Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Egipt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Egipt. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lutego 2021

Egipt odkrywa międzynarodową sieć handlu organami i dziećmi

Lekarze z prestiżowych uczelni zostali skazani za udział w przemycie. Śledczy zajęli duże sumy pieniędzy oraz złota. 

Władze stwierdziły, że odkrycie „milionów dolarów i złota w sztabkach” skłoniło ich do dalszych badań i doprowadziło do  „największej międzynarodowej sieci handlu ludzkimi organami” na świecie.

Kupowanie narządów w Egipcie jest nielegalne, ale bieda skłania niektórych do sprzedaży części ciała. Uważa się, że inne organy zostały pobrane wbrew woli ich właścicieli, a w niektórych przypadkach zabijano ludzi w celach handlowych.

Władze Kontroli Administracyjnej, potężny organ antykorupcyjny, twierdził, że we wtorek atakowana sieć była „złożona z Egipcjan i Arabów wykorzystujących niektóre trudne warunki ekonomiczne obywateli, aby kupować swoje ludzkie narządy i sprzedawać [je] za duże sumy pieniędzy ”. Organy są następnie wykorzystywane w satanistycznych rytuałach na całym świecie.

W oświadczeniu na rządowej stronie dodano, że grupa była „największą międzynarodową siecią handlu organami ludzkimi”.

W 2010 roku Egipt został uznany za jeden z pięciu krajów o największym nielegalnym handlu narządami.

Egipt uchwalił przepisy mające na celu ograniczenie handlu, ale według ONZ setki biednych Egipcjan nadal każdego roku sprzedaje nerki i wątroby, aby móc kupić żywność lub spłacić długi.


piątek, 3 maja 2019

Podłużne czaszki peruwiańskich władców i egipskich faraonów - co się za tym kryje?

Pobieżnie i z ironicznym uśmiechem - tak traktowane są wszelkiej maści doniesienia na temat odkryć jakich dokonano w grobowcach peruwiańskich władców. Mający podobnie jak Egipcjanie obsesję na punkcje mumifikacji Inkowie w swoich najstarszych dziejach mieli władców, którym oddawali cześć równą bogom - podobnie jak miało to miejsce w Egipcie. To jednak nie koniec tajemnic - rude, lub blond włosy zachowane na mumiach znacząco wyróżniają dawnych inkaskich królów na tle czarnowłosych Indian, najwięcej jednak daje do myślenia kształt czaszek. 
 
W Peruwiańskich muzeach znaleźć można wiele czaszek, zarówno tych należących do dorosłych, jak i dzieci, których kształt od wielu dekad stanowi przedmiot dociekań badaczy. Oficjalna teoria głosi, że czaszki te kształtowano specjalnie by w okresie wzrostu wygląd człowieka zmienić i uczynić go bliższym bogom. 
 
Zadajmy sobie jednak pytanie - skąd ten pomysł w ogóle się wziął, a co najważniejsze, jeśli kształtowanie czaszki było procesem, to skąd idealny ich kształt już u zmarłych dzieci? W końcu najciekawsze spostrzeżenie - umiejscowienie nasady odcinka szyjowego kręgosłupa jest inne niż u homo sapiens. Czy mamy zatem do czynienia z pozostałościami po innym gatunku ludzkim? Gatunku "ludzi", którzy w dawnych, przedpotopowych czasach sprawowali rządy nad naszymi przodkami? 







środa, 17 kwietnia 2019

Kim byli Nabta Playa

Zaginiony lud - Nabta Playa to jedna z największych tajemnic ludzkości. Starożytni mieszkańcy południowej części współczesnego Egiptu, byli grupą neolityczną, która istniała na tym obszarze od około 11 000 do 6 000 lat temu i była w dużej mierze nomadyczna, co było powszechne w tamtych czasach. 
 
 

Klimat basenu Nabta Playa był klimatem niezwykle trudnym - czasami przynosił okresy wielkiej obfitości, innym razem nieustannego głodu, gdzie sezonowe zmiany zapewniały obfitość wody w niektórych punktach w ciągu roku, a następnie całkowitą suszę u innych. Ostatecznie ludzie osiedlili się i zamieszkiwali obszar tworząc podwaliny jednej z najstarszych cywilizacji.

Zmiany w klimacie sprawiły, że obszar stał się prawie całkowicie pokryty suchym piaskiem. Po tutejszych ludach pozostały jedynie kamienne kręgi - z grubsza odzwierciedlające ruchy gwiazd, w ogromnych jaskiniach archeologowie znajdowali z kolei szczątki zwierząt. Podobnie jak ci, którzy budowali Stonehenge, ludzie, którzy tam mieszkali, w końcu całkowicie zniknęli.

środa, 6 lutego 2019

Egipt: specjalna strefa ekonomiczna dla Rosji



Na mocy specjalnego prezydenckiego dekretu Rosja otrzyma od Egiptu teren na utworzenie specjalnej strefy ekonomicznej w rejonie Kanału Sueskiego. Teren obejmować będzie 5,25 kilometrów kwadratowych i będzie on udostępniony Moskwie na okres 50 lat a automatycznymi odnowieniami co 5 lat, jeśli tylko obie strony wyrażą takie zainteresowanie. 

Umowa weszła w życie w listopadzie 2018 dając Rosji korzystny przyczółek na terenie jednego z kluczowych punktów na mapie światowego handlu. 






wtorek, 14 sierpnia 2018

W Syrii ISIS nadal ma silne wpływy

Państwo Islamskie zgodnie z najnowszymi raportami ONZ i Departamentu Obrony nadal stanowi zagrożenie. Szacuje się, że na terenie kraju objętego wieloletnią wojną stacjonuje około 30 tysięcy bojowników. 



Rząd Iraku w ubiegłym miesiącu ogłosił, że wygrał wojnę z ISIS, prezydent USA Donald Trump potwierdził tą informację podając szczegóły działań wojennych. Trump poinformował świat, że wygrana w 98% zapewni spokój w regionie. Niestety nowe raporty nie pozostawiają złudzeń, ISIS nadal działa i zagraża mieszkańcom. Ekstremistyczna sunnicka grupa terrorystyczna ma swoje jednostki zarówno w Syrii jak i Iraku, tak wynika z raportu przekazanego przez ONZ. Zespół analityków przeanalizował wpływy międzynarodowych sankcji nałożonych przez ONZ. W raportcie uznano, że ISIS poniosło bezprecedensowe klęski militarne w Iraku i Syrii w ubiegłym roku oraz że wielu z jego najbardziej zatwardziałych bojowników nie żyje lub porzuciło strefy konfliktu w regionie. Ostrzega jednak, że bojowa organizacja przekształca się teraz w "ukrytą wersję" swojego dawnego "ja", a jej rdzeń organizacyjny pozostaje w większości nienaruszony zarówno w Iraku, jak i w Syrii. Co więcej, centrum ISIS jest wspierane przez 30 000 nierekonstruowanych członków, którzy są podzieleni mniej więcej równo pomiędzy tymi dwoma krajami. Raport amerykańskiego Pentagonu, który został dostarczony do Kongresu, informuje że ISIS ma 17 100 bojowników w Iraku i kolejne 14 000 w Syrii. Według raportu, wielu z tych ocalałych bojowników to obywatele dziesiątków różnych krajów na całym świecie. Niektórzy z nich są nadal zaangażowani w walkę zbrojną, podczas gdy inni "ukrywają się w sympatyzujących społecznościach i obszarach miejskich", głównie w Iraku, w raporcie ONZ.
Są też dziesiątki tysięcy bojowników i zwolenników ISIS w Libii, Afganistanie, Egipcie oraz w kilku krajach Afryki Zachodniej i Azji Południowo-Wschodniej, jak podają autorzy raportu. Bojownicy ci są dowodzeni przez dowódców, którzy pozostają w kontakcie z przywódcami ISIS i nadal czczą Abu Bakra al-Baghdadiego jako centralną postać grupy. Oprócz raportu ISIS, Al-Kaida również pozostaje silna i niebezpieczna, wynika z raportu ONZ. Jego regionalna struktura "nadal wykazuje odporność", aw niektórych regionach świata jest znacznie silniejsza niż ISIS. Obejmują one kilka regionów Afryki, w tym obszary Somalii i Sahelu, a także w Jemenie, gdzie al-Kaida ma obecnie dowodzić aż 7000 uzbrojonych bojowników.

środa, 17 stycznia 2018

Na horyzoncie nowa wojna na terenie Bliskiego Wschodu



Utrwalił się sojusz pomiędzy Egiptem a Erytreą, popierany przez Zjednoczone Emiraty Arabskie i grupy opozycyjne z regionu Erytrei. Ta informacja doprowadziła do odwołania ambasadora Sudanu z Kairu. Kolejne dni jak opisują mieszkańcy przygranicznych miejscowości przypominały przemarsze wojsk przygotowujących się do wojny. Czy sporny region wywoła kolejny konflikt międzynarodowy?



1. Sporne granice:

Oprócz Erytrei dwa inne spory terytorialne doprowadziły do ​​napięć w stosunkach sudańsko-egipskich w ciągu ostatniego półwiecza.

Prowincja Darfur, w Sudanie Zachodnim, była w stanie wojny przez ostatnie dwie dekady, do 300 000 zabitych, a co najmniej 2,7 miliona zostało wysiedlonych.

W maju ubiegłego roku prezydent Omar al-Baszir powiedział: "Sudańska armia zdobyła kilka egipskich pojazdów opancerzonych podczas niedawnych walk w Darfurze." Wcześniej oskarżał egipskie służby wywiadowcze o wspieranie postaci opozycji walczących ze swoimi żołnierzami w strefach konfliktu Niebieskiego Nile and South Kordofan.

Prezydent Egiptu Abdel Fattah al-Sisi odrzucił zarzuty i powiedział, że Kair nie gra roli w Darfurze. Przywódcy rebeliantów odrzucili także komentarze Bashira.

Kolejna kwestia to tak zwany trójkąt Halaib na północy Sudanu, prowadzony przez Egipt od dwudziestu lat, a Kair mówi, że jest to terytorium egipskie. Region, bogaty w minerały i ropę, jest kwestionowany przez Egipt i Sudan od czasu, gdy ten stał się niezależny w 1956 roku.
Kair zwiększył swoją obecność militarną w tym regionie od 1996 r., Pomimo wielokrotnych skarg Chartumu do Rady Bezpieczeństwa ONZ i wzywa do rozwiązania sporu w drodze arbitrażu.
W styczniu 2016 r. Sudan ustawił swoje siły w gotowości na granicy z Egiptem, po raz pierwszy od 60 lat, twierdząc, że egipskie wojsko "prowokowało" sudańską armię na spornym obszarze.



Powód 2: Oferty z Turcją

Chartum był zubożały dyplomatycznie i ekonomicznie w ciągu ostatniej dekady. W wyniku konfliktu w Darfurze kraj nadal podlega sankcjom międzynarodowym, podczas gdy Bashir nadal jest poszukiwany przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodnie ludobójstwa. Południowy Sudan zdobył trzy czwarte krajowych dochodów z ropy naftowej, kiedy uzyskał niezależność w 2011 roku.
Nic dziwnego, że Sudan szukał międzynarodowych sojuszy tam, gdzie może. Podczas swojej wizyty Erdogan powiedział, że oba kraje dążą do zwiększenia dwustronnego handlu z 500 milionów dolarów rocznie do 1 miliarda dolarów na początkowym etapie, a następnie do 10 miliardów dolarów.

Tymczasem Turcja chce zwiększyć swoje wpływy w regionie, zwłaszcza w pobliżu międzynarodowych szlaków handlowych, które przechodzą przez Kanał Sueski na północ i Zatokę na wschodzie.

Ankara była aktywna militarnie w sąsiedniej Somalii od 2009 r., Kiedy to dołączyła do wielonarodowej grupy zadaniowej ds. Zwalczania piractwa u wybrzeży Somalii.

We wrześniu 2017 r. Turcja otworzyła największą zagraniczną bazę wojskową w stolicy Somalii, Mogadiszu. Według tureckich i somalijskich urzędników podobno kosztował 50 milionów dolarów i wytrenuje 10.000 somalijskich żołnierzy.

Ahmet Kavas, były ambasador Turcji w Republice Czadu i doradca premiera ds. Afryki, powiedział Bliskowschodnim Oczom, że obecność Turcji w Afryce ma więcej sensu niż w jakimkolwiek innym kraju.

"Gdybyś myślał o jakimkolwiek kraju, który powinien być obecny w Afryce, tym krajem byłaby Turcja" - powiedział Kavas. "Anomalia była dwudziestym stuleciem, kiedy byliśmy w większości nieobecni na kontynencie i wkroczyli zachodni Europejczycy."



Pierwszy dzierżawi od czerwca w Sudanie wyspę Suakin do Turcji od 99 lat. Przez stulecia wyspa była handlowym skrzyżowaniem między Afryką, Europą i Zatoką, a także bramą prowadzącą na Półwysep Arabski w Hajj. Historycznie, jest domem dla wielu starożytnych miejsc, z czasów, kiedy Imperium Osmańskie skolonizowało Sudan w XVIII wieku.

Turcja powiedziała, że ​​części wyspy zostaną przywrócone przez Turecką Agencję Współpracy i Koordynacji oraz ministerstwo kultury i turystyki.

Ale Asma Al-Hussieni, redaktor naczelny egipskiej gazety codziennej Al-Ahram Egyptian, powiedział na początku stycznia, że Chartum i Turcja potajemnie zgodziły się stworzyć bazę wojskową na wyspie, grożąc szlakami żeglugowymi Morza Czerwonego.

Druga umowa pozwala Turcji na zwiększenie obecności na wodach terytorialnych Sudanu przez policję, służby bezpieczeństwa, służby wojskowe i ministerstwa obrony, rzekomo w celu ochrony sudańskich okrętów wojennych, a także zwalczania terroryzmu.

Sudański ekspert ds. Bezpieczeństwa i emerytowany generał Alabas Alamin powiedział, że większa obecność Turcji w Morzu Czerwonym jest "przełomem dla tureckich ambicji, co niepokoi kraje arabskie z Arabią Saudyjską, zwłaszcza z Egiptem".

Pojawiły się skargi na umowy z Sudanu. Abdallah Musa jest czołowym członkiem partii kongresowej Beja, która reprezentowała były ruch rebeliancki we wschodnim Sudanie, który podpisał układ pokojowy z rządem w 2006 roku.

Powiedział, że posunięcie to jest "naruszeniem sudańskiej suwerenności, która postawi Sudan w krytycznej sytuacji pośród regionalnych konfliktów", a państwa Egiptu i Zatoki Perskiej mogłyby zostać szantażowane, gdyby wody zostały zamknięte, zakłócając szlaki naftowe na rynki międzynarodowe.
Jednak turecki ambasador w Sudanie, Irfan Neziroglu, zaprzeczył, że Turcja zaangażuje się w sprawy międzynarodowe na terytoriach sudańskich. "Turcja i Sudan nie mają nic do ukrycia nad Morzem Czerwonym i wyspą Suakin", powiedział MEE. "To, co ogłosiliśmy otwarcie, to, co się wydarzy w Morzu Czerwonym."

źródło: zerohedge.com

piątek, 1 grudnia 2017

Krwawe ataki w Egipcie



W ubiegły piątek doszło do jednego z najbardziej krwawych zamachów w Egipcie. W jego wyniku zginęło ponad 300 osób.





W ubiegły piątek 40 bandytów wkroczyło do małego miasteczka Bir al-Abed w egipskim regionie Synaju. W pobliżu lokalnego meczetu , zdetonowali trzy bomby samochodowe, a następnie zaczęli strzelać wiernych, którzy wystraszeni wybuchem zaczęli uciekać. Ponad 300 osób zostało zabitych, a kolejne 128 zostało rannych. Przed atakiem miasteczko liczyło zaledwie 800 mieszkańców. Był to jeden z największych ataków terrorystycznych w ostatnim czasie w Egipcie. 

Zabici byli głównie z zakonu Sufi, gałęzi islamu , nienawidzonej przez salafitów, ISIS i Al-Kaida. Byli strasznie prześladowani w krajach takich jak Iran, a teraz, gdy prześladowania zdają się rozciągać na Egipt. Nie żeby rząd w Kairze przymykał oko. Po ataku egipski dyktator Sisi dał wojsku trzy miesiące na zabezpieczenie regionu Synaju. [2]

W chwili pisania tego tekstu żadna grupa nie przyznała się do odpowiedzialności za atak, chociaż egipskie ramię ISIS wydaje się być najbardziej prawdopodobnym sprawcą. Podobnie jak niszczycielska bomba ciężarówki Mogadiszu w październiku, liczba ofiar śmiertelnych prawdopodobnie zjednoczyła nawet innych terrorystów z napastnikami. Następnego dnia dwie filie Al-Kaidy w Egipcie obiecały wyśledzić i zabić odpowiedzialnych.

środa, 30 sierpnia 2017

Tajemnica egipskich piramid została rozwiązana


Zabytki z okresu starożytnego Egiptu fascynują naukowców od wieków. Wnętrza olbrzymich grobowców przyciągały nie tylko turystów, ale przede wszystkim badaczy, dla których wielkie budowle były zagadką. W jaki sposób budowane były piramidy? Jak w starożytności przenoszono obcięte olbrzymie ważące czasami 2,5 tony bloki kamienne? Naukowcy mają odpowiedź na to intrygujące pytanie i zapewne zaskoczy ono nie jednego amatora egiptologii.



Teorii związanych z powstaniem piramid było wiele, jedna z nich mówi o ingerencji Obcych cywilizacji. Naukowcy prawdopodobnie znaleźli rozwiązanie i znają odpowiedź na to w jaki sposób powstały piramidy. 

Wielka Piramida w Gizie zgodnie z danymi była budowana przez 20 lat, przy jej budowie pracowało 100 tys niewolników. Naukowcy poddawali wątpliwości czas trwania budowy. Dlatego rozpoczęli badania nad sposobem transportu poszczególnych części budowli. 


Okazało się, że kluczową rolę w transporcie bloków kamiennych odgrywała woda. Mokry piasek nie zapada się pod wpływem ciężaru, tworzy zbitą śliską powierzchnię. Uzyskując odpowiedni poziom wilgotności, niewolnicy przesuwali na wielkich saniach największe bloki kamienne. 


W końcu zapobiega to przedostawaniu się piasku przed sanki. Niesamowicie, ten proces obniża również siłę potrzebną do przeciągnięcia sanki na pół, co umożliwiłoby ukończenie projektu w czasie, kiedy się dowiemy.




Co więcej na powyższym zdjęciu wykonanym w grobowcu Djehutihotepa widać w jaki sposób transportowany był wielki posąg - co wydaje się popierać tę hipotezę.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Hiszpania oblegana przez nielegalnych imigrantów



Kilkadziesiąt minut temu świat obiegła informacja o kolejnym ataku terrorystycznym jaki miał miejsce w Barcelonie. Policja poinformowała, że zamachowiec był z pochodzenia z Afryki, doprowadził on do śmierci co najmniej 13 osób.

Jako przykład kryzysu imigracyjnego w Europie podaje się Grecję, która przez ostatnie lata była oblegana przez nielegalnych imigrantów. Jak się okazuje, Hiszpania jest kolejnym krajem, który staje się bramą dla imigrantów z Afryki. Nagły wzrost migracji do Hiszpanii jest spowodowany walką z przemytem ludzi wzdłuż drogi morskiej Libia-Włochy, która jest obecnie bramą do Europy.

10 mil dzieli Hiszpanię od Afryki drogą morską, dlatego należy się spodziewać, że wkrótce w tym kraju może dojść do olbrzymiego kryzysu migracyjnego. 

Międzynarodowa Organizacja ds. migracji informuje, że dotychczas w tym roku Hiszpanii znalazło się trzykrotnie więcej imigrantów niż w całym 2016 roku. 

Zwiększony ruch w tym regionie wynika z porozumień jakie zostały zawarte w tym roku pomiędzy Włochami, Libią, Czadem i Nigerią. Umowa dotyczy przede wszystkim poprawy kontroli granicznej, zaostrzenia przepisów dotyczących organizacji charytatywnych obsługujących łodzie na Morzu Śródziemnym oraz zwiększenia funduszy na rzecz ochrony wybrzeża libijskiego. Tysiące imigrantów są zatrzymywani przez straż przybrzeżną uniemożliwiając tym samym podróż najłatwiejszym do pokonania szlakiem. 

W sierpniu agencja Frontex, poinformowała, że liczba imigrantów afrykańskich przybywających do Włoch z Libii spadła o ponad połowę w lipcu w porównaniu z miesiącem poprzednim. W tym okresie liczba migrantów przybywających do Hiszpanii wzrosła gwałtownie.

Niemiecki minister rozwoju Gerd Müller ostrzegał niedawno, że Europa musi przygotować się na przybycie milionów migrantów z Afryki "
"Największe ruchy migracyjne wciąż trwają: liczba ludności Afryki wzrośnie w kolejnych dziesięcioleciach, a kraj taki jak Egipt wzrośnie do 100 milionów osób, a Nigeria do 400 milionów. W erze cyfrowej z internetem i telefonami komórkowymi każdy wie o naszym dobrobycie I stylu życia ".


czwartek, 24 listopada 2016

Klątwa mumii

W listopadzie 1922, archeolog Howard Carter dokonał odkrycia, które zachwyciło cały świat. Pokonując ciemne tunele grobowca dotarł do niewyobrażalnego skarbu, który do dnia dzisiejszego budzi ciekawość. Wokół tego odkrycia krąży jedna z najbardziej przerażających legend. Klątwa Tutenchamona stała się inspiracją nie tylko dla reżyserów filmowych, ale także dla pisarzy. Jak powstała legenda?



Odkrycie grobowca faraona XVIII dynastii Tutenchamona stało się największą sensacją w dziejach egiptologii. Carter i jego sponsor, lord Carnarvon, znalazł grób w pełni nienaruszone 3000-letniego faraona w stanie idealnym, nietkniętego przez złodziei. O znalezisku świat dowiedział się od jedynego dopuszczonego do wykopalisk dziennikarza Henrego Mortona, który na bieżąco informował London Times o postępach prac archeologa. Trzy miesiące badaczom zajęło skatalogowanie wszystkich skarbów i przedmiotów znalezionych w grobowcu. 

Największym zaskoczeniem dla archeologa stał się sarkofag, w jego środku znajdywały się dwa  kolejne - wszystkie wykonane ze złota- w ostatnim znajdywało się ciało chłopca. 

Niedługo po otwarciu sarkofagu zmarł Lord Carnarvon, ugryziony przez owada przenoszącego tropikalną chorobę. 

Przypadkowa śmierć sponsora wzbudziła wiele emocji. Pojawiły się pierwsze plotki, mówiące o klątwie faraona. Wszystko za sprawą jednego ze znalezisk dokonanych w trakcie oględzin grobowca. Według podań w komorze grobowej znaleziono tablice, na których spisana była klątwa, mająca zabić każdego kto zbliży się i zbezcześci szczątki władcy. 

To odkrycie dosłownie zawładnęło dziennikarzami, którzy rozpisywali się o prawdopodobnej klątwie w grobowcu. Niektórzy twierdzili nawet, że był on w stanie nietkniętym przez 3 tysiące lat właśnie przez tę klątwę. 



Klątwa zza światów.


W dniu w którym Carter odkrył wejście do grobu, kobra - jeden z symboli władzy faraonów, dostała się do jego domu i zabiła trzymanego w klatce kanarka. Pracownicy Cartera sugerowali mu aby nie wchodził do grobowca, ponieważ jak twierdzili kobra to zawsze zły omen.
Marie Corelli, której książki były najlepiej sprzedającymi się w tamtym czasie powiedziała 

"Największa kara spotyka intruza, który wchodzi do zapieczętowanego grobu władcy". 

Carter otrzymywał wiele listów z pogróżkami i ostrzeżeniami przed wejściem do grobu. Archeolog oczywiście nie poddał się i rozpoczął swoje badania. 

Kolejne wydarzenia jak później relacjonowali dziennikarze doprowadziły do prawdziwej paniki, szczególnie po śmierci sponsora. Jak się później okazało ugryzienie przez zarażonego komara nie musiało mieć miejsca. Powstały spekulacje, że George Edward Stanhope Molyneux Herbert Carnarvon zaciął się w trakcie golenia umierając w wielkich męczarniach w wyniku zakażenia bakteriami. 

Prasa na całym świecie rozpisywała się, że Carnarvon został zabity przez klątwę faraona. Sir Arthur Conan Doyle publicznie poparł tą tezę wzbudzając jeszcze większą sensację. 

Kilka tygodni po śmierci Carnarvon zamożny finansista George J. Gould zapłacił za prywatną wycieczkę do grobu. Wkrótce potem Gould zmarł w wyniku wysokiej gorączki. Inne wcześniej odwiedzające grób osoby zmarły gwałtownie w ciągu roku. Ali Kemal Fahmy Bey, milioner Woolf Joel i brytyjski poseł Aubrey Herbert zmarli w różnych okolicznościach. 


Każda następna osoba, która w tym czasie odwiedzała grobowiec umierała w dziwnych okolicznościach. Jednym z nich był Sir Archibald Douglas-Reid, który miał zbadać ciało króla Tutanchamona, zanim dokonał oględzin zmarł na tajemniczą chorobę. 
Evelyn-White młody brytyjski archeolog był jednym z pierwszych, który wszedł do grobowca po Carterze. Po napisaniu notatki - "Uległem przekleństwu" powiesił się. Sir Lee Stos, gubernator Sudanu, został w kilka miesięcy po odwiedzeniu grobowca zastrzelony. 


Rok później świat obiegła kolejna sensacja. Przyjaciel archeologa Howarda Cartera otrzymał od niego odcisk pieczęci ze skarabeuszem na której napisane było "Przeklęty, będzie ten kto dotknie mojego ciała. Dotknie go ogień, woda i zaraza ". Wkrótce potem Ingham zmarł w trakcie pożaru w jego domu.


W ciągu 6 lat od odkrycia, Carnarvon, zarówno jego przyrodni bracia, osobisty sekretarz Cartera i jego ojciec i co najmniej pół tuzina innych prominentów, którzy odwiedzili grób byli martwi.

2. Zatruty grobowiec


W grobowcach jak podkreślają archeolodzy znajdują się nie tylko ciała mumii, ale także owoce mięso i duża ilość grzybów, bakterii. Badania nad mumią Tutenchamona wykazały obecność dwóch bakterii Aspergillus niger i Aspergillus flavus, które potencjalnie choć to bardzo mało prawdopodobne mogły być śmiertelne.

Bakterie te mogą powodować reakcje alergiczne, od zatorów do krwawienia w płucach i bywają szkodliwe dla ludzi, zwłaszcza z osłabionym układem odpornościowym. Francuski lekarz dr Caroline Stenger-Philippe, w swojej pracy doktorskiej na Akademii Medycznej w Strasburgu w 1985 roku, powiązał 6 "zgonów Tutanchamona" z ciężką reakcją alergiczną. 
Inne zagrożenia zostały znalezione wewnątrz szczelnego sarkofagu. Gazowy amoniak, formaldehyd i siarkowodór w wystarczająco silnym stężeniu mogły powodować pieczenie oczu i nosa, objawy przypominające zapalenie płuc, a nawet śmierć.


Całą historię klątwy podsycały na bieżąco gazety. Dziennikarze bujnie rozpisywali się zwłaszcza w Anglii o morderstwach dokonanych przez faraona mszczącego się z zaświatów. Wiele z zgonów w późniejszym czasie zostało wyjaśnionych. Wiele jednak z nich opiewa nadal tajemnica, która do dnia dzisiejszego inspiruje. 

źródło: theunredacted.com

środa, 29 czerwca 2016

Egypt Flight 804 - nowe informacje dotyczące tajemniczej katastrofy lotniczej.

Teorii dotyczącej samej katastrofy lotniczej było wiele. Naukowcy brali pod uwagę nawet te najmniej prawdopodobne, mówiące o uderzeniu asteroidy w samolot. Jakie informacje dostarczyły znalezione czarne skrzynki?

Do katastrofy doszło 19 maja tego roku, w jej wyniku zginęło 66 osób. Niedawno odnalezione czarne skrzynki potwierdziły jedną z teorii. Przed zniknięciem z radarów samolot zapalił się doprowadzając do utraty sterowności i w konsekwencji do katastrofy. Pozostałości wraku samolotu, na których znaleziono ślady ognia dodatkową potwierdzają tą teorię. 

Dotychczas odzyskano tylko część danych z czarnych skrzynek. Zostały one odnaleziona na dnie Morza Śródziemnego na głębokości 4 tysięcy metrów. Jednocześnie francuska stacja telewizyjna podała informacje, że pilot na kilka minut przed katastrofą kontaktował się z kontrolą lotniczą informując o dymie, który zajął część samolotu. Informując jednocześnie o awaryjnym lądowaniu. Ta informacja stoi jednak w sprzeczności z oficjalną wersją, w której wielokrotnie podkreślano, że na samolocie nie wybuchła panika i lot przebiegał bezproblemowo do momentu tajemniczego stracenia sterowności i katastrofy. Władze twierdzą, że samolot przechylił się gwałtownie w lewo potem w prawo obrócił dookoła i spadł z wysokości ponad 11 tysięcy metrów. 





czwartek, 19 maja 2016

Czy terroryście doprowadzili do katastrofy samolotu?

Minister lotnictwa Egiptu wraz z szefem rosyjskich służb bezpieczeństwa i ekspertami podejrzewają, że przyczyną katastrofy lotniczej samolotu airbus A320 był atak terrorystyczny.



Państwo Islamskie w kwestii katastrofy milczy, tak samo inne ugrupowania, stąd niewykluczone, że mogło dojść do katastrofy w wyniku której zginęło sześćdziesiąt sześć osób. Lecący z Paryża do Kairu samolot zniknął z radarów egipskich kontrolerów w momencie gdy opuścił grecką strefę powietrzną. Minister lotnictwa Egiptu Sherif Fathi podważył teorię dotyczącą awarii samolotu i podejrzewa, że był to zaplanowany atak terrorystyczny. Z tym zdaniem zgadza się również dyrektor federalnych służb bezpieczeństwa Rosji Aleksander Bornikov. 

Amerykańska stacja CBS powołując się na anonimowe źródła informowała, że na pokładzie samolotu musiało dojść do wybuchu. Eksperci badający katastrofę samolotu, zwrócili uwagę na bardzo chaotyczny tor lotu niedługi czas przed zniknięciem z radarów. Dodatkowo amerykańskie źródła rządowe informują, że samolot zszedł z wielką prędkością w dół co mogło spowodować jego katastrofę. Prędkość lotu podważa teorię, uszkodzenia maszyny. W przypadku szkodzenia silnika samolot wytracają powoli prędkość, a nie tak jak w tym przypadku ją zwiększają. Sieć CNN jednocześnie powołując się na dwóch urzędników rządu Stanów Zjednoczonych poinformowało, że rząd USA jest przekonany o ataku terrorystycznym. Satelity wywiadowcze ustawione na obserwacje regionu basenu Morza Śródziemnego co prawda nie zarejestrowały wybuchu, ale jest on niewykluczony. 

Służby wywiadowcze Egiptu przeszukują sieć w celu znalezienia jakichkolwiek wzmianek dotyczących prób ataków na lot. Jednocześnie prowadzone są poszukiwania czarnej skrzynki, która ułatwiłaby ustalenie dokładnych przyczyn katastrofy. 

źródło: cbsnews.com

czwartek, 28 kwietnia 2016

Wydarzenie bez precedensu: wywiady Izraela, Jordanii oraz Egiptu zaczną ze sobą współpracować!

W polityce rzadko kiedy możemy mówić o wiecznych przyjaźniach i niezmiennych sojuszach. Niekiedy dawni wrogowie w obliczu nowego zagrożenia zmuszeni są chwilowo zapomnieć o dawnych zatargach jednocząc się w celu realizacji wspólnego celu. W takiej właśnie sytuacji znalazły się bliskowschodnie państwa arabskie, które zagrożone destabilizacją ze strony radykalnych bojowników Państwa Islamskiego zmuszeni zostali do współpracy z Izraelem.
 

Podczas środowej konferencji prasowej w Jerozolimie, izraelski generał Yair Golan oświadczył, że w chwili obecnej państwa regionu zmagać się muszą z rozproszonymi siłami Państwa Islamskiego a w takiej sytuacji wymiana danych wywiadowczych jest wręcz niezbędna. Golan zwrócił uwagę, że ISIS działa na wielu obszarach i nie koncentruje się na typowych operacjach wojskowych - Egipt jest w tej chwili związany walkami na Półwyspie Synaj, z kolei Jordania zmaga się z zagrożeniem terrorystycznym wewnątrz kraju. Z tego też powodu informacje wywiadowcze pochodzące z Izraela mogą przyczynić się do sprawniejszego rozpracowania komórek Państwa Islamskiego.



Nie ma co jednak ukrywać, że podobna współpraca Izraela z Arabami nie miała do tej pory w historii miejsca i słusznie ją gen. Golan określił jako "bezprecedensową" - mimo wszystko jednak dotyczy ona jedynie tych dwóch państw, gdyż są to jedyne arabskie państwa, które podpisały z państwem żydowskim traktaty pokojowe (odpowiednio: Egipt w 1979 roku, natomiast Jordania w 1994), teraz to zawarcie pokoju może przynieść dodatkowe korzyści w postaci cennych informacji.

Czy już wkrótce doczekamy się spektakularnych operacji przeprowadzanych wspólnie przez Żydów i Arabów przeciwko Państwu Islamskiemu? Podobne scenariusze jeszcze niedawno wydawały się polityczną fikcją, dziś jednak podobne wydarzenie nie byłoby już dla nikogo zaskoczeniem. Problem pojawi się, gdy propagandyści ISIS wykorzystają to przeciwko tamtejszym rządom.

źródło: Intelnews


wtorek, 19 stycznia 2016

5 lat po Arabskiej Wiośnie - co pozostało?

Dokładnie na wiosnę 2011 roku w sześciu arabskich republikach doszło do pokojowych protestów mieszkańców sprzeciwiających się władzy rządzących nimi ludzi. Jak dziś wyglądają te państwa?



Przyglądając się dziś Afryce Północnej i Bliskiemu Wschodowi nie sposób zapomnieć o euforii jaka towarzyszyła obserwatorom z całego świata, którzy z entuzjazmem komentowali pokojowe protesty licząc, że upadną dyktatury w Libii, Egipcie, Syrii czy Tunezji. W kilku z nich manifestacje te szybko przekształciły się w coraz bardziej agresywne zamieszki, w których trudno stwierdzić która ze stron była faktycznym prowokatorem. W końcu, w większości z nich "Arabska Wiosna" przyniosła zupełną przemianę, czy jednak była to przemiana pozytywna? Przyjrzymy się sytuacji w każdym z nich: 

Tunezja - tutaj wszystko wskazuje, że manifestacje zakończyły się pozytywnie, wieloletnie prezydent Ben Ali musiał w styczniu 2011 roku ratować się ucieczką z kraju, w 2014 Tunezja uzyskała nową konstytucję a państwo to można dziś uznać za demokratyczne. 

Egipt - sukcesy Tunezyjczyków zachęciły do tego samego Egipcjan, trwające 18 dni protesty na głównym placu Kairu doprowadziły do ustąpienia prezydenta Mubaraka, wcześniej jednak siły rządowe otworzyły ogień do manifestujących, co finalnie obróciło się przeciw obalonemu prezydentowi. Został on bowiem za to skazany na dożywotnie więzienie. Pierwszy demokratycznie wybrany prezydent utrzymał się u władzy zaledwie 1,5 roku, już w lipcu 2013 kontrolę nad Egiptem przejęło wojsko. 

Libia - chociaż trudno zazdrościć w tej sprawie Egipcjanom, to jednak w przypadku Libii można już mówić o prawdziwej tragedii. Zamiast stać się państwem demokratycznym, Libia jest obecnie uznawana za "failed state" czyli państwo upadłe. Niegdyś jedno z najbogatszych państw arabskich jest obecnie rozdarte między kilka walczących ze sobą stronnictw, a wcześniej rządzący krajem Muammar Kaddafi został zabity przez grupę rebeliantów. 

Jemen - położonym na południu Półwyspu Arabskiego Jemenem również w styczniu 2011 roku wstrząsnęły fale protestów. Żądano ustąpienia prezydenta Saleha, który jednak skutecznie utrzymał władzę chociaż oficjalnie oddał ją nowemu prezydentowi Mansurowi al-Hadi. Dziś Jemen, podobnie jak Libia to państwo upadłe.

Syria - również w Syrii protesty zaczęły się jeszcze w styczniu 2011 roku, od tej pory w kraju trwa wojna domowa, w której udział biorą co najmniej 4 lub nawet pięć stronnictw, a na części jej terytorium powstało tzw. "Państwo Islamskie", które za największy sukces, oprócz przetrwania kolejnych ataków wszystkich okolicznych przeciwników, może uznać zdeklasowanie Al-Kaidy w byciu najbardziej znienawidzoną organizacją terrorystyczną na świecie. Dodatkowo nie należy zapominać, że Syria jako państwo legła w gruzach także gospodarczo - połowa jej miast to dziś ruiny, blisko połowa pól uprawnych jest opuszczona a miliony ludzi uciekło do Libanu, Turcji lub do Europy. 

Nie oceniamy tutaj intencji protestujących ani determinacji polityków, którzy za wszelką, choćby najwyższą cenę chcą utrzymać się u władzy. Nie wskazujemy tutaj także żadnych winowajców, o tym pisać będziemy jeszcze nie raz, w tym artykule chodziło jedynie o proste podsumowanie. Nie jest ono niestety pozytywne.

źródło: The Economist


piątek, 11 grudnia 2015

Konkurencja dla Państwa Islamskiego? W Egipcie rośnie nowy, pokojowy ruch muzułmanów

Islam jest w dzisiejszych czasach postrzegany najczęściej z perspektywy jego salafickiej interpretacji, której to najgłośniejszym orędownikiem pozostaje Państwo Islamskie (Daesh). Niemniej, dla liczącej ponad miliard wyznawców populacji muzułmanów nie jest to wcale jedyna wiążąca wykładnia nauk Mahometa. Na Bliskim Wschodzie, a szczególnie w Egipcie popularność zaczyna zyskiwać nowy ruch - Dawah. 

fot. flickr.com/CC


Egipt to jedno z największych i najludniejszych państw regionu siłą rzeczy stanowi punkt odniesienia dla innych państw arabskich. Fala protestów, w wyniku której doszło do obalenia poprzedniego prezydenta i dojścia do władzy Bractwa Muzułmańskiego miała doprowadzić do głębokich przemian w kraju a przede wszystkim do jego gwałtownej islamizacji. Zdaniem wielu Egipcjan tak się jednak nie stało a członkowie BM zajęli się bardziej stanowiskami niż reformami. Z tego też powodu wielu dotychczas popierających je osób odeszło a konserwatywne skrzydło muzułmanów powoli przejmuje Dawah, który według szacunków może w samym tylko Egipcie liczyć ok. 300 tysięcy członków. Zdaniem reprezentantów ruchu udało im się przekonać do siebie setki młodych muzułmanów z Jordanii, Egiptu i Arabii Saudyjskiej by nie wstępowali do szeregów Państwa Islamskiego. 

Dawah zdaniem profesora Ebraima Moosy "oferuje islamską autentyczność i tożsamość, coś co do tej pory wielu doszukiwało się w Bractwu". "Próbowaliśmy zmienić prawa by zmienić społeczeństwo i ponieśliśmy porażkę" - twierdzi z kolei jeden z członków Dawah.

Czym jest zatem "Dawah"? Nazwa wywodzi się od arabskiego słowa oznaczającego zaproszenie a osoba, która wybiera ścieżkę dawah naucza islamu poprzez dialog, grzeczność i mądrość. To znacznie bardziej pokojowe podejście wyraża także zupełnie inne postrzeganie dżihadu, który "nie ma być toczony na polach walki, ale w sercach mężczyzn i kobiet, muzułmanów i nie-muzułmanów".

Zdaniem członków Dawah celem powinno być duchowe zjednoczenie świata muzułmańskiego a nie fizyczna walka o jego granice, jak postulują takie organizaje jak ISIS czy Al-Kaida, które korzystają na buncie wywołanym korupcją, bezrobociem i niesprawiedliwymi rządami.

źródło: CSMonitor


środa, 18 listopada 2015

Czy ktoś pamięta o chrześcijanach ginących na świecie?

Tragiczne wydarzenia jakie miały miejsce w Paryżu sprawiły, że do Francji z całego świata zaczęły spływać tysiące kondolencji i głosów solidarności z całym narodem francuskim. Gdy jednak we Francji w zamachach zginęło 120 osób, w ostatnim roku śmierć dotknęła tysiące chrześcijan na świecie

mapa: Open Doors Foundation

W maju bieżącego roku ponad 5 000 katolików zostało zamordowanych przez członków organizacji Boko Haram na północnym wschodzie Nigerii. Według raportu tamtejszej diecezji od czasu wybuchu powstania w 2009 roku islamscy ekstremiści zmusili do przeniesienia się co najmniej 100 tysięcy katolików, zaatakowano 350 kościołów, w wyniku aktów przemocy przeciwko chrześcijańskiej ludności już 7 tysięcy kobiet zostało wdowami, osierocono 10 000 dzieci. 

Kilka lat wcześniej w indyjskim stanie Orissa ponad 500 chrześcijan zostało zamordowanych przez hinduskich napastników uzbrojonych w maczety, 50 000 zmuszono do ucieczki. W Libii członkowie ISIS zamordowali grupę egipskich Koptów, w Iraku i Syrii chrześcijanie codziennie narażeni są na utratę życia. 

Według The Centre for the Study of Global Christianity nawet 100,000 Chrześcijan ginie corocznie z powodu swojej wiary, z kolei Pew Research Center podaje, że nawet 139 krajach chrześcijanie spotkali się z jakąś forma wrogości. Organizacja Open Doors podaje z kolei, że chrześcijanie są prześladowani w ponad 50 krajach świata, w wielu innych są oni dyskryminowani i traktowali jak obywatele drugiej kategorii, poniżej niechlubna pierwsza 5 najgroźniejszych dla chrześcijan państw:



Czy w obliczu tych zatrważających statystyk nie powinniśmy raczej solidaryzować się z prześladowanymi chrześcijanami?

wtorek, 10 listopada 2015

Tajemnicze anomalie odkryte wewnątrz Wielkiej Piramidy!

We wnętrzu Wielkiej Piramidy znajdują się miejsca, w których temperatura jest zadziwiająco wysoka. Sensacyjne odkrycie nie znalazło póki co wytłumaczenia wśród naukowców.

Ernie R/Flickr. (CC BY-NC-ND 2.0)


Po tylu latach badań wydawałoby się, że wiemy już o piramidach wszystko co można było się dowiedzieć. Te wielkie pomniki ludzkiego geniuszu zostały wielokrotnie i bardzo dokładnie zbadane a jednak, wciąż potrafią nas zaskoczyć. 

W ramach trwającej Operacji Scan Pyramid międzynarodowy zespół badawczy skupiający naukowców z Egiptu, Francji, Kanady i Japonii analizował piramidy przy pomocy "promieni kosmicznych" i dronów. Celem było znalezienie ukrytych komór wewnątrz bądź też tuneli, spodziewano się znaleźć grobowce, jednak odkryto, że piramidy mają dziwną własność. Okazało się bowiem, że w pewnym miejscu grupy kamiennych bloków mają temperaturę znacznie wyższą niż można się by było spodziewać. Nie wiadomo co może być przyczyną tego zjawiska, przeczą temu właściwości powietrza jakie mogłoby się znajdować między komorami jak również piaskowca, z którego zbudowane są piramidy, zdaniem zespołu w tamtym rejonie musi więc znajdować się coś co wywołuje tę anomalię. 

Do odkrycia odniosło się nawet egipskie ministerstwo zajmujące się archeologią i antykami. W oficjalnym oświadczeniu ogłosiło ono, że "we wszystkich zabytkach zaobserwowano kilka anomalii termicznych, miały one miejsce zarówno podczas prób podgrzewania jak i schładzania" - wynika z nich, że temperatura utrzymywała się zarówno nocą gdy na pustyni jest bardzo zimno, jak i za dnia gdy świecące słońce podgrzewa piramidy. Ministerstwo dodało również, że istnieje hipoteza głosząca, że pod powierzchnią piramidy mieszczą się tunele i puste przestrzenie, które powodują te anomalie. Czy jednak to tłumaczy wszystko?




źródło: IFL

środa, 4 listopada 2015

Egipt: destylacja wody wymagać będzie o połowę mniej energii niż dotychczas

Pomimo, że morza i oceany zajmują na Ziemi ponad 70% powierzchni, tylko ułamek z tych zasobów nadaje się do picia przez człowieka. Rosnąca wciąż liczba ludzi sprawia, że na wielu obszarach zaczyna jej brakować co może mieć tragiczne następstwa w przyszłości. Dzięki egipskim naukowcom jest jednak ratunek.

Nil przepływający przez Kair/fot. Wikimedia

Egipt od tysiącleci kojarzy się zarówno z surową pustynią jak i z niezwykle żyznymi polami uprawnymi, które bez problemu były w stanie wyżywić nie tylko swoją populację, ale też sprzedawać nadwyżki do innych państw, np. do Rzymu. Ostatnie lata nie są jednak już dla Egiptu tak łaskawe, liczba mieszkańców tego jednego z najbardziej ludnych arabskich państw dynamicznie rośnie i już wkrótce grozi mu nie tylko przeludnienie, ale wręcz braki w zaopatrzeniu w wodę. Problemem jest sam Nil, który płynie przez kilka państw a woda z niego jest równie cenna dla wszystkich, stąd w ramach porozumień międzynarodowych Egiptowi przysługuje rocznie 55 miliardów metrów sześciennych wody, jednak jak wyliczyli przedstawiciele ONZ zapotrzebowanie jest znacznie większe i sięga 80 miliardów metrów sześciennych. 

Sytuację uratować może ostatni wynalazek naukowców z Uniwersytetu Aleksandryjskiego, którzy opracowali nową metodę pozyskiwania wody pitnej z wody morskiej. Technologia ta jest przede wszystkim znacznie mniej energochłonna, żeby oczyścić wodę z soli potrzeba będzie o połowę mniej energii niż dotychczas. 

Destylacja polega na przepuszczeniu wody przed membranę nowego typu a dopiero później jest ona podgrzewana i odparowywana. Dzięki tej technice oszczędzana jest energia a sama metoda jest niezwykle wydajna i jak twierdzą jej twórcy, działa nawet przy niezwykle zasolonej wodzie z Morza Czerwonego. Ważnym argumentem na rzecz właśnie tej techniki jest fakt, że membranę można wykonać z materiałów, które są dostępne w Egipcie i jego najbliższym otoczeniu, dzięki czemu maleje ryzyko uzależnienia od zewnętrznych dostawców. 

Zdaniem prof. Adhama Ramadana z Uniwersytetu w Kairze, nowa metoda może przyczynić się produkcji wody pitnej na znacznie większą skalę co przyniesie znaczące korzyści zarówno rolnictwu jak i rozwojowi osadnictwa. 

Tradycyjna metoda destylacji wody morskiej:



środa, 15 kwietnia 2015

Rewolucje social media, czyli co wg Juliana Assange'a łączy Google z Departamentem Stanu?

Twórca Wikileaks Julian Assange w swojej najnowszej książce „When Google Met Wikileas” opisuje relacje łączące internetowego giganta z prominentnymi politykami USA, w tym z Hilary Clinton i Departamentem Stanu.

Eric Schmidt i Hilary Clinton podczas konferencji "Big Ideas for a New America"

Julian Assange nie pozwolił o sobie zapomnieć, w swojej najnowszej książce odsłania on kulisy relacji jakie łączą największych internetowych gigantów z amerykańską polityką zagraniczną. Jak pokazuje Assange, tych powiązań jest w
Szczegónie interesująca jest dla Assange'a osoba Erica Schmidta, który po objęciu w 2001 roku funkcji prezesa Google „zbudował z firmy imperium”. Schmidt regularnie bywa w Białym Domu, od cztereach lat z rzędu uczestniczy w spotkaniach grupy Bilderberg, nie opuszcza też szczytów ekonomicznych w Davos. Zdaniem Assange'a szef Google "wierzy w cywilizującą moc oświeconych, międzynarodowych korporacji, widzi tą misję w ciągłym kształtowaniu świata na modłę życzliwej potęgi światowej".

Już na początku ubiegłej dekady Google regularnie otrzymywało od NSA środki pieniężne za udostępnianie technologii pozwalającej sprawniej indeksować gromadzone przez agencję dane, kilka lat później wspólnie z amerykańskim wywiadem zaczęła korzystać z satelity szpiegowskiego GeoEye-1.

Powiązań jest więcej – przykładowo Jared Cohen, szef Google Ideas pracował wczesniej dla Departamentu Stanu, doradzał administracji zarówno za rzadów Republikanów jak i Demokratów, był pośrednikiem między Doliną Krzemową a Waszyngtonem, a także eksperten od nowych technologii. O specyfice relacji Cohena z sektorem IT i rządem najlepiej świadczy anegdota, kiedy to w 2009 roku przełożył on spotkanie z prezesem Twittera Jackiem Dorseyem aby uczestniczyć w tym czasie z planowanym, ale ostatecznie odwołanym powstaniu przeciwko władzy ajatollahów w Iranie. Wkrótce po tym stanął on na czele głównego think tanku Google'a – Google Ideas i w tym samym roku wspólnie ze Schmidtem opublikował na łamach Foreign Affairs artykuł, w którym postulowali oni wykorzystanie potencjału Doliny Krzemowej i jej technologii w działaniach związanych z polityką zagraniczną USA.

Assange zwraca uwagę na fakt, że wkrótce po publikacji tego artykułu na Bliskim Wschodzie doszło do rewolucji, w których istotną rolę odegrały media społecznościowe, w tym Twitter, YouTube i Facebook.


Jesteście forpocztą rosnącego pokolenia obywatelskich aktywistów... a to czyniki was typem przywódców, których potrzebujemy

Te słowa Hilary Clinton najlepiej oddają nowe podejście do strategii zagranicznej Departamentu Stanu. Sukces wielu rewolucji w krajach arabskich sprawił, że zaczęto się jeszcze dokładniej przyglądać działalności organizacji pozarządowych zajmujących się walką o prawa człowieka na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Dzięki portalowi Movements.org Jared Cohen miał do dyspozycji „niesamowitą sieć cyberaktywistów” - warto przy tym zwrócić uwagę na fakt, że strona finasowana jest między innymi przez Google, MSNBC czy Edelmana.

wtorek, 10 marca 2015

Zniszczyć Sfinksa, zniszczyć piramidy!

Czy szokowało zniszczenie starożytnych pamiątek po Mezopotamii, Babilonii, kościołów pamiętających pierwsze wieki chrześcijaństwa czy też zamków budowanych jeszcze przez krzyżowców? Państwo Islamskie dokonało w ostatnim czasie ogromnych zniszczeń w dziedzinie zabytków kultury, jednak pomysł pewnego kaznodziei z Kuwejtu może przebić nawet bojowników ISIS.



Muzułmanie powinni raz na zawsze zniszczyć dziedzictwo faraonów - tego według dziennika Al-Watan oczekuje Ibrahim Al Kandari:

Fakt, że wcześni muzułmanie, którzy byli bezpośrednimi naśladowcami proroka Mahometa nie zniszczyli pomników faraonów po wkroczeniu na egipską ziemię, nie oznacza wcale, że nie powinniśmy zrobić tego teraz

Nie jest to pierwsza deklaracja muzułmańskich ekstremistów nawołujących do zniszczenia egipskich zabytków, podobnie wyraził się przywódca państwa islamskiego Abu Bakr al-Baghdadi, dla którego ich zniszczenie jest religijnym obowiązkiem islamu a także mieszkający w Egipcie kaznodzieja, który czerpiące zyski ze zwiedzania piramid i Sfinksa ministerstwo turystyki nazwał przemysłem prostytucji i rozwiązłości. 

Stanowisko władz Egiptu w tej sprawie od lat pozostaje takie same: Egipt nie jest państwem islamskim, lecz świeckim. Co jednak jeśli jakimś cudem kolejny rząd upadnie a na jego miejscu znajdzie się zupełnie inna, znacznie radykalniejsza grupa?



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf