Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tesla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tesla. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 sierpnia 2021

Musk mówi, że Tesla prawdopodobnie wypuści prototyp humanoidalnego robota w przyszłym roku

Dyrektor generalny Tesla Inc, Elon Musk, powiedział w czwartek, że producent samochodów elektrycznych prawdopodobnie wprowadzi w przyszłym roku prototyp humanoidalnego robota „Tesla Bot”, zaprojektowany do niebezpiecznej, powtarzalnej lub nudnej pracy, której ludzie nie lubią. - podaje agencja Reutera.

Przemawiając na wydarzeniu Tesla AI Day, miliarder przedsiębiorca powiedział, że robot, który ma około 5 stóp i 8 cali wzrostu, będzie w stanie wykonywać zadania, takie jak przykręcanie śrub do samochodów za pomocą klucza lub zbieranie artykułów spożywczych w sklepach


Robot miałby „głębokie implikacje dla gospodarki”, powiedział Musk, zajmując się niedoborem siły roboczej. Powiedział, że ważne jest, aby maszyna nie była „super droga”.


Wydarzenie AI Day odbyło się w trakcie rosnącej kontroli nad bezpieczeństwem i możliwościami zaawansowanego systemu asystentów kierowcy „Full Self-Driving” Tesli.

Musk nie skomentował tej analizy bezpieczeństwa technologii Tesli.

Amerykańskie organy bezpieczeństwa na początku tego tygodnia wszczęły dochodzenie w sprawie systemu asystentów kierowcy Tesli z powodu wypadków, w których samochody Tesli zderzyły się ze stacjonarnymi samochodami policyjnymi i wozami strażackimi.

Dwóch senatorów USA wezwało również Federalną Komisję Handlu do zbadania roszczeń Tesli dotyczących systemu „pełnej samodzielności”.

W czwartek niektórzy kwestionowali, czy Musk, który często zachwalał postęp technologiczny na pokazowych wydarzeniach tylko po to, by później zmniejszyć plany, byłby w stanie osiągnąć swoje cele dla robota.

czwartek, 21 marca 2019

Największe dylematy sztucznej inteligencji

Giganci technologiczni, tacy jak Alphabet, Amazon, Facebook, IBM i Microsoft - a także osoby takie jak Stephen Hawking i Elon Musk - wierzą, że nadszedł właściwy czas, aby porozmawiać o prawie nieograniczonych działaniach sztucznej inteligencji. Pod wieloma względami jest to równie nowa granica dla etyki i oceny ryzyka, jak i dla nowych technologii. O jakich problemach dyskutują po nocach eksperci od AI?



1. Bezrobocie. 


Ponieważ wynaleźliśmy sposoby automatyzacji pracy, moglibyśmy stworzyć miejsce dla ludzi, aby mogli przyjąć bardziej złożone role, przechodząc od pracy fizycznej, która zdominowała glob przedindustrialny do pracy poznawczej, która charakteryzuje pracę strategiczną i administracyjną w naszym zglobalizowanym społeczeństwie. Jak będzie wyglądał świat transportu samochodowego, gdy zgodnie z zapowiedziami Elona Muska ciężarówki zaczną poruszać się samobieżnie? Ten sam scenariusz może dotyczyć zarówno pracowników biurowych, jak i większości pracowników w krajach rozwiniętych. Wg McKinsey nawet 78% powtarzalnych i 25% niepowtarzalnych prac fizycznych może zniknąć ze względu na automatyzację.


2. Nierówność. 


Widzimy już coraz większą lukę w bogactwie, w której początkujący założyciele zabierają do domu dużą część nadwyżki ekonomicznej, którą tworzą. W 2014 r. Mniej więcej te same przychody były generowane przez trzy największe firmy w Detroit i trzy największe firmy w Dolinie Krzemowej ... tylko w Dolinie Krzemowej było 10 razy mniej pracowników.


3. Człowieczeństwo



Chociaż niewielu z nas zdaje sobie z tego sprawę, jesteśmy już świadkami tego, w jaki sposób maszyny mogą uruchamiać centra wynagrodzeń w ludzkim mózgu.Wystarczy spojrzeć na nagłówki i gry wideo z kliknięciem. Nagłówki te są często optymalizowane za pomocą testów A / B, podstawowej formy optymalizacji algorytmicznej dla treści, które przyciągają naszą uwagę. Ta i inne metody są wykorzystywane do uzależniania wielu gier wideo i mobilnych. Uzależnienie od technologii to nowa granica ludzkiej zależności .

Z drugiej strony, być może możemy myśleć o innym użyciu oprogramowania, które stało się już skuteczne w kierowaniu ludzkiej uwagi i wywoływaniu pewnych działań. Przy odpowiednim zastosowaniu może to stać się okazją do popchnięcia społeczeństwa w kierunku bardziej korzystnych zachowań. Jednak w niewłaściwych rękach może okazać się szkodliwy.




ciąg dalszy we wtorek...



sobota, 15 czerwca 2013

Projekt "Pegasus", czyli podróżowanie na Marsa i skoki w czasoprzestrzeni. Prawda czy fikcja?

Projekt "Pegasus" to jeden z najbardziej tajemniczych programów prowadzonych przez amerykańską agencję DARPA w historii. Przedsięwzięcie zostało uruchomione w 1968 roku w związku z rozwojem szeroko rozumianej obronności USA. Oficjalnie projekt "Pegasus" został zainicjowany, aby opracować "teledetekcję w czasie" tak, że wiarygodne informacje na temat rozmaitych wydarzeń mogłyby być dostarczane bezpośrednio do prezydenta USA i wywiadu wojskowego. Do czego doprowadziły jednak badania i co dziś wiemy na ich temat?

fot. media.tumblr.com
Andrew D. Basiago jako dziecko był uczestnikiem amerykańskiego projektu "Pegasus". Podkreśla, że oprócz niego w programie uczestniczyło blisko stu czterdziestu innych amerykańskich uczniów potajemnie zakwalifikowanych do badań. "Każdy z nas był czasoprzestrzennym pionierem. Uczestniczyliśmy w eksperymentach na rzecz podróży w czasie jako dzieci, jednak planowano, że w projekcie pozostaniemy już na zawsze", podkreśla Andrew D. Basiago, uczestnik tajnego projektu "Pegasus". 

Zdaniem Basiago, amerykański rząd i wojsko już od dawna obecne są na Marsie. Umożliwiać ma to unikatowa a zarazem rewolucyjna "technologia skoku", która skutecznie ukrywana jest przed opinią publiczną. Andrew D. Basiago w licznych wywiadach stwierdza, że "​​odwiedzane przez nas obiekty na Marsie były szczątkowe i prymitywne. Różniły się bardzo od tych ujawnianych w mediach współcześnie. Najprawdopodobniej wiązało się to z ogromnym zagrożeniem jak i niestabilnością samego programu Pegasus". 

Andrew D. Basiago nie jest jedynym świadkiem przebiegu tajemniczego programu. Brett Stillings na jednym z seminariów naukowych w 1980 r. ujawnił, że jako dziecko uczestniczył w szeregu szkoleń do podróży na Marsa, która została ostatecznie podjęta przy pomocy technologii teleportacji. Stillings podkreślał także, że "robi wszystko, aby wyrzucić z pamięci te wydarzenia i dyskomfort z nimi związany". Dodatkową rewelacją podawaną przez Bretta Stillingsa jest informacja, wedle której współuczestnikiem eksperymentu był niejaki Barry Soetoro, w którym Stillings rozpoznaje dzisiejszego prezydenta USA Baracka Obamę...

Rodzi się zatem pytanie: dlaczego do badań, opisywanych "skoków w czasoprzestrzeni" oraz teleportacji wykorzystywano dzieci a nie osoby dorosłe? Zdaniem Basiego oraz Stillingsa, dzieci miały postrzegać więcej niż dorośli, ponadto po latach uodparniały się na skutki uboczne tego rodzaju wypraw. Nie bez przyczyny pozostaje także fakt, że dzieci te z czasem miały stać się dobrze wyszkolonymi pracownikami projektu i brać udział w dalszych programach NASA, CIA, czy DARPA. 

Doświadczenia miały być dokonywane począwszy od końca 1967 roku w Wood Ridge w stanie New Jersey. Punktem wyjścia były wynalazki wymyślone jeszcze przez Nikola Teslę. Prawdziwy przełom miał jednak nastąpić w 1969 roku, kiedy technologia serbskiego inżyniera została udoskonalona i pozwalała swobodnie teleportować dzieci w czasie i przestrzeni. 

Maszyna do teleportacji, wedle relacji dwójki uczestników, korzystała z pola energetycznego jako źródła energii (pomysł ten pojawia się również w wynalazkach Tesli). Wewnątrz unikatowego kręgu umieszczone było niewielkie urządzenie generujące światło. Urządzenie to wchodziło w reakcje z zakrzywionymi słupami stojącymi dookoła dzieci. Uczestnicy doświadczenia pochylali się nad generowanym strumieniem energii i trafiali do tunelu czasoprzestrzennego.

Czy Waszym zdaniem rzekomi naoczni świadkowie mogą mówić prawdę? Czy ludzkość już od dawna jest  w posiadaniu tak zaawansowanej technologii?


Źródła: thetruthbehindthescenes/greatdreams/bibliotecapleyades

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/06/projekt-pegasus-czyli-podrozowanie-na.html

sobota, 4 maja 2013

Transformator Tesli najpotężniejszy na świecie?

Czy wynalazki Nikola Tesli
 czekają na swoje ponowne odkrycie?
(fot. static.neatorama.com)
Minęło już 70 lat od śmierci Nikola Tesli, inżyniera i wynalazcy serbskiego pochodzenia. Jego innowacyjne wynalazki po dziś dzień budzą jednak nasze zainteresowanie. Wynalazca jest autorem blisko 300 patentów, które chroniły jego 125 wynalazków w kilkudziesięciu krajach. Do najważniejszych dokonań Tesli zaliczyć można chociażby silnik elektryczny, autotransformator, radio, elektrownię wodną, czy baterię słoneczną. 

Dziś Muzeum w Hot Springs (Arkansas) jest miejscem najnowszej demonstracji "najpotężniejszego transformatora na świecie". Czy to prawda? I co wiemy na temat tego wynalazku?

Transformator Tesli (nazywany także cewką Tesli czy generatorem Tesli) to powietrzny transformator wytwarzający wysokie napięcie rzędu milionów woltów. Twórcą cewki wysokonapięciowej jest wspomniany Nikola Tesla. Ze względu na widowiskowość procesu, koncepcja opisanej technologii jest niejednokrotnie spotykana w literaturze science-fiction oraz licznych grach komputerowych. 

Zachęcam do zobaczenia filmu na temat badacza i jego cewki, film został wyprodukowany przez Muzeum w Hot Springs:


W 2007 roku na Festiwalu Cochella, firma Syd Klinge (z Los Angeles) przedstawiła interesujący nagranie dotyczące działania generatora Tesli:


Później, w 2011 roku, zespół badaczy z Kalifornii postanowił odkryć sekrety naturalnych piorunów poprzez budowę największej na świecie cewki Tesli. Na czele zespołu stanął inżynier elektryk Greg Leyh. Obecnie trwa zbiórka środków niezbędnych do budowy największej podwójnej cewki Tesli (dziesięć pięter wysokości), które będą zdolne do wytwarzania "elektrycznego łuku" liczącego 60 metrów długości. W ramach projektu stworzono prototyp w skali 1:12. 

Na zakończenie przedstawiam "pokaz" potęgi transformatora Tesli, który miał miejsce kilka dni temu w Muzeum w Hot Springs (Arkansas):


Koncepcja wolnej energii była rodzajem obsesji Tesli, który pod koniec swojego życia wykorzystywał każdą wolną chwilę na jej poszukiwanie. Tesla twierdził: (...) ujarzmiłem promienie kosmiczne i sprawiłem, by służyły jako napęd (...). Ciężko pracowałem nad tym przez ponad 25 lat, a dziś mogę stwierdzić, że się udało.

Czy Waszym zdaniem Tesla odkrył tajemnice energii? Czy naprawdę był jednym z największych wynalazców wszechczasów?

Źródła: activistpost/secretsofthefed/godlikeproductions

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/05/transformator-tesli-najpotezniejszy-na.html

piątek, 28 września 2012

Zaginione sekrety Tesli

Największą bolączką naszych czasów są kurczące się rzekomo zapasy surowców i rosnące ryzyko ogromnego wzrostu cen energii. Efektem ewentualnego wzrostu cen będzie ogromny kryzys, który doprowadzić może do cofnięcia się naszej cywilizacji o setki lat wstecz. Naukowcy gorączkowo poszukują alternatywnych rozwiązań lecz może zostały one odkryte już dawno temu?

Niewielu jest naukowców równie fascynujących i tajemniczych jak Nicola Tesla. Ten urodzony 10 lipca 1856 roku serbski naukowiec stał się synonimem genialnego, lecz niedocenionego wynalazcy, o którego odkryciach świat postanowił zapomnieć. Wokół owoców jego badań, podobnie z resztą jak i jego historii narosła ogromna liczba teorii, domysłów i niedomówień.

Młody Tesla już w szkole wyróżniał się inteligencją i wybitnymi umiejętnościami technicznymi, po skończeniu politechniki w Grazie przez krótki okres czasu pracował w Budapeszcie by ostatecznie przenieść się do Francji, gdzie podjął pracę w Continental Edison Company. Praca dla CEC była początkiem budzącej wiele kontrowersji znajomości z innym słynnym wynalazcą Thomasem A. Edisonem, który szybko zwrócił uwagę na zdolnego, serbskiego inżyniera, który wkrótce po przybyciu do Stanów Zjednoczonych dostał za zadanie podniesienie wydajności elektrowni należących do Edisona. Po roku czasu Tesla podniósł ich wydajność o blisko 50% sugerując przy tym, że jest  stanie podnieść ją jeszcze bardziej, warunkiem jest jednak przejście elektrowni na prąd zmienny. Z niewiadomych oficjalnie przyczyn Edisonowi pomysł ten nie przypadł do gustu i nie tylko zwolnił Teslę, ale też nie zapłacił mu obiecanego wynagrodzenia w wysokości 50 tysięcy dolarów wymawiając się, że kwota ta miała być jedynie "amerykańskim żartem". 

Okres po zwolnieniu przez Edisona należał do bardzo ciężkich w życiu Tesli, ostatecznie jednak udało mu się znaleźć inwestorów (Western Union Telegraph), którzy sfinansowali założenie Tesla Electric Light Company.    Do pierwszych zadań firmy Tesli było opracowanie zasilania dla sieci telegraficznych Western Union. Sieci te miały się oprzeć na proponowanym już wcześniej Edisonowi wykorzystaniu prądu zmiennego, który o można było transportować na odległe dystanse przy znacznie niższych kosztach. Wkrótce jednak Tesla popadł w konflikt ze swoim byłym pracodawcą, który próbował zdyskredytować nową technologię. Sprawa zakończyła się porozumieniem, na mocy którego Tesla zmuszony był sprzedać swój patent. 

W kolejnych latach Teslę pochłonęły badania nad elektromagnetyzmem, podczas których opracował między innymi specjalną cewkę, którą później wykorzystał Giullermo Marconi do konstrukcji radia. Same fale radiowe były z resztą wykorzystywane przez Teslę do skonstruowania pierwszego robota sterowanego za pomocą fal radiowych. 

Istotne są jednak inne, o wiele bardziej tajemnicze aspekty badań Tesli, o których niestety wiemy bardzo niewiele. Jest to związane z faktem, że według relacji jego siostrzeńca, Savy Kosanovicia z pokoju wynalazcy zniknęły wszystkie notesy i dokumenty pełne jego zapisków. Kosanović miał przyjść do mieszkania dzień po śmierci wuja, być może więc ktoś okazał się szybszy i uprzednio zdążył zabrać z pokoju hotelowego, w którym zmarł Tesla wszystkie najciekawsze materiały. W ostatnich latach życia był on bowiem zafascynowany zagadnieniem powszechnej i darmowej energii. Jeszcze w 1931 roku w Brooklyn Eagle pisał: "Ujarzmiłem promienie kosmiczne i sprawiłem, by służyły jako napęd (...). Ciężko pracowałem nad tym przez ponad 25 lat, a dziś mogę stwierdzić, że się udało". Dlaczego pomimo, że od publikacji minęło ponad 80 lat, my wciąż nie wiemy co naprawdę udało się Tesli odkryć?

Serbski uczony przez lata obsesyjnie wręcz poszukiwał metod pozyskiwania energii prosto z kosmosu, uważał on, że skoro energia elektryczna jest obecna wszędzie wokół nas i jej ilości są nieograniczone to ludzie mogą wykorzystać ten potencjał i tym samym zupełnie uniezależnić się od paliw kopalnych. Podobnie rzecz miała się z inną opracowaną rzekomo przez niego technologią, mianowicie promieniami śmierci. Tesla miał odkryć specjalny rodzaj cewki, który umożliwiał koncentrację energii w jednym punkcie a następnie skierowanie jej w wybranym kierunku czyniąc tym samym ogromne zniszczenia z dużego dystansu. 

Kto chciał jego śmierci?

W związku z technikami nad jakimi miał pracować serbski uczony pojawiły się teorie, że za jego nagłą śmiercią w 1943 roku mogły stać osoby trzecie. Pierwszymi podejrzanymi wydawać by się mogli zapewne przedstawiciele rządu USA, z którymi miał wówczas współpracować Tesla, ale teoria ta wydaje się mieć jedną podstawową wadę - jeśli wynalazca faktycznie współpracował z amerykańskim wywiadem to tym samym nie potrzebowali oni dostępu do wyników jego badań. Nie istnieją doniesienia mówiące cokolwiek na temat tego, że Tesla próbował chować się przed rządem USA, przeciwnie poruszał się on swobodnie po całym terytorium kraju. Pamiętajmy jednak, że trwała wojna, a dostęp do nowych technologii mógł zaważyć na jej losach. Kto wie zatem, czy przypadkiem za kradzieżą dokumentów Tesli nie mogli stać Niemcy lub Rosjanie? 

Z resztą morderstwo to tylko teoria, w końcu Tesla w chwili śmierci liczył sobie 87 lat.

Mit szalonego naukowca

Pomimo swojego ogromnego wkładu w rozwój nauki Nicola Tesla stał się również pierwowzorem negatywnego wizerunku szalonego naukowca, który przy pomocy stworzonych przez siebie promieni śmierci dąży do przejęcia władzy nad światem (lub też tego świata zniszczenia). Istnieją nawet teorie mówiące, że stereotyp ten powstał celowo, tylko po to by zdyskredytować wielkie osiągnięcia Tesli i jego odkrycia dotyczące darmowej energii. Nawet jeśli to prawda to podobne działania zakończyły się zupełnym fiaskiem, jego dorobek naukowy jest wciąż badany i choć nie wiemy kto wszedł w posiadanie najważniejszych notatek Tesli to jednak kto wie czy wkrótce nie pojawi się informacja o odkryciu nowych, darmowych źródeł energii. Wspomnijmy wówczas kto pierwszy pragnął podobnych technologii dla całej ludzkości. 

Na zakończenie warto dodać, że z inicjatywy właścicielu serwisu komiksowego Oatmeal.com ruszył projekt crowdfundingowy, którego celem jest sfinansowanie budowy muzeum Tesli w jego dawnym laboratorium mieszczącym się w stanie Nowy Jork. Internautom udało się do tej pory zebrać na ten cel blisko 850 tysięcy dolarów 

Nie zamierzam dać satysfakcji owym, ograniczonym, zazdrosnym indywiduom, które próbują udaremnić me wysiłki. Nie są oni dla mnie niczym więcej, niż zarazkami jakiejś obrzydliwej choroby. Świat nie jest gotowy na mój projekt.

Nicola Tesla
 

piątek, 29 czerwca 2012

Trwają prace nad miotaczami błyskawic

LIPC w działaniu/fot. US army
Czy już wkrótce armia amerykańska zostanie wyposażona w nową śmiercionośną broń zdolną miotać pioruny w kierunku przeciwnika?

Jak podaje portal RT.com w kompleksie naukowym w New Jersey trwają obecnie testy specjalnego działa, które emitując w danym kierunku promień lasera zdolne jest wywołać sztuczną błyskawicę.

George Fischer, szef zespołu pracującego nad projektem, twierdzi, że za pośrednictwem promienia lasera w bardzo krótkim czasie może zostać przesłana ogromna ilość energii elektrycznej, z kolei jak donoszą autorzy z portalu Wired.co.uk moc takiej błyskawicy może wynieść nawet do 50 miliardów watów.

Promień tworzy kanał plazmy przewodzący elektryczność lepiej niż powietrze,  więc jeśli ustawimy laser w ten sposób, że struga przechodzić będzie w pobliżu źródła wysokiego napięcia, wówczas energia elektryczna podąży stworzonym strumieniem - mówi Fischer.
Laser może zostać wykorzystany jako urządzenie naprowadzające, kierujące strumień energii po linii najmniejszego oporu. W ten sposób energia może zostać przesłana w dowolnym kierunku. 

Projekt nosi nazwę LIPC (The Laser-Induced Plasma Channel), obecnie inżynierowie pracują nad stworzeniem jego bardziej mobilnej wersji, którą będzie można zastosować w prowadzeniu działań wojennych. Póki co cały projekt pozostaje w fazie prototypu.

RT/Wired


- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf