Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Benedykt XVI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Benedykt XVI. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 lutego 2018

Kto zmusił do abdykacji Benedykta XVI?

George Soros, Barack Obama i Hillary Clinton zorganizowali zamach stanu w Watykanie, aby obalić konserwatywnego papieża Benedykta w lutym 2013 r., Jak podają e-maile WikiLeaks.


Papież Benedykt stał się pierwszym papieżem, który zrezygnował od czasu papieża Grzegorza XII w 1415 r., A pierwszy z papieża Celestyna V w swojej własnej inicjatywie od 1294 r.


Raporty Gloria.tv :Grupa przywódców katolickich cytuje nowe dowody ujawnione w e-mailach wydanych przez WikiLeaks, informujące, że konserwatywny papież Benedykt nie zrezygnował z własnej inicjatywy, ale został wypchnięty z Watykanu przez zamach stanu, którego grupa badaczy nazywają "katolicką wiosną".

Soros, Obama i Clinton wykorzystali amerykańską machinę dyplomatyczną, siłę polityczną i siłę finansową do wymuszania, przekupywania i szantażowania wielu ważnych osób w Kościele rzymskokatolickim w celu zastąpienia konserwatywnego Benedykta papieżem Franciszkiem - który od tego czasu stał się rzecznikiem dla międzynarodowej lewicy, zaskakując katolików na całym świecie.

Teraz grupa przywódców katolickich wysłała list do prezydenta Trumpa, wzywając go do wszczęcia oficjalnego śledztwa w sprawie działalności George'a Sorosa, Baracka Obamy, Hillary Clinton (i innych), którzy, jak twierdzili, byli zaangażowani w orkiestrację katolickiej wiosny, która doprowadziła do ich celu zmian w Watykanie.

Przywódcy katoliccy powołują się na osiem konkretnych pytań, na które mają odpowiedzieć w związku z podejrzanymi zdarzeniami, które doprowadziły do ​​rezygnacji papieża Benedykta, pierwszej papieskiej abdykacji w ciągu 700 lat.

"Mamy powody sądzić, że" zmiana reżimu w Watykanie "została opracowana przez administrację Obamy" - mówią autorzy petycji w swoim liście z 20 stycznia do prezydenta Trumpa.


"Byliśmy zaniepokojeni odkryciem" - zauważa ich list - "że podczas trzeciego roku pierwszej kadencji administracji Obamy, twój poprzedni przeciwnik, Sekretarz Stanu Hillary Clinton i inni urzędnicy państwowi, z którymi się związała, zaproponowali rewolucję katolicką" "w którym zostanie urzeczywistniony ostateczny upadek tego, co pozostało z Kościoła katolickiego w Ameryce".

List zawiera linki do dokumentów i artykułów informacyjnych podkreślających ich roszczenia. Najpierw zwraca uwagę na osławione e-maile Sorosa-Clintona-Podesta ujawnione w ubiegłym roku przez WikiLeaks, w których Podesta i inni postępowcy dyskutowali o zmianie reżimu, aby usunąć to, co określali mianem "dyktatury średniowiecza" w Kościele katolickim.

Odnosząc się do e-maili Podesta, The New American doniosły w październiku zeszłego roku:

"Podesta, długoletni doradca / powiernik Clintona i wyselekcjonowany czołowy działacz lewicowego fundatora George'a Sorosa, ujawnił w e-mailu z 2011 roku, że on i inni działacze pracowali nad dokonaniem rewolucji" katolickiej wiosny "w Kościele katolickim, oczywiste odniesienie do katastrofalnych przewrotów "arabskiej wiosny" zorganizowanych w tym samym roku przez zespół Obamy-Clintona-Sorosa, które zdestabilizowały Bliski Wschód i doprowadziły radykalne reżimy islamistyczne i grupy terrorystyczne do władzy w regionie. E-mail Podesta jest odpowiedzią na inny fundowany przez Sorosa radykalny Sandy Newman, założyciel "progresywnego" Voices for Progress. Newman napisał do Podesta, szukając porady na temat najlepszego sposobu "zasiania ziarna rewolucji" w Kościele katolickim, który opisał jako "dyktaturę średniowiecza".

W liście do prezydenta Trumpa, grupa przywódców katolików pisze: "Około rok po tej dyskusji e-mailowej, która nigdy nie miała być upubliczniona, okazuje się, że papież Benedykt XVI abdykował w bardzo nietypowych okolicznościach i został zastąpiony przez papieża, którego widoczną misją jest zapewnienie duchowego komponentu radykalnej ideologicznej strategii międzynarodowej lewicy. Pontyfikat papieża Franciszka pod wieloma względami podważył swoją legitymację ".

"Pozostajemy zdziwieni zachowaniem tego ideologicznie oskarżonego Papieża, którego misja wydaje się być jedną z postępujących świeckich agend lewicowych, a nie przewodnictwem Kościoła katolickiego w jej świętej misji", mówią, wyrażając myśli milionów katolików wokół świat oszołomiony lewicową ideologią papieża Franciszka. "Po prostu nie jest właściwą rolą papieża, aby zaangażować się w politykę do tego stopnia, że ​​uważa się go za przywódcę lewicy międzynarodowej".


"Mając to wszystko na uwadze i życząc wszystkiego najlepszego zarówno naszemu krajowi, jak i katolikom na całym świecie, uważamy, że obowiązkiem lojalnych i poinformowanych katolików w Stanach Zjednoczonych jest składanie petycji o upoważnienie do przeprowadzenia dochodzenia w następujących kwestiach:

- Do jakiego końca była Agencja Bezpieczeństwa Narodowego monitorująca konklawe, które wybrało papieża Franciszka? 
- Jakie inne tajne operacje zostały przeprowadzone przez amerykańskich agentów rządowych dotyczące rezygnacji papieża Benedykta lub konklawe, które wybrało papieża Franciszka? 
- Czy amerykański rząd miał kontakt z "Kardynałem Danneels"? 
- Międzynarodowe transakcje pieniężne z Watykanem zostały zawieszone w ciągu ostatnich kilku dni przed rezygnacją papieża Benedykta. Czy były w to zaangażowane agencje rządowe USA? 
- Dlaczego międzynarodowe transakcje pieniężne zostały wznowione 12 lutego 2013 r., Dzień po tym, jak Benedykt XVI ogłosił swoją rezygnację? Czy to czysty zbieg okoliczności?
- Jakie działania, jeśli w ogóle, zostały podjęte przez Johna Podestę, Hillary Clinton i innych związanych z administracją Obamy, którzy byli zaangażowani w dyskusję, proponując podżeganie do "katolickiej wiosny"? 
- Jaki był cel i charakter tajnego spotkania wiceprezydenta Josepha Bidena i papieża Benedykta XVI w Watykanie w dniu 3 czerwca 2011 r. Lub w jego okolicach? 
- Jakie role odgrywał George Soros i inni międzynarodowi finansiści, którzy obecnie mogą mieszkać na terytorium Stanów Zjednoczonych?

Dochodzenie, które grupa przywódców katolickich domaga się od prezydenta Trumpa, powinno być interesujące nie tylko dla katolików. Zdolność George'a Sorosa do kooptowania głównych osobistości politycznych w celu wsparcia jego radykalnych planów dla państw narodowych jest dobrze znana; ale jego zdolność do wymuszania "zmian" w kościele katolickim, instytucji, która wcześniej była nieprzenikniona z zewnątrz, rodzi poważne pytania o jego potencjał globalnego chaosu. Dochodzenie - i kara - powinny rozpocząć się natychmiast."

czwartek, 28 lutego 2013

Oczy całego świata zwrócone na Watykan. Co dalej?

Od godz. 20:00 ponad miliard katolików na całym świecie pozostanie bez swojego papieża. Dzisiaj jest ostatni dzień pełnienia przez Benedykta XVI funkcji głowy Kościoła katolickiego, jednak na kolejne słowa "Habemus Papam" przyjdzie nam najprawdopodobniej długo poczekać. Wymuszona w tym tygodniu rezygnacja szkockiego kardynała Keitha O'Briena pokazuje intensywność wydarzeń, przez które Kościół katolicki ostatnio przechodzi. Kolegium Kardynałów mające wkrótce się zebrać czeka trudne zadanie.

Unikalny piorun uderzył w bazylikę św. Piotra
kilka godzin po ogłoszeniu przez Benedykta XVI
zaskakującej decyzji o abdykacji. (fot. nowtheendbegins.com)
Papież Benedykt XVI ostatni dzień spędzi na spotkaniach z kardynałami oraz pracownikami w Watykanie, później uda się na wypoczynek do Castel Gandolfo. Wiemy już, że dotychczasowy papież będzie tytułowany jako "emerytowany papież" i nosić będzie skromną białą sutannę. Będzie można także używać względem niego zwrotu "Wasza Świętobliwość". Następca abdykującego papieża (sytuacja ma miejsce po raz pierwszy od 598 lat!) zostanie przez kardynałów wybrany najprawdopodobniej pod koniec przyszłego miesiąca.

Decyzję Benedykta XVI otwarcie skrytykował kardynał George Pell, katolicki "guru" w Australii. Kardynał podważając umiejętności przywódcze papieża stwierdził, że "kościół został oblężony przez skandale oraz głośną sprawę wycieku poufnych dokumentów ujawniających wewnętrzną korupcję i kłótnie. Potrzebujemy teraz kogoś, kto będzie w stanie uporać się z tym wszystkim i prowadzić nas dalej". Komentatorzy dodają, że następca abdykującego papieża musi skoncentrować się na reformowaniu biurokracji Watykanu, który jest dziś za słaby aby reagować na różne sytuacje kryzysowe.

Eksperci podkreślają, że jedną z charakterystycznych cech kończącego się pontyfikatu, będzie trudny do utrzymania tzw. "dogmat o nieomylności papieża". Sobór Watykański z 1870 r. określił to w następujący sposób: "papież opętany jest nieomylnością w zakresie doktryny wiary i moralności, które wiążą cały Kościół ". Rezygnacja papieża, niespotykana w dzisiejszych czasach, czyni pojęcie nieomylności trudne do utrzymania. Czy oznacza to, że Benedykt XVI jest "opętany nieomylnością" dzisiaj, ale jutro, gdy zaczyna swoją emeryturę już nie?

Najtrudniejsze jednak pytanie, które dzisiaj wszyscy zadają to pytanie o kolejnego papieża. Jak pokazuje historia, nazwiska kandydatów pojawiające się przed konklawe w mediach bardzo rzadko się sprawdzają. Wydaje się, że nie tylko w mediach, ale i przez osoby duchowne szczególnie lansowane są dwie tezy. Jedna mówi o tym, że przychodzi czas na papieża spoza Europy, druga, że będzie on Włochem. Bez wątpienia Watykan czekają trudne dni i ważne decyzje, które zaważyć mogą na przyszłości nas wszystkich.

Kto Waszym zdaniem zostanie następcą Benedykta XVI? Jak oceniacie pontyfikat abdykującego papieża?


Źródła: independent/bbc/washingtonpost

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/02/oczy-caego-swiata-zwrocone-na-watykan.html

wtorek, 12 lutego 2013

PILNE: Papież Benedykt XVI abdykuje. Czy sprawdzi się przepowiednia Malachiasza?

Papież Benedykt XVI zadziwił wczoraj cały świat, kiedy ogłosił zamiar przeprowadzenia swojej dymisji (ostatnia miała miejsce niemal 600 lat temu!). Decyzja ta wywołała szok nawet pośród jego najbliższych powierników, bo choć o planach abdykacji się mówiło, to nikt ich nie brał na poważnie... Wielu osobom w tej sytuacji na myśl przychodzi przepowiednia Malachiasza z XVI wieku, która mówi, że może oznaczać to rychły koniec kościoła lub nawet świata...

fot. businessweek.com
W przemówieniu odczytanym w języku łacińskim przed grupą kardynałów w Pałacu Apostolskim, 85-letni papież zadecydował wczoraj, iż ze względu na jego "zaawansowany wiek" i "pogarszający się stan zdrowia" ustępuje jako głowa Kościoła wraz z dniem 28 lutego o godz. 20.00. Benedykt XVI podkreślił, że podjął decyzję o rezygnacji "w pełnej wolności" i "świadomie co do powagi tego aktu".

Tymczasem istnieje przepowiedni Malachiasza odkryta w XVI wieku, która mówi, że ilość papieży w historii świata jest policzona. Wizja w krótkich mottach opisuje 112 papieży, gdzie pierwszym z nich jest wybrany w 1143 roku Celestyn II. Zgodnie z kolejnością, lista powoli dobiega dziś końca...

Jan Paweł II to De labore Solis (co po łacinie oznacza "z pracy Słońca"). Jak możemy wyjaśnić ten przydomek? Karol Wojtyła urodził się w dniu zaćmienia słońca i co ciekawe, jego pogrzeb również odbył się w dniu zaćmienia. Przedostatni na liście był Gloria Olivae (łac. chwała oliwki) co wiązane jest z osobą papieża Benedykta XVI (Joseph Ratzinger był członkiem zakonu benedyktynów, który w herbie zawiera gałązkę oliwną). 

Ostatni z papieży na liście Malachiasza opisany jest najdłuższą sentencją: "W czasie najgorszego prześladowania Świętego Kościoła Rzymskiego, na tronie zasiądzie Piotr Rzymianin, który będzie paść owce podczas wielu cierpień, po czym miasto siedmiu wzgórz zostanie zniszczone i straszny Sędzia osądzi swój lud. Koniec". 

Przepowiednia budzi jednak sporo kontrowersji. Święty Malachiasz był duchownym i jasnowidzem żyjącym w XI wieku. Lista 112 papieży, w przeciwieństwie do jego innych proroctw, została znaleziona dopiero w XVI wieku (rodzi to wątpliwości o jej autentyczność). Ponadto historycy dodają, iż lista powstała, aby skłonić konklawe do wyboru odpowiedniego kandydata. 

Czy Waszym zdaniem przepowiednia Malachiasza jest wiarygodna? Pomimo poddawaniu jej w wątpliwość, dlaczego jest tak precyzyjna w odniesieniu do kolejnych sylwetek papieży?


Źródła: freerepublic/crystalinks/guardian

czwartek, 27 grudnia 2012

Sprawa kamerdynera-szpiega doczekała się zakończenia!

Temat kamerdynera-szpiega na blogu przedstawiany był od samego początku. Dziś, po wielu burzliwych komentarzach i szeregu zaskakujących wydarzeń sprawa wydaje się być zakończona. Papież Benedykt XVI ułaskawił swojego byłego kamerdynera Paolo Gabriele (!), który za kradzież tajnych dokumentów został oficjalnie skazany na karę pozbawienia wolności. 

fot. blogspot.com
Papież osobiście poinformował kamerdynera o swojej decyzji i przebaczeniu, odwiedził go w koszarach żandarmerii watykańskiej. "Był to ojcowski gest wobec osoby, z którą papież dzielił przez kilka lat codzienną zażyłość" - podkreśla Stolica Apostolska w opublikowanym komunikacie. Zgodnie z wolą Benedykta XVI, Paolo Gabriele został chwilę później zwolniony do swojego watykańskiego mieszkania.

Majordomus został skazany na początku października na 18 miesięcy więzienia, jednak dodatkowymi konsekwencjami będą teraz także zakaz pracy w Stolicy Apostolskiej oraz pozbawienie mieszkania na terenie Watykanu. Sekretariat stanu podkreślił, że co prawda kamerdyner nie może już mieszkać na terenie Watykanu, ale jemu i jego rodzinie zostanie zapewniona pomoc.

Do pracy powrócił już także drugi skazany w aferze Vatileaks, Claudio Sciarpelletti, informatyk z Sekretariatu Stanu, który pomagał niewiernemu majordomusowi. Także względem niego Papież postanowił zastosować akt łaski. 

Przypomnę jeszcze, że Paolo Gabriele został uznany winnym kradzieży zastrzeżonych dokumentów z apartamentów Benedykta XVI. Większość materiałów przekazał prasie, dyskredytując tym samym osobę Papieża i jego najbliższych współpracowników. Z kolei Claudia Sciarpellettiego, informatyka i prywatnie przyjaciela Gabriele, uznano winnym mataczenia i utrudniania śledztwa.

Czy Waszym zdaniem Papież nie miał innego wyjścia i musiał skorzystać z aktu łaski?



czwartek, 25 października 2012

Czy Papież ułaskawi kamerdynera-szpiega? Sprawa nabiera rozpędu!

Ułaskawienia skazanego kamerdynera można spodziewać się dopiero przed Bożym Narodzeniem, a nie jak zakładano po synodzie biskupów w Watykanie, tak przynajmniej donoszą włoskie media.

fot. latimes.com
Kamerdyner Paolo Gabriele został skazany przez watykański sąd na 1,5 roku więzienia za kradzież tajnych dokumentów, które przekazał włoskiemu dziennikarzowi Gianluigiemu Nuzziemu. Dzięki temu dziennikarz opublikował w swojej książce mnóstwo poufnych listów do papieża i jego współpracowników, a także dokumenty dyplomacji watykańskiej. Obecnie skazany czeka na decyzję watykańskiego prokuratora w sprawie ewentualnego odwołania od wyroku skazującego. Jeśli apelacja ta nie zostanie złożona, wyrok uprawomocni się. 

Jednak skazany majordomus na jeszcze jedną szansę na uniknięcie kary. Może on został ułaskawiony przez papieża. O możliwości ułaskawienia Paolo Gabriele informował rzecznik Watykanu zaraz po procesie. Jednak oczekiwanie na akt łaski przedłuża się i nie ma absolutnej pewności co do decyzji papieża. Powołując się na słowa rzecznika, póki co Benedykt XVI nie śledził postępowania przed sądem i dopiero studiuje dokumentację procesu. 

Według włoskiej agencji prasowej Ansa, aby mogło dojść do ułaskawienia kamerdynera, który został skazany 6 października, najpierw musi zakończyć się postępowanie sądowe w sprawie masowego wycieku dokumentów . W ramach tego postępowania ma odbyć się jeszcze proces oskarżonego informatyka Claudio Sciarpellettiego, który ponoć pomagał kamerdynerowi. Rozprawa planowana jest dopiero na początek listopada i co ciekawe, skazany majordomus będzie brał w niej udział jedynie w roli świadka. 

Były kamerdyner od połowy lipca przebywa w areszcie domowym w Watykanie i oczekuje na decyzję ułaskawienia. Jeśli decyzja nie zapadnie, będzie musiał odbyć karę więzienia. Według początkowych ustaleń miało to odbywać się we włoskim więzieniu, bowiem Watykan nie dysponuje wymaganą strukturą.  Powołując się jednak na najnowsze doniesienia rzecznika Watykanu, miejscem odbywania kary ma być Watykan, ponieważ nie poczyniono odpowiednich ustaleń z władzami włoskimi. 

Obecnie do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze kwestia pensji, jaką Gabriele otrzymuje od 5 miesięcy mimo zatrzymania i wyroku. Jednak jak podaje rzecznik Watykanu należy wziąć pod uwagę sytuację jego rodziny. Nie wiadomo także, czy Gabriele po ewentualnym ułaskawieniu nadal będzie mógł pracować w Watykanie. Po utracie pracy w stolicy apostolskiej Gabriele automatycznie straci obywatelstwo watykańskie. Dlatego możliwe jest, że Gabriele będzie pracować na dużo niższym stanowisku niż dotychczas. W ten sposób podobno Watykan chce zagwarantować sobie milczenie ze strony majordomusa.

Jak Waszym zdaniem mogą potoczyć się dalsze losy kamerdynera?


Źródła: dailymail/change/wral

wtorek, 25 września 2012

Co Watykan może wiedzieć o UFO?

Watykan posiada tajny radioteleskop ukryty na Alasce. Ponadto watykańscy astronomowie odkryli planetę zmierzająca w kierunku Układu Słonecznego. Podobno posiadają także sporo zdjęć kosmitów. Całkiem możliwe, że historia kontaktów Watykanu z cywilizacjami pozaziemskimi jest bogatsza niż można by przypuszczać... 

fot. innemedium.pl
Watykan zainteresował się tematyką UFO w wyniku rzekomych spotkań kosmitów z prezydentem USA, Dwightem Davidem Eisenhowerem w Muroc Airfield w 1954 roku. W spotkaniu tym prawdopodobnie brał udział także pewien biskup. Na jego wniosek ówczesny papież Pius XII stworzył specjalną supertajną służbę informacyjną o nazwie Serwis Informacyjny Watykanu. 

Od momentu powstania służby zaczęło ponoć dochodzić do regularnych spotkań biskupów i papieża z kosmitami w ogrodach watykańskich. Sprawę tę nagłośnił włoski badacz tajemnic Cristoforo Barbato, który specjalizował się w tematyce UFO oraz tajemnic fatimskich. W wyniku własnego śledztwa udało mu się spotkać z jednym uczestnikiem tych spotkań, który przekazał badaczowi całą dokumentację ze spotkań, głównie zdjęcia i filmy. 

Dzięki informacjom zdobytym przez Barbato wiadomo, że Watykan posiada tajny teleskop na Alasce. Ponadto kuria papieska przeznaczyła 30 milionów euro na budowę kolejnych teleskopów w Arizonie, gdzie na Górze Graham znajduje się Obserwatorium Watykańskie. Obserwatorium to wykorzystuje teleskop z Uniwersytetu Arizona o nazwie „Lucyfer”. Ta inwestycja jest obiektywnym dowodem na to, że Watykan jest zainteresowany sprawą istot pozaziemskich. Ponadto władze papieskie nie chcą być w pełni uzależnione od informacji przekazywanych przez mocarstwa, głównie USA. Dlatego wykazały się własną inicjatywą i same próbują zdobyć cenne informacje. 

Władze papieskie wyraźnie zmieniają swoje nastawienie do istot pozaziemskich. Szef astronomów watykańskich ojciec Jose Gabriel Funes powiedział, że życie pozaziemskie nie stoi w sprzeczności z wiarą w Boga. Ponadto Papieska Akademia Nauk jest wyraźnie zainteresowana sposobami wykrywania życia pozaziemskiego i konsekwencjami jego odkrycia, chcąc wpisać się we współczesną naukę. 

Do szczegółowych informacji jednak bardzo trudno dotrzeć, ponieważ są one pilnie strzeżone w archiwach papieskich. Tajemniczości temu dodaje przeszłość obecnego papieża, Benedykta XVI, który będąc jeszcze kardynałem, piastował funkcję prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Ta najbardziej ezoteryczna jednostka zajmuje się badaniem zjawisk nadnaturalnych fenomenów o charakterze religijnym. 

Co Waszym zdaniem może ukrywać w tej sprawie jeszcze Watykan?



poniedziałek, 13 lutego 2012

Skandal we Włoszech - Benedykt XVI miałby umrzeć w tym roku?

Miniony weekend we Włoszech upłynął pod znakiem głośnego skandalu w związku z ujawnieniem notki, z której wynika, że papież Benedykt XVI umrze w ciągu najbliższego roku.

fot. David Iliff. Licencja: CC-BY-SA 3.0
Treść napisanej po niemiecku anonimowej noty opublikował lewicowy dziennik "Il Fatto Quotidiano" jeden z największych tytułów we Włoszech. Miała ona wcześniej być przekazana do wiadomości papieża w styczniu przez kardynała Dario Castrillon Hoyo. Za źródło notki uważa się zapiski innego hierarchy, arcybiskupa Palermo Paolo Romeo, który jesienią zeszłego roku przebywał w Chinach.

Informacja została zdementowana przez Watykan jako "brednie", nie przeszkodziło to jednak w wywołaniu burzy we włoskich mediach. Komentatorzy zwracali uwagę na fakt, że arcybiskup Palermo przebywać miał w Chinach z prywatną wizytą, jednak zdaniem "Il Fatto Quotidiano" celem podróży było również reprezentowanie Stolicy Apostolskiej w Państwie Środka.

Zgodnie ze starą zasadą księcia Aleksandra Gorczakowa nie należy wierzyć w niezdementowane informacje. Zastanówmy się zatem w jakim celu tak doświadczony dyplomata jak abp. Romeo ujawnił podobną informację?

Benedykt XVI nie jest rzecz jasna najmłodszy, w tym roku skończy 85 lat, jednak informacja o bliskiej śmierci papieża musiała być podyktowana czymś więcej, być może wiedzą o jego stanie zdrowia? Pojawiały się spekulacje na temat ewentualnego zamachu na Benedykta XVI wydaje się jednak, że gdyby ktoś planował zamach na papieża musiałoby mu bardzo zależeć na czasie.

Autor bloga "Młot na przedsoborowie" zwraca uwagę na fakt, że w Watykanie mamy obecnie do czynienia z bardzo silnym konfliktem między różnymi stronnictwami (powołując się przy tym na prace o. Malachi Martina, o którym pisałem na tym blogu przy okazji Encyklopedii Spisku), dla niektórych z nich Benedykt XVI jest osobą wybitnie niewygodną i eliminacja dawnego "pancernego kardynała" wiązać się może z wprowadzanymi przez niego reformami w Kościele.

Warto w tym miejscu przytoczyć fragment rozmowy z powieści "Kod Władzy":

– Każdy z nas – włączył się człowiek w białym ubraniu – jest
w takiej samej sytuacji. Myślimy co innego, robimy co innego. Nigdy
jednak nie zwątpiłem, że przyjdzie taki czas, by bez skrępowania
pokazać kto decyduje o przyszłości świata.
– Tak… zgadzam się z tobą – potwierdził człowiek z blizną.
– Ja też w to wierzę i dlatego musimy wzmocnić swoją pozycję,
nawet gdybyśmy musieli zrobić to na siłę, eliminując przeciwników.
Nie pozwolę – wyprostował się – by Kościół porozumiał się
z kimś trwale. Jego pozycja wówczas się nadmiernie wzmocni. Nie
jest nam po drodze z silnym Watykanem. Im słabsza jego pozycja,
tym lepiej.


poniedziałek, 7 marca 2011

Głos Papieża

Nowa książka Benedykta XVI jeszcze zanim została wydana zdążyła wzbudzić wiele kontrowersji. W książce "Jezus z Nazaretu" papież zadaje fundamentalne pytanie: kto ponosi winę za śmierć Chrystusa?

10 marca w Watykanie odbędzie się oficjalna prezentacja książki Papieża Benedykta XVI. Książka ukazuje się w atmosferze sensacji i zarzutów o zmianę interpretacji historii. Włoskie media podnoszą niezwykłą wagę słów Benedykta XVI, które uznały za "uniewinnienie Żydów", oskarżanych o wydanie wyroku śmierci na Jezusa. Nie czuję się władny wnikać w meandry myślenia „Głowy Kościoła”, jednak cóż takiego się stało, że słowa Papieża zawirowały polityczną interpretacją i zostaną przez wielu odczytane jako nadrzędność skromnej, ale politycznej manifestacji nad obowiązującym kanonem myślenia? Czy jest tak rzeczywiście? Papież w swej książce zadaje fundamentalne pytanie: "Najpierw zapytajmy jednak: Kim właściwie byli oskarżyciele? Kto nalegał na wydanie na Jezusa wyroku śmierci?". Co więcej autor wydaje się dawać swoim przeciwnikom i jednostronnym interpretatorom oręż w ręce pisząc: Jezus nie był "politycznym wichrzycielem". I dalej coraz bardziej kontrowersyjnie: "W odpowiedziach Ewangelii zachodzą tu różnice, nad którymi musimy się zastanowić. 

Według Jana są to po prostu »Żydzi«. Jednak to określenie absolutnie nie oznacza u Jana - jak dzisiejszy czytelnik byłby może skłonny myśleć - narodu izraelskiego jako takiego, tym bardziej nie ma ono też charakteru „rasistowskiego”. Czy Papież odnosi się wprost do kontekstu politycznego, jaki sam chce lansować? Drugi tom, jego osobistych rozważań, z podtytułem "Od wjazdu do Jerozolimy do Zmartwychwstania", który ukazał się prawie cztery lata po pierwszym, jest drobiazgową analizą Ewangelii włącznie z polityczną analizą czasów jakie opisuje. Tworząc relację pomiędzy tamtym czasami a współczesnością: "Straszliwe następstwa przemocy motywowanej religią wszyscy mamy aż nazbyt wyraźnie przed oczyma. Królestwa Bożego, królestwa ludzkości, nie można zbudować na przemocy. 

Wbrew wszelkim próbom posługiwania się religijną i idealistyczną jej motywacją, nadal pozostaje ona ulubionym narzędziem Antychrysta. Przemoc służy nie człowieczeństwu, lecz antyczłowieczeństwu". Autor daje wyraźny sygnał dla analityków politycznego znaczenia Watykanu i jego zaangażowania w światową politykę. Wątek nowej optyki Żydów jest w tym kontekście niezwykle znaczący i będzie bezustannie interpretowany. 

Dowód? Prezes Światowego Kongresu Żydów, jak donosi GW, odnosząc się do tekstów Papieża wyraził pogląd, iż mimo soborowej deklaracji "Nostra Aetate" z 1965 roku, w której odrzucono teorię o żydowskiej odpowiedzialności za śmierć Jezusa i gdzie znajduje się stwierdzenie, że "nie należy przedstawiać Żydów jako odrzuconych ani jako przeklętych przez Boga", wielu katolików wciąż głosi takie poglądy. W jego opinii odrzucenie takich "fałszywych argumentów w osobistej książce, jakkolwiek słuszne, jest prawdopodobnie niewystarczające". 

Jakie zatem znaczenie dla właściwej interpretacji ma wypowiedź jednoznacznie oceniająca wypowiedź Laudera : „Żydzi z całego świata bardzo doceniają, że papież ten jest absolutnie zdeterminowany na rzecz rozwijania dobrych relacji między chrześcijanami a Żydami”. Czy jest nadinterpretacją intencji Papieża? Czy demaskuje jego polityczne zamiary? W czasie bliskowschodniego zamieszania? Czy należy interpretować słowa Papieża aż tak prostolinijnie? Jedno jest jednak pewne - Kościół od dwóch tysiącleci kształtuje polityczne stosunki świata na tyle, na ile go stać i na ile jego przeciwnicy pozwalają.


- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf