poniedziałek, 17 października 2016

Chipy wstrzykiwane obywatelom?

W 2010 roku rząd Australii przedstawił prototyp mikrochipów, które miałyby być wstrzykiwane obywatelom. Te urządzenia, zdaniem naukowców mają na celu ułatwienie życia obywatelom. Z drugiej strony rząd dzięki takim rozwiązaniom mocno wkracza w sferę prywatną obywateli. 


Mikrochip według autorów ma przede wszystkim ułatwić życie obywatelom. Niewiele większe od ziarenka ryżu urządzenie, będzie pozwalało na dokonanie płatności dosłownie poprzez machnięcie ręki. Do każdego z urządzeń będzie przypisany niepowtarzalny numer, za pomocą którego będzie można szybko i łatwo zidentyfikować właściciela. Ponieważ chip będzie połączony z siecią, za jej pomocą będzie można śledzić i namierzać poszczególnych obywateli.  

Mikrochip  będzie wstrzykiwany pod skórę i według autorów nie będą w żaden sposób wpływać na organizm właściciela.


źródło: organicandhealthy.org


piątek, 14 października 2016

Czy nadchodzi trzecia wojna światowa?


W tym tygodniu USA zatrzymało wszelkie kontakty z Rosją. Czy nadciąga kolejny konflikt militarny?


Konflikt w Syrii zaangażował wiele państw. Pomiędzy poszczególnymi graczami rośnie napięcie, które w obliczu nadchodzących wyborów USA sięga niemalże zenitu. Kandydaci na prezydenta przedstawiają różne i skrajne podeście do polityki zagranicznej dlatego pewne ruchy, wykonywane obecnie nie pozostaną bez znaczenia.

Amerykański Departament Stanu ogłosił właśnie, że zawiesza stosunki dyplomatyczne z Rosją w Syrii, ruch, który stawia całą planetą o jeden krok bliżej do wojny. Niektórzy sceptycy twierdzą, że ewentualny konflikt militarny miedzy tymi państwami prawdopodobnie wprowadziłby w życie plany nuklearne jeszcze z okresu Zimnej Wojny.


Rosja została poproszona o pomoc przez władzę Syrii o pomoc w walce z opozycją i terrorystycznym samozwańczym Państwem Islamskim. USA natomiast, do wojny dołączyło w trakcie jej trwania, co w większości nie zostało zaaprobowane przez pozostałe państwa.
Zawieszenie kontaktów, dotyczy zerwania wszystkich dotychczasowych ustaleń jakie zostały podpisane.


źródło: theduran.com


źródło zdjęcia: thefifthcolumnnews.com

czwartek, 13 października 2016

Wiedza, którą posiadamy uratowałaby miliony osób chorych na raka.

Wicedyrektor Joe Biden Cancer Moonshot Blue Ribbon Panel opublikował raport zawierający 10 ważnych informacji mających na celu "zakończenie walki z rakiem dzięki wiedzy jaką posiadamy". Inicjatywa skupia się przede wszystkim na populacji obywateli Stanów Zjednoczonych.

Na raka co roku umiera wiele osób. Dotychczas nie znaleziono idealnego lekarstwa. W zależności od rodzaju i zaaawansowania choroby lekarze co roku podejmują wszelkie możliwe działania aby zapobiec śmierci wielu osób. Na blogu znajduje się wpis o jednym z polaków, który nie tylko walczył skutecznie z rakiem, ale także z wielkimi koncernami farmaceutycznymi sprzeciwiającym się jego działaniom. Polak odkrył nową metodę leczenia raka. Nie podoba się to jednak wielkim koncernom!.

Szacuje się, że do roku 2030 liczba osób chorujących na raka wzrośnie o około 50%. Według słów autorów raportu, posiadamy wiedzę, która już w tej chwili pozwoliłaby na zredukowanie liczby zachorowań na nowotwory. Joe Biden twierdzi, że posiadamy potrzebną wiedzę, a każdy dalszy postęp technologiczny zbliża nas ku redukcji i szybszemu reagowaniu na pierwsze symptomy choroby. Nowotwory płuc, wątroby, szyjki macicy są najczęstszymi powodującymi zgony. 

Inną ciekawostką w dziedzinie walki z jedną z najbardziej kosztownych chorób jest dieta. O zdrowym stylu życia mówi się bardzo wiele. Są jednak lekarze, mówiący że promowana dieta obfitująca w pełnoziarniste produkty sieje w naszym organizmie największe spustoszenia. Dr. William Davis w swojej publikacji "dieta bez pszenicy" podkreśla, że większość problemów zdrowotnych wynika z nadmiaru glutenu gromadzącego się w organizmie. Wszystko za sprawą genetycznie zmodyfikowanych ziaren pszenicy, które są najczęściej sprzedawane na uprawy. Wpływają one negatywnie na cały organizm. Davis podkreśla że ograniczenie a najlepiej całkowita likwidacja produktów zawierających jakiekolwiek zboża spowoduje, że już po niedługim czasie możemy zacząć odczuwać pozytywne skutki wpływające nie tylko na samopoczucie ale i na zdrowie.

źródło zdjęcia: blogs.dickinson.edu

środa, 12 października 2016

Operacja Condor - porwania, morderstwa i wielka tajemnica.

Electronic Frontier Foundation przedstawiła szczegółowy raport dotyczący działań władz na terenach Ameryki Południowej. Informacje dostępne na stronie Unblinking Eye mówią o masowych porwaniach, torturach i tuszowanych morderstwach. Czego dotyczyły tajne operacje z lat 70 i 80?



Obecnie Operacja Condor jest szeroko krytykowana wskazując na polityczne oblicze działań, czynnej walki z opozycją. Chociaż rządy niektórych krajów do dnia dzisiejszego działania objęte tym kryptonimem określają jedynie jako walkę z terroryzmem. W latach pomiędzy 1970 a 1980, dyktatury wojskowe Argentyny, Chile, Paragwaju, Boliwii, Urugwaju i Brazylii połączyły swoje zasoby w jedną wspólną "operację Condor". Kraje te były głównymi uczestnikami operacji przeprowadzonej w połowie lat 70. XX wieku. Inne kraje - Kolumbia, Peru i Wenezuela - współpracowały na mniejszą skalę dostarczając informacji. Stany Zjednoczone udostępniły "instalacje komunikacyjne" w Kanale Panamskim. Według historyka Kennetha R. Maxwella dyplomata Henry Kissinger oraz prezydent USA Richard Nixon, mieli wpływ na przebieg tej kampanii. Operacja miała przede wszystkim na celu zbieranie za wszelką cenę informacji o opozycji politycznej. 

Jak to ma się do obecnej sytuacji?

Prawo związane z inwigilacją obywateli w większości z tych krajów nie uległo zupełnie żadnej zmianie. Te prawa mają się nijak do praw człowieka, czy obywatela. Zakładają one możliwość inwigilacji obywatela w każdym aspekcie jego życia. Przestarzałe przepisy powodują zwiększający się popyt na nowości technologiczne z USA. Niestabilna sytuacja polityczna choćby w Wenezueli może spowodować według autorów raportu do wprowadzenia ustroju totalitarnego. Stąd tak mocny nacisk na zmianę prawa. 

wtorek, 11 października 2016

Wikileaks znowu atakuje demokratów. Czy Hillary Clinton wypadnie z gry?


Trupy w szafie Hillary Clinton. znajdziecie informacje mocno dyskredytujące tą kandydatkę na prezydenta. Obecnie partia demokratów w USA jest zmuszona do zmagania się z kolejnymi oskarżeniami. Wikileaks opublikował kolejną partię maili, która na ponad miesiąc przed wyborami może zadecydować o wyniku jednych z najgłośniej komentowanych wyborów prezydenckich. Co zawierają wiadomości?



Wikileaks opublikowało maila szefa sztabu wyborczego Johna Podesty. Ponad połowa z maili poświęcona jest kompanii Uranium One, której brat Podesty miał świadczyć usługi lobbystyczne. W zamian za to Uranium One miała wypłacić bratu Johna Podesty 180 tysięcy dolarów oraz zasilić konto fundacji charytatywnej Clintonów. 

John Podesta oskarżył o wyciek korespondencji Rosję. "Szkoda, że rosyjscy hakerzy próbują ofiarować Donaldowi Trumpowi przewagę w wyborach" - napisał na Twitterze. Sztab Hillary Clinton poinformował, że nie będzie wypowiadał się na temat autentyczności dokumentów.

Oprócz tajemniczych zaginięć, morderstw, upublicznienia maili Hillary Clinton ma na sumieniu wiele innych spraw. Między innymi pomoc w uniewinnieniu gwałciciela 12 letniej dziewczynki. Media o tym milczą, a przez jej działania zginął kluczowy dowód w sprawie, a w skutek tego oprawca trafił tylko na 2 miesiące do więzienia. Podczas gdy powinien za wykroczenia według prawa w tamtym okresie na minimum 20 lat. 








poniedziałek, 10 października 2016

Jak UE doprowadziła do bankructwa największego banku.

Kilka tygodni temu na blogu znalazł się wpis o karze jaką nałożyła Komisja Europejska na firmę Apple. Zarzutów było wiele, a kara niemała  początkowo 19 mld euro, w ostateczności 14 mld euro- Wojna o giganta, czyli jak USA walczy o prawa Apple. Już wtedy rząd USA groził nałożeniem sankcji na firmy stacjonujące w USA. Na efekty nie trzeba było długo czekać.


Deutsche Bank największy bank w Niemczech otrzymał 14 mln dolarów grzywny "zaległych podatków". Ta kara została wystosowana przez Departament Sprawiedliwości. Od tego momentu wartość akcji banku mocno spadła. Gdyby tego było mało Bloomberg podał informację, że 10 funduszy wycofało miliardy dolarów z Deutsche Banku, w efekcie wartość akcji diametralnie spadła do zaledwie 10 dolarów. Każdy bank w takiej sytuacji ma przeznaczoną pewną kwotę na zapłatę tego typu kar. Problem jednak polega na tym, że bank nie posiada w rezerwie 14 mld dolarów, a powinien zgodnie z polityką banku mieć przygotowane 6 mld. Jak się jednak okazuje, nawet tej kwoty nie posiadają. 

Deutsche Bank jest jednym z największych banków na świecie. Problemy finansowe tego banku mogą  odbić się na gospodarce nie tylko Unii Europejskiej ale światowego systemu finansowego. 

źródło: zerohedge.com , źródło zdjęcia: zerohedge.com

piątek, 7 października 2016

Czy archeolodzy znaleźli Mikrochip powstały 250 mln lat temu?

Naukowcy z Rosji twierdzą że znaleźli mikrochip datowany na okres sprzed 250 mln lat. 

Naukowcy dokonali odkrycia w Labinsku, Rosja. Zdaniem badaczy, odkrycie to oznacza początek zupełnie nowej historii. Artefakt ma być dowodem na istnienie w Obcych posługujących się zaawansowaną technologią. Obiekt, który naukowcy odkryli, uważa się za jakiś prehistoryczny mikrochip. Po wielu testach, naukowcy doszli do wniosku, że ten kawałek mógł być używany jako pewnego rodzaju mikrochipa w czasach prehistorycznych.


Problemem jest jego wiek, według badań artefakt ma około 225 a 250 milionów lat. Niektórzy badacze uważają, że datowanie artefaktu nie jest całkowicie trafne, biorąc pod uwagę fakt, że testy oparte były na śladach substancji organicznych znajdujących się wokół tajemniczego obiektu.


Geolodzy i naukowcy nie potrafią wyjaśnić pochodzenie tego intrygującego odkrycia. Wiele teorii jest podnoszonych w związku z badaniami i szacowanymi datami jego pochodzenia. Pozaziemskie technologie, dowód na istnienie wysoko rozwiniętych prehistorycznych cywilizacji.


źródło zdjęcia: ancient-code.com

czwartek, 6 października 2016

Teoria płaskiej Ziemi i jej zwolennicy.

Istnieje stowarzyszenie Flat Earth Society, które twierdzi że Ziemia jest płaska. Teza ta oparta jest na odczuciu, że planeta jest po prostu płaska. Natomiast wszystkie dowody, że jest inaczej takie jak zdjęcia satelitarne Ziemi są wymysłem zorganizowanym przez NASA i inne agencje rządowe. 


Stowarzyszenie zrzesza około 200 osób. W 2009 roku zaprezentowali pełną teorię spiskową na swojej stronie i w trakcie udzielanych wywiadów. Teoria zakłada, że Ziemia jest płaska jak talerz z centrum w kole podbiegunowym i Antarktydy, 150-metrowej wysokości ściany lodu wokół obręczy. Pracownicy NASA, według wyznawców teorii pilnują lodową ścianę, aby uniemożliwić wspinanie się na płytę. Dzień i noc cyklu Ziemi tłumaczą pozycją słońca i księżyca, które są kulami o powierzchni 32 mil (51 kilometrów), poruszającymi się w kręgach 3000 mil (4828 km) powyżej płaszczyzny Ziemi. (Gwiazdy, jak mówią, poruszają się w płaszczyźnie 3,100 mil w górę.) Podobnie jak reflektory, te sfery niebieskie oświetlają różne części planety w cyklu 24-godzinnym. Flat Earth Society wierzą, że musi być również pojawiający się od czasu do czasu drugi księżyć "antimoon", który zasłania Księżyc "właściwy" podczas jego zaćmienia. 

Ponadto teoria mówi, że grawitacja Ziemi jest iluzją. Obiekty nie przyspieszają spadając w dół, a zamiast tego tarcza Ziemi przyspiesza w górę na 32 stopy na sekundę do kwadratu (9,8 metra na sekundę do kwadratu), napędzana przez tajemniczej siłę zwaną ciemną energią. Obecnie nie ma zgody w stowarzyszeniu czy czy teoria względności Einsteina dopuszcza przyspieszenie Ziemi górę w nieskończoność. Jeżeli tak to planeta ostatecznie przekroczenie prędkości światła.


Cała mistyfikacja jaką wykonują naukowcy, rządy poszczególnych krajów ma na celu fałszowanie wyników badań i prawdopodobnie praniu pieniędzy. Misje kosmiczne, które tak na prawdę według stowarzyszenia nie są realizowane.


źródło zdjęcia: henrymakow.com


środa, 5 października 2016

USA szpieguje, Yahoo traci. Czyli jak współpraca z rządem doprowadza firmę do ruiny.

Google jest niemalże monopolistą wśród wyszukiwarek internetowych. Szybko rozwijający się start- up z Doliny Krzemowej daleko zostawił w tyle konkurencję. Wycieki jakichkolwiek danych, czy szpiegowanie nawet firmy konkurencyjnej negatywnie wpływa na poczucie bezpieczeństwa użytkowników. Jak oni zareagują gdy się dowiedzą że byli regularnie szpiegowani? 

Yahoo Inc. została oskarżona o stworzenie tajnego programu przeznaczonego do skanowania wszystkich przychodzących wiadomości e-mail użytkowników. Informacje pobierane z prywatnych skrzynek przekazywane były bezpośrednio do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa lub FBI. 
Nie jest jasne, co urzędnicy szukali na kontach Yahoo Mail, ponumerowanych w setkach milionów. Wiadomo jedynie, że Yahoo zostało poinstruowane, aby szukać określonego zestawu znaków. Nie wiadomo również czy gigant był jedyną firmą informującą agencje rządowe. 

W 2013 roku NSA zainicjował niejawnych programu Prism, w którym agencja zbierała dane "bezpośrednio z serwerów" największych amerykańskich firm internetowych takich jak Google, Apple i Facebook, według The Guardian . Przedstawiciele firmy Apple twierdzili  "nigdy nie słyszeli" o Prism, a rzecznicy prasowi Google wydało oświadczenie, że "dbamy o bezpieczeństwo danych naszych użytkowników" i  "ujawnienie danych użytkownika do rządu, zgodnie z prawem, jednocześnie bardzo szczegółowo przeglądamy wszystkie wnioski przekazania jakichkolwiek danych. Google nie stworzyło "tylnego wejścia" dla rządu amerykańskiego. Wszystkie wnioski przechodzą zgodnie z procedurą". 

Rząd USA dokonał licznych prób uzyskania kodu źródłowego od firm technologicznych w celu znalezienia luki w zabezpieczeniach, które mogą być wykorzystywane do nadzoru lub dochodzenia.
Wiele procesów odbyło się za zamkniętymi drzwiami. Kod źródłowy jest zawsze ściśle chroniony, ma on nierzadko w firmach największą wartość. Dlatego tak mocno firmy wzbraniają się przed ujawnieniem jakichkolwiek dokładniejszych informacji. 

wtorek, 4 października 2016

USA opłacało tworzenie fałszywych filmików o grupach terrorystycznych.

Pentagon zapłacił brytyjskim firmie PR, ponad pół miliarda dolarów za prowadzenie tajnego programu propagandowego w Iraku. Biuro Dziennikarstwa Śledczego ma na to dowody. 

Stworzone filmy pokazywały krótkie odcinki telewizyjne do złudzenia przypominające informacje z stacji arabskich i fałszywe filmiki propagandowe. Według byłego pracownika firmy PR materiały miały służyć do śledzenia osób, które je wielokrotnie odtwarzały. 
Pracownicy agencji pracowali obok wysokich rangą amerykańskich wojskowych w ich siedzibie Baghdad Camp Victory. Bell Pottinger były prezes Tim Bell potwierdził w Sunday Times, że jego firma pracowała nad "tajnymi" operacjami wojskowymi "obejmującymi różne tajne dokumenty."
Bell,  jest jednym z najlepszych menedżerów public relations w Wielkiej Brytanii, stoi między innymi za potrójnym sukcesem wygranej w wyborach partii konserwatywnej Margaret Thatcher. Filmy tworzone przez brytyjską firmę były zatwierdzane przez byłego generała Davida Petraeusa, ówczesnego dowódcę sił koalicyjnych w Iraku, czasami kontrakty podpisywane były przez Biały Dom. 
Londyńskiej agencji PR została skierowana do Iraku wkrótce po inwazji USA.  Operacja prowadzona przez kilka lat kosztowała ogromną kwotę Stany Zjednoczone. Biuro Dziennikarstwa Śledczego zidentyfikowała transakcje o wartości 540 milionów dolarów między Pentagonu i Bell Pottinger dla działań informacyjnych i operacji psychologicznych na szeregu umów wydanych w okresie od maja 2007 do grudnia 2011 roku. 

Firma PR produkowała fałszywe filmy propagandowe al Kaidy. Pracownicy otrzymywali konkretne wytyczne jak mają zostać stworzone filmy aby w jak najlepszy sposób pozorowały filmiki tworzone przez terrorystów. Filmy były podrzucane przez żołnierzy marines w różne miejsca, na nich zamieszczano kod śledzący dzięki któremu identyfikowano osoby zainteresowane treścią. W ten sposób wychwytywano osoby, które często korzystały i rozprzestrzeniały nagrania o treści sfingowanej przez brytyjską firmę. 

źródło: thedailybeast.com
źródło zdjęcia:  Sarah Rogers/ The Daily Beast
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf