piątek, 13 marca 2015

Czym są wojny hybrydowe?



O wojnach hybrydowych, szczególnie od czasu wybuchu wojny na Ukrainie, mówi się dużo. Co oznacza jednak to popularne ostatnio określenie nowego typu działań wojennych?




czwartek, 12 marca 2015

Zupełnie wolny internet? Tak planuje zespół ze SpaceX

Całkowicie wolny i zdecentralizowany internet? Czy to w ogóle możliwe? Wedlug słynnego Elona Muska tak, wystarczy tylko stworzyć zupełnie niezalezny od władz państwowych system miniaturowych satelit orbitujących wokół Ziemi. 
 
fot. spaceX
 

Założyciel i prezes zajmującej się prywatnymi projektami kosmicznymi firmy SpaceX Elon Musk ogłosił na Twitterze, że pracują obecnie nad budową sieci mikrosatelit mającej umożliwić niedrogi i zupełnie zderegulowany dostęp do internetu.

Problem dostępu do internetu jest ostatnimi czasy niezwykle poważną kwestią, a nad jego ograniczeniem pracują właściwie wszystkie najpotężniejsze państwa świata. Z tego też względu użytkownicy sieci wciąż starają się obchodzić kolejne regulacje i tworzyć alternatywne sposoby komunikowania. Projekt SpaceX może okazać się najskuteczniejszym z dotychczas stworzonych, gdyż władze państwowe musiałyby zakłócać bezpośrednio sygnał z satelit, co jest o tyle trudn, że zawsze istnieje możliwość zmiany położenia obiektu lub też częstotliwości jej nadawania.

SpaceX nie jest z resztą jedynym podmiotem stawiającym sobie za cel umożliwienie jak najszerszemu gronu ludzi taniego i swobodnego dostępu do internetu, nad podobnymi rozwiązaniami głowią się zarówno takie potęgi jak Google czy Facebook jak i zupełnie niezależne grupy hackerów walczący o anonimowość w sieci.





środa, 11 marca 2015

Co Europejski Bank Centralny sądzi o bitcoinach?

Ekonomiści związani z Europejskim Bankiem Centralnym opublikowali właśnie kolejny już raport poświęcony tematyce kryptowalut. Dokładna analiza tego zjawiska pokazuje szereg wad jakie zdaniem EBC posiada ta nowa technologia transferu wartości.



Według ECB rozwój kryptowalut będzie w stanie wywrzeć istotny wpływ w niektórych branżach związanych z płatnościami elektronicznymi, sprzyjać zaś temu mają kłopoty jakie ma obecny system finansowy i próby znalezienia alternatywnych sposobów do transferowania środków w obrębie jednego systemu walutowego lub też poza niego. Autorzy twierdzą nawet, że niektóre kryptowaluty są w stanie konkurować z bankami, emitentami pieniędzy czy też z całymi systemami emisji pieniędzy.

Zauważają także, że same kryptowaluty mocno już zakorzeniły się wśród internautów, jak również wokół tej technologii powstała już odrębna i niezwykle specyficzna branża przemysłu, specjalizująca się w produkcji sprzętu do kopania kryptowalut a następnie odsprzedawania ich zewnętrznym odbiorcom, udostępniania mocy obliczeniowej w chmurze czy też specjalnym firmom akredytującym generowanie zabezpieczonych portfeli.

Co jest wadą kryptowalut? Przede wszystkim to, co dla wielu innych jest ich zaletą, to znaczy brak jasno określonych centralnych podmiotów zapewniających bezpieczne z nich korzystanie. Inne wady bitcoina i innych mu podobnych to brak przjerzystości oraz wrażliwość rynku na zmiany. Do wad zaliczyć można też brak płynności rynków związanych z kryptowalutami oraz tak naprawdę zupełny brak informacji na temat tego kto zarządza tymi systemami. Według analityków EBC wszystko to sprawia, że pomimo pewnej popularności fenomen bitcoina i innych kryptowalut będzie ograniczon i nigdy nie będzie w stanie zdominować istniejącego systemu. Czy Waszym zdaniem faktycznie tak się stanie? 
całość raportu:


 

wtorek, 10 marca 2015

Zniszczyć Sfinksa, zniszczyć piramidy!

Czy szokowało zniszczenie starożytnych pamiątek po Mezopotamii, Babilonii, kościołów pamiętających pierwsze wieki chrześcijaństwa czy też zamków budowanych jeszcze przez krzyżowców? Państwo Islamskie dokonało w ostatnim czasie ogromnych zniszczeń w dziedzinie zabytków kultury, jednak pomysł pewnego kaznodziei z Kuwejtu może przebić nawet bojowników ISIS.



Muzułmanie powinni raz na zawsze zniszczyć dziedzictwo faraonów - tego według dziennika Al-Watan oczekuje Ibrahim Al Kandari:

Fakt, że wcześni muzułmanie, którzy byli bezpośrednimi naśladowcami proroka Mahometa nie zniszczyli pomników faraonów po wkroczeniu na egipską ziemię, nie oznacza wcale, że nie powinniśmy zrobić tego teraz

Nie jest to pierwsza deklaracja muzułmańskich ekstremistów nawołujących do zniszczenia egipskich zabytków, podobnie wyraził się przywódca państwa islamskiego Abu Bakr al-Baghdadi, dla którego ich zniszczenie jest religijnym obowiązkiem islamu a także mieszkający w Egipcie kaznodzieja, który czerpiące zyski ze zwiedzania piramid i Sfinksa ministerstwo turystyki nazwał przemysłem prostytucji i rozwiązłości. 

Stanowisko władz Egiptu w tej sprawie od lat pozostaje takie same: Egipt nie jest państwem islamskim, lecz świeckim. Co jednak jeśli jakimś cudem kolejny rząd upadnie a na jego miejscu znajdzie się zupełnie inna, znacznie radykalniejsza grupa?



poniedziałek, 9 marca 2015

Fragment powieści "Kod Władzy": Rozdział 14 Zamek Hochosterwitz. Austria



Marc spędził cały dzień na zamku. Zafascynowany jego pięknem, starał się dotrzeć do każdego dostępnego zakamarka. Kilka razy natrafiał na ochroniarzy, którzy pilnowali zamkowych wnętrz, sprawdzając, jak mu się wydawało, czy nie znajdują się w nich jakieś wybuchowe niespodzianki. Nie dziwiło go to rutynowe działanie. Czas, który nastał po 11 września 2001 roku, zmuszał do szczególnej ostrożności. Świat stał się inny, mniej radosny. Przepełniony obawą, czy aby miejsce, do którego się udawano, pozostanie takim, jakie było wcześniej. Większość dnia spędził w niewielkim, ale przyjemnym ogrodzie. Nieczęsto miał czas na odpoczynek. Na ogół był bardzo zajęty, odbywał liczne podróże. Pomimo egzotyki miejsc, w jakich często przebywał, ich uroki na ogół pozostawały gdzieś poza nim. Skupiał się na pracy, zawsze obiecując sobie, że jeszcze tu wróci. Tym razem było inaczej. Miał wolny dzień, pierwszy od bardzo dawna. Starał się nie myśleć o niczym. Pozwolił sobie nawet na wyłączenie swojego telefonu komórkowego. Tę część dnia uznał za prawdziwe święto. Bez zobowiązań, bez czekania na wiadomość, bez konieczności odpowiadania na sms-y. Marc odpoczywał. Nieprzeciętny urok otoczenia zamku dopełniał nastroju błogiego odpoczynku. Spędził kilka godzin siedząc na ławce ukrytej wśród zielni ogrodu. Starał się nie myśleć o niczym. Z zamkniętymi oczami odwracał twarz do słońca. Po południu poszedł do zamkowej restauracji. Zjadł dobry, typowy austriacki obiad. Potem przespał się godzinę w swojej komnacie. Wstał i ponownie wyszedł na dziedziniec zamku. Był wypoczęty. Wyjął telefon z kieszeni i wybrał numer do Monik. Jej telefon nie opowiadał. Zdziwił się. Nie zdarzyło mu się to jeszcze. Monik odzywała się zawsze. Nawet wówczas, gdy miała ważne spotkanie, na chwilę odbierała, by szepnąć: zadzwonię później. Marc postanowił się przejść w kierunku drogi schodzącej w dół. Chciał zejść na parking po resztę rzeczy, które zostawił wczoraj w samochodzie. Zadzwonił z samochodu ponownie do Monik. Telefon milczał. Poczuł niepokój. Zastanawiał się chwilę nad tą sytuacją. Starał się uspokoić. „Pewnie nic się nie dzieje” – przekonywał się w myślach. Wysiadł z auta. Wyjął torbę z bagażnika i poszedł w kierunku drogi. Mijani strażnicy uśmiechnęli się do niego. Dwóch z nich poznał. Byli tu wczoraj. Szedł powoli drogą w górę. Postanowił przyjrzeć się osławionym czternastu bramom. Znalazł się pod pierwszą z nich: Fähnrich. Na zewnętrznej stronie bramy namalowano postacie pracowników w strojach z XVI wieku trzymających flagi. Z lewej strony flaga czerwono-biała, nawiązująca do symboli państwowych, natomiast z prawej strony pracownik trzyma flagę w barwach żółto-czarnych, które są w godle rodziny Khevenhüller. Pierwsza brama ma strategiczną lokalizację: po prawej stronie znajduje się strome i niedostępne zbocze, po lewej jest masywna, kamienna ściana. Ponadto, posiada specjalne pomieszczenie na broń oraz przystosowane otwory strzelnicze. Przejazd otwierany jest do środka. Główne wrota wzmocniono stalowymi elementami oraz dużą kołatką z brązu w postaci baraniej głowy. Budowa bramy została ostatecznie ukończona w 1580 roku. Wąziutka ścieżka prowadzi do drugiej bramy, Wächter. Zwiedzający również przy tej bramie po lewej stronie zobaczy gruby mur, a podchodząc do krawędzi po prawej, spojrzy w budzącą szacunek przepaść. Nie trzeba specjalnie wytężać wzroku, aby zobaczyć wąskie otwory okienne. Z bramy, specjalnym dodatkowym wyjściem, można przejść na pobliską skalną półkę, skąd dawniej obstawę budowli zaopatrywano w kamienny tłuczeń, który służył za rodzaj pocisków, miotanych podczas oblężenia w wojska nieprzyjaciela. Ścieżka do Nau, trzeciej bramy, zbudowanej w 1578 roku jest równie wąska jak do bramy drugiej. Nazwa jej pochodzi od małych niemieckich statków, ponieważ patrząc na nią z pewnej odległości, można dostrzec podobieństwo bramy do płynącego statku na skraju otchłani. Marc przechodził przez bramy, przyglądając się im uważnie. Każda była inna, każda miała też swoją historię, swoich architektów i swój indywidualny charakter. Każda była niezwykła. Dotarł na górę. Przeszedł ostatnie kilkaset metrów, będąc pod wpływem średniowiecznej atmosfery tajemniczego zamku. Mijane bramy robiły na nim coraz większe wrażenie. Idąc wyobrażał sobie jak przez setki lat przechodzili pod nimi różni ludzie. Pozostał po nich już tylko ślad startych kamieni i niewidoczny cień rzucany na ściany niewielkich budowli. Poczuł się zmęczony. Dotarł do swojej komnaty. Umył twarz i podszedł do okna. Zastanawiał się, co dzieje się z Monik. Coraz bardziej zaniepokojony zadzwonił do jej rodziców. Rozmawiał z jej matką, od której dowiedział się, że Monik dziś w południe odleciała samolotem do Klagenfurtu. Przed odlotem rozmawiała z rodzicami, przekazała im, że świetnie się czuje i cieszy na spotkanie z nim. Potem już się nie kontaktowała.
– Może ukradziono jej telefon? – pocieszył się.
Spojrzał na zegarek. Była dwudziesta. „Wcześnie – pomyślał – zbyt wcześnie, by podnosić alarm. Muszę trochę poczekać”. Położył się na sofie, zamknął oczy.
– Odpocznę trochę – powiedział do siebie.
Zasnął. Spał długo. O wiele za długo, jak na czas, w którym był potrzebny Monik.

sobota, 7 marca 2015

Przypominamy: Kim są reptilianie? David Icke i gadzi spisek

Czy możliwym jest aby obok ludzi na Ziemi żyły jeszcze inne inteligentne istoty? Czy tego typu rasa mogłaby wyewoluować z gadów? Co jeśli to tak naprawdę oni rządzą światem a ludzkość stanowi dla nich jedynie źródło siły roboczej a może i pokarmu?


W ramach przypominania dawnych publikacji z bloga "Kod Władzy" dziś zachęcam do zapoznania się z teoriami Davida Icke'a.



Zdaniem Davida Icke'a fakty są takie, że na całym świecie gady występują w dziełach religijnych jak i w samej tradycji kulturowej. Walia ma w godle smoka, Biblia odnosi się do diabła jako "Wielkiego smoka", a w mitologii i religii Indii istnieje wiele odniesień do "węży i ​​latających smoków". To tylko nieliczne przykłady z długiej listy badacza dla tzw. teorii reptilianów (gadów, które mają przyjmować ludzką postać i rządzić światem).

czytaj więcej....

czwartek, 5 marca 2015

Tajemnicze drony nad Paryżem. Czy znajdą winnych?

Od kilku miesięcy francuskie służby nie mogą sobie poradzić ze znalezieniem osób pilotujących drony w pobliżu ważnych obiektów państwowych. Pomimo kolejnych incydentów władze pozostają bezradne.
"DJI Phantom 1 1530564a" by © Nevit Dilmen. Licensed under CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Common


Pomimo, że latającego drona z wbudowaną kamerą można kupić już za kilka tysięcy złotych to dla władz francuskich obserwowane od dłuższego czasu maszyny stanowią poważny problem. Od października policję wielokrotnie informowano o dronach latających w pobliżu kilku elektrowni atomowych, a pod koniec stycznia jedno z urządzeń dostrzeżono w pobliżu siedziby prezydenta Francji Francois Hollande'a a kilka kolejnych w pobliżu bazy marynarki wojennej w Bretanii gdzie stacjonują okręty podwodne wyposażone w pociski atomowe. Kolejną grupę dronów zaobserwowano końcem lutego nad Paryżem w pobliżu wielu ważnych budynków.

Sprawą zainteresowały się końcu francuskie służby, poinformowały one opinię publiczną, że rozpoczęto śledztwo zakładając, że incydenty nie były przypadkowe i mogą być ze sobą powiązane. Rzecznik prasowy rządu Stephane Le Foll poinformował, że sprawa jest traktowana bardzo poważnie, ale sami obywatele nie powinni się niczego obawiać, powinni być za to ostrożni i zwracać uwagę na podejrzane zachowania.

Wkrótce też ogłoszono, że aresztowano trzech dziennikarzy stacji Al-Jazeera, których złapano na pilotowaniu drona na obrzeżach Paryża. Podejrzanych próbowano powiązać z pozostałymi incydentami, ostatecznie jednak zostali oni wypuszczeni z braku jakichkolwiek dowodów.
 














środa, 4 marca 2015

Jaka jest siła rosyjskich sił zbrojnych Cz. II

W pierwszej części tego krótkiego streszczenia bardzo bogatego raportu opisaliśmy z jakimi problemami musiała zmierzyć się rosyjska armia. Dziś kilka słów na temat wyzwań jakie postawili przed sobą Rosjanie.



Współczesna wojna znacznie różni się od konfliktów jakie prowadzono jeszcze kilka, kilkanaście lat temu. W tej chwili wojny wygrywa się głównie dzięki szybkim i precyzyjnym operacjom, które pozwolą uprzedzić działania wroga a także uderzyć w czuły punkt jego zaplecza logistycznego lub politycznego. Wojnę prowadzi się także w internecie przy pomocy propagandy i Dla rosyjskich wojsk wojna w Gruzji była ostatnią wojną XX wieku - stwierdził N.McDermott w 2009 roku. Konflikt ten, chociaż zwycięski dla Rosji, pokazał wiele słabości Federacji i konieczność poważnych reform.

Pomimo sceptycznych opinii wdrożone kilka miesięcy po wojnie reformy przyniosły sporo zmian w strukturze rosyjskiej armii. Liczba zatrudnionych w sektorze spadła z 1,2 miliona do miliona osób,

Jak wskazują autorzy raportu w ciągu kilku lat wojsko rosyjskie stało się znacznie skuteczniejsze, elastyczne i zdolne do szybkiej adaptacji. Obecnie poszczególne jednostki zostały znacznie lepiej wyspecjalizowane, unowocześniono też ich wyposażenie, dołączyły także jednostki odpowiedzialne za ataki cybernetyczne oraz służące w celach rozpoznawczych drony.

Zagrożenie vs. cele 

W opublikowanym na łamach Defenseone raporcie autor wskazuje także na istotne z punktu widzenia cele i zagrożenia. Dla Moskwy poważnym problemem było rozszerzenie NATO pod koniec lat 90. XX wieku, również umieszczenie systemu obrony przeciwrakietowej na terytorium Europy Środkowej postrzegane jest jako naruszenie mocno już zachwianego status quo, zdaniem Rosjan ulokowane rakiety wcale nie muszę bowiem służyć do obrony, lecz NATO może w razie potrzeby wyposażyć je w ładunki nuklearne. Według Moskwy również kolorowe rewolucje nie miały bynajmniej charakteru oddolnych ruchów, lecz były reżyserowaną operacją, za którą stali Amerykanie i ich sojusznicy. 


Dla wielu amerykańskich analityków polityka rosyjska wciąż tkwi w XIX wieku rozgrywając nieustannie te same narodowe sentymenty. Polityka ta, zdaniem Amerykanów, stanie się mieczem obosiecznym, ponieważ ogromną część państwa zamieszkują nierosyjskie grupy etniczne, które finalnie same postanowią zwiększyć swoją niezależność od Moskwy.



wtorek, 3 marca 2015

Tak umiera europejska solidarność

Rosja, państwo islamskie, kryzys finansowy, dostawy broni, imigranci - to jedne z wielu punktów zapalnych z jakimi muszą sobie radzić dzisiejsi przywódcy państw Unii Europejskiej. Czy jednak Unia ma jeszcze jakieś znaczenie? Czy można jeszcze w ogóle mówić o wspólnych celach i interesach krajów UE? Poniżej przegląd kilku państw, które wyłamują się ze wspólnych działan. Czy z resztą Europie kiedykolwiek działała solidarnie?
 



Węgry - są w tej chwili państwem, o którym nagłośniej mówi się, że złamało europejską solidarność. Victor Orban jako pierwszy głośno wyraził swoje poparcie dla Władimira Putina, wynegocjował także wyjątkowo korzystne ceny na dostawy gazu do swojego państwa.

Niemcy - władze Niemiec odmówiły niedawno Litwinom, którzy poprosili Berlin o wsparcie wojskowe. "W naszym planach nie ma dostawy ciężkich pojazdów transportowych z armii niemieckiej bądź też ich odsprzedaży" - powiedział rzecznik prasowy ministerstwa obrony RFN. Wiadomość ta wstrząsnęła opinią publiczną w krajach bałtyckich, spotkała się również z krytyką członków Bundestagu.

Równocześnie Niemcy znacznie ochłodziły w ostatnim czasie swoje stosunki z innymi czołowymi państwami NATO, USA i Wielką Brytanią po tym gdy w kraju wybuchła afera szpiegowska po ujawnieniu działalności wywiadów krajów anglosaskich na terenie Niemiec.

Włochy - od dłuższego czasu walczą o większą solidarność między państwami europejskimi, które nie chcą przyjmować do siebie kolejnych fal imigrantów. Leżąc blisko wybrzeży Afryki Italia zmaga się w ostatnim czasie z poważnymi kłopotami, gdyż kolejne grupy uciekinierów z Libii, Syrii i innych arabskich krajów najczęściej przybijają właśnie do włoskich wybrzeży. Sytuację pogarsza fakt, że Rzym obawia się ataków ze strony ISIS, które próbuje przejąć kontrolę nad Libią angażując się w tamtejszą wojnę domową.

Interesujące są też doniesienia z ostatnich dni mówiące o tym, że Włosi postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i w pobliże libijskich wód terytorialnych wpłynęły włoskie okręty wojenne.

Cypr - to kolejne obok Włoch państwo śródziemnomorskie, które odczuwa co raz większą niepewność wobec swojej sytuacji międzynarodowej. Pod koniec lutego prezydent republiki odwiedził Moskwę, gdzie zawarł porozumienie na mocy którego rosyjskie okręty będą mogły wpływać do cypryjskich portów.

Grecja - nowy premier kraju zaprotestował przeciwko sankcjom gospodarczym wobec Rosji wskazując, że traci rocznie blisko milion rosyjskich turystów, którzy do tej pory przybywali licznie do tego kraju.

Wielka Brytania - od dłuższego czasu stanowi jeden z głównych rozsadników europejskiej solidarności. Narastające w ostatnim czasie głosy aby Londyn podjął decyzję o opuszczeniu Unii mogą w pewnym momencie wziąć górę.

Czechy - łamią embargo dostarczając Rosji amerykańskie uzbrojenie - podaje Superstacja.

Powyższe przykłady to rzecz jasna tylko kilka najbardziej widocznych, może Szanowni Czytelnicy znajdą inne przejawy łamania europejskiej solidarności?

poniedziałek, 2 marca 2015

Fragment powieści "Tajemnica 14. bramy": Rozdział 13: Watykan



Kardynał dotarł do swojego gabinetu. Jego sekretarz podążał za nim, starając się dotrzymywać mu kroku. Mimo wieku przełożony zachowywał znakomitą kondycję. Był wysportowanym mężczyzną, starannie dbającym o swój wygląd. Po wejściu do pokoju kardynał usiadł za biurkiem.
– Siadaj. – Wskazał na stojący po drugiej stronie fotel.
– Mów, co się stało.
Sekretarz usiadł.
– Wasza Eminencjo – zaczął. – Dziwna sprawa. Dostaliśmy sygnał od naszego człowieka, Eminencja wie, od którego... Kardynał skinął głową potakująco.
– Więc jak powiedziałem, dostaliśmy sygnał, że chińscy przywódcy potrzebują naszej pomocy...
– Pomocy? – zdziwił się kardynał. – Potrzebują naszej pomocy, mówisz... a w jakiej to sprawie?
– Chodzi o plany instalacji rakietowej w Europie. Otóż Chińczycy mają podejrzenie, iż ma ona zupełnie inne przeznaczenie niż to, które oficjalnie deklaruje rząd amerykański wraz ze swoimi sojusznikami. Chińczycy obawiają się jej prawdziwego celu, a przy tym utraty swojego autorytetu wśród państw azjatyckich, gdyż ich stanowisko nie jest w tej sprawie zdecydowane.
Kardynał pokiwał głową.
– Tak, to zrozumiałe. Czego zatem chcą od nas?
– Chcą, jak przypuszczam, dowiedzieć się prawdy, każdą metodą. Znakomicie zdają sobie przy tym sprawę, że nasza ewentualna pomoc wywoła dla nich konsekwencje.
– Czy znasz jakieś szczegóły ich, że tak powiem... oczekiwań?
– Nie, Wasza Eminencjo, nie chciałem ze swej strony podążać za tym tematem, bez zgody Waszej Eminencji.
– Zachowałeś się bardzo rozsądnie.
Kardynał aprobująco skinął głową.
– Możesz już odejść. Gdybym cię potrzebował, dam ci znać.
Sekretarz ukłonił się.
– Oczywiście, będę gotów w każdej chwili.
Wyszedł z pokoju. Kardynał sięgnął po słuchawkę telefonu. Wykręcił jakiś numer.
– Carrasoni – powiedział po chwili do słuchawki. – Posłuchaj, musimy się spotkać i omówić pewien problem i to za nim temat dotrze do papieża. To niezwykle delikatna sprawa... Kardynał wsłuchiwał się w głos swojego rozmówcy.
– Właśnie, pamiętaj, że są sprawy, które trzeba sto razy przemyśleć przed zajęciem oficjalnego stanowiska...
Zamilkł ponownie.
– Na zamku Hochosterwitz? Skąd wiesz?
Tym razem kardynał wsłuchiwał się dłużej w słowa
rozmówcy.
– To niezwykłe, co mówisz. Jestem zdumiony... Oczywiście.
Do zobaczenia. Odłożył słuchawkę. Chwilę siedział z milczeniu. Zastanawiał się.
Ponownie sięgnął po słuchawkę.
– Poul? Posłuchaj. Polecisz do Klagenfurtu. Na lotnisku wynajmiesz samochód. Potem pojedziesz na zamek Hochosterwitz. Tak... to niedaleko od miejsca, w którym wylądujesz. Na miejscu zgłosisz się do człowieka, którego nazwisko otrzymasz razem z dokumentami samochodu w wypożyczalni. On zapozna cię z twoim nowym zadaniem. Poul, bądź bardzo ostrożny. Kardynał zakończył rozmowę. Spojrzał na zegar. Dochodziła dwudziesta. Czas płynął o wiele szybciej, niż mu się wydawało.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf