piątek, 16 grudnia 2011

Skompromitowany polityk doradcą Komisji Europejskiej

Na prośbę wiceprzewodniczącej Komisji Neelie Kroes, były niemiecki minister Karl-Theodor zu Guttenberg będzie doradzał Komisji w kwestiach pomocy aktywistom, internautom i blogerom walczącym z autorytarnymi reżimami. 

Zu Guttenberg pełnił wcześniej funkcję ministra gospodarki i technologii a także ministra obrony Niemiec. 1 marca 2011 roku zrezygnował ze stanowiska w wyniku skandalu, który wybuchł po tym gdy internauci ujawnili, że jego praca doktorska była w dużym stopniu plagiatem. Wcześniej, w lutym Uniwersytet w Bayereuth pozbawił go tytułu doktora. 

Zanim wybuchł skandal Karl-Theodor zu Guttenberg uważany był za "przyszłego kanclerza Niemiec" i lidera chrześcijańskich demokratów.

Komisarz Kroes zdaniem Jane Burgermeister jest blisko powiązana z grupą Bilderberg. Wyciągnięcie przez nią ręki do zu Guttenberga może być krokiem rehabilitacji tego polityka i jego cichego powrotu na salony. Tego, że polityk ten wciąż cieszy się popularnością wielu Niemców świadczyć może fakt, że grupa na Facebooku "Wir wollen Karl-Theodor zu Guttenberg zurück" zgromadziła na dzień dzisiejszy 43 tysiące fanów. 

Na pewno człowiekowi pokroju Guttenberga nie brakuje znajomości i będzie on próbował wrócić do polityki, pojawia się jednak pytanie czy człowiek, którego kariera uległa załamaniu w wyniku działania internautów powinien doradzać właśnie w kwestiach wolności sieci?


czwartek, 15 grudnia 2011

Siedem grzechów głównych katastrofy europejskiej

- Najważniejsze dzisiaj jest uchronienie Europy jako kontynentu, który podlega integracji, bo alternatywą będzie jej rozpad. Kiedy słyszę, że Wielka Brytania odpływa od Europy i widzę satysfakcję na twarzach niektórych polityków to wiem, że trzeba naprawdę dzwonić na alarm - stwierdził w wczoraj premier Donald Tusk. - Najważniejszym zadaniem Unii Europejskiej jest teraz wytoczenie kierunku działań w stronę integrowania Europy. 

Dlaczego Unia Europejska się rozpada? Oto siedem grzechów głównych: 

1. Brak przygotowania krajów członkowskich do procesu integracji i oparcie konstrukcji euro na chwiejnych fundamentach. 

2. Zbyt szybkie rozszerzanie się Unii bez stopniowego ujednolicenia polityki pieniężnej i fiskalnej. 

3. Wyprzedzanie formalnego procesu integracji bez postępującej za tym ponadnarodowej tożsamości europejskiej. 

4. Brak instytucjonalnego systemu skutecznego nadzoru. 

5. Konflikt pomiędzy próbą ogólnie obowiązującej fiskalizacji a interesem narodowym poszczególnych członków. 

6. Brak logicznego zakotwiczenia wielkości kryteriów deficytu i długu publicznego w relacji do PKB przyjętych dla strefy Euro w teorii ekonomii. 

7. Brak spełnienia fundamentalnego warunku skutecznej integracji: zdolności gospodarczej każdego kraju członkowskiego do sprostania presji konkurencji i sił rynkowych UE.

/ źródło: Osiatyński, Ekonomista nr.5 2011/ 


Czekam na Wasze opinie dlaczego Unia Europejska może się rozpaść?

środa, 14 grudnia 2011

Kolejny dron rozbity

Media właśnie informują o kłopotach kolejnego urządzenia z amerykańskiej floty dronów. Z powtarzanych wiadomości możemy się dowiedzieć, że maszyna uległa uszkodzeniu w okolicach Seszeli. Kto by pomyślał, że ten niewielki archipelag na Oceanie Indyjskim stanie się przedmiotem aż dwóch wpisów na tym blogu? Oczywiście informacja, że dron latał w okolicach Seszeli tuż po tym jak Chiny poinformowały o planach założenia swojej pierwszej zagranicznej bazy wojskowej, ale czy możemy być pewni, że to był przypadek?

Anonimowy komentator podlinkował pod wczorajszym wpisem doniesienie, że na wyspie Mahe (tej samej, na której powstać ma baza) rozbił się MQ-9 Reaper. Chociaż Amerykanie zdementowali pogłoski jakoby pomiędzy upadkiem Reapera a wcześniejszym przechwyceniem przez Irańczyków drona zwanego "Bestią z Kandaharu" istniał jakikolwiek związek to jednak ciąg wydarzeń zdaje się wskazywać na coś zgoła innego. Zauważyli to korespondenci irańskiej agencji Fars, którzy przypomnieli, że zaledwie kilka tygodni temu doszło do włamania do komputera sterującego dronami, który znajduje się w bazie wojskowej w stanie Nevada w USA.

Zaskakująco wiele "przypadków" ma miejsce w ostatnich dniach. 

wtorek, 13 grudnia 2011

Chiny wkraczają na Ocean Indyjski

Władze chińskie poinformowały w poniedziałek, że już wkrótce uruchomiona zostanie ich pierwsza zagraniczna baza wojskowa. Będzie się ona znajdować na Oceanie Indyjskim na Archipelagu Seszeli. 

Zdaniem ekspertów baza na Seszelach ma duże znaczenie i jest kolejnym krokiem w zwiększeniu aktywności Chin na obszarze Oceanu Indyjskiego. Trwają właśnie testy pierwszego chińskiego lotniskowca, co więcej kraj ten podpisał niedawno umowę z podległą ONZ "Międzynarodową Organizacją Dna Morskiego" (International Seabed Authority), w wyniku której uzyskał prawa do wydobywania siarczków znajdujących się na południowo-wschodnim obszarze akwenu. 

Umowa była owocem wizyty chińskiego ministra obrony Gen Liang Guanglie'go na początku miesiąca. „Zaprosiliśmy rząd chiński do ulokowania swojej bazy wojskowej na Mahe i dzięki jego pomocy walczyć z ciągle niepokojącymi Seszele piratami” - powiedział prezydent Jean-Paul Adam.

Chiny posiadają już trzy obiekty służące uzupełnianiu zapasów, znajdują się one w Omanie, Dżibuti i w Jemenie. 

Seszele leżą na północ od Madagaskaru, do 1976 roku były kolonią brytyjską, jednak większość (89%) stanowią Kreole bliżsi kulturowo Francji. 

Całkiem niedawno pojawiła się na tym blogu informacja na temat zacieśnienia przez Stany Zjednoczone stosunków z Australią. Teraz przyszedł czas na ruch ze strony Chin...

źródło

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Wojny walutowe prowadzone na złotą amunicję

Zdaniem znanego komentatora rynków finansowych Maxa Keisera czwartkowy szczyt Unii Europejskiej i wycofanie się Londynu z proponowanej unii fiskalnej zaowocuje przede wszystkim dalszym spadkiem znaczenia Wielkiej Brytanii. Zyska na tym kontynentalne centrum finansowe jakim bez wątpienia jest Frankfurt nad Menem, którego rola przy rosnących wpływach Niemiec na pewno się zwiększy. 

Interesujące w wypowiedzi Kaisera jest jeszcze jedno – w jego opinii współczesnym polem walki są rynki finansowe a wojny są „wojnami walutowymi”. Dziś wojny walutowe objawiają się przede wszystkim w aktywnym skupowaniu złota i powiększaniu własnych rezerw. W tym zaś przypadku rezerwy europejskie prezentują się lepiej niż Wielkiej Brytanii. Wystarczy spojrzeć na ranking miesięcznika Forbes z września bieżącego roku. Wynika z niego, że niemiecki Bundesbank jest drugim na świecie posiadaczem rezerw złota. Również pogrążone w kryzysie, lecz pozostające w unii walutowej z Niemcami Włochy mogą się poszczycić sporymi, wynoszącymi 2 451,8 ton rezerwami. Relatywnie wysoko w tym rankingu są też dwa inne kraje strefy euro Francja (2 435,4 ton) i Holandia (615,5 tony). 

Śledzący doniesienia z ostatnich miesięcy czytelnik może dojść do wniosku, że świat opanowała prawdziwa gorączka złota, gdyż ogromna liczba państw od pewnego czasu gorączkowo gromadzi złote rezerwy. 

Jak bowiem poinformowała agencja Reutera w sumie 148 ton złota zakupiły w ostatnim kwartale banki centralne na całym świecie. W tym samym okresie roku 2010 ta liczba wyniosła 76 ton. Analitycy zastanawiają się jednak które z państw stoi za tak wielkimi zakupami, wśród podejrzanych komentatorzy wymieniają przede wszystkim wschodzące gospodarki Indii i Chin. 

To jednak nie jedyne zakupy z ostatniego okresu. W październiku swoje rezerwy powiększyły między innymi Rosja, Kazachstan, Kolumbia, Białoruś i Meksyk. Również bank centralny Korei Południowej poinformował ostatnio o powiększeniu swoich rezerw. 

Pojawia się jednak jedno istotne pytanie: czy wszystkie kraje strefy mogą swobodnie rozporządzać swoimi rezerwami? Proszę zgadnąć gdzie znajduje się większość niemieckich rezerw?

sobota, 10 grudnia 2011

Jednoczą się kraje Ameryki Łacińskiej

Podczas inauguracyjnego szczytu w Caracas w dniach 2-3 grudnia 2011 roku 33 kraje Ameryki Łacińskiej i Karaibów powołały nową organizację współpracy CELAC (hiszp. Comunidad de Estados Latinoamericanos y Caribeños). 

Odbywająca się w stolicy Wenezueli konferencja zwołana została z inicjatywy prezydenta tego kraju, Hugo Chaveza. Wśród zaproszonych nie znalazły się dwa kraje Ameryki Północnej – Stany Zjednoczone i Kanada. 

Według organizatorów CELAC jest owocem trwających blisko dekadę starań mających na celu bliższą integrację państw regionu, ma ona również stanowić konkurencję dla istniejącej od 1948 roku Organizacji Państw Amerykańskich, OPA, która została powołana przez Waszyngton i zdaniem przywódcy Wenezueli jest ona narzędziem służącym forsowaniu interesów USA na obszarze Ameryki Łacińskiej. 

Sekretarz generalny Unii Narodów Południowej Ameryki (UNASUR), María Emma Mejía stwierdziła, że powołanie nowego bloku jest dowodem na to, że „region sam wykuwa swoją ścieżkę”. 

W ciągu najbliższych 2 lat organizacji przewodniczyć mają kolejno Wenezuela, Chile i Kuba. 

W skład CELAC wschodzi 18 państw hiszpańskojęzycznych, dwanaście anglojęzycznych oraz po jednym państwie, w których językiem urzędowym jest portugalski (Brazylia), francuski (Haiti) i holenderski (Surinam). 

Powołanie organizacji spotkało się ze skrajnymi opiniami, niektórzy komentatorzy uważają, że jej istnienie jest krokiem do zniszczenia hegemonii USA w regionie, inni z kolei tak jak Jayson Rosa z Brazylii wskazują, że CELAC jest w istocie krokiem ku jeszcze większemu scentralizowanemu zniewoleniu społeczeństw i bezpośrednim krokiem ku stworzeniu Nowego Porządku Światowego. 

My zaś powinniśmy uważniej śledzić to, co dzieje się w tym regionie. Jak widać ma tam miejsce wiele interesujących wydarzeń.

piątek, 9 grudnia 2011

Opublikowano zdjęcia tajemniczej „Bestii z Kandaharu”

źródło: wikimedia
Irański serwis Press TV opublikował w czwartek nagranie prezentujące amerykańskiego drona przechwyconego na początku tygodnia. 

Na umieszczonym w sieci nagraniu zobaczyć można dwóch Irańczyków oglądających maszynę. Ze zdjęć i komentarzy wynika, że jest to jeden z najbardziej tajnych dronów używanych przez US Army niewidzialny RQ-170 Sentinel. Urządzenie do czasu publikacji przez irański portal pozostawało owiane tajemnicą, przez komentatorów zwane było „Bestią z Kandaharu” bo właśnie w tym afgańskim mieście udało się je po raz pierwszy sfotografować. 

Warto dodać, że urządzenie nie zostało przez Irańczyków zestrzelone lecz przechwycone, siły zbrojne Iranu przejęły nad nim kontrolę a następne zmusiły do lądowania przez co dron nie uległ praktycznie w ogóle uszkodzeniu. 

Interesujące wydają się konsekwencje tego wydarzenia. W dniu publikacji nagrania strony Press TV były poważnie obciążone i z trudem można było obejrzeć zamieszczony tam film z angielskim lektorem. Jak się okazało dzień później serwis opublikował informację, że tego dnia izraelskie i amerykańskie służby przypuściły cyber atak na stronę prawdopodobnie w celu jej unieruchomienia. 

Równocześnie władze Iranu wykorzystały udaną akcję przechwycenia drona do rozpoczęcia ofensywy dyplomatycznej Jak podaje agencja Fars na ręce ambasador Szwajcarii Livii Leu Agosti złożono notę protestacyjną w związku z naruszeniem przestrzeni powietrznej Islamskiej Republiki. 

Równocześnie ambasador Iranu przy ONZ Mohammed Khazaei w oficjalnym liście skierowanym do Rady Bezpieczeństwa oraz Zgromadzenia Ogólnego ONZ oświadczył, że dron naruszając przestrzeń powietrzną wkradł się 250 kilometrów wgłąb terytorium państwa, wskazał również na „rosnącą liczbę zamaskowanych i prowokujących” operacji rządu USA przeciwko Iranowi. Zażądał także od ONZ potępienia podobnych operacji. 

Przechwycenie jednej z najbardziej technologicznie zaawansowanych maszyn zwiadowczych należących do USA zdaje się być sukcesem propagandowym Iranu w trwającej informacyjnej wojnie. Pokazuje, że Iran zdolny jest złamać amerykańskie kody i przechwycić urządzenie, ale również daje Persom dostęp do najnowocześniejszych technologii stosowanych przez Amerykanów. Tehran Times wkrótce po opublikowaniu informacji o przechwyceniu drona poinformował, że dostępem do tej technologii zainteresowane są władze Chin i Rosji. 

To chyba najjaśniej pokazuje jaki mamy dziś układ sojuszy.

czwartek, 8 grudnia 2011

Odnaleziono jedno z tajnych więzień CIA

Agencja AFP ujawniła lokalizację jednego z tajnych więzień, w którym przetrzymywano osoby zatrzymane podczas tak zwanej „wojny z terroryzmem”. 

Zlokalizowane przez dziennikarzy więzienie znajdowało się w jednym z rządowych budynków w północnej części stolicy Rumunii, Bukaresztu. 

W piwnicach funkcjonującego w dokumentach pod kryptonimem „Bright Light” budynku przetrzymywano między innymi Khalida Szejka Mohammeda, uważanego za jednego z głównych „mózgów” ataków na World Trade Center w 2001 roku. 

Przetrzymywanych w Bukareszcie więźniów w 2006 roku przetransportowano ostatecznie do amerykańskiej bazy w Guantanamo na Kubie. 

Do tej pory miejsce, w którym przebywali na terenie Rumunii więźniowie CIA pozostawało nieznane, podczas wcześniejszych śledztw dziennikarskich ujawniono podobne więzienia na Litwie (wieś w okolicach Wilna) oraz w Polsce (baza w Starych Kiejkutach). Odnalezienie budynku w Bukareszcie jest efektem współpracy dziennikarzy śledczych z francuskiej agencji AFP oraz niemieckiej państwowej telewizji ARD. 

Istnienie tajnych baz CIA na terenie państw Europy Środkowo-Wschodniej jeszcze kilka lat temu uważane było za „teorię spiskową” i mało kto poważnie traktował doniesienia o ich istnieniu na poważnie. W książce „Kod Władzy” główni bohaterowie-dziennikarze wyruszają na Mazury by sprawdzić doniesienia o jednej z nich, ile jeszcze podobnych tajemnic pozostaje do odkrycia przez przedstawicieli IV władzy?


środa, 7 grudnia 2011

Odkryto szczepionkę na wirus Ebola

Naukowcom udało się opracować szczepionkę chroniącą przed śmiertelnym wirusem znanym pod nazwą Ebola. 

80 procent myszy, którym podano wyhodowaną w tytoniu szczepionkę, uodporniły się na działanie wirusa - taką informację podało czasopismo naukowe wydawane w USA Proceedings of the National Academy of Sciences. 

Co szczególnie istotne szczepionka zdaje się być na tyle stabilna, że może być magazynowana w razie wybuchu epidemii lub zagrożenia atakiem terrorystycznym. 
"Jeśli Ebola kiedykolwiek zostanie użyty jako środek do ataku bioterrorystycznego, będziemy gotowi go użyć" - powiedział Charles Arntzen z Arizona State University s

Następnym krokiem w badaniach będzie przetestowanie szczepionki na naczelnych, prawo zabrania jednak badań na ludziach dlatego też w przypadku zbadania jej skuteczności naukowcom pozostaje czekać. "Wiemy, że wcześniej czy później dojdzie do wybuchu nowego ogniska wirusa, nie wiemy jedynie gdzie i kiedy" - dodał Arntzen. 

Wirus Ebola został sklasyfikowany w 1998 roku, do tej pory do wywołanych przez niego wybuchów epidemii dochodziło głównie w Afryce, między innymi w Kongo, Sudanie, Ugandzie oraz na Wybrzeżu Kości Słoniowej.


Rzadko na tym blogu pojawiają się informacje, które można by nazwać "pozytywnymi", tym razem jednak miejmy nadzieję, że przynajmniej na jednego groźnego wirusa znaleziono lekarstwo. 



wtorek, 6 grudnia 2011

Iran w żelaznych kleszczach

Gdyby ktoś miał wątpliwości czy na pewno w całym tym zamieszaniu na Bliskim Wschodzie chodzi właśnie o Iran a nie o jakieś inne państwo to poniższa mapka powinna dać mu szczególnie do myślenia. 

źródło: japanfocus.org


Stworzenie podobnej sieci baz wokół Islamskiej Republiki wymaga sporo czasu, widać więc wyraźnie, że gdyby dziś doszło do ataku na to państwo to możemy być pewni, że nie był to przypadek.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf