Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obcy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 czerwca 2021

Kosmici jakich poznamy możliwe, że wcale nie będą "żywi" - czyli o tym jak naukowcy postrzegają możliwość pierwszego spotkania

Sposób, w jaki wyobrażamy sobie pierwszy kontakt z obcym gatunkiem, ewoluował nieco na przestrzeni dziesięcioleci. Sci-fi zwykle idzie klasycznym scenariuszem, w którym pewnego dnia przybywa na Ziemię statek Obcych, bez choćby jakiegokolwiek sygnału.


Kiedy pojawiają się na Ziemi, są (w zasadzie) przedstawiane jako istoty organiczne. Ale astronomowie, fizycy i badacze z Search for Extraterrestrial Intelligence (SETI) odchodzą od idei, że pozaziemska inteligencja, będzie podobna do nas.

W opinii dla Guardiana , starszy astronom z Instytutu SETI, Seth Shostak, przekonywał, że gdyby istoty pozaziemskie pojawiły się na naszej planecie, nie bylibyśmy w stanie porównać ich do jakichkolwiek istotnych znanych nam obecnie na Ziemi.  

„Żadni kosmici, którzy przylecieliby na naszą planetę, najprawdopodobniej nie będą formami życia opartymi na węglu, włochatym lub bezwłosym” – napisał dr Shostak. „Ich zdolności poznawcze prawdopodobnie nie będą zasilane przez gąbczastą masę komórek, którą nazwalibyśmy mózgiem. Prawdopodobnie wykroczą poza biologiczny spryt, a nawet poza samą biologię.

„Oni nie będą żywi”.

Powodem tego, mówi Shostak, jest to, że nie jest atrakcyjną perspektywą dla istot organicznych, aby poświęcić swoje życie i życie ich potomstwa na ogromną ilość czasu, jaką zajmą podróże międzygwiezdne. Obecna technologia pozwala na dotarcie w "zaledwie" 75 000 lat, do najbliższej gwiazdy, Proxima Centauri. Nawet gdybyśmy mieli solidne dowody na istnienie życia na Proxima Centauri b – planecie odkrytej w zamieszkałej strefie Proxima Centauri – trudno byłoby przekonać kogoś, by zobowiązał swoich przodków do podróżowania w kosmosie statkiem pokoleniowym.

Chociaż obce cywilizacje mogą być znacznie bardziej zaawansowane od nas, to nadal muszą działać zgodnie z prawami fizyki. Jeśli znajdą sposób na przyspieszenie podróży , będzie to kosztować konieczność zużycia ogromnych ilości energii, a nawet wtedy związane z tym odległości prawdopodobnie usuną możliwość, że można to zrobić w ciągu życia istot biologicznych. .

Argumentuje jednak, że jeśli nie spieszysz się, możesz pokonać te odległości.

„Maszyny”, pisze, „nie będą narzekać, jeśli będą zamknięte w statku kosmicznym przez dziesiątki tysięcy lat. Nie wymagają jedzenia, tlenu, warunków sanitarnych ani rozrywki. I nie nalegają na bilet powrotny."



czwartek, 6 grudnia 2018

Ekspert NASA: obce formy życia mogły odwiedzać Ziemię, ale ich nie zauważyliśmy

Wizyta istot pozaziemskich to kwestia nieustannie podnoszona przez pasjonatów UFO i zjawisk paranormalnych. Rzadko jednak zdarza się by stwierdzenia o faktycznych wizytach były publiczne wypowiadane przez osoby, które wiąże się raczej z "poważnymi" instytucjami będącymi lekko mówiąc sceptycznymi wobec tematyki odwiedzających Ziemię kosmitów. A jednak, okazuje się, że są wyjątki, choć ich opinie są równie zaskakujące. Jak twierdzi bowiem Silvano P. Colombano istnieje spore prawdopodobieństwo, że z uwagi na fakt, iż istoty pozaziemskie niekoniecznie są organizmami opartymi na węglu, mogą one wyglądać zupełnie inaczej niż myślimy i moglibyśmy zwyczajnie nie zauważyć ich obecności. Przede wszystkim zaś mogą być zwyczajnie zbyt małe byśmy je mogli dostrzec. 



Colombano pracuje dla Intelligent Systems Divisions - jednej z komórek NASA i utrzymuje, że możemy być wrogiem własnej percepcji, szukamy bowiem na niebie "latających spodków", jednak obce formy życia mogą być tak zaawansowane, że mogą doskonale maskować swoją obecność a także wyglądać i zachowywać się zupełnie inaczej. "Może być to miniaturowy, super-inteligentny byt" - stwierdził. 

Jego zdaniem powinniśmy wyjść z dotychczasowych schematów myślenia i poszukiwań obcej cywilizacji, zbyt nas to bowiem ogranicza. Skupieni jesteśmy obecnie na analizie sygnałów zrozumiałych dla nas i dla naszej aktualnej cywilizacji, ale musimy pamiętać, że dynamiczny rozwój ludzkości może sięgać ok. 10 tysięcy lat, nie wiadomo zaś w jakim kierunku rozwój ten podąży w ciągu najbliższego milenium. Z tego też powodu mieszkańcy starszej od naszej planety, którzy mieli więcej czasu na rozwój będą nas wyprzedzać w stopniu dla nas niewyobrażalnym. 

Na koniec warto też dodać, że Colombano przyznał, że nie wszystko sygnały pozaziemskie zgromadzone przez NASA dało się racjonalnie wyjaśnić. Kosmos wciąż skrywa wiele tajemnic. 



piątek, 2 listopada 2018

UFO zarejestrowane przez amerykańskich pilotów

W 2004 r. Dwóch pilotów amerykańskiej marynarki wojennej, komandor David Fravor i komandor porucznik Jim Slaight, przeprowadzili szkolenie wojskowe u wybrzeży San Diego. Podczas szkolenia piloci otrzymali wiadomość od operatora znajdującego się w pobliskiej bazie, informując ich o obecności obcego samolotu w ich przestrzeni powietrznej. 


Według operatora wojskowi śledzili ten niezidentyfikowany samolot, który czasami wykonywał strategiczne ruchy, takie jak nagłe nurkowanie lub ruch wahadłowy. Obaj piloci zostali następnie poproszeni o zbadanie i próbę uzyskania obrazu niezidentyfikowanego samolotu.

Po dłuższej chwili poszukiwań Slaight i Fravor zauważyli samolot. Według ich raportów miał on 12 metrów długości. Fravor stwierdził, że UFO unosiło się około 15 metrów (50 stóp) nad oceanem. Świadek opisał całe zdarzenie: "Mogę wam powiedzieć, myślę, że ten obiekt był nie z tego świata!" 

źródło: abcnews.go.com

środa, 25 lipca 2018

Żywe organizmy na Marsie?


Grupa włoskich naukowców opublikowała w dniu dzisiejszym swoje odkrycie, które zaskoczyło cały świat nauki. Na Marsie jest woda - to wiedzieliśmy od dawna, podejrzewa się jednak że w znalezionym jeziorze, w którym woda jest w stanie ciekłym mogą znajdować się organizmy żywe. 


Skąd woda w stanie ciekłym na Marsie?


Czerwona planeta jest bogata w wapń, magnez i sole sodowe, które obniżają temperaturę krzepnięcia. Mogą one utrzymywać wodę w stanie ciekłym w temperaturach tak niskich jak -74 ° C. Wcześniejsze odkrycia na Marsie, wskazywały na sezonowość wody. To pierwsze odkrycie zbiornika z wodą ciekłą "To jedyne miejsce, w którym woda utrzymuje się przez długi czas" - mówi Roberto Orosei z Narodowego Instytutu Astrofizyki w Bolonii we Włoszech.
Pomimo tak ekstremalnie niskich temperatur i dużego zasolenia w jeziorze mogą znajdywać się organizmy żywe. Na Ziemi mikroorganizmy przeżywają w podobnych warunkach. "Nie jest to miejsce, w którym życie byłoby łatwe, ale jest możliwe na podstawie naziemnych analogów." mówił Orosei. 


Jeffery Plaut z NASA Jet Propulsion Lab w Kalifornii, Pasadena, ostrzega, że ​​odkrycie wydaje się obiecujące, ale będzie wymagało potwierdzenia w dalszych badaniach. Obraz radarowy można również wytłumaczyć konkretnymi układami lodu dwutlenku węgla lub bardzo czystego lodu wodnego, mówi.

"Jeśli wynik zostanie potwierdzony, będzie to największe znane wystąpienie dzisiejszej płynnej wody na Marsie" - mówi Plaut. "Wyraźnie ma to wpływ na historię klimatu i możliwość przystosowania siedlisk do życia".

źródła: newscientist.com

czwartek, 22 lutego 2018

UFO oficjalna publikacja materiałów

Zaskakujące informacje zostały opublikowane przez The Freedom of Information Act w USA.
25 października na radarze wykryto niezidentyfikowany obiekt latający (UFO), który został opisany przez wielu naocznych świadków, przede wszystkim pilotów linii lotniczych. Zarejestrowali oni obiekt latający na terenie Północnej Kalifornii i Oregonu.


Siły powietrzne USA w ramach protokołu wojskowego pojawiły się w regionie, aby walczyć z potencjalnym zagrożeniem. Zanim jednak nadleciały myśliwce przechwytujące, tajemniczy samolot stał się niewidzialny i zniknął z radaru.

W listopadzie zeszłego roku blog "The War Zone" na swojej stronie internetowej The Drive opublikował historię opisującą tajemniczy biały obiekt latający wokół nieba w pobliżu komercyjnych linii lotniczych w Północnej Kalifornii i Oregonie. Na blogu wyśledzono różne relacje z tego, co zdarzyło się tego dnia, od pilotów, a także uzyskano potwierdzenie o wystrzeleniu F-15 Eagles, który miał przechwycić niepokojący samolot.
Teraz, dzięki ustawie o wolności informacji (FOIA), Strefa działań wojennych prezentuje ducha i wnikliwą relację z oficjalnej dokumentacji dotyczącej tego, co naprawdę wydarzyło się 25 października na niebie północnej Kalifornii i Oregonu. FOIA zawiera "fascynujące nagrania dźwiękowe przekazów radiowych i rozmów telefonicznych podczas incydentu, jak również wywiady pilotażowe i rozmowy między urzędnikami FAA wykonane w następstwie bardzo osobliwego incydentu", czytamy na The War Zone.
Strefa Wojny wskazuje, że kontrolerzy z Oakland Center po raz pierwszy zauważyli tajemniczy samolot na radarze poruszający się "bardzo szybko na wysokości 37 000" stóp w pobliżu sektora 31 i sąsiadujących sektorów 13/14.


Oakland Center Sector 31 pierwszy wykrył cel około 16:30 czasu pacyficznego. Poniżej znajduje się wykres pokazujący, gdzie sektory dużej wysokości Oakland Center znajdują się w północnej Kalifornii. Sektor 31 obejmuje mniej więcej od Sacramento w kierunku Redding, zanim jego północny kraniec, który znajduje się blisko granicy z Oregonem, kończy się i zaczyna się przestrzeń powietrzna Seattle Center. Na wschodzie przestrzeń powietrzna znajduje się wzdłuż granicy Kalifornia-Nevada. To ma sens, ponieważ obiekt został ostatecznie wyśledzony przez pilotów linii lotniczej, gdy dotarł do Crater Lake i do Doliny Willamette.


W dźwięku, kontroler Oakland Center zauważa, że ​​jest blisko jego granicy, więc wygląda na to, że pierwsze pojawienie się samolotu oficjalnie miało miejsce w pobliżu Oakland Center Sector 31 i Seattle Center Sector 13 lub 14.



Film z niezidentyfikowanym obiektem opublikowało CNN, można go zobaczyć na ich stronie.

Gdy tajemniczy samolot zniknął z radaru, liczne raporty od różnych załóg linii lotniczych zaczęły informować kontrolera ruchu lotniczego o niezidentyfikowanym białym samolocie. Krótko po tym, myśliwce F-15 zostały zaszyfrowane, aby przechwycić tajemniczy biały samolot, ale on włączył tryb "stealth", powiedział jeden z kontrolerów.

"Intruz" szybko zrzucił radar i wtedy zaczęły się wizualne obserwacje dokonane przez załogi linii lotniczych. Kontynuowali przez około pół godziny i ponad setki kilometrów. Wymiana zdań pomiędzy pilotami w pobliżu a kontrolą ruchu lotniczego w odniesieniu do niezidentyfikowanych samolotów była stała w dźwięku, z tym samym opisem, powracającym od czasu do czasu - z białego samolotu krążącego na wysokości około 37 000 stóp, który jest zbyt daleko, aby określić typ lub ma na sobie jakiekolwiek oznaczenia.


Około 27:30 do filmu dostajemy pierwszą wskazówkę, że F-15 z PDX ma zamiar zacząć się wznosić wyżej, a kontroler ruchu lotniczego odnotowuje to podczas rozmowy z innym kontrolerem FAA, podczas którego kontroler również powtarza, że ​​wciąż nie ma kontaktu radaru z samolotem. Kontroler również wielokrotnie prosi załogi samolotów w pobliżu, aby sprawdzić ich systemy zapobiegania kolizjom ruchu (TCAS) dla samolotu.


F-15 najpierw pojawiają się na radarze, kiedy wychodzą z Portland na południe w indeksie czasowym 33:33 jako "Rock" - wspólny znak wywoławczy używany dla alertów F-15 stacjonujących na PDX. Alaska 439 prosi o aktualizację niezidentyfikowanego samolotu, a kontroler zauważa, że ​​wciąż nic na niego nie ma, mówiąc potocznie, że musi być w rodzaju "trybu skradania się" lub czegoś podobnego. Ciekawe jest również to, że F-15 najpierw poleciał na południe, kiedy wydaje się, że obiekt znajdowałby się na północ od PDX przed ich uruchomieniem.

Następnie, wniosek FOIA ujawnił bardzo interesujące nagrania pokazujące, w jaki sposób urzędnicy FAA byli w kontakcie z sektorem NORAD w ramach Western Air Defence. Poza tym audio nie jest przez nas edytowane, chociaż nie możemy być pewni, czy części zostały zredagowane przez FAA, czy nie. Było kilka dziwnych obszarów, w których rozmowy się wyciszyły i nie jest jasne, czy to było edytowane, czy tylko anomalia. Główną osobą rozmawiającą w większości z tych połączeń jest kierownik operacyjny odpowiedzialny za centrum Seattle w momencie, gdy miał miejsce incydent.

Pierwsze połączenie to Centrum Oakland, które pojawia się wcześnie po początkowym wykryciu radaru i kiedy piloci zaczęli zauważać statek wzrokowo. Wspomina także, że "obrona powietrzna" również szuka celu (na radarze), więc pokazuje, jak wcześnie wojsko było zaangażowane w całą sytuację.


Połączenie z pilotem Southwest 4712 było zdecydowanie najciekawsze. Od razu zauważa, jak dziwne było to spotkanie i jak nigdy nie widział takiego incydentu od prawie 30 lat latających odrzutowców. Pilot zauważył: "gdyby to było coś w rodzaju płatowca typu Lear (prywatny odrzutowiec), pewnie bym tego nie zauważył. To był biały samolot i było duże. I poruszało się też na klipie, ponieważ dotrzymywałyśmy mu kroku, prawdopodobnie poruszało się szybciej niż my ... Był to większy samolot, tak. " Powiedział też, że oglądali obiekt z Północnej Kalifornii aż do zejścia do Portland.

Ostatni telefon od kierownika należał do grupy ds. Zapewnienia jakości FAA, która zaskoczyła go szczegółami wydarzenia, a zwłaszcza faktem, że nikt jeszcze nie wiedział, co to za statek powietrzny, ani dokąd trafił. "Wow, to dziwne" to funkcjonalny cytat urzędnika FAA, który jest wnikliwy, mówiąc najkrócej, jako że ci ludzie radzą sobie z wyjątkowymi incydentami, które codziennie pojawiają się w amerykańskiej przestrzeni powietrznej. Kierownik zgodził się z sentymentem i zauważył, że nie był to mały samolot i poruszał się szybko, wyprzedzając 737 w pobliżu. Urzędnik mówi również, że incydent ten należy sklasyfikować jako "potencjalnie istotny" w dokumentach sprawozdawczych. Powiedziała nawet, że to "dziwna rzecz, że nie ma ustalonej procedury ... Nie często słyszymy o nieznanym kolesiu na tej wysokości".

I wreszcie, Strefa Wojenna kończy: 

Łącznie te materiały dają nam niewiarygodny wgląd nie tylko w ten incydent, ale także w to, jak takie wydarzenie jest faktycznie obsługiwane w czasie rzeczywistym przez tych, którzy są odpowiedzialni za bezpieczeństwo ludzi w powietrzu i tych na dole. To, czego nie oferują, jest jakimkolwiek wyjaśnieniem tego, co wydarzyło się tego jesiennego wieczoru. Ale tak naprawdę, fakt, że wszyscy zaangażowani, od kontrolerów ruchu lotniczego, przez operatorów radarów Sił Powietrznych, do pilotów linii lotniczych, a nawet specjalnych urzędników FAA, mieli za zadanie reagowanie na wszelkiego rodzaju zwykłe incydenty, które występują na niebie na co dzień. Podstawa wydaje się tak samo zaintrygowana tym wydarzeniem, jak my sprawia, że ​​historia jest o wiele bardziej intrygująca.

Chociaż nie ma ostatecznej odpowiedzi na pytanie, skąd pochodzi tajemniczy samolot. Powinniśmy zwrócić uwagę, że Stany Zjednoczone toczą zacięty wyścig w kierunku technologii hipersonicznych przeciwko Chinom i Rosji. Biorąc pod uwagę fakt, że Area-51 znajduje się około 500 mil od incydentu, nie zszokowałoby nas, że tajemniczy samolot jest w rzeczywistości hipersonicznym samolotem od DARPA

źródło: thedrive.com

czwartek, 28 grudnia 2017

Obcy transmitują na żywo przesłanie w TV?

26 listopada 1977 roku miało miejsce zdarzenie, które na zawsze wpisało się w dzieje historii lokalnej telewizji w Anglii. Stacja Southern Television została zaatakowana przez przedstawiciela Ashtar Galactic Command. 


W chłodny jesienny wieczór, mieszkańcy południowo-wschodniej Anglii siadali przed telewizorami w oczekiwaniu na wiadomości. Kiedy Andrew Gardner odczytywał po kolei nagłówki z najważniejszymi informacjami, jego głos zagłuszył syczący, szurający dźwięk. Nagle odezwał się gromki głos do zaskoczonych widzów, ponieważ ekran wciąż pokazywał  czytającego dziennikarza.

"To jest głos Vrillona, ​​przedstawiciela Ashtar Galactic Command, przemawiającego do ciebie."

Na ekranie pokazywane były nadal wiadomości, ponieważ żaden z pracowników stacji nie był świadomy zakłócania sygnału. Mieszkańcy z przerażeniem słuchali szumów i głosu.

" Przez wiele lat widzieliście nas jako światło na niebie".



Przesłanie z "Vrillon" trwało prawie sześć minut, niektórzy wpadli w panikę, wierząc, że kosmici naprawdę komunikują się przez telewizję. Użytkownik o nazwie Podshell opublikował swoje wspomnienia z tamtej nocy na forach duchowych:

"Pamiętam, jak weszliśmy do naszego salonu po coś dla mojej siostry, która gotowała w kuchni, a telewizor był włączony, a potem zaczęła się transmisja. Obserwowałem, a raczej słuchałem, zahipnotyzowałem. "

Pełna wiadomość od "Vrillona" sugerowała, że każda broń musi zostać zniszczona, jeśli ludzie chcą przejść do następnego etapu ewolucji. 

Więc w jaki sposób "Vrillon" zdołał przekazać swoje obce przesłanie regionalnej telewizji?


Lokalny nadajnik telewizyjny był prawdopodobnie źródłem tej transmisji. Nietypowo dla nadajnika obsługującego tak duży obszar, nadajnik Hanningtona jedynie odebrał i powtórzył sygnał wysłany z Rowbridge na Isle of Wight.
Gdy dźwięk był transmitowany jako transmisja FM, łatwo było przejąć transmisję. Wystarczyło, że "Vrillon" podjechał do nadajnika w Hannington i nadawał na tej samej częstotliwości co transmisja z wyspy Wight.

Nadawanie i przechwytywanie przekazów transmisji telewizyjnej dotychczas kończyło się "przyznaniem się do winy" poszczególnych organizacji czy osób. Historia wokół tego zdarzenia jest bardziej tajemnicza, ponieważ nigdy nie znaleziono odpowiedzialnego za transmisję Vrillon". 

W 1967 roku powstała w Wielkiej Brytanii ustawa Wireless Telegraphy Act, zakazująca tego rodzaju fałszywego sygnału używanego w telewizji Southern. Phreaks i hakerzy zostali ostrzeżeni, że ich psoty mogą wylądować z setkami funtów grzywny, a nawet więzienia.



środa, 13 września 2017

Obcy atakują - światło które sparaliżowało co najmniej trzy osoby

Istnieje wiele historii dotyczących spotkań z Obcymi. Wiele z nich brzmi niedorzecznie, w przypadku niektórych ilość dowodów intryguje, skłania do większej refleksji i poszukiwaniu odpowiedzi. Poniżej przeczytacie trzy historie osób, które ich zdaniem zostały sparaliżowane przez nieznanego pochodzenia światło.



Denise Bishop

We wrześniu 1981 r. 23-letnia Denise Bishop powróciła do domu w Plymouth, w Anglii , gdzie mieszkała z matką i siostrą. Gdy wysiadła z taksówki, zauważyła dziwne światła i aktywność niedaleko domu. Kiedy podeszła bliżej, stała twarzą w twarz z dziwacznymi i nieziemskimi rękoma unoszącymi się kilka metrów od ziemi. [1]

Przerażona skierowała się w stronę drzwi domu, szybko próbując je otworzyć. W tym samym czasie pojawiły się jasnozielone "lasery", skierowane na jej dłoń, spowodowały że nie mogła się poruszać (choć nadal była świadoma). Gdy tylko światło zniknęło, mogła otworzyć drzwi, jakby całe spotkanie było "filmem, który został zatrzymany i kontynuowany". Laser na dłoni Denise spowodował duże uszkodzenia tkanki i wielotygodniową rekonwalescencję w wyniku poparzenia. 


Juneau Receiving Home


Świadek paląc papieros na tylnej werandzie Juneau Receiving Home  w Juneau na Alasce, w środku letniego dnia w czerwcu 1982 r., nagle przed sobą zobaczył "głęboki czarny krąg" o szerokości około 1 metra, nie dalej niż 90 metrów (300 stóp). W raporcie stwierdzono, że obiekt był tak głęboko czarny, że świadek po raz pierwszy zastanawiał się, czy patrzył na "czarną dziurę w kosmosie" [5].

Jak gdyby w odpowiedzi na jego wzrok, kula skierowała się w jego kierunku, emitując pomarańczowe światła uderzające o ziemię od lewej do prawej strony. Obiekty, które zostały oświetlone promieniami wiązki, świeciły jasno pomarańczowo, co sprawiło, że świadek wpadł w panikę i zaczął uciekać. Kiedy dotarł do drzwi domu, światło oślepiło go, nie pozwalając mu się ruszyć.

Następna rzecz, którą świadek pamiętał, budzi się w swoim pokoju około 20 minut później. Nie miał pojęcia, jak tam dotarł, czy co się stało z dziwnym czarnym świecie.


Podczas wakacji z przyjaciółmi w rejonie Uralu w ówczesnym Związku Radzieckim latem 1976 roku, 18-latek, przedstawiający się jako Vladimir S., został obudzony w środku nocy z przez dziwne światła i hałasy na zewnątrz. Niedaleko jego namiotu znajdywał się olbrzymi, świetlisty obiekt unoszący się nad jeziorem. Wewnątrz tego powstającego obiektu stała istota ludzka, z rozłożonymi na boki ramionami.

Władimir poczuł uderzającą falę ciepła płynącą z istoty objętej światłem po chwili na jego twarzy padło dziwne, zielone światło. Jak opisywał później zdał sobie sprawę, że nie może się ruszyć. Światło pozostało na nim przez kilka chwil, podnosząc się tylko na zmiany w górę i w dół po czym zniknęło. Włodzimier twierdził, że po incydencie przestał mieć jakiekolwiek problemy z kręgosłupem. 












wtorek, 30 maja 2017

W wyniku spotkania z UFO doznali poważnych oparzeń


Do dnia dzisiejszego nie wiadomo co dokładnie zdarzyło się w niewielkiej części miasta Teksas, Huffman 29 grudnia 1980. Nie ulega jednak wątpliwości, że dla ufologów jest to jedno z najważniejszych spotkań jakie miało miejsce pomiędzy człowiekiem a Obcymi. Co więcej, świadkowie zdarzenia, jako pierwsi w historii skierowali sprawę do sądu cywilnego. 



29 grudnia 1980 roku samochodem podróżowali Betty Cash, Vickie Landrum wraz z siedmioletnim wnuszkiem Colby Landrum. Jechali drogą w kierunku Dayton, mieli do pokonania zaledwie 50 km drogą przecinającą las. W trakcie jazdy cała trójka zauważyła statek kosmiczny nad wierzchołkami drzew, oddalony w niewielkiej odległości od ziemi. Przyglądając się obiektowi, jechali dalej gdy nagle UFO zaczęło zmieniać trajektorie lotu, kierując się w stronę ich samochodu blokując jednocześnie drogę przejazdu. 

Chwile później statek wylądował a zaciekawieni podróżni stanęli w odległości 60 metrów od niego oślepieni blaskiem, jaki z siebie wydawał. Obiekt w kształcie rombu emitował duże ilości energii, światła, drzewa wokół niego płonęły, a obserwujący całą sytuację ludzie w panice, chcąc wsiąść do samochodu zostawili ślady dłoni na rozpalonej topiącej się masce samochodu. Chwilę później UFO odleciało, a w jego miejsce na niebie pojawiło się wiele helikopterów i śmigłowców jak świadkowie informowali należących do wojska. 

Na kilka godzin po spotkaniu z UFO, Betty, Vicki i Colby zaczęli mieć dziwne dolegliwości zdrowotne, nudności, biegunkę, ogólne osłabienie, ból oczu, uczucie oparzenia słonecznego. Po kilku dniach objawy pogorszyły się znacznie, Betty Cash nie mogła chodzić, straciła dużą część skóry w wyniku poparzenia, wypadły jej także włosy. Pozostałe dwie osoby, doznały tych samych objawów. Lekarze wypowiadali się na ten temat opisując przyczynę " Mamy mocne dowody na to, że pacjenci ci zostali wystawieni na promieniowanie jonizujące ."


Obrażenia, jakich doznali świadkowie w wyniku spotkania z UFO stało się podstawą do wytyczenia pozwu przeciwko rządowi USA. W ich mniemaniu, w wyniku działań wojska doszło do incydentu, przez który ucierpieli. Całą sprawę oddalił sędzia, ponieważ nie udowodniono, że widziane śmigłowce należały do rządu. Jednocześnie cała trójka nie otrzymała żadnego z 20 milionowego odszkodowania, które było ujęte w pozwie.

czwartek, 23 marca 2017

Światło na planecie Ceres



Dla fanów The Expanse, informacja ta będzie nie małym zaskoczeniem. Jak się okazuje na planecie karłowatej Ceres, z której pochodzi jeden z głównych bohaterów serialu zauważono dziwne światła i promieniowanie.
Zespół kierowany przez Paolo Molaro z Obserwatorium Astronomicznego w Trieście we Włoszech zaobserwowali, nieoczekiwane światła znajdujące się na powierzchni karła. Światła są widoczne w różnych miejscach i mają charakter pulsacyjny. Punkty zostały odkryte przez sondę NASA, która orbituje wokół tej planety, stale dostarczając nowych informacji na jej temat. 



Molaro i jego współpracownicy badali plamy na Ceres w lipcu, sierpniu 2015 roku, za pomocą HARPS, co zostało zgłoszone przez Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) na początku 2016 roku. Instrument ten, zamontowany na 3.6 m teleskopie ESO w La Silla w Chile, umożliwia pomiary prędkości radialnych z największą obecnie dostępną dokładnością. Początkowo sądzono, że światła które zostały zarejestrowane są błędami w pomiarach. Po wykonaniu ponownych obliczeń naukowcy doszli do wniosku że nie są w stanie wyjaśnić jednoznacznie ich źródła. 


Jednej z proponowanych hipotez jest fakt, że zaobserwowane zmiany mogą być wywołane przez obecność lotnych substancji, które ulatniają się w wyniku promieniowania słonecznego. Jeżeli plamy są po stronie oświetlonej przez słońce tworzą pióropusze, które odbijają światło słoneczne bardzo skutecznie. 


"Jak powszechnie wiadomo, dużo wody kryje się pod powierzchnią Ceres, dlatego lód lub klatraty hydraty są najbardziej naturalną hipotezą. Ale właściwa odpowiedź będzie miejmy nadzieję dostarczona przez naukowców w najbliższych miesiącach, " powiedział Molaro.


"Tego rodzaju pomiary są w toku. Powiedziałbym, że wykrycie zmienności poprawia naszą ignorancję, a nie nasze rozumienie tego planetarnego ciała" Molaro ujawnione.


Jeśli teoria zespołu zostanie potwierdzona, Ceres wydaje się być wewnętrznie aktywna. Chociaż planeta karłowata jest bogata w wodę, nie jest jasne, skąd są widoczne pulsacyjne światła. To również jest nadal przedmiotem dyskusji, czy Ceres powodu jego ogromnej rezerwuaru wody, może być odpowiednim miejscem do organizacji życia mikrobiologicznego.

piątek, 10 marca 2017

Iran ma "bezsporny dowód" - Obcy rządzili USA


Al-Arabija informuje , że FARS News Agency Iranu stwierdził w niedawnym raporcie, że:



"Stany Zjednoczone" Polityka krajowa i międzynarodowa był napędzany przez "Obcych / pozaziemskiej agendy wywiadu" od 1945 roku "

Ten "bezsporny dowód" znajdywał się (podobno) w raporcie Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), przeprowadzonego przez amerykańskiego informatyka Edwarda Snowden - i jest potwierdzone (nieco zaskakująco) przez byłego ministra obrony Paula Hellyer.




czwartek, 2 marca 2017

"Lądowanie" UFO w Chinach

W maju 2014 roku, mieszkańcy prowincji Heilongjiang dzwonili na policję informując o niepokojących zjawiskach jakie obserwowali na niebie. Świadkowie opisywali ogromne kule ognia spadające z nieba. 



Nie tylko spadające obiekty wywołały panikę, ale także towarzyszące im grzmoty. Przez okres co najmniej pięciu minut uderzały w ziemię metalowe przedmioty w mieście Qiqihar w prowincji Heilongjiang. W jednym z ogrodków warzywnych właściciel znalazł fragment statku warząca około 40 kilogramów. Przedmiot był postrzępiony, uszkodzony o kulistym kształcie. Początkowo świadkowie sądzili, że to meteoryty, jak się później okazało były to fragmenty statku kosmicznego.

Niektórzy twierdzą, że był to statek UFO lub rosyjska rakieta Proton-M, która uległa awarii. Rakieta miała przewozić satelity telekomunikacyjne, w czasie gdy doszło do awarii i prawdopodobnego zderzenia z ziemią. Daty zdarzenia w Chinach pokrywają się z oficjalną informacją o awarii rakiet. Władze rosyjskie stwierdziły, że rakiety satelitarne uległy całkowitemu spaleniu w atmosferze. Chińscy eksperci ustalili, że materiały znalezione na ziemi pochodziły z zbiornika do przechowywania ciekłego paliwa. Statki z którego pochodziły części, są zazwyczaj trwałe i składa się ze stali lub tytanu.

Niektórzy zwolennicy spotkań z UFO twierdzą, że rakieta zderzyła się z statkiem Obcych, dlatego uległa zniszczeniu.

środa, 22 lutego 2017

W Kosmosie nie jesteśmy sami NASA potwierdza istnienie planet podobnych do Ziemi!

NASA Spitzer Space Telescope ujawnił istnienie pierwszego znanego systemu siedmiu planet wielkości Ziemi wokół jednej gwiazdy. Trzy z z nich znajdują się wokół gwiazdy macierzystej i prawdopodobnie jest na nich woda w stanie ciekłym.


Dokonane odkrycie jest pierwszym tego typu. Przede wszystkim dlatego, że tak duża ilość planet może mieć warunki do istnienia życia. Pierwsza strefa znajdująca się wokół jednej gwiazdy spoza układu słonecznego. Każdy z tych siedmiu planetach może mieć ciekłą wodę - klucz do życia, jak wiemy - w odpowiednich warunkach atmosferycznych, ale szanse na istnienie organizmów jest jest możliwe na trzech planetach. 

"To odkrycie może być znaczące, stanowić brakujący kawałek układanki znalezienia środowiska mieszkalnego, miejsc, które sprzyjają życiu", powiedział Thomas Zurbuchen, Associate Administrator Science Mission Directorate agencji w Waszyngtonie. "Odpowiadając na pytanie" Czy jesteśmy sami "jest priorytetem nauki i znalezienie tak wielu planet, takich jak te, po raz pierwszy w strefie mieszkalnej jest niezwykłym krokiem naprzód w kierunku osiągnięcia tego celu."

W odległości około 40 lat świetlnych (235 bilionów mil) od Ziemi, układ planet jest stosunkowo blisko nas, w konstelacji Wodnika. Ponieważ znajduje się poza naszym Układem Słonecznym, planety te znane są jako egzoplanety.

W zależności od ich gęstości, planety mogą być skaliste. Dalsze obserwacje pomogą określić czy są one bogate w wodę. Masa siódmej planety najdalszej nie została jeszcze oszacowana, naukowcy uważają że może być oblodzoną "kulą śniegową". 

NASA przygotowało prezentacje w widoku 360, jak prawdopodobnie wygląda powierzchnia jednej z egzoplanet. 



piątek, 17 lutego 2017

NASA informuje : Ktoś przejął kontrolę nad Voyagerem 2. Czy jest to dowód na istnienie Obcych?


Voyager 2 to bezzałogowa sonda kosmiczna wysłana w 1977 roku w przestrzeń kosmiczną przez NASA. Jedyna sonda, która wykonała zdjęcie odległych planet w naszym Układzie Słonecznym. Naukowcy odkryli, że jedna z cyfr kodu binarnego uległa zmianie. Sonda tym samym rozpoczęła wysyłanie danych w języku nie znanym dla naukowców. 

Voyager 2 obecnie znajduje się 112 jednostek astronomicznych od Słońca. Jest to pierwsza maszyna znajdująca się w tak dużej odległości od centrum naszego Układu Słonecznego. 



Naukowcy twierdzą, że sonda znajdzie się w przestrzeni międzygwiezdnej pomiędzy 2019 a 2020 rokiem. Niedawno opublikowano informację, że w 2010 roku ktoś lub coś zmieniło system komunikacji Voyager 2, dokładniej mówiąc kod binarny został zmieniony. 

Jak się okazuje, naukowcy sprawdzający problem z łącznością odkryli, że jedna cyfra w kodzie binarnym systemu dowodzenia na pokładzie statku kosmicznego Voyager 2 został zmieniona. "0" a na "1".

środa, 7 grudnia 2016

Czy wśród elity rządzącej są reptilianie?

Teoria o istnieniu Reptilian mówi o zmiennokształtnych humanoidalnych istotach, zimnokrwistych których głowy w swojej naturalnej postaci przypominają jaszczury. "Są wśród nas." Według niektórych ich jedynym celem istnienia jest zniewolenie ludzkości. 




Dale Russell, paleontolog opublikował eksperyment myślowy dotyczący istnienia hipotetycznej inteligentnej istoty, która miałaby wyewoluować z dinozaura troodona. Teoria zakładała, że dinozaury te miałyby przetrwać uderzenie meteorytu i zmiany klimatyczne, tak samo jak te z których wyewoluowały ptaki. Rozwinął tą teorię David Icke, według niego Reptilianie przybyli z alfa Draconis - konstelacji smoka, a zaawansowana technologia jaką się posługują i niebywała inteligencja pozwala im na podróżowanie międzygalaktyczne. Istnienie  stworzeń musiało być według Icka zarejestrowane już w czasach starożytnego Sumeru. Dowodem na to ma być mitologia sumeryjska, 
Nagowie z mitologii hinduskiej, smoki z mitologii chińskiej czy legendy Majów, wąż, który potrafi mówić pojawia się także w Księdze Rodzaju w Biblii. Wspólne cechy przypisywane w różnych kulturach i okresach mają być dowodem na istnienie tej cywilizacji. 

Zwolennicy teorii twierdzą, że wiele wpływowych osób jest tak naprawdę Reptilianami: sławni aktorzy, przywódcy i wszyscy ci odpowiedzialni za ataki terrorystyczne. Przytaczane przykłady mówią o Reptilianach odpowiedzialnych za holocaust, zamachach w Oklahoma City i atakach na World Trade Center.  Do grona Reptilianów zaliczane są takie osoby : królowa Elżbieta II, George W. Bush, Henry Kissinger, Bill i Hillary Clinton, Bob Hope, Angelina Jolie, Rihanna i wiele innych.



środa, 2 listopada 2016

Czaszki Paracas nie należą do człowieka?

Półwysep Paracas leży u wybrzeży Ameryki Południowej na terenie Peru. W 1928 roku w trakcie badań wykopaliskowych prowadzonych w tym regionie pod przewodnictwem Julia Tello dokonano odkrycia grobowców w samym sercu pustyni. W jednym z najbardziej zagadkowych pochówków odnaleziono czaszki, które jak się okazuje nie są ludzkimi.


Czaszki mają około dwóch tysięcy lat. Odnaleziono je w 1928 roku, jednak dopiero w 2014 roku rozpoczęto dokładne nad nimi badania. Z wstępnych analiz wynika, że znalezione mitochondria DNA na czaszkach są dla ludzkości zupełnie nieznane, naukowcy stwierdzili, że nie pochodzą one od żadnego znanego na Ziemi stworzenia. Przeprowadzono kolejne testy i ku zdziwieniu wyniki wyszły ponownie równie kontrowersyjne. 
Badania nad szczątkami prowadzone były niemalże nieustannie od momentu ich odnalezienia. Dotychczas sądzono, że wydłużony kształt czaszki spowodowany był celowym okaleczaniem jej kształu poprzez usztywnianie głowy za pomocą dwóch kawałków drewna i tkaniny. Inne naukowe wyjaśnienie dotyczące deformacji związane jest z bardzo żadką chorobą genetyczną Kraniosynostozą. Niestety, żadne z tych racjonalnych wyjaśnień nie tłumaczy ostatnich badań, które dosłownie wstrząsnęły światem archeologii. Trzy jednostki przeprowadzały badania, dwie na terenie Stanów Zjednoczonych, jedna w Kanadzie. Naukowcy otrzymali próbki pyły z kości i pozostałości włosów. Archeologom zależało na tym, aby kształt i wygląd czaszek nie spowodował nadmiernej sensacji.


W grobowcach znaleziono 300 czaszek. Archeolodzy żywo interesują się losami tych wykopalisk, ponieważ nigdzie indziej nie odnaleziono podobnych szczątków. Nigdy wcześniej medycyna nie zarejestrowała tak dużych deformacji czaszki. 







źródło zdjęcia: dravenstales.ch
źródło: express.co.u

piątek, 7 października 2016

Czy archeolodzy znaleźli Mikrochip powstały 250 mln lat temu?

Naukowcy z Rosji twierdzą że znaleźli mikrochip datowany na okres sprzed 250 mln lat. 

Naukowcy dokonali odkrycia w Labinsku, Rosja. Zdaniem badaczy, odkrycie to oznacza początek zupełnie nowej historii. Artefakt ma być dowodem na istnienie w Obcych posługujących się zaawansowaną technologią. Obiekt, który naukowcy odkryli, uważa się za jakiś prehistoryczny mikrochip. Po wielu testach, naukowcy doszli do wniosku, że ten kawałek mógł być używany jako pewnego rodzaju mikrochipa w czasach prehistorycznych.


Problemem jest jego wiek, według badań artefakt ma około 225 a 250 milionów lat. Niektórzy badacze uważają, że datowanie artefaktu nie jest całkowicie trafne, biorąc pod uwagę fakt, że testy oparte były na śladach substancji organicznych znajdujących się wokół tajemniczego obiektu.


Geolodzy i naukowcy nie potrafią wyjaśnić pochodzenie tego intrygującego odkrycia. Wiele teorii jest podnoszonych w związku z badaniami i szacowanymi datami jego pochodzenia. Pozaziemskie technologie, dowód na istnienie wysoko rozwiniętych prehistorycznych cywilizacji.


źródło zdjęcia: ancient-code.com

wtorek, 26 lipca 2016

Profesor Stephen Hawking - Obcy istnieją, nie kontaktujcie się z nimi!

Czy Obcy na prawdę istnieją? Ilość dowodów na istnienie UFO jest niezliczona. Nikt jednak ze świata nauki nie potwierdził wprost ich istnienia. Dlatego wielkim zaskoczeniem stały się słowa jednego z najpopularniejszych astrofizyków Stephena Hawkinga. 


Kosmolodzy od lat poszukują w kosmosie oznak życia. W poszukiwania od kilku lat zaangażowany jest również Stephen Hawking. 

W trakcie wydarzenia medialnego w Royal Society w Londynie profesor powiedział "Jestem dzisiaj
tu, ponieważ wierzę w przełom jaki się dokonuje.(...) Nadszedł czas aby poszukiwać życia pozaziemskiego. Żyjemy, jesteśmy inteligentni. musimy wiedzieć."

Jednocześnie od 2010 roku profesor ostrzegał, że poszukiwania Obcych mogą się źle skończyć dla ludzi. Obca cywilizacja nie miałaby żadnego problemu z unicestwieniem ludzkości. W jednym z odcinków Into the Universe with Stephen Hawking, profesor zaznaczył, że zaawansowana cywilizacja może prowadzić nomadyczny tryb życia i normalną koleją rzeczy mogła by stać się chęć podbicia i skolonizowania Ziemi. Nawiązywanie kontaktu bezpośrednio z nimi mogłoby być katastrofalne w skutkach. 

"Jeżeli kosmici chcieliby nas kiedykolwiek odwiedzić mogłoby się to dla nas tak źle skończyć tak jak dla Indian po dopłynięciu Kolumba do wybrzeży Ameryki."

Badania prowadzone są przy pomocy super komputera, który będzie analizować jakiekolwiek ślady komunikacji radiowych i laserowych. W przeciągu 10 lat zostanie przeskanowana 1 milion gwiazd najbliżej Ziemi w obrębie Drogi Mlecznej a także 100 najbliższych galaktyk.


źródło: awarenessact.com

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf