Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 lutego 2019

Rosja wymierzy w NATO swoje nowe, superszybkie rakiety

W środę 20 lutego miało miejsce wystąpienie Władymira Putina, w którym to ostrzegł, że Rosja dysponuje nowym arsenałem ponaddźwiękowych rakiet Zircon. 



Rakiety Zircon mają zasięg blisko tysiąca kilometrów i osiągają prędkość dziewięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku. mogąc w ten sposób, przynajmniej teoretycznie, ominąć zabezpieczenia NATO i trafić w ustalone wcześniej cele. Ich umieszczenie jest jednak zdaniem Rosji działaniem wyłącznie defensywnym i ma na celu odstraszanie co raz bardziej agresywnych Stanów Zjednoczonych i NATO. 

Zircon to z resztą nie jedyne asy w rękawie Putina, Rosja może się także pochwalić innymi rozwiązaniami takimi jak rakiety Burevestnik czy zasilane energią nuklearną podwodne drony Posejdon - wszystkie one mają zdaniem Putina świadczyć o przełomie technologicznym w przemyśle zbrojeniowym jaki stał się udziałem Rosji w ostatnich latach. 


Finalnie jednak istotą przemówienia nie było pochwalenie się nowymi typami broni, ale przede wszystkim wywarcie odpowiedniego, propagandowego efektu odstraszania przeciwnika, w tym przypadku USA od granic Rosji. 


W dalszych słowach Putin wyraził chęć zwiększenia wydatków na cele socjalne w tym na serię robót publicznych, związanych między innymi z poprawą jakości rosyjskich lotnisk oraz zwiększeniem wydatków na edukację. Mimo wszystko jednak te informacje nie przesłoniły pierwszej części przemówienia poświęconej wojnie i wojskowości. 


środa, 31 października 2018

Skupowania złota ciąg dalszy - tym razem czas na Europę Środkową

Dolar pozostaje bardzo silny, podczas gdy ceny złota spadły i to daje wielu okazję do zakupu tego cennego kruszcu. Jednym z największych zaskoczeń w 2018 roku jest powiększenie rodzimych rezerw złota przez takie kraje jak Węgry i Polska.




O zmianie polityki banków centralnych wobec rezerw złota pisałem już niejednokrotnie. Swoje rezerwy sprowadziły z powrotem do kraju Niemcy a Chiny czy Rosja po cichu wciąż je zwiększają. Wygląda na to, że po raz pierwszy od 1986 roku na podobny ruch zdecydowały się także Węgry, które niedawno ogłosiły, że ich zasoby wynoszą obecnie 31,5 tony. 

Warto przy tym dodać, że całkiem niedawno Polska, jako pierwszy kraj członkowski UE w XXI wieku również dokonał zakupów złota. Te zakupy mogą być zaskoczeniem zważywszy na nieustanne powtarzanie, że złoto dziś nie jest już kluczowe dla wartości waluty i rezerw finansowych danego państwa, niemniej tylko w roku 2018 takie państwa jak Rosja, Turcja i Kazachstan dokonały 86% wszystkich zakupów na świecie. Sama tylko Rosja, pomimo poważnych problemów finansowych, zwiększa swoje rezerwy o 20 ton miesięcznie!


czwartek, 31 maja 2018

Bazy wojskowe w Polsce

Polska pretenduje do zastąpienia Niemiec jako partnera dla USA w Europie. Obecna nieufność wobec Berlina amerykańskich urzędników, może spowodować duże zmiany dla naszego kraju. 

Ścisła militarna współpraca Polski i USA ma na celu osłabienie wpływów Rosji na terenie Europy, "opanowanie" wielu strategicznych celów.
Ogólnoeuropejska "inicjatywa trzech mórz" z 11 innymi państwami Europy Środkowej i Wschodniej idealnie współgra z antyliberalnym populizmem administracji Trumpa i stanowi kolejną strategiczną zbieżność z USA.

Paradoksalnie jednak, podczas gdy nasz kraj dąży do zwiększenia swojej narodowej suwerenności, to prawdopodobnie poświęci ją na korzyść utworzenia i przyjęcia na stałe amerykańskiej bazy wojskowej.

Polska jest nie tylko strategicznie ważna dla Niemiec, Rosji i Stanów Zjednoczonych, ale także dla Chin, będąc czołowym partnerem Pekinu w kolekcji 16 + 1 państw Europy Środkowo-Wschodniej i odpowiednio jednym z jej najważniejszych węzłów Jedwabnego Szlaku.

Chiny budują szybką kolej między stolicami Węgier i Serbii, która ma prowadzić na południe przez Bałkany, łącząc się z chińskim greckim portem w Pireusie, jednym z największych w Europie i planowanym Jedwabnym Szlakiem na Bałkanach. Projekt ten mógłby rozszerzyć się na północ przez Słowację, i do Polski, największego kraju w regionie i centrum "inicjatywy trzech mórz", która byłaby ogromną zmianą geopolityczną.




Stany Zjednoczone wyraźnie sprzeciwiałyby się nieograniczonemu rozwojowi projektu infrastruktury łączącej Chiny z UE poprzez "bałkański backdoor", ale wszelkie ewentualne zakłócenia w wojnie z Hybrydowością, które mogłyby spowodować na Bałkanach, w celu zrównoważenia tego wyniku, mogłyby zostać uniknięte. jeśli Ameryka przejmie kontrolę nad Jedwabnym Szlakiem poprzez bazę wojskową w swoim najważniejszym polskim węźle. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że unieważni strategiczną użyteczność tego projektu, może to być jednak jedyny sposób, w jaki USA pozwolą na jego zbudowanie, co jeśli się uda, umożliwi Polsce "zrównoważenie" między USA i Chinami.

Co ciekawe, polskie i amerykańskie interesy zbiegają się przez Jedwabny Szlak Bałkański, ponieważ ten chiński projekt może przekierować handel zachodnioeuropejsko-wschodnioazjatycki z rosyjsko-tranzytowego Eurazjatyckiego mostu lądowego i odpowiednio wzmocnić "inicjatywę trzech mórz" do tego stopnia, że ​​mogłaby ona rzucić wyzwanie kontroli niemieckiej UE i złożyć wniosek o zdecentralizowanie bloku z powrotem do zbioru państw skupionego na suwerenności państwowej, z obecnego statusu jako bandy niemieckich kolonii neoimperialnych. Ocena wielkich strategicznych implikacji amerykańskiej bazy w Polsce prowadzi do tego, że Waszyngton zaakceptuje pewnego dnia ewentualną ekspansję chińskiego Jedwabnego Szlaku Bałkańskiego do Warszawy, co wyraźnie skutkowałoby poważnymi długoterminowymi stratami dla Niemiec i Rosji, a jednocześnie było wielkim zwycięstwem USA i Chin.

Jeśli chodzi o Polskę, jej korzyści będą w pełni zależały od tego, jak dobrze rząd może utrzymać "równowagę" między rosnącymi wpływami wojskowymi USA i przyszłym gospodarczym Chinem.

piątek, 13 kwietnia 2018

Przygotowania do wojny z Rosją cz.2

Większość uwagi świata skupia się na Syrii, chociaż zmiany w położeniu wojsk na większą skalę mają miejsce na terenie Europy.Wzmacnianie sił amerykańskich odbywa się w ramach przygotowań do szczytu Rosja-USA.


Tymczasem około 3 600 amerykańskich żołnierzy wylądowało w Jordanii . Biorą udział w dwutygodniowym ćwiczeniu US-Jordanian, Eager Lion, które rozpoczęło się 15 kwietnia. Wydarzenie szkoleniowe jest ćwiczeniem dla Harrierów AV-8B, Sprzętu MV-22 i śmigłowców atakujących. Wynika z amerykańskich, brytyjskich i francuskich ataków lotniczych na Syrię. Sytuacja w południowej Syrii obfituje w konflikty , które mogą łatwo przyciągnąć amerykańskie i rosyjskie siły zbrojne.

W swoich uwagach na temat ewentualnego szczytu Rosja-USA, rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oświadczył, że jest przekonany, rosyjscy i amerykańscy wojskowi będą zapobiegać konfliktom zbrojnym. Amerykańscy urzędnicy wielokrotnie powiedzieli, że są gotowi zrobić wszystko, aby powstrzymać wrogość. Z drugiej strony, ćwiczenia wprowadzają duży niepokój wśród polityków i szarych obywateli. Siły zbrojne są gotowe do ataku. Rozmieszczenie w Stanach Zjednoczonych nie może być postrzegane jako coś innego niż przygotowania do wojny, które już się rozpoczęły, a Moskwa musi być podwójnie czujna.

Przywódcy dwóch narodów będą musieli przedyskutować wiele pilnych kwestii, ale dążenie do oswojenia zwiększonych napięć byłoby krokiem we właściwym kierunku. Pewne rzeczy można zrobić bez zwłoki, ożywiając niektóre istniejące umowy, które na przykład zostały zapomniane, w 1989 r. Porozumienie o zapobieganiu niebezpieczeństwu w wojsku lub porozumienie o incydentach na morzu (INCSEA) z 1972 r. INCSEA stwierdziła, że ​​obie strony są w dobrej formie , zapobiegając konfliktom zbrojnym między okrętami radzieckimi i amerykańskimi podczas wojny Yom Kippur z 1973 r . Może to zrobić ponownie w tym samym regionie.

Prowokacyjne rozmieszczenie wojsk w Europie nie jest dobrym sposobem na stworzenie sprzyjającego środowiska dla szczytu. Nie zwiększają też bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Ale one mają miejsce, zatruwając atmosferę i stwarzając duży problem.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Zalana morzem Polska

Najczęstszy przykład konsekwencji globalnego ocieplenia to Wenecja czy Malediwy. Okazuje się jednak, że Polska może stanąć w obliczu wielkiego problemu podnoszącego się poziomu mórz. Chociaż nastąpi to prawdopodobnie dopiero za 83 lata. 

W 2100 roku, jeżeli nic nie ulegnie zmianie, dojdzie do zalania 2 tysięcy kilometrów kwadratowych naszego kraju. Pod wodą zniknie Gdańsk i spora część Niziny Szczecińskiej.
 

Naukowcy są pewni, że należy jak najszybciej rozpocząć przygotowania, zabezpieczyć tereny objęte ewentualną katastrofą. 


piątek, 3 czerwca 2016

"Zaatakujemy polskie miasta" - Czy ISIS grozi atakiem Polsce?

Do kilku polskich redakcji trafił list z pogróżkami. Podpisany przez "Wojownika Państwa Islamskiego" list napisany został w języku angielskim i arabskim. Media całkowicie bagatelizują. 


"Polska spłonie w świętym ogniu Allaha" groźba skierowana została do mieszkańców kilku miast Polski. Dlaczego staliśmy się domniemanym obiektem ataku? Nikt tego nie wie. Treść dotyczy uwolnienia Marokańczyka, który jest podejrzewany o zeszłoroczne zamachy w Paryżu. Nie wiadomo jednak, co miałby wspólnego podejrzany z takimi miastami jak Białystok, Lublin czy Suwałk. 





środa, 11 maja 2016

Państwo szpiegowskie - czyli jak władza inwigilowała obywateli w Polsce

W Polsce w latach 2007-2015 ponad 50 osób wraz z ich rodzinami były szpiegowane. Wszystkie te informacje ujrzały światło dzienne dopiero na wczorajszym posiedzeniu Sejmu.


Wczorajsze posiedzenie sejmu w Warszawie było wyjątkowe. W trakcie jego trwania poszczególni ministrowie prezentowali dane sporządzone w trakcie audytu przeprowadzonego za okres 2007-2015. Wiele informacji jakie usłyszeli obywatele były szokujące. Poczynając od wypowiedzi Pani minister Streżyńskiej dotyczącej źle realizowanych programów IT i znikających pieniędzy, po wypowiedź ministra Kamińskiego. 

"ABW w okresie objętym audytem prowadziło działania operacyjno-rozpoznawcze wobec osób biorących udział w legalnych manifestacjach organizowanych przez środowiska opozycyjne(..)".

W trakcie legalnych spotkań i manifestacji ABW pozyskiwała dokładne dane na temat uczestników spotkań tj: nr pesel, adresy zamieszkania, telefony. Wiadomo również, że przechwytywali oni prywatne rozmowy prowadzone między uczestnikami manifestacji. Nad wyrost stosowane techniki inwigilacyjne były skierowane przeciwko osobom, które nie były nawet podejrzewane o złamanie jakiegokolwiek prawa. 

W trakcie wypowiedzi, poruszona została również kwestia nielegalnego wykorzystywania ABW. Dane audytu jakie zostały przedstawione dotyczą informacji o pełnej inwigilacji dziesiątek dziennikarzy reprezentujących opozycyjne nurty polityczne.  Przytoczone zostało nielegalne przechwycenie materiałów przez ABW tygodnika WPROST. Według słów ministra i danych z audytu prokuratura nie posiadała żadnych podstaw prawnych pozwalających na działanie tak agresywne.
Całe wystąpienie załączone zostało w materiale poniżej.





czwartek, 7 kwietnia 2016

Setki bojowników ISIS już na terenie Europy!

Według słów izraleskiego ministra obrony narodowej w Europie już są obecni bojownicy Państwa Islamskiego. Zamierzają oni atakować Europę Zachodnią. Warto wspomnieć, że w zeszłym tygodniu pojawiły się nowe filmiki propagandowe, w których grożono atakiem na Londyn, Paryż, Brukselę. 

źródło: guiaviagem.org

W dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie ministrów obrony narodowej Antoniego Macierewicza z Moshe Ya'alon. Na spotkaniu przedstawiciel Izraela powiedział:

"To co widzieliśmy w Paryżu i Brukseli jest dopiero początkiem, a zagrożenie kolejnymi atakami w Europie jest coraz większe"

W trakcie spotkania omawiana była współpraca obu krajów. Izrael ma duże doświadczenie w walce z terroryzmem i według słów Macierewicza chętnie podzieli się technologią w walce z nadchodzącym kryzysem. Moshe Ya'alon w trakcie spotkania podkreślił, że konflikt w Syrii jest wielopłaszczyznowy i ponieważ bierze w nim udział wielu graczy, to nie należy spodziewać się jego szybkiego zakończenia. 

W Izraelu obecnie wszystkie służby postawione są na baczność. Przed świętem paschy władze tamtejsze spodziewają się ataków terrorystycznych. Święta które będą obchodzone, będą skupiać duże ilości ludzi w świątyniach, dlatego na lotniskach, portach wzmożono kontrole. 

źródło: breitbart.com

poniedziałek, 28 marca 2016

Kiedy nastąpią nowe ataki ISIS? Czy Polska jest kolejnym celem ISIS?

Według Associated Press, od 400-600 terrorystów ISIS zostało wysłanych do Europy. Ich celem są przypadkowe maksymalnie krwawe ataki, w wyniku których ma zginąć maksymalnie jak największa ilość osób.

źródło: independent.co.uk

Media i społeczeństwo żyją wydarzeniami z zeszłego tygodnia. Większość krajów Europejskich wprowadziła stan wyjątkowy. Na ulicach w wielu krajach pojawiła się większa ilość patroli. Co intrygujące na dzień po atakach w Brukseli w internecie pojawiły się nowe propagandowe filmiki ekstremistów. Prawdopodobnie były one wcześniej zamieszczane, w formie groźby. Euronews opublikowała je dopiero na dzień po atakach w Brukseli. Należy zwrócić uwagę, że w niedługim odstępie czasu bo dokładnie dwa dni temu, miał miejsce atak w Pakistanie, w trakcie którego zginęło ponad 50 osób - w większości chrześcijanie.

W wiadomościach stacji FOX można było usłyszeć o zorganizowanej grupie świetnie wyszkolonych terrorystów, którzy przygotowani są do ataków w różnych częściach Europy. Według Europolu terroryści przybyli jako imigranci z regionu Syrii objętego wojną.  

Czy Polska może stać się celem ataku? 

Warto przypomnieć, że w Polsce w tym roku będą mieć miejsce wydarzenia, które mogą zwrócić uwagę ekstremistów. 8-9 lipca tego roku w Warszawie będzie mieć miejsce szczyt NATO. Niedawno media rozpisywały się o informacji dotyczącej braku spotkania prezydentów Baracka Obamy i Andrzeja Dudy. I choć wydaje się, że szczyt NATO w trakcie którego będą uczestniczyć ważne dla świata osoby będzie dobrze strzeżony, tak spotkanie z papieżem Franciszkiem może przynieść większe zagrożenie. Papież ma zjawić się w lipcu, szacuje się że w tym czasie do Krakowa gdzie odbywać się będą obchody Światowych Dni Młodzieży może zjechać ponad 2 mln osób. 



źródło: independent.co.uk


czwartek, 29 października 2015

Polak odkrył nową metodę leczenia raka. Nie podoba się to jednak wielkim koncernom!

Czy Polak za granicą może odnieść sukces? Jak najbardziej, dowodzi tego historia Stanisława Burzyńskiego, twórcy rewolucyjnej metody zwalczania raka. Jednak nawet w Stanach Zjednoczonych polski naukowiec musi zmagać się z oporem władz i biznesowych elit. 

Stanisław Burzyński, healthycures.org


Pochodzący z Lublina lekarz i biochemik Stanisław Burzyński od 1970 roku mieszka w Stanach Zjednoczonych, ma praktykę w Houston w Teksasie gdzie otworzył także Burzynski Research Institute zajmujący się badaniami nad komórkami nowotworowymi. W swoich badaniach koncentrował się na wykorzystaniu antyneoplastonów, które jego zdaniem są skutecznym lekarstwem powstrzymującym rozwój komórek rakowych. Tutaj jednak zaczynają się schody, gdyż wyniki badań Burzyńskiego nie są uznawane przez ogół lekarzy a jego badaniom rząd rzuca kłody pod nogi.


Antyneoplastony łączone są w terapią genową, w klinice Burzyńskiego analizowanych jest 24 tysiące różnych genów, które następnie łączy się w odpowiednimi, opartymi na węglowodorach lekami oraz dostosowaną do indywidualnych potrzeb dietą. Dzięki postępom w genetyce Burzyński jest dziś w stanie przygotować skuteczną, indywidualną dietę dla każdego. 

Rosnąca skuteczność metody Burzyńskiego nie podoba się wielkim koncernom farmaceutycznym i całej branży medycznej, która z tradycyjnej metody leczenia raka uczyniła niezwykle dochodowy biznes. Oficjalnie technologia antyneoplastonów nie jest uznawana, jednak dziwnym trafem przy pomocy jednego z byłych pracowników polskiego lekarza rząd USA i firmy z branży farmaceutyczne złożyły już jedenaście wniosków o opatentowanie jego rozwiązań, w wyniku tego procesu Burzyńskiemu przedstawiono zarzuty kradzieży własności intelektualnej, ale finalnie zostały one oddalone. 

Doktor Burzyński nadal pracuje nad udoskonaleniem swojej metody, prognozy są wielce obiecujące, a opór jaki napotyka może być najlepszym dowodem na to, że jest na dobrej drodze.





wtorek, 13 października 2015

Czy Kaliningrad może wybić się na niepodległość?

Dawna część Prus, przejęta przez Związek Sowiecki, który na miejsce wysiedlonych Niemców sprowadził na te tereny Rosjan stanowi jedną z najdziwniejszych enklaw we współczesnej Europie. Obecny obwód kaliningradzki może stanowić swoisty poligon doświadczalny testujący możliwość asymilacji Rosjan w obręb europejskiej kultury. 



Obwód Kaliningradzki to nieduża rosyjska enklawa, w której żyje mniej niż milion mieszkańców, w większości etnicznych Rosjan, których przodkowie osiedlili się na zgliszczach niemieckiego Królewca i wspólnymi siłami odbudowali miasto, które zostało nazwane na cześć jednego z czołowych członków partii bolszewickiej, Michaiła Kalinina. Po upadku Kraju Rad i ogłoszeniu przez Litwę niepodległości Obwód Kaliningradzki stał się rosyjską enklawą nad Morzem Bałtyckim, enklawą, która w przyszłości może w Rosji dużo namieszać. 

Na poczucie niezależności wpływa wiele czynników, przede wszystkim polityka Moskwy w ostatnich latach, która skłaniając się ku protekcjonizmowi i wspieraniu wielkich graczy utrudnia działalność małym i średnim przedsiębiorcom, którzy stanowią blisko 49% mieszkanców Obwodu. Zdaniem socjologa, Władymira Abramowa, ignorowanie specyfiki Kaliningradu może prowadzić do co raz poważniejszych działań separatystycznych, a co najważniejsze problemy te będą rosnąc wraz z aktywizacją młodego pokolenia. Już teraz bowiem to właśnie najmłodsi, nastolatkowie i studenci widzą alternatywę wobec Rosji. Dla nich bliższa jest Europa - Polska, Niemcy, Litwa, tam jeżdżą na zakupy i na wakacje. 

„Gdy ma się możliwość porównania, jak pracują nasi i inni powstaje pytanie: czy ta nasza duma narodowa kiedykolwiek się skończy? Ja oczywiście tego nie dożyję, ale do roku 2050 tutaj na pewno będzie bardzo interesująco, nawet nie tyle w kulturowym i socjalnym kontekście, ile w stu procentach w politycznym ” – prognozuje Abramow.

Czy zatem straszenie rakietami Iskander w pobliżu północnej granicy Polski nie jest aby przesadzone? Być może to nie my musimy się przejmować rosyjską enklawą, lecz to Moskwa powinna poważnie zastanowić się nad tym jak uda jej się utrzymać tą co raz bardziej europeizującą się część Rosji?

źródło: NowaDebata

piątek, 25 września 2015

Istnienie podziemnego miasta na Dolnym Śląsku potwierdzone!

Skrywana od wielu dekad tajemnica powoli wychodzi na światło dzienne. Dzięki sprawie "Złotego pociągu" media zainteresowały się skrywanymi w Górach Sowich tajemniczych kompleksach. 




W trakcie II Wojny Światowej w Górach Sowich III Rzesza przy pomocy organizacji Todt prowadziła szeroko zakrojone prace górnicze przy których zginęły dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy jeńców ze wszystkich podbitych przez Niemcy krajów. Zmuszeni do niewolniczej pracy, umierając z przemęczenia i z chorób nieustannie drążyli oni tunele powoli budując tam podziemne miasto. O jego istnieniu mówiono od lat, temat kompleksu Riese pozostawał jednak w większym lub mniejszym stopniu przedmiotem dociekań fascynatów i tropicieli spisków, którzy jednak nie mogli jednoznacznie określić gdzie znajduje się wejście do podziemnego kompleksu. 


Według relacji lokalnych mediów w okolicach gór Moszna i Włodarz trwają badania przy użyciu georadaru, który ma ustalić wielkość tajemniczego Riese. Do tej pory udało się między innymi ustalić, że podziemne tunele mogą się rozciągać na powierzchni nawet 200 hektarów, co więcej udało się zlokalizować także wlot tunelu kolejowego, który jednak zdaniem geologów został wysadzony przez wycofujących się Niemców. 

Po zakończeniu badań przeprowadzone zostaną wiercenia, wytypowano już cztery miejsca: dwa tunele prowadzące od byłego dworca do Włodarza, jedno w bloku A stanowiącym nieodkrytą część kompleksu Riese - najprawdopodobniej jest to również największa część całego obiektu. Jak twierdzi Krzysztof Szpakowski ze stowarzyszenia Riese jest szansa na znalezienie podziemnych linii kolejowych oraz ogromnej hali, najpierw jednak trzeba przebić się przez 20 metrów skały i pokonać tunele, które mogą być zaminowane lub zalane. 

Tajemnicze Riese już wkrótce może zostać ponownie odkryte. Co Waszym zdaniem może znajdować się w podziemnych tunelach?




wtorek, 11 sierpnia 2015

Dziwne ruchy Rosji na Bałtyku, co planuje Moskwa?

Pokaz siły a może przygotowania do poważniejszej operacji? W ostanim czasie w okolicach Morza Bałtyckiego stwierdzono znaczny wzrost aktywności rosyjskiego lotnictwa.
 
 


Jak podaje brytyjski think tank European Leadership Network tylko w 2014 roku miały miejsce 3 incydenty, z których każdy mógł się zakończyć zarówno ofiarami śmiertelnymi jak i bezpośrednim konfliktem między Rosją a Zachodem. Pierwsze takie wydarzenie miało miejsce w marcu, kiedy to omal nie doszło do kolizji między samolotem pasażerskim startującym z Kopenhagi a rosyjskim samolotem, który nie poifnormował o swojej pozycji. Do drugiego doszło we wrześniu w Estonii kiedy to pracownika tamtejszego wywiadu uprowadzono do Moskwy i oskarżono o szpiegostwo. Miało to miejsce tuż po wizyce Baracka Obamy w krajach bałtyckich i złożeniu przez niego gwarancji bezpieczeńswa dla tych państw. Pod koniec października u wybrzeży Szwecji trwało z kolei poszukiwanie tajemniczego obiektu, który pływał w pobliżu Sztokholmu, strona rosyjska zaprzeczyła jakoby jakakolwiek łódź podwodna Federacji pływałą w tamtej okolicy.

W obliczu sankcji, konfliktu na Ukrainie, zajęciu Krymu a także narastającej wojny ideologicznej między Rosją i Zachodem, takie incydenty nie mogą być bagatelizowane, a Rosjanie od pewnego czasu zdają się prowokować i sprawdzać szybkość reagowania sił NATO. Tylko w zeszłym tygodniu mieliśmy kolejne, tym razem aż 3 incydenty związane z lotnictwem:

Norweskie wojsko poinformowało, że ich samoloty bojowe omal nie zderzyły się z rosyjskim myśliwcem, który znalazł się w niedużej odległości od nich. Incydent miał miejsce na północy kraju. 

Finowie z kolei zgłaszają niezwykle wysoką aktywność rosyjskich wojsk nad Morzem Bałtyckim i Zatoką Fińską. Twierdzą, że zaobserwowano między innymi bombowce, myśliwce oraz samoloty transportowe, krążące między terytorium Rosji a Obwodem Kaliningradzkim.

Według relacji sił NATO rosyjskie samoloty były wielokrotnie widziane nad Bałtykiem, zaobserwowano ich w sumie ponad 30 typów,

Jakie są plany Rosjan? Czy któraś z kolejnych prowokacji może zakończyć się wybuchem znacznie poważniejszego konfliktu? Gdzie wówczas znajdzie się Polska? 



czwartek, 18 czerwca 2015

Jaka będzie nadchodząca dekada wg Stratfor? Oto 11 rzeczy, które czekają nas już niedługo


Organizacja Stratfor cieszy się opinią uznanego ośrodka badawczego zajmującego się geopolityką i geostrategią. Ta ulokowana w Teksasie instytucja niejednokrotnie trafnie przewidziała rozwój wydarzeń na świecie, czy tak będzie i tym razem? Poniżej prezentujemy 11 wydarzeń, do których dojdzie już w ciągu najbliższej dekady. Czas pokaże, które okazały się trafne.


Upadek Rosji

Rosja to państwo sterowane centralnie prosto z Moskwy. Jeśli Moskwa nie będzie w stanie utrzymać kontroli nad swoimi prowincjami, wówczas podobnie jak 25 lat temu, dojdzie do odłączania się kolejnych regionów, ich rosnącej autonomii a finalnie ich niepodległości. Na miejscu Federacji Rosyjskiej powstanie szereg mniejszych państw.

„Spodziewamy się, że włądza Moskwy będzie słabła, co doprowadzi do formalnej i nieformalnej fragmentacji Rosji. Niemożliwym jest by Federacja Rosyjska przetrwała w obecnej formie” - piszą w raporcie autorzy Stratforu.

Największy kryzys nadchodzącej dekady

Po upadku władzy centralnej w Federacji Rosyjskiej pojawi się problem z pamiętającym jeszcze czasy sowieckie arsenałem nuklearnym, który ktoś będzie musiał zabezpieczy.ć. Infrastruktura związana z produkcją broni atomowej jest rozsiana na całym obszarze Rosji, w przypadku słabnących wpływów Moskwy istnieje obawa, że część tej infrastruktury a być może nawet niektóre głowice atomowe mogą wpaść w niepowołane ręce – czy to lokalnych, nieprzewidywalnych na dłuższą metę regionalnych przywódców, czy też islamskich terrorystów .

Zdaniem Stratforu zadanie zabezpieczenia tej infrastruktury spocznie na włądzach USA, które są jedynym pańswem które będzie w stanie tego dokonać.

Niemcy w odwrocie

Gospodarka Niemiec zbudowana jest na specyficznym modelu opierającym się w dużym stopniu do innych państw. Produkowane w Niemczech towary są sprzedawcane za granicą, stąd właśnie to Berlin pozostaje jednym z głównych beneficjentów stworzonej na terenie Unii Europejskiej liberalizacji i strefy wolnego handlu. W przypadku dalszego pogarszania się sytuacji gospodarczej w EU, w tym przede wszystkim w strefie euro, Niemcy mogą stanąć w obliczu poważnego kryzysu gospodarczego.

Nowy lider Europy

Czy upadek znaczenia Niemiec oznaczać będzie równocześnie pogorszenie się sytuacji w innych państwach? W niektórych z pewnością, ale jak pisze Stratfor istnieją kraje, które skorzystają na nagłej zmianie sytuacji. Na czele tych państw znajdzie się Polska, która stanie na drodze nowego ekonomicznego wzrostu co wplynie też na wzrost znaczenia Warszawy na arenie międzynarodowej. Stratfor podkreśla nieco inną sytuację demograficzną w Polsce, ale też wagę strategicznego sojuszu z USA, który w obliczu spadającego znaczenia Rosji i Niemiec może przynieść nowe korzyści.

Europa czterech prędkości

Nadchodząca dekada nie przyniesie ponownej integracji mocno nadszarpniętej kryzysem politkoycznej jedności kontynentu europejskiego. De facto Unia Europejska będzie podzielona na co najmniej 4 ośrodki: Europę Zachodnią, Europę Wschodnią, Skandynawię oraz Wyspy Brytyjskie – część z obecnych problemów UE pozostanie wyzwaniami dla nich wszystkich, z niektórymi jednak poszczególne regiony będą musiały sobie radzić same.

Wzrost znaczenia Turcji

Turcja jest jednym z najsilniejszych i najbardziej stabilnych państw muzułmańskich. Tego samego nie można powiedzieć o jej najbliższych sąsiadach – Iraku czy Syrii, które znajdują się obecnie w fazie kompletnego rozkładu. Turcja może spokojnie czekać aż Państwo Islamskie dokończy dzieła zniszczenia reżimu Bashara al-Assada i dopiero wówczas wkroczyć do Syrii z całą swoją militarną potęgą. Obok dość oczywistej pozycji na Bliskim Wschodzie Turcja ma jeszcze jeden kierunek ekspansji, który zdaniem Stratforu odegra w najbliższym czasie wiodącą rolę. Jedną z naturalnych stref wpływu Turcji jest basen Morza Czarnego, wokół którego wciąż jednak mocną pozycję ma Rosja. W obliczu upadku Rosji Turcja z pewnością zdecyduje się wyciągnąć ręce po czarnomorskie terytoria, pytanie, jak daleko zajdzie?

Kłopoty Chin

Analitycy Stratfor od lat podkreślają, że potęga Chin ma charakter pozorny i Państwo Środka niedługo będzie musiało radzić sobie z barierami rozwoju, przede wszystkim nierównomiernym rozkładem wzrostu gospodarczego, który skoncentrował się na wybrzeżu pozostawiając wnętrze kontynentu zacofanym i biednym. 

Japonia nową potęgą morską

Chociaż na Morzu Południowochińskim trwa coś na kształt zimnej wojny między USA i Chinami to jednak zdaniem Stratfor to Japonia stanie się morską potęgą na terenie Azji Wschodniej. Stanie się tak, gdyż Tokio nie ma innego wyboru, jest bowiem uzależnione od importu dóbr zza morza a w obliczu zagrożenia chińską blokadą, będą musieli się bronić rozbudowując swoją flotę. 

Nie będzie wojny o wyspy na Morzu Południowochińskim

Coś co wygląda na zarzewie konfliktu zdaniem Stratforu nigdy go nie wywoła - powód jest prosty, nie warto. 


Nowe "mikro-Chiny"

Problemy Chin sprawią, że produkcja przenosić się będzie gdzie indziej. Nowe stanowiska pracy i nowe bogactwo zaczną powoli przenosić się do takich państw jak:
Meksyk, Nikaragua, Dominikana, Peru, Etiopia, Uganda, Kenia, tanzania, Bangladesz, Myanmar, Sri Lanka, Laos, Wietnam, Kambodża, Filipiny i Indonezja.Ich łączna populacja to w sumie blisko 1,6 miliarda ludzi, co pozwoli zrównoważyć a następnie wręcz zrekompensować spadek produkcji w Chinach.

Ameryka - imperium, które nie będzie się angażować

USA znajdą się w najbardziej komfortowej pozycji na świecie, otoczone stabilnymi państwami, niezależne energetycznie i gospodarczo, ponadto bogatsze o doświadczenia ostatnich 20 lat Stany Zjednoczone wycofają się jako mocarstwo by zająć się własnymi sprawami.



niedziela, 7 czerwca 2015

Czy na terytorium Polski leżą największe na świecie złoża?

Powyższe pytanie od kilku dni jest przedmiotem dyskusji na wielu forach internetowych i blogach. Wątpliwości dotyczą tego czy faktycznie tak bogate złoża znajdują się w Polsce, co tak naprawdę kryje się pod ziemią i może najwazniejsze: czy opłaca się to w ogóle wydobywać? Oto dwie słynne mapy, które przedstawiać mają polskie złoża kopalne. Imponujące, prawda?

źródło: wykop.pl

źródło: pressmix.eu


wtorek, 21 października 2014

Oto czego boją się ludzie na świecie

Mieszkańcy USA i sporej części Europy (w tym Polski) najbardziej obawiają się nierówności, ale dla naszych rodaków dużym zagrożeniem pozostaje broń atomowa. Zobaczcie czego boi się świat współcześnie.




Wiosną tego roku Pew Research Center przeprowadziło sondę obejmującą 48 tysięcy respondentów z 44 państw świata. Każdemu z nich zadano jedno pytanie dotyczące tego czego obawiają się najbardziej, pytanie nie było otwarte, zawierało ono do wyboru pięć możliwych odpowiedzi :

- AIDS i innych chorób,

- broni atomowej,

- zanieczyszczenia środowiska,

- nierówności

- nienawiści religijnej i etnicznej

Czego zatem boją się mieszkańcy naszej planety? To zależy od regionu. Dla żyjących na Bliskim Wschodzie największym zagrożeniem pozostaje religijna i etniczna nienawiść aż 34% respondentów z tamtego rejonu wybrało właśnie tą odpowiedź. Z kolei nierówność jest powodem obaw dla Europejczyków i obywateli USA,podczas gdy w krajach o znacznie większym rozwarstwieniu, czyli państwach Ameryki Południowej, Azji i Afryki stanowi to znacznie mniejszy problem (zwraca na niego uwagę po 18% respondentów). Znacznie ważniejsze jest dla nich zagrożenie płynące ze strony broni atomowej (Ameryka Łacińska - 26% respondentów), zanieczyszczenie środowiska naturalnego (Azja - 22%) i AIDS (Afryka - 29%).

Jeśli przyjrzymy się samej Europie to dla Polski zagrożenie nierównością wskazało 32% badanych (tyle samo co we Francji i we Włoszech), ale również broń atomowa jest widziana w naszym kraju niechętnie, gdyż aż 28% respondentów (najwięcej w Europie) właśnie ją wskazało jako główne zagrożenie. Z kolei dla Brytyjczyków i Francuzów znacznie poważniejsze problemy mogą nastręczać konflikty na tle rasowym i religijnym na co zwróciło uwagę ponad 30% tamtejszych badanych. Najbardziej wrażliwym na zagrożenia ze strony nierówności krajem w Europie jest Hiszpania, tam aż 54% respondentów wskazało właśnie na nie jako na główny problem.

A co dla Was jest głównym zagrożeniem? Zgadzacie się z tą ankietą?



środa, 10 września 2014

T.B. Joshua o wielkim kryzysie, który może wkrótce dotknąć Polskę

TB Joshua jest człowiekiem, który ma rozmawiać z Bogiem. Widzi on przyszłe wydarzenia, przewidział między innymi katastrofę smoleńską czy też zaginięcie samolotu malezyjskich linii lotniczych. W swoim ostatnim wystąpieniu nagranym 31 sierpnia wspomina on znów o Polsce, namawia by ludzie modlili się za nasz kraj. 
TB Joshua
TB Joshua/fot. YouTube


TB Joshua pochodzi z Nigerii, jest duchownym i założycielem organizacji The Synagogue Church of All Nations (SCOAN), występuje w telewizji jako teleewangelista i uzdrowiciel. Na spotkaniu emitowanym przez telewizję Emmanuel opowiada on o nadchodzących wydarzeniach jakie będą miały miejsce w najbliższych miesiącach. Mówi między innymi o chorobie Baracka Obamy, kryzysie wewnętrznym w Polsce i w RPA.

Joshua mówi:

"Widzę region Region sąsiadujący z Rosją i Ukrainą, widzę wielki kryzys (...) to się może wydarzyć w każdej chwili, należy unikać tego region."
Następnie mówi o polskim narodzie: 
"Módlce się za Polskę, w każdej chwili może tam dojść do kryzysu. Módlcie się za polski naród, kojarzy mi się cyfra „16”, dlatego módlcie się z polski naród, to bardzo ważne"

Myśl tą powtarza później po raz kolejny, już podczas wywiadu przeprowadzonego w kuluarach (po 18. minucie) twierdzi, że Polska będzie wkrótce przeżywać poważny wewnętrzny kryzys oraz może zostać zaatakowana.

Intryguje szczególnie liczba "16", na portalu Christiannews wskazuje się, że właśnie 16 września dojść może do dwóch istotnych dla regionu wydarzeń. Tego dnia rozpocząć się mają bowiem manewry wojsk NATO pod Lwowem a także Parlament Europejski ratyfikować ma umowę stowarzyszeniową Ukrainy z UE. Oba te wydarzenia to poważny cios wymierzony rosyjskiej polityce i można się spodziewać rosyjskiej reakcji. Co nią będzie? Czy na pewno będzie to atak? A może ów wspomniany przez Joshuę "kryzys wewnętrzny" to właśnie jakaś wielka afera wywołana przez Rosjan by zdestabilizować Polskę? 


wtorek, 12 sierpnia 2014

UE się zbroi przeciwko własnym obywatelom

Specjalna jednostka w Unii Europejskiej działa na pograniczu kompetencji wojska i policji, Europejskie Siły Żandarmeryjne to względnie nowa organizacja, którą w razie potrzeby UE może wykorzystać do tłumienia zamieszek w różnych krajach. Również w Polsce.
fot. http://pravda-tv.com


Dawno już na całym świecie nie mówiono tak poważnie o nieuniknionym nadejściu wielkiej wojny: Stany Zjednoczone pozostają zaangażowane w wiele konfliktów na całym świecie, na Bliskim Wschodzie zamęt sieje nowa siła: ISIL, z powodu wydarzeń na Ukrainie Rosja ma najgorsze stosunki z Zachodem od czasów rozpadu ZSRS, Japonia i Chiny się zbroją. A co robi Europa? W tym samym czasie przeżywająca poważny kryzys gospodarczy Unia Europejska postanawia zwiększyć swoje siły mające walczyć z niepokojami społecznymi i zapewniać bezpieczeństwo publiczne.

Europejskie Siły Żandarmeryjne (EUROGENDFOR), to struktura względnie nowa, powstała w 2006 jako ponadnarodowe jednostki wojskowej policji mające być w razie potrzeby siłami mogacymi interweniować w sytuacjach kryzysowych. Umowę o ich utworzeniu podpisało 5 państw: Francja, Włochy, Portugalia, Hiszpania i Holandia, później dołączyły do nich również Rumunia i Polska.

Do tej pory siły te zostały użyte czterokrotnie: w Afganistanie, w Bośni i Hercegowinie, na Haiti oraz obecnie w Republice Środkowoafrykańskiej, jak jednak wskazuje Andrej Hunko z GlobalResearch istnieje obawa, że mogą one zostać wykorzystane również w innych państwach Unii Europejskiej, nawet tych które nie pozostają formalnie sygnatariuszami umowy powołującej tą organizację. Wszystko z powodu "klauzuli solidarności" mówiącej o pomocy państw członkowskich UE podczas kryzysów politycznych i ataków terrorystycznych. Na jej podstawie Unia zobowiązuje się do wykorzystania wszystkich możliwych środków do w celu neutralizacji zaistniałego kryzysu. Oznaczać to może, że w razie potrzeby państwa członkowskie udzielić będą mogły pomocy, również tej militarnej "zagrożonemu" sąsiadowi. W tym przypadku właśnie EUROGENDFOR wskazuje się jako siły, które zostałyby wysłane do pomocy jako pierwsze. 
 



piątek, 11 lipca 2014

[Infografika] Największe potęgi militarne na świecie. Polska 18.!

Magazyn Business Insider dokonał interesującego zestawienia 50 czynników, które wpływają na potencjał zbrojny poszczególnych państw świata. Global Firepower Index nie uwzględnia jednak ilości głowic nuklearnych, nie dyskryminuje również państw pozbawionych dostępu do morza za nie posiadanie marynarki wojennej. Pierwsza trójka w tym zestawieniu nie zaskakuje, USA, Rosja i Chiny to główni światowi gracze i każdy musi się liczyć z ich stanowiskiem. Z pewnością zaskakuje względnie wysoka pozycja Polski. Uwzględniając Turcję i Rosję Polska posiada 6. pod względem siły wojsko w Europie. Imponujące, prawda?




środa, 19 marca 2014

Krym - jak reaguje świat, jak zbroi się Europa?

Faktyczna aneksja Krymu przez Rosję zgodnie z oczekiwaniami spotkała się z ostrą reakcją wielu państw. Referendum na półwyspie zostało na dzień dzisiejszy uznane jedynie przez garstkę państw na świecie, między innymi Rosję, Mongolię czy Wenezuelę. Równocześnie jednak zdecydowana reakcja Moskwy sprawiła, że w wielu krajach zdecydowano się na podjęcie odpowiednich kroków mogących zabezpieczyć ich terytorium w przyszłości.

14 marca doszło do spotkania ministrów obrony Grupy Wyszehradzkiej, w skład której wchodzą Polska, Czechy, Węgry i Słowacja. Podpisali oni porozumienie, na mocy którego dojść ma do ustalenia wspólnej strategii obronnej a także powołania międzynarodowej jednostki, w skład której wchodzić będzie 3000 żołnierzy państw-sygnatariuszy. Jak przyznali sami sami ministrowie, wydarzenia w pobliżu ich granic (trzy wymienione państwa graniczą bezpośrednio z Ukrainą) stały się sygnałem do zdecydowanych reakcji i pogłębienia współpracy. 
fot. E. Arrott/Wikipedia
Równocześnie Stany Zjednoczone zapowiedziały przeniesienie nowych oddziałów wojsk na terytorium Polski, w lipcu dojść tam ma do zakrojonych na szeroką skalę manewrów wojskowych, podobnie z resztą ma być na zachodniej Ukrainie gdzie również Amerykanie przeprowadzić mają manewry. 

Ciekawe są natomiast sygnały z Azji, chociaż na wielu płaszczyznach współpracują z Rosjanami, to jednak Chińczycy pozostają zdystansowani wobec całej sprawy - nie powinno to dziwić z uwagi na fakt, że casus Krymu może zostać w prosty sposób wykorzystany przeciwko Pekinowi, nie należy bowiem zapominać o wciąż drażliwej sprawie Tybetu. Chiny są jednak traktowane jako potencjalny sojusznik mogący stanowić oparcie pomiędzy USA i Rosją - tak widzą to choćby mieszkańcy Uzbekistanu, które obawiają się efektu domina wywołanego ostatnimi wydarzeniami. 



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf