czwartek, 25 lipca 2013

Świat coraz bardziej zadłużony! Poznaj najważniejsze objawy

W mediach głośno o tym się nie mówi, jednak świat jest coraz bardziej zadłużony, aniżeli miało to miejsce u szczytu "bańki finansowej" z 2007 roku. To prawda. Pomimo niezwykłej interwencji rządów i ustawicznego hurraoptymizmu w ciągu ostatnich sześciu lat niewiele się zmieniło. Jesteśmy w coraz gorszej sytuacji pod względem zadłużenia i na chwilę obecną trudno mówić o "recepcie na kryzys"... 

fot. badzinwestorem.pl
Poniżej przedstawiam listę najważniejszych oznak pogłębiającego się kryzysu:

1) polityka fiskalna prowadzona od czasu wybuchu globalnego kryzysu jest nieskuteczna. Stosunek zadłużenia do PKB poszczególnych krajów powinien się zmniejszać, a mimo to nieustannie rośnie;

2) większość krajów stosuje jedynie doraźne środki walki z kryzysem. Polegają one na dodrukowywaniu pieniądza, cięciach budżetowych oraz podwyżkach podatków. Pamiętajmy, że wprowadzanie na rynek pieniądza bez pokrycia (np. w złocie) w dłuższej perspektywie jeszcze bardziej go osłabia;

3) niskie stopy procentowe mogą być utrzymywane przez wiele, wiele lat. To jedyny sposób, aby doprowadzić do względnego zrównoważenia poziomu zadłużenia. Niskie stopy procentowe powodują jednak, że ludzie nie chcą trzymać swoich oszczędności w banku (np. na lokatach); 

4) zaskakującą rzeczą jest niemal całkowity brak reform (!) w ciągu ostatnich sześciu lat, które pomogłyby skutecznie rozwiązać zasadnicze problemy. To ironiczne, że komunistyczne Chiny szybciej osiągają pożądane wyniki w gospodarce, aniżeli ustroje kapitalistyczne; 

5) rynki wschodzące, jak chociażby Azja czy Ameryka Łacińska, może nie mają tak wielkiego długu jak kraje bardziej uprzemysłowione, jednak rosnące ceny aktywów oraz surowców na świecie implikują dla nich podobne problemy;

6) kryzys zadłużenia pogłębia się, ponieważ bieżące dochody nie są w stanie zapewniać dalszej obsługi długu publicznego. Dla jego obsługi konieczne są kolejne kredyty i pożyczki, co tylko wzmacnia i tak już rozległą na świecie "spiralę zadłużenia".

O jakie inne argumenty Waszym zdaniem można uzupełnić powyższą listę?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

środa, 24 lipca 2013

Pierwsza prywatna misja wyrusza na Księżyc! Czego będą szukać?

The International Lunar Observatory Association (ILOA) oraz Moon Express ogłosiły właśnie nie tylko pierwszą prywatną misję na Księżyc, ale także pierwszy lot do ogromnego basenu uderzeniowego na Księżycu. Celem misji ma być zbadanie Bieguna Południowego satelity Ziemi pod względem surowców mineralnych oraz wody. Czy prywatne misje już na dobre zagoszczą w Kosmosie?

fot. cdn.slashgear.com
Moon Express to spółka, która swoją działalność rozpoczęła w sierpniu 2010 roku. Zadaniem firmy ma być zapewnienie funkcjonalnego lądownika księżycowego oraz zaplecza organizacyjno-technicznego misji. Z kolei Międzynarodowe Obserwatorium (ILOA) mające stanąć na Biegunie Południowym Księżyca będzie pierwszym instrumentem do prowadzenia stałych obserwacji astrofizycznych i komunikacji z powierzchni Księżyca.

"Obserwatorium wniesie ogromny wkład dla naukowego badania Galaktyki, Księżyca, Ziemi, Słońca i gwiazd", podkreśla Steve Durst, założyciel i dyrektor ILOA. "Rozpoczęcie księżycowej eksploracji planujemy na początku 2015 roku, wbrew pozorom nie zostało nam wiele czasu. To co napędza nasze działania to fakt, iż misja zapewni historyczne lądowanie w niezbadanym rejonie księżyca, który stanowić może jeden z największych obszarów złóż zasobów w układzie słonecznym", dodaje. 

Warto nadmienić, że Biegun Południowy Księżyca, tzw. basen Aitkena, to nie tylko największy znany krater księżycowy, ale i jeden z największych w całym Układzie Słonecznym. W jego wnętrzu prawdopodobnie znajduje się zamarznięta woda oraz cenne surowce. Nie wydaje się, aby prywatna firma inwestowała swoje środki oraz czas wyłącznie dla celów czysto naukowych. Mając na uwadze kurczące się złoża na Ziemi i coraz trudniejszy dostęp do wody, potencjalne księżycowe dobra okazać się mogą kluczem przetargowym w wielu kwestiach a zarazem niewyobrażalnym wręcz źródłem dochodów...

Czy Waszym zdaniem Księżyc może posiadać nieodkryte i cenne dla nas złoża surowców?

Grafika pokazuje niewidoczną z Ziemi stronę Księżyca.
Basen Bieguna Południowego, tzw. Aitken to ciemniejszy obszar w dolnej części obrazu.
Przypuszcza się, że znajdują się tam liczne cenne surowce oraz zamarznięta woda.
(fot. nasa.gov)


Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

wtorek, 23 lipca 2013

PILNE: Detroit ogłosiło bankructwo! Czy to koniec amerykańskiego snu?

Detroit, symbol amerykańskiej potęgi gospodarczej i przemysłowej, ogłosiło bankructwo. Konsekwencje tej decyzji pozostają trudne do przewidzenia, jednak już teraz możemy być pewni cięć w zakresie świadczeń dla pracowników miejskich i emerytów, a także spadku wartości miejskich obligacji do zaledwie kilku centów za każdego zainwestowanego dolara... Czy podobny scenariusz niebawem dotknie kolejne amerykańskie metropolie?

fot. i.huffpost.com
Gubernator stanu Michigan Rick Snyder w miniony czwartek ogłosił upadłość miasta Detroit. Snyder podkreślił, że "sytuacja finansowa miasta nie pozostawiła mu żadnego wyboru". "Policja naszego miasta potrzebuje prawie godzinę, aby odpowiedzieć na wezwanie, w porównaniu do średniej krajowej wynoszącej 11 minut. Dodatkowo 40% oświetlenia ulicznego w mieście nie działa. Musimy podjąć radykalne kroki", dodaje gubernator.

Na chwilę obecną Detroit ma ogromne problemy z zabezpieczeniem podstawowych środków na budowę mostów, szkół i innych elementów infrastruktury. Miejscowe obligacje komunalne osiągnęły praktycznie zerową wartość, a emeryci otrzymać mają średnio tylko 17% tego, co im się formalnie należy. Konkretne plany cięć nie są jeszcze znane, ale już teraz ich perspektywa wywołuje zaogniające się lokalne protesty. Skala problemu jest ogromna, mając na uwadze 20 mld dolarów długu miasta Detroit. 

Zdaniem ekspertów poza problemami ekonomicznymi do upadku miasta przyczyniła się także znacząca nieudolność władz. Rządzący w latach 2002-2008 burmistrz Qwame KilPatric przebywa obecnie w więzieniu, skazany za oszustwa finansowe i korupcję. Opustoszałe fabryki i domy przyczyniły się do wzrostu przestępczości i agresji wśród nieletnich. Detroit przoduję ponadto w amerykańskich statystykach pod względem liczby zabójstw, rozbojów i kradzieży, a blisko połowa mieszkańców miasta żyje w ubóstwie...

Czy Waszym zdaniem Detroit poradzi sobie z tak znaczącą zapaścią społeczno-gospodarczą i odzyska swój dawny blask?


Źródła: bbc/cnn/nytimes

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Czy CIA chce kontrolować pogodę?

CIA planuje zbadać, jak ludzie mogą potencjalnie kontrolować globalne zmiany klimatu. Dwuletni projekt prowadzony przez National Academy of Sciences finansowany jest przez CIA i oficjalnie "ma na celu zapewnienie starannej analizy oraz stworzenie jasnych podstaw naukowych w zakresie geoinżynierii i zmian klimatu". Do czego zmierza CIA?

fot. 3.bp.blogspot.com
"To naturalne, że w obszarze tak istotnych kwestii jak zmiany klimatu nasza agencja będzie współpracować z naukowcami", podkreśla rzecznik CIA Edward Price. "Chodzi o to, aby lepiej zrozumieć to zjawisko i jego konsekwencje dla bezpieczeństwa narodowego", dodaje. Geoinżynieria oraz zmiany klimatu to temat szeroko dyskutowany w ostatnim czasie w USA. Jednym z potencjalnych pomysłów naukowców pracujących dla CIA ma być "zarządzanie energią słoneczną". Strategia miałaby polegać na wysyłaniu specjalnych cząstek do wysokich sfer atmosfery w celu doprowadzenia do np. ochłodzenia klimatu i łagodzenia skutków globalnego ocieplenia. 

David Keith z Harvard University, zwolennik badań nad zmianami klimatu podkreśla, że "wiele z tych propozycji jest zasadniczo wykonalnych, stosunkowo tanich i możliwych do wdrożenia". Jeśli naukowiec ma rację, to już niebawem kraje lub indywidualne osoby będą mogły używać podobnej technologii do realizacji własnych ambicji. Podobne próby podejmowane były już wcześniej. Warto przypomnieć chociażby, że w lipcu 2012 roku, amerykański przedsiębiorca Russ George starał się stworzyć gigantyczny rozkwit planktonu na Pacyfiku, który umożliwić miał pochłanianie dwutlenku węgla i jego "magazynowanie" na dnie morza. 

Nowy projekt realizowany przez CIA to nie pierwszy raz, kiedy amerykański rząd próbuje manipulować siłami natury. Podczas wojny w Wietnamie, armia USA miała podobno "sterować" chmurami, próbując zalać Ho Chi Minh Trail i zdobyć taktyczną przewagę wojskową. Wiele lat później, chińskie "Biuro Zmian Pogody" ingerowało w pogodę przed Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie celem uniknięcia opadów na nowych stadionach. Zarówno CIA jak i współpracujący naukowcy odmówili odpowiedzi na pytania co do przyszłego wykorzystywania tego typu technologii dla celów wojskowych...

Jakie Waszym zdaniem CIA ma plany względem zmian klimatu?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

piątek, 19 lipca 2013

Chiny poszukają surowców na dnie Morza Południowochińskiego

Jiaolong, specjalistyczny głębinowy okręt podwodny pomoże Pekinowi wydobyć liczne cenne surowce, które zostały po raz pierwszy odkryte zaledwie kilka dni temu na dnie Morza Południowochińskiego. Jak podaje agencja prasowa Xinhua, ​​choć dokładna powierzchnia złóż wciąż nie jest jeszcze znana, "możemy być pewni, że ich wielkość jest ogromna". Czy Waszym zdaniem Chiny dogonią chociażby Rosję w zakresie wydobycia najcenniejszych surowców?

fot. images.china.cn
Profesor Zhou Huaiyang, który był na statku Jiaolong podkreśla, że aktualnie trwają badania mające na celu określenie wieku osadów. "Na chwilę obecną możemy potwierdzić, że Chiny czeka prawdziwa rewolucja w zakresie wydobycia żelaza oraz manganu, złóż zalegających na dnie morza", powiedział profesor Zhou Huaiyang. 

Statek głębinowy Jiaolong przeprowadzi jeszcze dwa nurkowania w okolicy, aby kontynuować badania i zbadać dno morskie. Po ukończeniu poszukiwań i przedłożeniu finalnej analizy, Pekin najpewniej rozpocznie priorytetowe wydobycie cennych złóż. "Misja Jiaolong stanowi początek pięcioletniego okresu regularnych operacji poszukiwawczych w zakresie chińskich surowców", podkreśla chińska agencja Xinhua. 

Warto przypomnieć, że począwszy od 2001 roku Chiny podpisały szereg umów z Międzynarodową Organizacją Dna Morskiego w zakresie poszukiwań minerałów i badań dna morskiego. Eksperci mają liczne zastrzeżenia co do respektowania przez Pekin zawartych postanowień, zwłaszcza w zakresie ochrony wspólnego dziedzictwa i poszanowania wartości naturalnych...

Czy Chiny za wszelką cenę będą wydobywać swoje surowce?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.


czwartek, 18 lipca 2013

Kryzys idzie dalej: pora na Portugalię

Koszty finansowania zewnętrznego Portugalii wzrosły o 2%, a jej rynek "skurczył się" o ponad 6%. Jose Mario Barroso, szef Komisji Europejskiej podkreśla, że "śledzi sytuację bardzo uważnie i obawia się o stabilną przyszłość Portugalii". Czy to kolejny już kraj, który nie poradzi sobie z globalnym kryzysem?

fot. i.dailymail.co.uk
W ostatnich dniach, dwóch ministrów w Portugalii podało się do dymisji w konsekwencji licznych protestów i oburzenia społecznego. Co istotne, poziom rentowności portugalskich obligacji sugeruje, że inwestorzy są mniej pewni, czy kraj ten będzie w stanie spłacać swoje międzynarodowe zobowiązania.

Jose Mario Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej powiedział: "początkowa reakcja rynków pokazuje oczywiste ryzyko i obawę, że niedawno zbudowana wiarygodność finansowa Portugalii może być zagrożona. Jeśli dojdzie do silniejszego załamania się portugalskiej gospodarki, będzie to szczególnie szkodliwe dla obywateli, krajowych przedsiębiorców oraz kontrahentów zagranicznych". 

W maju 2011 roku Portugalia otrzymała 102 miliardy dolarów dofinansowania. Kluczowym warunkiem było założenie o podjęciu radykalnych środków i oszczędności. Po dwóch latach od otrzymania pierwszego pakietu pomocowego, Portugalczycy są coraz bardziej źli na kierunki wydatkowania środków przez rząd jak i realizowaną przez niego politykę. 

Czy Waszym zdaniem Portugalia ma szansę poradzić sobie z kryzysem?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

środa, 17 lipca 2013

Fragment powieści "Kod Władzy": Watykan

Specjalnie dla Czytelników bloga udostępniam kolejny fragment mojej pierwszej powieści "Kod Władzy" poświęcony wydarzeniom rozgrywającym się w Watykanie. Stolica Apostolska skrywa przed nami niezliczone tajemnice, które czekają na swoje odkrycie i wyjaśnienie... Zachęcam gorąco do lektury!

fot. decryptedmatrix.com
(...) To rzeczywiście przypadek dosyć szczególny… Co dalej? – papież wydawał się być coraz bardziej zaciekawiony.

– Jestem przekonany, że kolejnym krokiem będzie ominięcie Polski w tranzycie kolejowym z Rosji do Niemiec za pośrednictwem morskich promów towarowych… Wobec tego nasuwa się pytanie, czy niechęć prezydentów obu sąsiadujących państw może mieć aż tak ogromne skutki ekonomiczne. Czy możemy mieć pewność, że przypadkowo wskazany analityk polityczny lub ekonomiczny zechce zrozumieć, że miliardy euro zostają wydane, by opłacić ambicje prezydenta największego kraju świata? Co takiego stało się przyczyną tej sytuacji? Komu i dlaczego naprawdę na tym zależało? Czyżby odżyły tradycje przedwojennych pomysłów na pakty w stylu Ribbentrop-Mołotow? Chęć osłabienia znaczenia kraju będącego jednym z fundamentów Kościoła w Europie? Jaką rolę w eskalowaniu tego konfliktu odegrały inne rządy – na przykład Stanów Zjednoczonych?

Kardynał przechadzał się po pokoju. Jego podekscytowanie rosło.

– Śledziłem tę sytuację coraz bardziej zaintrygowany… starałem się odpowiedzieć na nasuwające się pytania i wątpliwości… Doszedłem do zatrważających wniosków.

Kardynał zatrzymał się na chwilę przy oknie. Zamilkł na moment, starając się pozbierać myśli. Chciał jak najbardziej rzeczowo i wiarygodnie przekazać wynik swojej analizy.

Odwrócił się do papieża.

– Czy ktoś jeszcze wie o wynikach twoich przemyśleń? – zapytał Ojciec Święty.

– Tak, swoje wątpliwości konsultowałem z… – kardynał zawahał się – z przyjacielem. Kiedy zaczęliśmy łączyć fakty, coraz dokładniej poznawać relacje pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami i ludźmi, doszedłem do wniosku, że mamy do czynienia ze spiskiem na skalę światową. Również z udziałem osób, których nazwiska nie schodzą z pierwszych stron gazet.

Papież wstał ze swojego fotela i podszedł do kardynała. Złapał go oburącz za przedramiona.

– Muszę poznać całą prawdę – zwrócił się gwałtownie do kardynała.

– Ależ oczywiście – odparł podekscytowany kardynał. – Chciałem przeprosić, że zwlekałem, ale moje śledztwo doprowadziło mnie również do Watykanu – usprawiedliwiał się. – Wśród najbardziej zaufanych ludzi Waszej Eminencji jest osoba będąca uczestnikiem zaplanowanych wydarzeń, o których przyszedłem opowiedzieć.

– Kogo masz na myśli? – przerwał zaintrygowany papież. Spojrzał w oczy rozmówcy.

– To…

W tym momencie słowa kardynała zagłuszył dźwięk rozbijanej szyby.

Na białej sutannie pojawiła się krew. Kardynał przytrzymywany przez Ojca Świętego za ręce osunął się na kolana. Chwilę potem jego ciało upadło bezwładnie na podłogę (...).

Powieść "Kod Władzy" można zakupić za pośrednictwem strony autora.

wtorek, 16 lipca 2013

Poznaj najbardziej "wyrachowanego" wirusa komputerowego w historii

Naukowcy z firmy Kaspersky Lab poinformowali, że odkryli "najbardziej zaawansowaną i wyrachowaną cyber-broń, która kiedykolwiek została uwolniona". Komputerowy wirus, tzw. Płomień (Flame) to bardzo złożony i szkodliwy program o ogromnych możliwościach szpiegowskich. Czego możemy spodziewać się ze strony groźnego intruza?

fot. colourbox.com
"Wirus Flame możemy łatwo określić jako jedno z najbardziej złożonych zagrożeń w Internecie", napisał na blogu opisującym cyber-broń Alexander Gostev, szef Kaspersky Lab. "Mając na uwadze możliwości wirusa oraz konsekwencje jego działania, musimy zredefiniować znane nam dotąd pojęcie cyberwojny", dodaje ekspert. Badacze z Kaspersky Lab podkreślają, że Flame łączy w sobie funkcję trojana oraz mniejszych internetowych robaków, które pozwalają na replikację wirusa w sieci lokalnej oraz na wymiennych nośnikach danych. 

Po wdrożeniu, wirus rozpoczyna "kompleksowy zestaw działań": gromadzi dowolne dane z komputera, uzyskuje screeny obrazu, nagrywa rozmowy, zdalnie zmienia wszelkie ustawienia sieci i sprzętu, a także przechwytuje urządzenia peryferyjne (klawiaturę, myszkę komputerową itp.). Jak podkreślają jednak informatycy z Kaspersky Lab, wirusa stać na wiele więcej (!). To co zaskoczyło znawców tematu to także fakt, że zwykle tego typu wirusy zajmują niewiele miejsca (przez co łatwo da się je ukryć). Nowa praktyka wirusa Flame pokazuje, że skutecznie można ukryć także rozległe ilości kodu w plikach. 

Eksperci twierdzą, że robak jest 20 razy silniejszy niż jakikolwiek inny program tego typu (chociażby Stuxnet, który zaatakował irańskie systemy jądrowe w 2010 r.). Rosyjska firma internetowa powiedziała, że program "wydaje się być stworzony pięć lat temu, a już zainfekował liczne komputery w Iranie, Izraelu, Sudanie, Syrii, Libanie, Arabii Saudyjskiej oraz Egipcie". Co istotne, wirus infekuje maszyny z systemem Microsoft Windows i posiada pięć algorytmów zaawansowanego szyfrowania. 

Kto Waszym zdaniem może stać za stworzeniem tak potężnego wirusa?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

poniedziałek, 15 lipca 2013

SETI prosi o pomoc w poszukiwaniu UFO!

SETI to rozbudowany projekt naukowy, którego celem jest znalezienie kontaktu z pozaziemskimi cywilizacjami poprzez poszukiwanie sygnałów radiowych i świetlnych pochodzących z przestrzeni kosmicznej. Obecnie amerykańska agencja prowadzi unikatową stronę www za pomocą której każdy z nas może przyczynić się do znalezienia pozaziemskiej cywilizacji.

fot. 4.bp.blogspot.com
Zewnętrzni uczestnicy proszeni są do udziału w poszukiwaniu pozaziemskiego życia za pomocą strony internetowej, która udostępnia sygnał odbierany przez specjalne urządzenia nasłuchujące, tzw. Allen Telescope Array. Dr Jillian Tarter, dyrektor Centrum Instytutu SETI ma nadzieję, że "nasłuchiwanie kosmosu na żywo przez każdego z nas wspomoże obecne działania naukowców i technologów zaangażowanych w badania".

"Mamy nadzieję, że armia wolontariuszy pomoże nam poradzić sobie z zatłoczonymi pasmami częstotliwości" oznajmiło SETI na jednej z konferencji w Los Angeles. "W ten sposób w czasie rzeczywistym, każdy z nas ma okazję odkryć coś wielkiego", dodają naukowcy. Projekt SETI współpracuje z domeną Zooniverse, która jest "domem" dla największych i najbardziej udanych obywatelskich projektów naukowych poświęconych kosmosowi. 

W ciągu ostatnich kilku lat wyraźnie wzrosło zainteresowanie setek tysięcy ludzi co do brania udziału w podobnych badaniach naukowych. Program wydaje się być odpowiedzią dla spragnionych odkryć. Instytut SETI podkreśla ponadto, że Array Telescope Allen nakierowane są obecnie na nasłuch obszarów wskazanych przez agencję NASA, które stanowić mogą "najlepszą szansę dla odkrycia obcych cywilizacji". 

Program nasłuchowy SETI dostępny jest dla każdego pod adresem: www.setilive.org

Czy zamierzacie wspomóc program SETI i poszukiwania obcej cywilizacji?


Źródła: redorbit/hotblur/popsci

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

piątek, 12 lipca 2013

Woda pitna z morza w prosty i tani sposób. Przeczytaj koniecznie!

Naukowcy z University of Texas w Austin oraz Uniwersytetu w Marburgu w Niemczech, stworzyli prosty i wydajny sposób odsalania wody z oceanu. Po zakończeniu procesu, można stosować wodę do picia lub do nawadniania upraw. Czy czeka nas przełom?

fot. static.ddmcdn.com
Nowa metoda, zwana 'elektrochemicznym pośrednictwem odsalania wody morskiej', używa niewielkiego elektronicznego chipu. Układ ten jest bardzo skuteczny w usuwaniu soli z wody i wymaga jedynie mocy małej baterii. Obecnie do odsalania wody morskiej wykorzystuje się specjalne błony, które niestety sporo kosztują i łatwo ulegają zanieczyszczeniom. 

Badania z Yale University potwierdzają, że odsalanie będzie odgrywać ważną rolę w celu pozyskiwania zasobów wody, które z czasem staną się coraz bardziej ograniczone. "Dostępność wody do picia i nawadniania upraw jest jednym z najbardziej podstawowych warunków dla utrzymania i poprawy ludzkiego zdrowia" podkreśla Richard Crooks z University of Texas.

Nowe tworzywa (chipy) zapewniają "rozdzielenie soli od wody i skierowanie jej wzdłuż innej drogi". Do całej operacji potrzebna jest tylko niewielka ilość napięcia (3V). Kiedy woda morska przechodzi przez układ, mała ilość napięcia neutralizuje jony chlorkowe w zasolonej wodzie. Sól oddziela się od wody, gdy zbliża się do tzw. strefy niszczenia i trafia do innego kanału aniżeli woda słodka. 

Na obecnym etapie, układ jest bardzo mały, a zespół zdołał osiągnąć 25-procentowy wskaźnik odsalania w swoich badaniach. Jak podkreślają eksperci, już wkrótce będą jednak w stanie osiągnąć nawet 99-procentowy poziom odsalania. Wydaje się, że nowy wynalazek pozwoli dostarczać słodkiej wody do obszarów, które rozpaczliwie jej dziś potrzebują. 

Czy Waszym zdaniem wynalazek ma szanse powodzenia?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf