Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lepper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lepper. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 stycznia 2014

Tajne więzienia CIA - cała prawda o polskim udziale

Talibowie faktycznie lądowali w Klewkach a CIA prowadziło na polskim terytorium śledztwa, podczas których stosowano tortury. Dziś sprawa w końcu została ujawniona.
blacksite1.blogspot.com

Wiele wskazuje na to, że było to najważniejsze tajne więzienie CIA w Europie Środkowo-Wschodniej. Przetrzymywano i brutalnie przesłuchiwano tam najważniejszych schwytanych przywódców Al-Kaidy, między innymi Khalida Szejka Mohammeda, który uznawany jest za głównego twórcę zamachów z 11 września.

Należąca do polskiego MSW willa ma Mazurach została udostępniona CIA odpłatnie, prawdopodobnie kwota ta w sumie wynosiła blisko 15 milionów dolarów. W zamian amerykańska agencja wywiadowcza uzyskała dostęp do obiektu położonego w lesie, oddalonego od ludzkich osiedli gdzieś na prowincji środkowoeuropejskiego państwa. Stare Kiejkuty są położone zaledwie 3 godziny jazdy samochodem od Warszawy, co więcej niedaleko znajduje się lotnisko wojskowe, które mogło być wykorzystywane przez CIA. Agencja zainwestowała w obiekt - wydano prawie 300 tysięcy dolarów na stworzenie systemu kamer, dzięki któremu nikt nie mógł się na jego teren dostać. Ani wydostać na zewnątrz. Sami więźniowie mieli dla siebie niewiele miejsca, żeby można było ich przetrzymywać przystosowano nawet znajdujący się w pobliżu budynek gospodarczy.

W obawie przed ujawnieniem lokalizacja na terytorium Polski została opuszczona we wrześniu 2003 roku.

źródło: AmnestyInternational

Doniesienia o sekretnych więzieniach CIA po raz pierwszy ujawnione zostały w 2005 roku. W Polsce mówił o nich Andrzej Lepper, ale jego wypowiedzi nikt nie brał na poważnie. Obecnie sprawa nabrała rozgłosu i interesuje się nią specjalna komisja amerykańskiego Senatu (który opublikował liczący blisko 6000 stron raport) oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka.




źródło: Washington Post

czwartek, 25 sierpnia 2011

Niewinny! Ale czy to koniec skandalu?

A nie mówiłem? Kilka miesięcy temu pisałem o tym, że całe zamieszanie z oskarżeniami wobec Dominique'a Strauss-Kahna to sprawa grubymi nićmi szyta i najpewniej został on wrobiony. Oczywiście media nie przejmują się czymś takim jak zasada domniemanej niewinności i prawie od razu wiedziały, że jest winien, co zapewne skutecznie wyeliminowało go z politycznego mainstreamu. 

Działania dyskredytowania niewygodnych polityków przy pomocy oskarżeń o nadużycia seksualne to stara i sprawdzona metoda. Stosowano je już na przełomie XVIII i XIX wieku jak to miało miejsce w przypadku trzeciego prezydenta USA, Thomasa Jeffersona, który przez publicystę Jamesa Callendera oskarżony został o spłodzenie nieślubnych dzieci z własną niewolnicą. 

Podejrzenia o molestowanie seksualne były przecież jedną z przyczyn upadku Andrzeja Leppera, który uchodził za postać dla wielu wpływowych osób niebezpieczną. Przypomnę choćby jego wyśmiewaną przez media wypowiedź o talibach w Klewkach, która po latach okazała się prawdziwą po tym, gdy ujawniono aferę o tajnych więzieniach CIA. Stare Kiejkuty, gdzie ma znajdować się tajemnicza baza, są zaledwie 50 km od Klewek: 

Lepper wiedział o wiele więcej, co dokładnie nie będzie nam jednak dane się dowiedzieć. 

Sprawa Strauss-Kahna z pozoru wydaje się być inna, nie był on przecież typem trybuna ludowego, który wszedł do parlamentu na fali masowych protestów. Z drugiej jednak strony kiedy w wywiadzie dla „Libération” został zapytany o największe trudności, jakim będzie musiał stawić czoła jako kandydat na prezydenta stwierdził: „Forsa, kobiety i moja żydowskość” (Strauss-Kahn pochodzi z rodziny aszkenazyjskich Żydów). Do wyborów we Francji jeszcze daleko, ale jak się okazało miał rację. Wybory we Francji nie były zresztą jedynym powodem, dla którego chciano go skompromitować (napisałem o tym już wcześniej – link) albo przynajmniej odsunąć od władzy w MFW. W końcu jako ideowy socjalista od początku objęcia stanowiska dążył do reformy Funduszu, a przede wszystkim był wrogiem bailoutów, które miały poprawić sytuację bankowego establishmentu kosztem najuboższych. 

Podobnych skandali z politykami i osobami publicznymi w roli głównej nie brakuje. Wkrótce po tym gdy wybuchła afera ze Strauss-Kahnem, do dymisji podał się George Tron- francuski sekretarz stanu ds. administracji, również oskarżony o molestowanie. Jesienią 2009 roku na Ukrainie wybuchł skandal, gdy ujawniono informację, że grupa tamtejszych polityków napastowała dzieci przebywające na obozie nad Morzem Czarnym. Dyskredytowanie przeciwnika za pomocą piętnowania jego zachowań seksualnych bywa świetnym narzędziem do eliminowania przeciwników politycznych.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Śmierć Leppera - komentarz

Przebywając daleko od kraju dowiedziałem się o śmierci Andrzeja Leppera. To był człowiek cyniczny, bezkompromisowy, często bezczelny, ale wciąż bezpośredni i prostolinijny. Był bardzo pewny siebie i swoich racji. Były wicepremier, wicemarszałek Sejmu, minister rolnictwa, został znaleziony 5 sierpnia w warszawskiej siedzibie swoje partii, martwy. Polityk ów wydawał się mieć bardzo silną osobowość. Pamiętam doskonale, jego nieskrępowane wypowiedzi (słynne: "Balcerowicz musi odejść"), spontaniczne działania takie jak blokady dróg, a to wszystko dla prostych ludzi i w obronie interesu polskiej wsi. Czy na tyle silną by nie zrobić tego co podobno zrobił? Ustalono, że Lepper ostatni raz żywy był widziany wczoraj o godzinie 8.30. Ciało zostało znalezione o 16.20 przez zięcia Leppera, a o 17 zjawiła się policja i pogotowie. Oględziny ciała rozpoczęły się o godzinie 22. Dlaczego dopiero po 6 godzinach od momentu ujawnienia samobójstwa? Dlaczego przez osiem godzin nikt nie zastanawiał się gdzie zniknął Lepper? Z kim miał się spotkać przed swoją śmiercią, przecież zapowiedział, że ma spotkanie?

Co zmieniło jego obwieszczone dzień wcześniej na forum szerokiego grona partii plany startu do sejmu? Jaka informacja, przyzwyczajonego do trudnych sytuacji człowieka mogła pchnąć do zaskakującego czynu? Czy znowu miesiącami będziemy czekać na wyniki prokuratorskiego śledztwa? Polska polityka ma zwyczaj zaciemniania zachodzącej w niej dramatycznych wydarzeń. Do dziś nie wiadomo kto wysłał Rywina, miesiącami mataczono jak zginęła Barbara Blida, nie wyjaśniono historii śmierci komendanta policji Papały. Do końca nie wiemy jaka była przyczyna śmierci ministra Dębskiego. W więzieniach, bez powodu, wieszają się sprawcy i świadkowie. Dlaczego? To również pozostaje tajemnicą. Co łączy te wszystkie zdarzenia? Bez wątpienia polska polityka, w której wiele się dzieje a mało wyjaśnia.




- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf