czwartek, 30 listopada 2017

Shell oskarżony o zbrodnie przeciwko ludzkości

W Polsce nie ma osoby, która nie kojarzyłaby stacji benzynowych z charakterystyczną muszelką Shell. Wielki koncern, boryka się obecnie z bardzo poważnymi oskarżeniami.

W latach 90 nigeryjski reżim aby rozpocząć wydobywanie ropy z regionu Ogoniland dopuścił się okropnych zbrodni przeciwko ludności. Działacze anty-naftowi byli wyłapywani, zabijani lub w najlepszym wypadku trafiali do więzienia, z którego większość nie wychodziła żywa. Wioski w regionie były palone cywile torturowani, gwałceni, mordowani i wysiedlani. 

Największym beneficjentem tych masakr była wspólna brytyjsko-holenderska firma naftowa Shell. Jako najstarsza wielonarodowa korporacja naftowa działająca w Nigerii, firma współpracowała z rządem, aby eksploatować ziemie, które armia wyczyściła. Shell wielokrotnie bronił się przed ingerencją w działania rządu i reżimu twierdząc, że nie mają wpływu na to co się dzieje w regionie. W tym tygodniu Amnesty International podjęło zupełnie inną opinię. Organizacja walki o prawa człowieka stwierdziła, że szereg dokumentów odnoszących się do okresu w których miały miejsce masakry świadczy o zaangażowaniu oddziału firmy na terenie Nigerii w rzeź mieszkańców regionu Ogoniland. 

Oskarżenia stawiają Shell w tym samym niewygodnym powiązaniu, jak firmy takie jak Coca-Cola, które zostały oskarżone przez władze Kolumbii w zeszłym roku o finansowanie prawicowych szwadronów śmierci w tym kraju. Podczas gdy obie firmy zaprzeczają tym zarzutom, oskarżenia mogą okazać się bardzo kosztowne.

źródło: bbc.com


wtorek, 28 listopada 2017

Ludobójstwo - historia o której nikt nie pamięta



Prześladowania i ludobójstwo najczęściej kojarzy nam się z Holocaustem. Warto jest pamiętać, że prześladowania, morderstwa dotyczyły nie tylko Żydów ale także innych.


Populacja Afroamerykanów w Niemczech była stosunkowo niewielka w okresie II Wojny Światowej. W kontekście historycznym, rzadko wspomina się o ludobójstwach nie tylko w Europie ale także w Afryce i to jeszcze zanim do władzy doszedł Hitler.

Na wiele lat przed wybuchem II Wojny Światowej dochodziło do ludobójstw na tle rasowym. Kiedy Niemcy skolonizowały południowo- zachodnią Afrykę utworzyli obozy zagłady w dzisiejszej Namibii. W 1904 Generał Lothar von Trotha wydał rozkaz, aby wszyscy tubylcy z plemienia Herero mieli zostać eksterminowani, aby zrobić miejsce dla niemieckich kolonistów. Rozkaz dotyczył wszystkich mieszkańców zarówno kobiet jak i dzieci. W ciągu zaledwie trzech lat Niemcy zabili tysiące ludzi, niszcząc około 80 procent plemienia Herero i 50 procent plemienia Nama. Lata przed dojściem nazistów armia niemiecka metodycznie zabijała Afrykanów w ludobójstwie na tle rasowym.  Kiedy Niemcy skolonizowały południowo-zachodnią Afrykę, utworzyli obóz zagłady w dzisiejszej Namibii.

W Namibii na wyspie Shark znajdowało się pięć różnych obozów koncentracyjnych. Miejsce zdobyło przydomek "Skeleton Coast" ze względu na masowe groby, które wciąż tam są. Jeden misjonarz opisał sytuację, Afroamerykanka  leżąca na ziemi i umierającą, została kilkukrotnie postrzelona przez żołnierza gdy poprosiła o wodę. 

Żołnierze byli tak dumni ze swojego "podboju",  dokładnie opisując swoje działania, robiąc zdjęcia żołnierzom otoczonym przez głodujących afrykańskich więźniów. Następnie zdjęcia zostały zamienione na pocztówki, aby wysłać je do domu. Niektóre pocztówki miały nawet pornograficzne wizerunki niemieckich żołnierzy gwałcących afrykańskie kobiety.

Mężczyzna o nazwisku Dr Bofinger mieszkający w Namibii przeprowadzał eksperymenty na zwłokach więźniów. Był znany z odcinania głów ofiarom i wysyłania ich do naukowców mieszkających w Niemczech. 

W tym czasie Adolf Hitler był małym dzieckiem i żadne z tych straszliwych zbrodni nie było w rzeczywistości związane z nazistami.

źródło: theguardian.com

poniedziałek, 27 listopada 2017

Odwet za krucjaty ISIS nawołuje do walki

Chociaż oficjalnie w mediach można przeczytać o upadku ISIS, to niestety należy pamiętać o zagrożeniu jakie istnieje i jest propagowane w sieci. ISIS opublikowało grafikę przedstawiającą "samotnego wilka" stojącego na wzgórzu spoglądającego na stolicę papieską.  


Treści zamieszczone na plakacie nawołują do ataków przeciwko wszystkim "niewiernym". 
"Nie zapomnimy naszej zemsty za każdą kroplę krwi, którą przelali, nie wykluczymy młodych, starszych ani kobiet, których wszyscy jesteście na celowniku naszych strzał, a to, co ma nadejść, jest jeszcze gorsze".





Grafika pojawiła się na chwile po publikacji zdjęcia przedstawiającego ściętego papieża Franciszka. 

Większość mediów opisywała jedynie plakat, zamieszczony poniżej. 



piątek, 24 listopada 2017

Pierwsze takie znalezisko w naszym Układzie Słonecznym



Oumuamua, jest pierwszym międzygwiezdnym obiektem znalezionym w naszym Układzie Słonecznym. 


Teraz nowe dane ujawniają, że międzygwiezdny intruz jest skalistym obiektem w kształcie cygara o nieco czerwonawym odcieniu. Asteroida, o nazwie "Oumuamua" przez swoich odkrywców, ma długość ćwierć mili (400 metrów) i jest bardzo wydłużona - może być 10 razy dłuższy niż szerszy. Ten współczynnik proporcji jest większy niż jakakolwiek asteroida lub kometa obserwowana w naszym Układzie Słonecznym do tej pory. Chociaż jego wydłużony kształt jest dość zaskakujący i w przeciwieństwie do asteroid widziany w naszym Układzie Słonecznym, może dostarczyć nowych wskazówek na temat powstawania innych układów słonecznych..

środa, 22 listopada 2017

Elfy Islandii



Huldufolk, czyli Ukryty lud, był obecny w islandzkim folklorze od stuleci, na pewno na długo przed szaleństwem UFO z ostatnich 70 lat. [1] Wielu badaczy UFO wysunęło pogląd, że legendy te mogły być oparte na starożytnych obserwacjach obcych z odległej przeszłości. 

Mówi się, że Huldufolk to islandzkie elfy żyjące w górach i w podziemiach w skałach lawy. Według islandzkiego folkloru przypominają ludzi pod wieloma względami, choć ich ciała są półprzeźroczyste. Zobaczyć elfa może tylko osoba z niesprecyzowanymi umiejętnościami. Tradycyjne przekonanie mówi, że istnieją zarówno dobre elfy, jak i złe elfy. Lekkie elfy żyją bliżej bogów i są chrześcijanami. Mroczne elfy żyją w ziemi - bliżej Szatana. Ukryte osoby mogą być bardzo uwodzicielskie, jak podaje legenda jeśli nie robisz tego, czego chcą, zwracają się przeciwko tobie - a jeśli zaakceptujesz to, co oferują, ryzykujesz, zdrowiem umysłu. W stolicy regionu Reykjaviku można zobaczyć w Alfholl, zwężającą się urwaną drogę, której budowy zaprzestano aby oszczędzić skały. Również w 1982 r. 150 Islandczyków udało się do bazy NATO w Keflaviku, aby szukać elfów, którzy mogliby zostać zagrożeni przez amerykańskie samoloty Phantom i samoloty rozpoznawcze AWACS.

Jak można się było spodziewać, niektórzy entuzjaści UFO usiłowali stwierdzić, że Huldufolk są rzeczywiście szarymi kosmitami, a góry, które nazywają domem, są w rzeczywistości jakąś obcą bazą. 

Bez względu na ich prawdziwą tożsamość, kosmiczną lub inną, ich obecność jest szanowana przez mieszkańców, którzy często zostawiają pożywienie i inne dary wokół podstawy gór, gdzie mieszka legendarne stworzenia. Niektóre projekty budowlane zostały nawet zmienione, aby uniknąć wkroczenia na ziemię Huldufolk.

wtorek, 21 listopada 2017

Czy słyszeliście o toksycznej chmurze wysokiego promieniowania nad Europą?


Z mediów niewiele można się dowiedzieć na temat toksycznej chmury, która przeszła nad praktycznie całą Europą. Źródło pochodzenia tej anomalii jest nieznane, pojawiły się spekulacje, mówiące o "wypadku jądrowym" na terenie Rosji lub Kazachstanu.


We wtorek rosyjskie władze potwierdziły zarejestrowanie wzrostu stężenia związku radioaktywnego w powietrzu nad Uralem. W oświadczeniu Rosyjska Służba Meteorologiczna stwierdziła, że ​​pod koniec września odnotowała uwolnienie rutenu-106 na południowym Uralu i określiła go jako " ekstremalnie wysokie zanieczyszczenie ".


Na początku tego miesiąca francuska agencja bezpieczeństwa nuklearnego odnotowała wzrost radioaktywności i informując, że ​​"najbardziej prawdopodobna strefa uwolnienia" tego materiału "leży między Wołgą a Uralem" z podejrzanego wypadku z udziałem energii jądrowej, paliwa lub produkcja materiałów radioaktywnych. Agencja zauważyła jednak, że niemożliwe jest określenie dokładnego punktu uwolnienia, biorąc pod uwagę dostępne dane. Na szczęście poinformowano, że uwolnienie izotopu Ruthenium-106 nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i środowiska krajów europejskich.


Gdy pojawiły się pierwsze informacje w mediach, firma zaangażowana między innymi w skandal z udziałem w sprzedaży Uranu w USA, informowała, że na terenie ich fabryk i elektrowni nie doszło do żadnego wycieku ani awarii. Sytuacja jednak uległa zmianie, gdy rosyjskie stacje meteorologiczne informowały mieszkańców o przekroczonej ponad 1000 razy normie promieniowania w regionie Uralu. 
 

Na chwile obecną wszystkie firmy zaangażowane w wydobywanie rutenu 106 oświadczają, że nie mają zupełnie nic wspólnego z zaistniałą sytuacją. 

piątek, 17 listopada 2017

Czy chcesz zostać obywatelem "kosmicznego" narodu?



Intrygujący i zaskakujący eksperyment rozpoczął się w tym tygodniu. Jest on wynikiem kilkumiesięcznych prac i przygotowań, dyplomacji a jego celem jest eksploracja kosmosu.


Ponad 300 000 osób zarejestrowało się online, aby stać się "obywatelami" narodu w ciągu ostatniego roku. Główny przywilej obywatelstwa jak dotąd wiąże się z prawem do przesyłania danych do Asgardii-1 przechowywanych na orbicie. 

Długofalowa wizja Asgardii obejmuje ludzkie osiedla w kosmosie, na Księżycu i być może jeszcze bardziej odległych koloniach.

Na razie jednak Asgardia jest maleńkim satelitą wewnątrz statku kosmicznego Cygnus, który ma wejść do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej we wtorek rano. Tam Asgardia-1 będzie cierpliwie czekać, podczas gdy Orbital ATK wypełni swoją główną misję, by uzupełnić zaopatrzenie


Źródło: cnet.com

wtorek, 14 listopada 2017

Kontrolowanie pogody - prawda czy mit? cz.1


W 2012 roku prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad twierdził, że wrogowie Iranu powodują susze w regionie, rozbijając całkowicie chmury. Perspektywa kontroli pogody przez jakikolwiek rząd jest co najmniej przerażająca. 




Media okrzyknęły prezydenta zwolennikiem "nieprawdopodobnych teorii spiskowych". Amerykański dziennikarze z Newsweeka rozpisywali się na temat irracjonalnych oskarżeń dotyczących działań Zachodu, który rzekomo ukradł deszcz. Sam prezydent mówił "Nie zakończyliśmy programu nuklearnego. W czego wyniku otrzymaliśmy suszę" Takie oskarżenia przeciwko Zachodowi padły w trakcie przemówienia w 2012 roku. 

"Dzisiaj nasz kraj dosięgła susza, która jest częściowo wynika z rozwoju przemysłu ale także częściowo jest wynikiem celowego działania. Wróg zniszczył chmury deszczowe, które zmierzały do granicy naszego kraju. To jest wojna, którą Iran zamierza wygrać."

Po serii oskarżeń Reuters Reuters przeprowadził wywiad z Arlenem Hugginsiem, naukowcem z Desert Research Institute i dyrektorem programu modyfikacji pogody w stanie Nevada : "Jeśli chodzi o rozpraszanie chmur, można to zrobić na bardzo małą skalę, ale nic, co mogłoby zmienić schemat pogodowy lub stworzyć sytuację suszy" .

Warto jest wiedzieć, że Huggins pracuje dla Wojskowego Kompleksu Przemysłowego. Desert Research Institute jest związany z Departamentem Obrony, Armią, Marynarką Wojenną, Siłami Powietrznymi i kilkoma innymi agencjami rządowymi USA. Huggins jest również odpowiedzialny za Program Modyfikacji Pogodowych Stanu Nevada zarządzany przez Amerykańskie Biuro Rekrutacji (USBR) w amerykańskim Departamencie Spraw Wewnętrznych. Głównym celem USBR jest zarządzanie zasobami wody w USA w związku z tym, że jest to największy hurtownik wody, który dostarcza ponad 31 milionów ludzi. W projekcie zaangażowana jest Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA) w ramach Departamentu Handlu USA "Codzienne prognozy pogody, ostrzeżenia o burzach i monitorowanie klimatu w zarządzaniu rybołówstwem, odbudowa wybrzeża i wspieranie handlu morskiego", zgodnie z ich stroną internetową.

Huggins jednoznacznie stwierdził, że nie istnieje technologia pozwalająca na rozwiewanie "chmur". Jim Lee, założyciel i redaktor www.climateviewer.com powołuje się na zjawisko Cloud Seeding opisane jako "sposób zmiany ilości lub rodzaju opadów, które spadają z chmur, poprzez rozproszenie substancji w powietrze, które służą jako kondensacja chmur lub jądra lodu, zmieniające procesy mikrofizyczne w chmurze." 

Jego zdaniem wpływanie na pogodę jest możliwe i co ważniejsze regularnie stosowane między innymi przez rząd USA.


poniedziałek, 13 listopada 2017

Media społecznościowe uzależniają



38-letni były prezes Facebooka, Sean Parker, niedawno opublikował wypowiedź, którą powinien przeczytać każdy użytkownik tego portalu. Media społecznościowe uzależniają, jak podkreślają eksperci sama sieć uzależnia. 



"Kiedy Facebook się rozwijał, mówiłem do ludzi, którzy podchodzili do mnie i mówili:" Nie jestem w mediach społecznościowych ". Powiedziałbym: "OK, wiesz, będziesz." A potem powiedzieliby: "Nie, nie, nie, nie, doceniam moje prawdziwe interakcje, cenię tę chwilę, cenię sobie obecność, cenię intymność". Powiedziałbym, że ... "Dostarczymy Wam ostatecznie".

"Nie wiem, czy naprawdę rozumiałem konsekwencje tego, o czym mówiłem, ponieważ [z niezamierzonych konsekwencji sieci, gdy rośnie ona do miliarda lub 2 miliardów ludzi i ... dosłownie zmienia wasz związek ze społeczeństwem, ze sobą ... To prawdopodobnie przeszkadza produktywności w dziwny sposób, Bóg jeden wie, co się dzieje z mózgami naszych dzieci".

"Proces myślenia, który wszedł w budowanie tych aplikacji, a był to pierwszy z nich na Facebooku, ... polegał na: " Jak konsumujemy jak najwięcej twojego czasu i świadomej uwagi, jak to tylko możliwe? "

"A to oznacza, że ​​musimy co jakiś czas dawać ci trochę dopaminy , ponieważ ktoś lubił lub komentował zdjęcie lub post, czy coś w tym stylu, a to sprawi, że będziesz wnosić więcej treści, i to się zmieni. aby uzyskać ... więcej polubień i komentarzy. "

" To jest pętla sprzężenia zwrotnego do sprawdzania poprawności społecznej ... dokładnie takie rzeczy, jakie wymyśliłby haker, jak ty, ponieważ wykorzystujesz słabość w ludzkiej psychologii. "

źródło: zerohedge.com



środa, 8 listopada 2017

Korea Północna - próby nuklearne zabijają społeczeństwo



Korea Północna, państwo którego przywódca uważany jest za jednego z najbardziej niepoczytalnych na świecie. Wyścig pełen medialnych pogróżek, wyścig zbrojeń tego jesteśmy obecnie świadkami. Jaki wpływ na region mają prowadzone testy nuklearne?


Jak podają media, uciekinierzy z Korei Południowej opowiadają o tragicznych w skutkach testach broni. Miejsca, w których przeprowadzane są badania, zdaniem przywódcy "nieużytki" nie pozostawiają bez wpływu na okoliczne wsie i miasta. W efekcie 80 procent roślin umiera z powodu promieniowania jądrowego. Tuzin uciekinierów opowiadało mediom także o zwiększonej liczbie poronień i urodzeń noworodków z wadami. Wszystko to jest wynikiem zdaniem naukowców z zachodu testów jądrowych. 

Media Korei Północnej przeprowadziły wywiad z uciekinierami, którzy mieszkali w Kilju, pobliskim miasteczku na północ od miejsca przeprowadzenia sześciu testów jądrowych Pungye-ri. Uciekinierzy informowali, o tragicznym stanie zdrowia mieszkańców miejscowości, zwiększającej się liczbie zachorowań. 

"Słyszałem od krewnego w Kilju, że zdeformowane dzieci urodziły się w tamtejszych szpitalach". 

Inny dodał: "Rozmawiałem przez telefon z członkami rodziny, których tam zostawiłem, i powiedzieli mi, że wszystkie podziemne studnie wyschły po szóstej próbie nuklearnej." 

Woda pitna, pochodzi z źródła znajdującego się na górze Montap, gdzie testy nuklearne były przeprowadzane prawdopodobnie pod powierzchnią ziemi. Dodali także, że władza przed rozpoczęciem testów ewakuowała żołnierzy i ich rodziny, pozostawiając, a także nie informując pozostałej części społeczeństwa o przeprowadzanych testach.
Sytuacja z ewakuacją po raz pierwszy miała miejsce w 2006 roku, w trakcie pierwszego testu jądrowego, później w maju 2009 roku. W tym okresie ewakuowano jedynie członków rodzin żołnierzy do szybów podziemnych na niedługi czas przed rozpoczęciem testów. Inni mieszkańcy nie byli świadomi tego co ma się wydarzyć w najbliższych dniach. 


"Osobiście widziałem trupy pływające po rzece z odciętymi kończynami" - powiedział dezerter, dodając, że okoliczni mieszkańcy otrzymali również polecenie wykopania "głębokich otworów".

Dezerterzy twierdzili, że wszystkie formy życia walczą o przetrwanie. Około 80 procent drzew zasadzonych w górach uschło, a pstrągi "zniknęły" z tego regionu, kiedy w 2006 r. przeprowadzono pierwszy test jądrowy.

"Jeśli posadzisz drzewa w górach, 80 procent z nich ginie, możesz winić go za złe sadzenie, ale liczba drzew, które giną, jest wyższa niż w innych górach" - powiedział dezerter.

"Ludzie, którzy wsiadali do pociągów na granicy z próbkami gleby, wody i liści z hrabstwa Kilju, zostali aresztowani i wysłani do obozów jenieckich" - powiedział inny dezerter.


Promieniowanie przeciekające i dryfujące przez Morze Japońskie i na japońskie wyspy również stanowi problem. Dr Joel Myers, założyciel i prezes AccuWeather , powiedział, że przewlekłe promieniowanie z szóstego testu jądrowego może zagrozić innym krajom.

źródło: foxnews.com

Informacje na temat tego co dzieje się w Korei Północnej opierają się tutaj na zeznaniach kilkunastu osób. Warto jest zwrócić uwagę na to, że tego typu informacje mogą być pewnego rodzaju manipulacją medialną, która ma skłaniać społeczeństwo do poparcia działań wojennych w tamtym regionie. W końcu nie oszukujmy się, nie tylko Korea Północna prowadzi testy nuklearne. A czy tylko w tamtym państwie widoczne są ich skutki? Wiemy od dawna, że specjalistów pracujących dla przywódcy szkolą najlepsze szkoły w Azji - między innymi w Japonii.

Na całą sytuację należy patrzeć wielopłaszczyznowo i niestety rozumieć, że zawsze najbardziej cierpią cywile. Obecnie najgorszym z możliwych scenariuszy jest konflikt zbrojny, ponieważ konsekwencje są całkowicie nieprzewidywalne. 

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf