Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrześcijanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrześcijanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lipca 2017

Całun Turyński - wyniki badań


Zgodnie z tradycją w całun owinięto ciało Jezusa po ukrzyżowaniu. Najnowsze badania przeprowadzone przez sztab specjalistów potwierdziły, że krew na Całunie jest krwią człowieka, który zginął w okrutny sposób.


"Badania rozkładu atomów wykrywają nowe biologiczne dowody nt. Całunu Turyńskiego" (oryg. Atomic resolution studies detect new biologic evidences on the Turin Shroud) - opublikowane badania przez naukowców z Triestu potwierdzają dokładnie opisują sposób przeprowadzonych testów na próbkach pobranych z materiału. 
- Skoncentrowaliśmy się zwłaszcza na częściach materiału odległych od plam widocznych pod mikroskopem optycznym - wyjaśnił jeden z uczonych, Elvio Carlino z Instytutu Krystalografii w Bari. - Płótno zostało przebadane na poziomie atomowym w poszukiwaniu nanocząsteczek o pochodzeniu organicznym - dodał naukowiec.

Odnalezione elementy wskazują na pochodzenie biologiczne i pojawiają się w zauważonych proporcjach we krwi osób podczas ciężkiej traumy, po torturach.

źródło: journals.plos.org

czwartek, 14 kwietnia 2016

Czy czeka nas kolejna chrześcijańska krucjata? Papież zbiera wojsko!

Papież Franciszek gromadzi armię od 10 - 12 tysięcy dobrze wyszkolonych żołnierzy. Według L'Osservatore Romano papież część z tych wojsk może wysłać do Syrii.

Czy czekają nas czasy kolejnych krucjat?




Papież obecnie dysponuje jedną z najstarszych jednostek wojskowych na świecie. Papieska Gwardia Szwajcarska została założona w 1506 roku przez papieża Juliusza II. W całej historii tej prywatnej elitarnej jednostki liczba najlepszych byłych żołnierzy szwajcarskich nie przekraczała stu osób. Dlatego dla środowiska katolickiego zaskakująca była informacja, że teraz pod władzą papieża znajdzie się ponad 10 tys świetnie wyszkolonych żołnierzy. 


Opinia publiczna zgromadzona wokół Watykanu podejrzewa, że działania stolicy papieskiej wynikają z niestabilnej sytuacji na Bliskim Wschodzie. L'Ossservatore Romano - gazeta - zaczęła żartować, że papież nie jest już głową Kościoła a dowódcą armii Boga. Według źródła papież nieoficjalnie powiedział, że konflikt na terenie Syrii jest świętą wojną, w której należy walczyć o przetrwanie każdego chrześcijanina. 


Niedawna wizyta papieża Franciszka na terenie Ameryki Południowej i Środkowej częściowo związana była z rekrutacją. Podobne działania mają mieć miejsce w Polsce i Chorwacji, a w późniejszym okresie w Irlandii i na Filipinach. 

Ciężko znaleźć jakieś szersze informacje na temat zwiększenia liczby Gwardii Papieskiej. Dlatego powinno się zadać pytanie, czy ONZ i państwa UE całkowicie ignorują ten fakt? I kolejne pytanie, czy możliwym jest ingerencja Watykanu w wojnę w Syrii?

Warto być na bieżąco, ponieważ informacje jakie docierają z pobocznych źródeł bywają bardzo zaskakujące.

źródło: yournewswire.com



środa, 18 listopada 2015

Czy ktoś pamięta o chrześcijanach ginących na świecie?

Tragiczne wydarzenia jakie miały miejsce w Paryżu sprawiły, że do Francji z całego świata zaczęły spływać tysiące kondolencji i głosów solidarności z całym narodem francuskim. Gdy jednak we Francji w zamachach zginęło 120 osób, w ostatnim roku śmierć dotknęła tysiące chrześcijan na świecie

mapa: Open Doors Foundation

W maju bieżącego roku ponad 5 000 katolików zostało zamordowanych przez członków organizacji Boko Haram na północnym wschodzie Nigerii. Według raportu tamtejszej diecezji od czasu wybuchu powstania w 2009 roku islamscy ekstremiści zmusili do przeniesienia się co najmniej 100 tysięcy katolików, zaatakowano 350 kościołów, w wyniku aktów przemocy przeciwko chrześcijańskiej ludności już 7 tysięcy kobiet zostało wdowami, osierocono 10 000 dzieci. 

Kilka lat wcześniej w indyjskim stanie Orissa ponad 500 chrześcijan zostało zamordowanych przez hinduskich napastników uzbrojonych w maczety, 50 000 zmuszono do ucieczki. W Libii członkowie ISIS zamordowali grupę egipskich Koptów, w Iraku i Syrii chrześcijanie codziennie narażeni są na utratę życia. 

Według The Centre for the Study of Global Christianity nawet 100,000 Chrześcijan ginie corocznie z powodu swojej wiary, z kolei Pew Research Center podaje, że nawet 139 krajach chrześcijanie spotkali się z jakąś forma wrogości. Organizacja Open Doors podaje z kolei, że chrześcijanie są prześladowani w ponad 50 krajach świata, w wielu innych są oni dyskryminowani i traktowali jak obywatele drugiej kategorii, poniżej niechlubna pierwsza 5 najgroźniejszych dla chrześcijan państw:



Czy w obliczu tych zatrważających statystyk nie powinniśmy raczej solidaryzować się z prześladowanymi chrześcijanami?

czwartek, 21 maja 2015

Czy Niemiecki Kościół czeka nowa reformacja?

Już jesienią będzie miał miejsce kolejny synod ds. rodziny, podczas którego katoliccy kardynałowie z całego świata obradować będą na temat nauki Kościoła w sprawie małżeństwa, komunii dla rozwodników a także homoseksualistów. Zapowiada się twarda batalia, która może skończyć się nowym pęknięciem w Kościele.
Reinhard Marx (fot. Wikipedia)


Wydaje się być niezwykłym paradoksem historii, że kraj, który wydał poprzedniego papieża dziś znajduje się na prostej drodze do schizmy. Liderem tego ruchu jest metropolita Monachium i Fryzyngi, kard. Reinhard Marx, który na mającej miejsce w lutym konferencji prasowej orzekł, że praktyka pasterska jest odrębną kwestią w stosunku do doktryny Kościoła, stwierdził przy tym, że "pójdą swoją duszparsterską drogą". Punktem zapalnym jest przede wszystkim deklaracja niemieckich hierarchów, którzy stwierdzili, że powinno się, nawet wbrew doktrynie udzielać komuni rozwodnikom żyjącym w powtórnych związkach czy też aktywnych homoseksualistów. Inny duchowny, kardynał Walter Kasper utrzymuje, że za pontyfikatu Franciszka można się spodziewać "nowego otwarcia" i dalszych zmian wewnątrz Kościoła, a przede wszystkim "zmianę mentalności".

Oliwy do ognia dodaje fakt, że nie wszyscy hierarchowie są równie otwarci na propozycje niemieckiego duchowieństwa. Ich przeciwnikami stali się przede wszystkim kardynałowie z Afryki. Przykładowo na początku roku pochodzący z Gwinei kard. Robert Sarah stwierdził, że "Kościół afrykański będzie przeciwstawiał się jakiejkolwiek formie buntu przeciw nauczaniu Chrystusowemu i przeciw Kościołowi" Powoli rysuje się wręcz linia podziału pomiędzy kardynałami: pragnący zmian hierarchowie z Europy Zachodniej oraz sprzeciwiający się tej liberalizacji a nawet mówiący wprost o herezji duchowni z innych państw, przede wszystkim z Afryki.
kard. Walter Kasper (fot. Wikipedia)


Nie wiadomo jak zachowa się w tej kwestii sam papież, z jednej bowiem strony Frnaciszek przedstawiany jest jako liberalny i otwarty na reformy, z drugiej jednak strony nie dokonał on do tej pory żadnej drastycznej zmiany w doktrynie Kościoła. Przeciwnicy reform chcąc pozyskać papieża do swojej sprawy uruchomili nawet wielojęzyczną stronę noszącą tytuł "Synowska Prośba", na której podpisujący się katolicy proszą Franciszka o pozostanie na straży dotychczasowej nauki. Czy jeśli sam papież poprze kardynałów spoza Europy to niemieccy duchowni nie zbuntują się? Już w październiku przekonamy się jaka będzie przyszłość Kościoła katolickiego i w jakim podąży on kierunku.

piątek, 13 lutego 2015

Skąd wziął się "pechowy" piątek 13?

Dziś piątek trzynastego według znanego przesądu dzień wyjątkowy, kiedy to częściej niż zwykle człowiekowi mogą przytrafić się różne nieszczęścia. W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się genezie tego poglądu. 

fot. www.funzine.hu


Jak w przypadku wielu podobnych zjawisk geneza mitu piątku 13 nie jest do końca znana. Wiemy natomiast kiedy po raz pierwszy pojawiły się doniesienia na temat osób obawiających się nadejścia tej daty, było to jeszcze wieku XIX, jednak powszechną popularność "święto" to zyskało dopiero w ostatnim stuleciu. Nie jest też tak, że na całym świecie ludzie obawiają się tego dnia w równym stopniu. Przykładowo jego odmienność uznawana jest w Europie Środkowej, w takich krajach jak Polska, Estonia, Niemcy, Austria, Słoawacja, Czechy czy Słowenia. Obawiają się tej daty również w Skandynawii, na Wyspach Brytyjskich oraz w Belgii i w USA. Na południu Europy tylko Bułgarzy uznają piątek 13 za zagrożenie, podczas gdy dla sąsiednich Greków, Rumunów, ale i Hiszpanów znacznie więcej obaw budzi wtorek trzynastego, żeby skomplikować sprawę dodajmy, że dla Włochów problemy zaczynają się gdy w piątek wypada... siedemnasty. 

Skąd więc te obawy?

Wielu badaczy wiąże piątek trzynastego jeszcze z czasami nowotestamentowymi, gdyż to właśnie w piąty dzień tygodnia Chrystus miał umrzeć na krzyżu. Trzynastu było z kolei uczestników Ostatniej Wieczerzy (12 Apostołów, w tym Judasz Iskariota oraz Jezus Chrystus), kombinacja tych dwóch wydarzeń może więc dla chrześcijan wyglądać na szczególnie nieszczęśliwą.

Sprawa wygląda równie ciekawie jeśli spojrzymy na problem z punktu widzenia numerologii. 12 pojawia się w znakach zodiaku, w chińskim kalendarzu, w chrześcijaństwie (Apostołowie), judaizmie (12 pokoleń Izraela), islamie (12 następców Mahometa) a także religiach pogańskich (między innymi wierzeniach germańskich i greckich 12 najważniejszych bóstw ucztuje w Walhalli/Olimpie). W wielu kulturach liczba traktowana jest jako kompletna, podczas gdy 13 równowagę tą narusza, nie pasuje.


Mimo wszystko jednak przekonanie o "pechowości" piątku 13 jest raczej nowym przesądem i setki lat temu był to taki sam dzień jak inny. Pozostaje więc życzyć Czytelnikom bloga dużo szczęścia nie tylko dziś, ale też każdego dnia!

wtorek, 22 lipca 2014

Czy to koniec chrześcijan na Bliskim Wschodzie?

Ich przodkowie żyli na tych ziemiach od tysięcy lat, dziś w wyniku prześladowań, zamachów i polityki nowych władców Bliskiego Wschodu są zmuszani do migracji. Czy w XXI wieku chrześcijanie znikną z Iraku i innych bliskowschodnich państw?



Kiedy mówi się o skomplikowanej sytuacji w Iraku często nie pamięta się, że obok podziałów na Kurdów, arabskich sunnitów i szyitów istnieją jeszcze mniejsze, ale bardzo istotne grupy, tak jak choćby istniejąca tam od czasów biblijnych społeczność chrześcijańska. Do niedawna w Iraku mieszkali również Żydzi, ale w wyniku prześladowań jakich zaznali za Saddama Husajna musieli oni w większości opuścić ten kraj pod koniec XX wieku.  Ze spisu przeprowadzonego w 1987 roku wynika, że w kraju tym mieszkało 1,4 miliona chrześcijan, jednak w wyniku sankcji nałożonych na to państwo, populacja ta powoli się kurczyła. Obecnie ich liczbę szacuje się na około 300 tysięcy osób, jednak już wkrótce może być ich jeszcze mniej.

Od czasu brytyjsko-amerykańskiej inwazji Irak opuściła już blisko połowa żyjących tam do tej pory chrześcijan. Stali się oni ofiarą konfliktu jaki wybuchł między Sunnitami, Szyitami i zachodnimi mocarstwami przez muzułmanów postrzeganymi jako Niewierni bądź (mylnie) Krzyżowcy. W efekcie iraccy chrześcijanie postrzegani byli jako społeczność wspierająca zachodnich najeźdźców, stając się ofiarami ataków na domostwa, gwałtów, tortur, porwań i morderstw. Zniszczeniu uległo również wiele starożytnych kościołów i monasterów.

Miasto Mosul było jeszcze do niedawna stolicą irackich chrześcijan, tamtejsza społeczność, głównie ormiańskiego i asyryjskiego pochodzenia, Ci ostatni żyli w tym mieście od blisko 6 tysięcy lat. Wszystko skończyło się w ostatnią niedzielę gdy po liście rozesłanym przez ISIS wzywających chrześcijan do przejścia na islam, w przeciwnym wypadku będą oni zmuszeni do zapłacenia podatku dla niewiernych bądź też poniosą śmierć. Organizacja ta znana jest z brutalności i fanatyzmu, dlatego też chrześcijańscy mieszkańcy miasta podjęli decyzję o jego opuszczeniu. 

Ambicje Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu nie kończą się tylko na Iraku, chcą oni podbić Syrię, Jordanię, Palestynę, w końcu cały Bliski Wschód. Czy podobny los jaki spotkał mieszkańców Mosulu już wkrótce może dotknąć również innych chrześcijan z tego regionu?



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf