardzo długa. Pierwszą z osób, która oficjalnie potwierdziła chęć przeszczepienia swojego ciała był mężczyzna chorujący na rzadką chorobę rdzeniowego zaniku mięśni. Po przeprowadzonych badaniach poinformowano, że pewna Chinka będzie pierwszą kobietą której ciało zostanie zmienione. Środowisko lekarzy jest przekonane, że taka operacja jest niemożliwa w wykonaniu pomimo postępów jakie niedawno dokonano w dziedzinie regeneracji rdzenia kręgowego.

źródło: futurism.com

wtorek, 12 kwietnia 2016

Zmowa milczenia wokół jednego z najlepszych neurochirurgów w Polsce.

Śmierć pnia mózgu nie istnieje. To podstawowe założenie twierdzeń jednego z najwybitniejszych neurochirurgów polskiego pochodzenia. Obecnie dr. hab. Jan Talar nie wykonuje swojego zawodu. Dlaczego? Ponieważ zbyt dosłownie przestrzegał przysięgi lekarskiej złożonej po zakończeniu studiów.

źródło: medicaldaily.com

Lekarz, który wybudził wielu pacjentów ze śpiączki, swoimi nowatorskimi metodami ratując nie jedno życie obecnie prowadzi firmę w Norwegii. Zakaz wykonywania zawodu otrzymał po tym między innymi, jak na jednym z sympozjów stwierdził, że lekarze pobierają organy od żyjących ludzi. Pobieranie organów od dawcy jest w Polsce jest możliwe po stwierdzonej śmierci pnia mózgu. Nie małe zatem musiało być oburzenie wśród profesorów obecnych na spotkaniu, którzy usłyszeli, że świadomie zabijają swoich pacjentów. 

Nie przebierając słowami, Jan Talar wygłosił wykład, który wywołał ogólne poruszenie wśród świata polskiej medycyny. Podając szereg przykładów, osób wybudzonych ze stanów apalicznych, lekarz stwierdził, że działania mające na celu rozporządzanie narządami doprowadza do morderstwa pacjenta. 

Jan Talar pracował wiele lat w szpitalu w Bydgoszczy. W swojej klinice, wybudził ze śpiączki wiele osób ratując im tym samym życie. Przyjmował tylko beznadziejne przypadki, w których nie rzadko stwierdzano śmierć pnia mózgu. Pacjenci, którzy do niego trafiali, miały wsparcie rodzin nie mogących pogodzić się z utratą bliskich. 

Obecnie Jan Talar ma zakaz wykonywania zawodu. Prowadzi firmę w Norwegii i zajmuje się budową łodzi.



wtorek, 22 marca 2016

Hodowla ludzkich serc - ratunek dla chorych?

Lista osób czekających na przeszczep serca stale rośnie. Codziennie na całym świecie zwiększa się liczba osób, oczekujących na ratującą życie operację. Kolejki, niepewność jaka towarzyszy tak ciężkiej operacji i restrykcyjnym wymaganiom skłoniła naukowców do rozpoczęcia badań nad stworzeniem sztucznego w pełni funkcjonującego serca.

Głównym problemem związanym z operacją przeszczepu serca jest prawdopodobieństwo odrzucenia przez ciało nowego narządu. Zdarza się, że system autoimmunologiczny odbiera nowy organ jako ciało obce atakując i niszcząc je. Dlatego bardzo często podaje się pacjentom po operacji leki hamujące układ odpornościowy, które niestety nie zawsze działają. W efekcie takie osoby, poddawane są kolejnym operacjom trafiając z powrotem na listę pacjentów do przeszczepu.

Pierwsze badania jakie zostały wykonane w celu ominięcia tego problemu wykazały, że można wyprodukować serce za pomocą drukarki 3D. Brzmi to całkowicie niewiarygodnie, lekarze z General Hospital i Harvard Medical School zapewniają że jest to możliwe. Materiałem potrzebnym do stworzenia jest tkanka ludzka.

Badanie jakie przeprowadzili polegało na zanurzeniu 73 serc w roztworze, który rozpuszczał całkowicie tkankę ludzką pozostawiając jednak w stanie nietkniętym coś w rodzaju szkieletu budowy serca. Zniszczenie komórek z obcego ciała dawcy pozwala na uniknięcie problemu z odrzuceniem organu przez biorcę. Później rozpoczęto dosłownie hodowlę komórek macierzystych, które przez organizm człowieka odczytywane są jako przyjazne. Proces tworzenia komórek i całego serca trwa ponad dwa tygodnie. Po tym czasie serce zaczyna bić - oczywiście w laboratorium. 

Całe przedsięwzięcie jest obecnie w fazie badań laboratoryjnych. Świat nauki mówi jednak o wielkim przełomie jakiego dokonali amerykańscy naukowcy i lekarze.

źródło: iflscience.com

czwartek, 5 września 2013

Antybiotyki coraz mniej skuteczne. Czy czeka nas światowy kryzys zdrowia?

Dyrektor Generalny Światowej Organizacji Zdrowia, dr Margaret Chan ostrzegła, że zjawisko uodparniania się mikrobów na antybiotyki może doprowadzić do „końca współczesnej medycyny”. Gdyby antybiotyki stały się bezużyteczne nawet przeprowadzenie prostego zabiegu wiązałoby się z ryzykiem powikłań.

fot. futurity.org
Ponadto zauważono, że nowe leki stosowane w leczeniu długotrwałych chorób jak gruźlica, malaria i HIV stają się nagle nieefektywne. Wystąpienia na konferencji poświęconej chorobom zakaźnym, jaka odbyła się niedawno w Kopenhadze wspominają wręcz o erze post antybiotykowej.

Gdyby do tego doszło nawet angina i rozbite kolano dziecka mogą być przyczyną poważnej infekcji a nawet śmierci. Odporność na antybiotyki rośnie zwłaszcza w Europie. Prowadzi to do tego, że tracimy niektóre podstawowe leki.

Widzimy ostatnio dużo przypadków zjadliwych bakterii, którym sprzyja ciepło. Zeszłoroczna epidemia EHEC jest tego dobrym przykładem. Dyrektor Margaret Chan napisała książkę pod tytułem „Rozwój zagrożeń odporności” promowaną przez WHO. Zarysowuje tam scenariusz dla ludzkości, który można skwitować jednym słowem – depopulacja.

Ma się to odbyć właśnie poprzez znacznie większą zachorowalność ze względu na mniejszą skuteczność istniejących środków. Według Chan już teraz śmiertelność niektórych typów patogenów wzrosła o 50 procent a to dopiero początek. Według dyrektora WHO czeka nas bezprecedensowy światowy kryzys zdrowia.

Czy Waszym zdaniem obawy są uzasadnione?


Źródła: WCI/zmianynaziemi

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

sobota, 17 sierpnia 2013

Przemysł farmaceutyczny: czy liczy się tylko zysk?

Jednym z najbardziej mglistych obszarów współczesnej nauki są badanie genetyczne oraz farmakogenetyka. Dziedziny te dają wielką nadzieję dla ludzkiego zdrowia i "lepszego" rozwoju społeczeństwa. Jednak, tak jak i w wielu innych płaszczyznach, przedsięwzięcia tego typu nękane są przeciwstawnymi ideologiami politycznymi i filozoficznymi, a także żelazną już zasadą kierowania się interesami korporacyjnymi.

fot. media.insidecounsel.com
Musimy być bardzo ostrożni, kiedy przyglądamy się promowanym dziś programom badawczym i zasadom dokonywania odkryć w nauce, zwłaszcza w takich dziedzinach jak genetyka czy farmakogenetyka. 

Przemysł farmaceutyczny przez lata twierdził, że zaburzenie takie jak autyzm ma podłoże genetyczne, idąc nawet tak daleko, aby sugerować, że to "oni" jako pierwsi odkryli gen, który go wywołuje. Podobnie w zakresie zaburzeń psychicznych, takich jak np. schizofrenia, wysuwana jest teza o jej dziedziczeniu oraz względach genetycznych. 

Zgodnie z jedną z teorii, genetyka wykorzystywana jest dziś do uzasadniania ograniczeń i kontroli populacji, autorytaryzmu i "władzy" elity nad masami. Wiele odkryć z jej dziedziny były i nadal są trzymane z dala od opinii publicznej, podczas gdy co bardziej "fantastyczne" odkrycia promowane są w mediach na szeroką skalę i wchodzą do codziennego dyskursu. To oczywiście nie jest przypadek.

Musimy zrozumieć najnowsze odkrycia i późniejsze konsekwencje dla osób fizycznych, firm farmaceutycznych i przemysłu zdrowia w ogóle. Najnowsze badania (skutecznie blokowane przez korporacje) pokazują, iż firmy farmaceutyczne mogą być odpowiedzialne za wzrost przemocy, samobójstw i urazów psychiczny u wielu członków populacji...

Czy Waszym zdaniem można zgodzić się z przedstawionymi powyżej tezami? Jaki cel przyświeca firmom farmaceutycznym, czy tylko zysk?


Źródła: abovetopsecret/cchrint/activistpost

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

poniedziałek, 6 maja 2013

Farmaceutyczny kartel: zbyt silny, aby upaść

Istnieje kilka powodów, dzięki którym medyczny i farmaceutyczny kartel jest "zbyt silny, aby upaść". To przede wszystkim ogromna ilość pieniędzy do stracenia, ale także cel, którym zdaniem krytyków jest "kontrolowanie zdrowia i liczebności populacji". Czy tak jest naprawdę?

fot. oldthinkernews.com
Dr Barbara Starfield, szanowany ekspert zdrowia publicznego, przez wiele lat pracowała w Johns Hopkins School of Public Health. W swoim artykule "Czy amerykańskie zdrowie jest najlepszy na świecie?" zauważa, że system medyczny w USA zabija średnio 119 000 ludzi rocznie w wyniku złego traktowania w szpitalach. Pozostałe 106 000 osób umiera z powodu zatwierdzonej listy leków przez FDA.

FDA (Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków) musi zaakceptować każdy lek, jako "bezpieczny i skuteczny" przed dopuszczeniem go do publicznego użytku. Agencja nie ponosi jednak żadnej winy ani odpowiedzialności za własne działania, a mimo to przyznaje, że podane wcześniej "statystyki zgonów są dokładne". FDA to na chwilę obecną jedyna "brama", która pozwala legalnie sprzedawać lek w USA i zalecać go przez lekarza. 

Strona internetowa FDA stwierdza, że "istnieją 2 miliony poważnych działań niepożądanych leków, które są obecnie dostępne na amerykańskim rynku". Gdy agencja mówi o "poważnych" skutkach, nie ma na myśli bólu głowy, lekkich zawrotów głowy, czy czasowych nudności. "Poważne" oznacza udar, zawał serca, uszkodzenia neurologiczne, a nawet śmierć... Dlaczego zatem godzi się na ich udostępnianie?

Motorem działań jest oczywiście zysk. Bez swojego "udziału w torcie" nie pozostają także główne media, które na swój sposób chronią i podtrzymują korporacyjny system oraz jego zastane mechanizmy. Przykładem mogą być liczne reklamy farmaceutyków, które generują zyski czołowych gazet i sieci telewizyjnych. To nieformalna zmowa, która ma na celu ochronę dotychczasowego medycznego systemu. 

Czy Waszym zdaniem przedstawione motywy działań korporacyjnych gigantów są jedynymi? Jak zwykle zachęcam do dyskusji.


Źródła: zengardner/whatreallyhappened/activistpost

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/05/farmaceutyczny-kartel-zbyt-silny-aby.html

czwartek, 28 marca 2013

Sposób na nieśmiertelność? W przyrodzie istnieje już od dawna!

Starość i śmierć to nieodłączne elementy ludzkiej egzystencji. Jednak w przyrodzie ewolucja obdarzyła niektóre organizmy tzw. "nieśmiertelnością biologiczną", dzięki której komórki organizmu potrafią odnawiać się i regenerować w zasadzie w nieskończoność. Warto przyjrzeć się zjawisku, które dostrzegane jest jedynie przez wąskie grono specjalistów. 

fot. davidbrin.com
Popularny The New York Times w jednym ze swoich artykułów pt. "Czy meduzy odkryły sekret nieśmiertelności?" poinformował, że gatunek Turritopsis dohrnii w trakcie obserwacji zachowywał się w sposób bardzo szczególny, wymykający się dotychczasowym znanym racjonalnym wyjaśnieniom. 

Organizm meduzy "wyraźnie nie chciał umrzeć". To co zaobserwowano było niesamowite: wiek meduzy okazał się cofać, aż do momentu kiedy organizm osiągnął swój najwcześniejszy etap rozwoju, w którym to zaczął swój cykl od nowa (!). Nie bez przyczyny Turritopsis dohrnii nazywa się potocznie "meduzą Benjamina Buttona", a to ze względu na film w którym główny bohater ze starca przemienia się w młodą osobę ('Ciekawy przypadek Benjamina Buttona').

Oczywiście choroba, drapieżnictwo, czy też niekorzystne warunki środowiskowe mogą spowodować przedwczesną śmierć organizmów obdarzonych "nieśmiertelnością", ale są to wyjątki od teorii, wedle której ich komórki mogą regenerować się w zasadzie wiecznie.

Turritopsis dohrnii to jedyny znany człowiekowi organizm posiadający zdolność całkowitego powrotu do stadium niedojrzałego płciowo po osiągnięciu dojrzałości płciowej. Teoretycznie taki cykl meduza może powtarzać w nieskończoność, co oznacza, że Turritopsis nutricula jest pierwszym znanym przypadkiem "oswojenia" tajemnicy nieśmiertelności...

Czy Waszym zdaniem naukowcy z czasem będą w stanie odkryć tajemnicę tego mechanizmu i przenieść na ludzi?


Źródła: activistpost/huffingtonpost/dailygalaxy

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/03/sposob-na-niesmiertelnosc-w-przyrodzie.html

czwartek, 21 marca 2013

Zabójcza szczepionka. Komu zależy na fałszywej pandemii?

Najwięksi krytycy szczepionek mówią o wdrażaniu za ich pomocą tzw. "programu planowanej redukcji populacji". Niezależnie jednak od ich opinii, bez wątpienia znaleźliśmy się dziś nad gigantyczną przepaścią, która pokazuje liczne ułomności koncernów farmaceutycznych i ogromny medyczny chaos. Problem dodatkowo potęgują propagowane na szeroką skalę "uniwersalne" szczepionki, których negatywne skutki (co potwierdzają kolejne badania) odłożone są w czasie...

fot. anh-usa.org
Ostatnie badania potwierdzają, że popularna szczepionka przeciwko A/H1N1 (przeciwko "świńskiej grypie") zawiera toksyczny związek powodujący występowanie zespołu Guillaina-Barrégo. Choroba paraliżuje układ nerwowy oraz powoduje neuropatię ruchową na skutek procesów autoimmunologicznych. 

Najnowsze analizy zamieszczone w czasopiśmie Lancet (wiodące na świecie czasopismo medyczne i specjalistyczne) zawierają przekonywujące dowody, że liczne przypadki pojawienia się zespołu Guillaina-Barrégo spowodowane zostały poprzez szczepienia przeciwko grypie A/H1N1 z 2009 roku. 

To nie jest jednak pierwszy raz, kiedy szczepionka przeciwko grypie jest związana z pojawieniem się zespółu Guillaina-Barrégo. W 1976 roku, szczepionka na świńską grypę spowodowała tak wiele przypadków choroby, że amerykańskie Center for Disease 'Creation and Proliferation' zostało zmuszone do stworzenia specjalnej strony wyjaśniającej obecnie całą sprawę. 

Problem zaczyna występować na coraz większym obszarze. Rządy Norwegii, Szwecji, Finlandii i Irlandii, potwierdziły, że wiele z przypadków zespółu Guillaina-Barrégo, ale i narkolepsji jest wynikiem szczepień. Oczekuje się pojawienia niebawem wielu nowych przypadków zachorowań.

Negatywne skutki szczepień z 2009 roku dopiero dziś wychodzą na jaw. Trudno przewidzieć, jakie konsekwencje czekają tych, którzy szczepią się obecnie. Niektórzy podkreślają, że szczepionka to narzędzie, które zmienia "pacjenta w klienta" wielkich firm farmaceutycznych, i to na długie lata...

Czy Waszym zdaniem ryzyko związane ze szczepionkami jest aż tak wysokie? Czy możemy się mu jakoś przeciwstawić?


Źródła: ultraclearance/activistpost/about

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/03/zabojcza-szczepionka-komu-zalezy-na.html

piątek, 15 marca 2013

Pierwszy elektroniczny tatuaż drukowany bezpośrednio na skórę

Początkowo rozwijane były jedynie elektroniczne samoprzylepne tatuaże z rozciągliwych baterii. Dziś naukowcy odkryli w jaki sposób zapisać wszystkie "medyczne" informacje bezpośrednio (dosłownie!) na ludzkiej skórze. "Witamy w świecie elektronicznego naskórka", podkreśla John Rogers, autor wynalazku i naukowiec z Uniwersytetu w Illinois.

fot. http://news.sciencemag.org
Grupa naukowców pod kierownictwem Johna Rogersa wprowadziła liczne modyfikacje dla elementów elastycznych takich jak baterie, ogniwa słoneczne i urządzenia bezprzewodowe. Efektem prac zespołu jest ultracienka siatka umieszczana bezpośrednio na powierzchni skóry, co eliminuje potrzebę dodatkowego podłoża uprzednio używanego jako kleju. 

Koncepcja "elektronicznego tatuażu" liczy ponad 14 lat i wiązana jest z licznymi urządzeniami, które nie tylko miały wykrywać temperaturę ciała i nawilżenie skóry, ale także przesyłać elektroniczne sygnały z serca i mózgu. 

Unikalny tatuaż ma na razie charakter tymczasowy i nie może wytrzymać na skórze zbyt długo. Przylegająca do skóry wraz z tatuażem elektronika powinna działać bezawaryjnie do dwóch tygodni. "Zastosowana bateria jest zaskakująco cienka. Naszym pierwotnym celem jest ukierunkowanie na pozyskiwanie danych z organizmu na temat jego zdrowia", powiedział John Rogers.

Ciekawostką jest fakt, że projekt finansuje amerykański departament energii oraz - niespodzianka - fundacja Billa Gates'a, miliardera i założyciela firmy informatycznej Microsoft. 

Jaka przyszłość Waszym zdaniem czeka "elektroniczny tatuaż"? Czy ma szanse na powszechne zastosowanie?


Źródła: activistpost/extremetech/ideaconnection

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/03/pierwszy-elektroniczny-tatuaz-drukowany.html

piątek, 11 stycznia 2013

W co gra przemysł farmaceutyczny? O tym nie usłyszysz w mediach

Jednym z najbardziej mglistych obszarów współczesnej nauki są badanie genetyczne oraz farmakogenetyka. Dziedziny te dają wielką nadzieję dla ludzkiego zdrowia i "lepszego" rozwoju społeczeństwa. Jednak, tak jak i w wielu innych płaszczyznach, przedsięwzięcia tego typu nękane są przeciwstawnymi ideologiami politycznymi i filozoficznymi, a także żelazną już zasadą kierowania się interesami korporacyjnymi.

fot. pinterest.com
Musimy być bardzo ostrożni, kiedy przyglądamy się promowanym dziś programom badawczym i zasadom dokonywania odkryć w nauce, zwłaszcza w takich dziedzinach jak genetyka czy farmakogenetyka. 

Przemysł farmaceutyczny przez lata twierdził, że zaburzenie takie jak autyzm ma podłoże genetyczne, idąc nawet tak daleko, aby sugerować, że to "oni" jako pierwsi odkryli gen, który go wywołuje. Podobnie w zakresie zaburzeń psychicznych, takich jak np. schizofrenia, wysuwana jest teza o jej dziedziczeniu oraz względach genetycznych. Jednak bliższa analiza dowodów, która powinna rzekomo wspierać te fakty, pokazuje wnioski dokładnie odwrotne. W rzeczywistości, większość tego typu chorób i zaburzeń ma charakter środowiskowy, są wywoływane chemicznie lub w wyniku osobistej "historii" doświadczeń. 

Zgodnie z jedną z teorii, genetyka wykorzystywana jest dziś do uzasadniania ograniczeń i kontroli populacji, autorytaryzmu i "władzy" elity nad masami. Wiele odkryć z jej dziedziny były i nadal są trzymane z dala od opinii publicznej, podczas gdy co bardziej "fantastyczne" odkrycia promowane są w mediach na szeroką skalę i wchodzą do codziennego dyskursu. To oczywiście nie jest przypadek.

Musimy zrozumieć najnowsze odkrycia i późniejsze konsekwencje dla osób fizycznych, firm farmaceutycznych i przemysłu zdrowia w ogóle. Najnowsze badania (skutecznie blokowane przez korporacje) pokazują, iż firmy farmaceutyczne mogą być odpowiedzialne za wzrost przemocy, samobójstw i urazów psychiczny u wielu członków populacji. 

Wszystko to za sprawą m.in. na pozór tajemniczo brzmiących enzymów typu CYP450, które wiązane są z produktami farmaceutycznymi. Konsekwencją tego jest nadmierne prawdopodobieństwo działań niepożądanych, co gorsza nie do końca możliwych do przewidzenia. Jedna z hipotez próbuje uzasadniać wzrost przemocy i przestępczości w USA poprzez wprowadzanie na amerykański rynek powszchnie dostępnych leków, których skutki uboczne nie są kontrolowane. Oczywiście taki poziom wiedzy nie może być reprezentatywny dla całej populacji, to byłoby sprzeczne z interesami największych graczy przemysłu farmaceutycznego.

Czy Waszym zdaniem można zgodzić się z przedstawionymi powyżej tezami? Jaki cel przyświeca firmom farmaceutycznym, czy tylko zysk?



wtorek, 27 listopada 2012

Co wiemy o "genie śmierci"?

Amerykańscy naukowcy odkryli gen, który wskazuje o jakiej porze dnia dany organizm ludzki umrze. 

fot. ddmcdn.com
Podczas badań biologicznego zegara, naukowcy z Bostonu szukali genu, który wyznacza przynależność do rannych skowronków lub nocnych marków. Przy okazji odkryli oni wariant genu, który podaje o jakiej porze dnia nastąpi śmierć organizmu. 

Gen ten może zawierać trzy kombinacje nukleotydów – podstawowych składników strukturalnych DNA. Może to być adenina z adeniną (A-A), adenina z guaniną (A-G) lub guanina z guaniną (G-G). 

Jak podaje dr Clifford Saper z Beth Israel Deaconess Medical Center w Bostonie, dany genotyp określa dobowy rytm każdego z nas. Tak więc osoby z genotypem AA budzą się najwcześniej, po nich wstają osoby o genotypie mieszanym, a najpóźniej osoby z genotypem GG. Różnica między nimi w czasie wstawania wynosi średnio około godziny. Według naukowców informacja zawarta w tym genotypie określa także dokładnie porę dnia, w jakiej nastąpi śmierć organizmu. 

Do takich wniosków naukowcy doszli analizując genotyp oraz godzinę śmierci losowo wybranych osób. Do badania wykorzystano dane dotyczące śmierci 1200 starszych osób. Po zestawieniu tych danych okazało się, że osoby z sekwencją AA i AG umierały najczęściej przed godziną 11, natomiast osoby o genotypie GG umierały później, około godziny 18. Tak więc sekwencje nukleotydów odpowiadają godzinie śmierci. 

Na szczęście jest to jedyna informacja dotycząca śmierci zawarta w genach. Na podstawie sekwencji nukleotydów nie da się bowiem wskazać konkretnego dnia, ani roku, w którym nastąpi śmierć.

Czy Waszym zdaniem medycyna przyszłości będzie zdolna aż do tak dalekich i niesamowitych wyliczeń?



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf