czwartek, 11 października 2018

Walka o koło polarne: Brytyjczycy ruszają na Północ

Brytyjski sekretarz obrony ogłosił, że przez co najmniej dekadę 800 komandosów będzie cyklicznie w okresie zimowych stacjonować na terytorium Norwegii. Będzie to trzeci obok amerykańskich i duńskich żołnierzy, którzy w ramach natowskiej taktyki odstraszania Rosji będą mieli za zadanie wzmocnić północną placówkę Sojuszu.



"Aktywność rosyjskich łodzi podwodnych bliska jest tej z czasów zimnej wojny, stąd rozsądnym działaniem będzie odpowiednio na to zareagować. Jeśli moglibyśmy cofnąć zegar o dekadę, wielu ludzi myślało wówczas, że możemy zapomnieć o jakichkolwiek napięciach na Dalekiej Północy czy na Północnym Atlantyku a samo zagrożenie zniknęło wraz z upadkiem Muru Berlińskiego. Okazuje się jednak, że zagrożenie powróciło." - przyznaje sekretarz. 

Cały program ma mieć związek z narastającym ryzykiem ze strony Rosji, która w związku z globalnym ociepleniem chce wykorzystać nowe szlaki i zasoby do tej pory ukryte pod lodowcami. Tereny te mieszczą się niedaleko rosyjskich portów i dawnych baz wojskowych i siłą rzeczy stanowią główny obszar zainteresowania tego państwa. O ile aktywność Rosjan, Amerykanów czy Duńczyków wydaje się naturalna, o tyle już Brytyjczycy mogą na Dalekiej Północy dziwić. Jedną z głównych przyczyn ma być, obok obowiązków w ramach NATO jest także chęć zademonstrowania swojej obecności i ewentualna ich obrona, może nie tyle w okolicach Koła Podbiegunowego, co przede wszystkim na Morzu Północnym.

źródło: highnorthnews

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi uwagami

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf