wtorek, 6 grudnia 2011

W USA rośnie liczba ludzi zależnych od pomocy rządowej

Stany Zjednoczone i Europa Zachodnia grożą wybuchem kolejnego konfliktu. Ich zdaniem jest to doskonały moment na to by doprowadzić do następnej wojny na Bliskim Wschodzie. W międzyczasie jednak widać wyraźnie, że sytuacja na ich podwórku nie wygląda zbyt ciekawie.

Amerykański Departament Rolnictwa zarządzający federalnym programem wspierania najuboższych obywateli Supplemental Nutrition Assistance Program (SNAP) zwanym potocznie Food Stamps opublikował niedawno kolejną aktualizację dotyczącą zakresu amerykańskich obywateli otrzymujących pomoc od państwa. 

Autorzy serwisu „Zero Hedge” opracowali wykres, który oddziałuje na naszą wyobraźnię o wiele skuteczniej niż jakiekolwiek cyfry: 
źródło: SNAP, Zero Hedge


Nawet jeśli uwzględnimy, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy do programu włączone zostały również osoby, które padły ofiarą kataklizmów, to jednak liczba 46.3 miliona osób może dawać do myślenia. 

Co prawda w mediach brak scen z czasów Wielkiego Kryzysu kiedy to na zdjęciach uwieczniano ludzi stojących w długich kolejkach. W naszych czasach ludzie dostają elektroniczną kartę, kolejek więc nie ma. Czy oznacza to jednak, że problem którego nie widać nie istnieje?


poniedziałek, 5 grudnia 2011

Zbliża się czas robotów-strażników i żołnierzy

Roboty coraz bardziej wkraczają do naszego świata. Na tym blogu często piszę na temat kolejnych wiadomości poświęconych dronom bojowym i ich aktywności, warto jednak zwrócić uwagę, że robotyka wkracza także w inne sfery życia. 

Maszyna nie odczuwa empatii, nie ma wątpliwości ani nie kwestionuje rozkazów, jest więc strażnikiem idealnym. Jak podaje serwis Mathaba.net w Korei Południowej, tamtejsze Ministerstwo Sprawiedliwości finansuje roboczy projekt, podczas którego droid będzie pełnił rolę strażnika więziennego. Pierwsze testy mają się rozpocząć w więzieniu na południowy wschód od stolicy kraju, Seulu. 

Zadaniem robotów będzie patrolowanie więziennych korytarzy i monitorowanie tego, co dzieje się w celach. W przypadku wykrycia przez nie czynności nie odpowiadających wzorcowi, takich jak choćby agresywne zachowanie, będą wzywać strażników. 

Według profesora Lee Baik-chila z Uniwersytetu Kyonggi “w przeciwieństwie do kamer przemysłowych które tylko monitorują cele, roboty zaprogramowano tak, by móc analizować różne przejawy aktywności w więzieniu i rozpoznawać podejrzwane zachowania”. 

Dodał jednak, że „roboty nie są terminatorami. Ich zadaniem nie jest powstrzymywanie agresywnych więźniów, lecz pomaganie”. 

Być może koreańskie roboty tych z filmów o terminatorze przypominać nie będą, ale w przypadku projektu zainicjowanego przez Boston Dynamics sprawa wygląda już zgoła inaczej. 

Według doniesień portalu The Intel Hub firma podpisała kontrakt z DARPA (The Department of Advanced Research Projects Agency) na wykonanie pierwszego w pełni funkcjonalnego robota w stylu terminatora. 

Firma ma swoim koncie między innymi Atlasa, humanoidalnego robota bez głowy a także robota-geparda.

Atlas - robot Boston Dynamics
fot. materiały BD


Przykładów dotyczących nowych badań nad robotyką można przytaczać bardzo długo, istotne jest jednak to dokąd ta rozwijająca się niezwykle dynamicznie nauka nas zaprowadzi. Czy ma być to krok w stronę wymarzonej przez ludzkość nieśmiertelności? A może kwestią czasu jest już ów mityczny "bunt maszyn"?

źródło1/źródło2

niedziela, 4 grudnia 2011

Armageddon

–  Z iluminatami łączona jest osoba słynnego magika i okultysty Cagliostra, który miał być przez nich inicjowany w 1783 roku. Później przysłużył się on zakonowi do skompromitowania monarchii francuskiej. Miał bowiem swój udział w słynnej aferze z naszyjnikiem, kiedy to Maria Antonina, królowa Francji i żona Ludwika XVI, została fałszywie oskarżona o niemoralny związek z kardynałem rzymsko-katolickim. Prawdziwe cele iluminatów ujrzały światło dzienne w 1784 roku. Wtedy to Weishaupt wydał rozkaz wywołania rewolucji we Francji, jednakże kurier o nazwisku Lanze, przewożący przeznaczone dla Robespiera instrukcje, zginął od uderzenia piorunem w drodze z Frankfurtu do Paryża. Instrukcje te odnalazła przy zwłokach bawarska policja. Poddano je analizie, po czym przeprowadzono rewizje w mieszkaniach czołowych iluminatów, włącznie z domem samego Weishaupta. 

Odkryte dowody jednoznacznie wskazywały, że zakon stanowi poważne zagrożenie dla państwa – znaleziono między innymi plany wojen i rewolucji, które miały być wywołane w celu opanowania świata. Spiskowcy zostali wykryci, a elektor bawarski Karol Teodor wydał 22 czerwca 1784 roku dokument zakazujący działalności wszystkich tajnych związków. Z kolei w edyktach z 2 marca i 15 sierpnia 1785 roku wymienieni zostali wprost iluminaci i masoni. Co więcej, dzięki wydrukowaniu na rozkaz elektora znalezionych pism i dokumentów iluminatów, ich prawdziwe cele i metody działania stały się publicznie znane. Sam Weishaupt został zmuszony do opuszczenia Bawarii. Na rozbicie iluminatów, którzy mieli wielkie wpływy w bogatych sferach europejskich, w tym także wśród największych ze wszystkich bogaczy, międzynarodowych bankierów braci Rothschildów, było już jednak za późno. W celu uniknięcia dalszych prześladowań oficjalnie odrzucono dotychczasową nazwę i przyjęto godło zreformowanej masonerii, jednakże nadal prowadzono dotychczasową działalność. 

Po śmierci Weishaupta zwierzchnictwo masonerii i innych tajnych związków znalazło się w gestii loży Alta Vendita, którą kierował syn Carla (Kalmanna) Rothschilda – Amschel. Organizacja ta była tajnym stowarzyszeniem i w pierwszej połowie XIX wieku zdawała się sprawować po iluminatach nadzór nad tajnymi związkami. 

Tak więc mimo pozornego upadku iluminaci przetrwali i rośli w siłę, oddziałując za pośrednictwem opanowanej przez siebie – iluminowanej – masonerii na takie wydarzenia jak rewolucja francuska 1789 roku, Wiosna Ludów 1848 roku, rewolucja bolszewicka w Rosji 1917 roku czy trzy wojny światowe.Pierwsza miała, jak planowano, obalić rząd carski w Rosji, ustanowić dyktaturę iluminatów i dać im nowe możliwości w zakresie kontroli społeczeństwa. To z kolei miało zapewnić iluminatom solidną bazę – z wielką liczbą ludności i ogromnymi zasobami materialnymi niezbędnymi do napędzania nowej machiny iluminizmu. 

Druga wojna światowa miała pozwolić nowej Rosji Sowieckiej na zdobycie Europy – lub, co udało się zrealizować w praktyce, przynajmniej jej połowy. Trzecia wojna światowa miała wybuchnąć na Bliskim Wschodzie docelowo pomiędzy muzułmanami a Żydami, wywołując biblijny Armagedon. Przed zakończeniem tego ostatniego konfliktu zmęczone narody miałyby być gotowe do zaakceptowania jakiegokolwiek planu, który zapewniłby możliwie najdłuższy okres pokoju. Oczywiście plan ten w praktyce zjednoczyłby cały świat pod zgubnymi hasłami nowego porządku.

–  Zmierzasz do tego, że systemy polityczne, które zapanowały w Europie, były tendencyjnie planowane w dłuższej perspektywie? – zapytał Marc.
– Oczywiście – odpowiedział Kajetan.
– Wiesz, Kajetan – przerwała jego długą opowieść Monik – przecież dzisiaj nie słyszy się o tych sprawach, o których mówisz…

–  Fakt, że iluminaci już jakiś czas temu zniknęli z życia publicznego, nie oznacza, że uruchomiony przez nich mechanizm władzy i pieniądza nie funkcjonuje nadal. Opracowane przez nich metody podporządkowania świata jednemu ośrodkowi władzy pozostały. Niegdyś działalność ta była prowadzona pod hasłami wolności, równości i braterstwa, zaś obecnie podejmuje się kwestie poszanowania praw człowieka, humanizmu, konieczności zapewnienia pokoju, demokracji i tolerancji. Spadkobiercy idei iluminatów, pozostając w ukryciu, działają za pośrednictwem rozmaitych tajnych stowarzyszeń i ruchów, jak na przykład okultystyczny Skull & Bones, Niezależny Zakon Rycerzy Maltańskich, Zakon Syjonu, Wielka Loża Wschodu, Królewski Zakon Podwiązki, Różokrzyżowcy, Templariusze, Wolnomularze, Pilgrim Society, ruch New Age czy inne. Istnieje hipoteza, że władzę nadrzędną ponad tymi agendami sprawuje tak zwany Komitet 300, będący czymś w rodzaju władzy zwierzchniej oświeconych. Nie jest również wykluczone, że jeszcze wyżej w hierarchii znajdują się kolejne ośrodki, ograniczone do wąskiego kręgu najbardziej wpływowych osób będących faktycznymi architektami nowego porządku świata.

–  Może faktycznie masz rację. To wszystko jest warte przemyślenia. Z pełną świadomością, że są to kontrowersyjne poglądy – powiedział Marc. – Na flagach Stanów Zjednoczonych Ameryki, Związku Sowieckiego i Unii Europejskiej widnieje ten sam symbol – okultystyczna i wolnomularska gwiazda pięcioramienna. Wszystkie te twory mają te same antychrześcijańskie korzenie. Ich powstanie zostało zaplanowane przez jeden ośrodek władzy, który można określić mianem rządu światowego. On też nimi zarządza.


sobota, 3 grudnia 2011

Niemiecka agencja wywiadowcza zniszczyła dokumenty pracujących dla niej byłych nazistów

Najważniejsza niemiecka agencja wywiadowcza przyznała się do zniszczenia kartotek części pracowników, którzy wcześnie pełnili funkcje w organizacjach nazistowskich. 

Niektórzy członkowie NSDAP, Gestapo, SS i SD byli po zakończeniu II Wojny Światowej zatrudniani przez niemiecką Federalną Służbę Wywiadowczą (BND). Na podstawie danych pochodzących z agencji oszacowano, że stanowili oni po wojnie blisko jedną dziesiątą jej pracowników 

pieczęć BND
źródło: IntelNews
Do ujawnienia skandalu doszło w momencie gdy dyrektor BND, Ernst Uhralu powołał niezależną grupę historyków, której zadaniem było zbadanie stopnia, w jakim służby RFN opierały się na byłych nazistach.

Rzecznik grupy Dr Klaus-Dietmar Henke ujawnił niedawno w mediach, że w 2007 roku agencja zniszczyła blisko 250 kartotek należących do pracowników BND związanych wcześniej z ruchem nazistowskim. 

Der Spiegel, któremu Henke udzielił wywiadu, nazwał incydent „prawdziwym historycznym skandalem”. Zauważono również, że przez okres trwający kilka dziesięcioleci po zakończeniu II Wojny Światowej w BND obowiązywała polityka rekrutowania pracowników wśród członków rodzin osób już zatrudnionych. Idąc tym tropem stwierdzono, że również dzisiaj wielu członków personelu BND jest bezpośrednimi potomkami osób związanych z nazizmem i byli żywotnie zainteresowani ukryciem tego faktu. 

Agencja przyznała się do zniszczenia dokumentów, lecz dodano, że ich liczba stanowiła zaledwie 2% wszystkich materiałów dostępnych dla historyków. Ich zniszczenie uzasadniono tym, że dokumentów „nie było warto zatrzymać”. 

Reinhard Gehlen
Zachodnioniemiecki wywiad w latach 1956-1971 zatrudnił setki byłych nazistów, pierwszy dyrektor BND Reinhard Gehlen podczas wojny służył w Wehrmachcie w stopniu generała, od 1945 roku agentem CIA. Według przecieków jakie w 2010 opublikował Frankfurter Algemeine Zeitung zarówno on jak i jego amerykańscy pracodawcy byli świadomi nazistowskiej przeszłości wielu współpracowników niemieckiego wywiadu. 

Powyższa informacja odsłania ciekawy wątek z historii najnowszej Niemiec, warto się zastanowić jak mało w rzeczywistości wiemy na temat naszego zachodniego sąsiada.


piątek, 2 grudnia 2011

Rosjanie zbroją Syrię

Siergiej Ławrow,
fot. Michaił Ewstafiew
Według agencji Interfax powołującej się na anonimowe źródła w wojsku, Rosja zaopatrzyła Syrię w nowoczesne przeciw-okrętowe pociski manewrujące S-300. 

Rosyjskie okręty, które dotarły niedawno do syryjskich wybrzeży miały na swoim pokładzie zapas pocisków zdolnych według źródeł agencji zapewnić „pełne bezpieczeństwo wzdłuż syryjskiej linii brzegowej”. 

Rosja nie uznała głosów ONZ, Ligii Arabskiej i krajów Europy Zachodniej wzywających do nałożenia na Syrię zbrojeniowego embarga. Podczas październikowego głosowania na spotkaniu Rady Bezpieczeństwa, Rosja wspólnie z Chinami zawetowały rezolucję potępiającą działania prezydenta Assada. Zdaniem Moskwy rezolucja mogła podobnie jak w Libii otworzyć drzwi do interwencji zbrojnej ze strony państw Zachodu. 

Podczas konferencji prasowej we wtorek, minister spraw zewnętrznych Siergiej Ławrow oświadczył, że przypadek Libii pokazał jak bardzo jednostronnie traktowane jest embargo: „Wiemy jak to działało w Libii kiedy to embargo zbrojeniowe dotyczyło jedynie armii libijskiej. Opozycjoniści dostawali broń a kraje takie jak Francja i Katar mówiły o tym publicznie bez śladu zażenowania”. 

Powołująca się na źródła syryjskie i rosyjskie gazeta „Israel National News” podała, że Moskwa uznała potencjalny atak Zachodu na Syrię jako „czerwoną linię”, której nie może tolerować. 

Wcześniej media poinformowały o zbliżającej się wizycie rosyjskiego lotniskowca "Admirał Kuźniecow", który wkrótce ma przypłynąć do portu w mieście Tartus. 


czwartek, 1 grudnia 2011

Senat USA dyskutuje nad ustawą zagrażającą wolności obywateli

Senat Stanów Zjednoczonych obradował w środę nad nową ustawą dotyczącą finansowania wojska. Dokument uzupełniono o kontrowersyjny ustęp poszerzający uprawnienia armii na terytorium USA. 

Ustawa zwana The National Defense Authorization Act (NDAA) ma umożliwić przekazanie 662 miliardów dolarów na rzecz wojen prowadzonych w Afganistanie i Iraku, personel wojskowy oraz bezpieczeństwo narodowe. Kwota ta będzie i tak o 43 miliardy niższa od tej jaką w zeszłym roku Kongres przekazał Pentagonowi. 

To nie pieniądze budzą jednak najwięcej kontrowersji. Propozycja ustawy zawiera bowiem ustęp, który pozwala wojsku uwięzić amerykańskiego obywatela podejrzanego o działalność terrorystyczną. Brakuje również jasno sprecyzowanych gwarancji dotyczących procesu sądowego aresztanta. 

Ustawa wzbudziła protest jednego z senatorów, Randa Paula z Kentucky: "czy na podstawie tych ustaleń nie będzie możliwym, że obywatel amerykański może zostać uznany za wroga i wysłany do Zatoki Guantanamo i bez końca więziony"?

Były kandydat na prezydenta, a także współautor poprawki do ustawy, senator John McCain odpowiedział: "Myślę, że tak długo jak jednostka, bez względu na to kim ona jest, stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych Ameryki, należy dążyć do tego by nie mogła więcej temu bezpieczeństwu zagrażać".

Ustawa zostanie najprawdopodobniej poddana pod głosowanie w czwartek, w przypadku jej zaakceptowania  przez Senat NDAA będzie jeszcze wymagać podpisu prezydenta Obamy.

Wejście w życie w ten sposób sformułowanej ustawy będzie kolejnym po ogłoszonym w 2001 roku Patriot Act dokumentem poważnie wpływającym na ograniczenie wolności obywatelskich. Do tej pory jednak obywatele USA pozostawali chronieni przez prawo uniemożliwiające, nawet pod zarzutem terroryzmu, przetrzymywanie bez prawomocnego wyroku sądowego. Interesujące, że pomysł wprowadzenia podobnej ustawy pojawił się teraz gdy w Stanach Zjednoczonych zapanował największy od dziesiątek lat kryzys. 



środa, 30 listopada 2011

Wygrać Śląsk dla Polski

Na co dzień blog ten zajmuje się tematyką o wiele szerszą, staram się tutaj przyglądać zjawiskom na skalę globalną, możliwym wojnom spiskom, tajemnicom. Tym razem z racji zainteresowania Śląskiem krótki komentarz na tematy lokalne:


Początek XXI wieku charakteryzuje się koncentracją potencjałów (gospodarczych, intelektualnych) aktywnie uczestniczących w rozwoju cywilizacyjnym. Zachowanie tożsamości oraz uprawnień do autonomicznego zarządzania organizmami społecznymi i gospodarczymi oznacza koncentrację kapitału, a także wyznaczenie wspólnych strategii rozwoju dla jak najszerszych form organizacyjnych. Jeśli spojrzymy na problem z perspektywy nowoczesnego postrzegania technologii uprawiania władzy, dla której organizmy samorządowe to nic innego jak wielkie przedsiębiorstwa, dostrzeżemy konieczność wypracowania nowej orientacji organizmów administracyjnych. Świadczą one usługi publiczne, w których dotychczasowy mieszkaniec staje się wymagającym klientem. Idące za tym zmiany w systemie zarządzania winny prowadzić do efektywniejszego wykorzystywania obecnych zasobów materialnych, finansowych i kadrowych skoncentrowanych w samorządach. 

Z przekonaniem należy podkreślić, iż rozwój regionu opiera się przede wszystkim na roli jaką odgrywa samorządność realizowana z powodzeniem zarówno w dużych organizmach miejskich, jak i w najmniejszych zbiorowościach. Idea rozwoju winna opierać się nie tylko na tradycyjnym modelu zarządzania, ale i na transferze na nasz grunt jak najlepszych, praktycznych rozwiązań, które usprawnią organizację życia społecznego i jednocześnie przysłużą się rozwojowi gospodarczemu. Warto przyglądać się koncepcjom, które z powodzeniem wprowadzono już w różnych krajach posiadających skupiska konurbacyjne. 

Szczególną rolę w tym procesie odgrywa przedsiębiorczość. Kiedy myśli się o postępowym społecznie modelu przedsiębiorczości należy mieć na myśli zjawisko stałego wykorzystania zasobów (materialnych, gospodarczych, intelektualnych, itp.) w nowy sposób tak, aby zwiększyć swoją sprawność i skuteczność. Konieczność wypracowania rozwiązań powinna służyć wyzwoleniu wielkiej energii drzemiącej w osobach kierujących życiem społecznym tak, aby zwiększyć ich zdolność służenia dobru ogólnemu. Rozwijanie owej energii sprawczej wiąże się z właściwie pojmowanym zagadnieniem przywództwa politycznego, nowoczesnego formowania technologii władzy i właściwych działań promocyjnych. 

Wspólnemu planowaniu rozwoju przestrzennego, doskonaleniu systemów komunikacyjnych, rozwiązywaniu problemów odpadów, czy chociażby problemów terenów rekreacyjnych, towarzyszyć winna świadomość, iż Śląsk jest i będzie w zjednoczonej Europie olbrzymim rynkiem ekonomicznym. Winien on być zagospodarowany planowo, przy nadrzędnej funkcji myślenia regionalnego. Poszukiwanie modelu nowoczesnego zarządzania konurbacją, wspólnej, dynamicznej promocji i skoordynowanych inwestycji, może być twórczym uzupełnieniem dla samorządu wojewódzkiego, pozbawionego dotychczas czynnika sprawczego. 

Potrzeba zintegrowania obecnych możliwości w ramach Metropolii Silesia, wynika przede wszystkim z potrzeby efektywniejszego zarządzania służbami i instytucjami, które wykraczają poza obszar jednego samorządu: instytucje ochrony zdrowia, bezpieczeństwa czy oświaty. Rozbicie strukturalne wydaje się być czynnikiem hamującym rozwój regionu, stąd też przy pełnej świadomości i rozumieniu potencjalnego oporu materii ze strony formalnych struktur samorządowych, istotne jest wyznaczenie horyzontu, ku któremu podążać będzie integracja. Powstanie Górnośląskiego Związku Metropolitalnego związane jest ze świadomym oddaniem części uprawnień przez obecne samorządy na rzecz instytucji kierującej rozwojem regionu. Konieczne jest jednak, przy planowanym efekcie synergii, myślenie o tych, którzy są obok, niedaleko, jednak poza jej bezpośrednią konstrukcją. Nie da się bowiem budować zamku nie myśląc o jego otoczeniu. Tym bardziej, że każdy etap jego budowy winien być dla niego transparenty. 

Myślenie metropolitalne nie powstało dla krytyki obecnej samorządowej władzy, a tym bardziej dla władzy centralnej, lecz dla bardziej efektywnego wykorzystania jej zasobów. Wszak jedynie z dachu wieżowca a nie z pozycji obserwatora umieszczonego w równoległej arterii widać co dzieje się na sąsiedniej ulicy. Twórcze postrzeganie nie zależy więc jedynie od faktu posiadania takowych umiejętności, lecz również od wyboru miejsca, z którego najlepiej widać własne zasoby, a co istotniejsze – perspektywy. Potrzebny jest horyzont zmian, w drodze do którego niezbędne jest akceptowane społecznie przywództwo polityczne 

Przywództwo polityczne może być czynnikiem stabilizującym procesy społeczno-gospodarcze. Stabilność można uzyskać poprzez rozwój ekonomiczny. Należy zaznaczyć, iż rozwój gospodarczy czyni demokrację możliwą, natomiast przywództwo polityczne ją urzeczywistnia. Od przywódców, zwłaszcza tych regionalnych i lokalnych oczekuje się wizji, wyznaczania horyzontów przyszłości kolejnych pokoleń. Politycy winni mobilizować się nie tylko do zachowań etycznych, ale przede wszystkim do profesjonalnego wykonywania swojej misji, do stosowania profesjonalnej technologii sprawowania władzy, zorientowanej na wykorzystywanie najlepszych pokładów własnej aktywności. Technologię należy rozumieć jako zbiór metod i technik podejmowania decyzji. To realizacja wyznaczonego celu. 

Myślenie w kategorii regionu, wykorzystanie jego silnych stron, nie tylko zwielokrotnia możliwości własnego potencjału, ale może stać się również dla jego mieszkańców impulsem do wyzwolenia społecznej energii, woli intensyfikacji własnej aktywności, którą motywuje życie w znaczącym dla Europy miejscu. Dla pełnej wiarygodności działań, szczególnego znaczenia nabiera staranne przygotowanie koncepcji, z pragmatycznym przedstawieniem wynikających z niej społecznych korzyści. 

Siłą regionu jest jego rozwój a wewnętrzne spory, toczone bez ograniczeń, lecz przy wzajemnym zrozumieniu, winny go umacniać a nie osłabiać. Warto przy tym pamiętać, iż siła i pozytywny wizerunek tworzą się gdy na zewnątrz prezentuje się konsensus myśli lub co najmniej jego umiejętną interpretację. Dobrze pojmowany interes w rywalizujących ze sobą regionach Europy wymaga poza genetycznym patriotyzmem wyuczonej woli mediacji i wnikliwego wsłuchiwania się w argumenty każdej ze stron. Przy czym wartością najważniejszą jest szeroki społeczny zasięg wspólnego wypracowywania modelu przyszłości. 

Najlepszą promocją Śląska jest przekonanie jego mieszkańców, iż żyją w regionie mającym realną wizję rozwoju, a to Ślązakom od lat jest najbardziej potrzebne.

Sierpem i młotem czy głową i portfelem? – rosyjska ekspansja

Dwie dekady minęły od upadku Związku Radzieckiego. W jego miejsce powstało kilka niepodległych państw. Ich niezależności budzi ambiwalentne odczucia politycznych obserwatorów i kreujących teraźniejszość polityków. Ile w dzisiejszej rzeczywistości Rosji jest tradycji ZSRR? Czy jej politykę zagraniczną manifestuje dziś wymachiwanie rakietami z głowicami atomowymi? Czy faktycznie Rosja wciąż jest krajem, którego siła opiera się jedynie na potędze żelaznego buta, gotowego zdeptać wszelkie głosy niezależności?

Z pewnością Rosja to wciąż kraj o ogromnym potencjale militarnym wywodzącym się z przerdzewiałych pocisków czy z kosmicznej technologii. Przy czym wiele dekad forsownych zbrojeń sprawiły, że sporo militarnych rozwiązań technicznych do dziś cieszy się zainteresowaniem odbiorców na całym świecie. Co więcej Rosja wciąż jest w stanie zabezpieczać własne interesy, zwłaszcza w swoim najbliższym otoczeniu. Sąsiedzi Rosji nie stanowią jednakże wyłącznego jej zainteresowania. Warto się przyjrzeć innym działaniom dawnego mocarstwa a dziś kraju o ambicjach wyrastających z przeszłości, które wbrew pozorom nie jest krajem stosującym wyłącznie siłę militarną jako jedyną metodę prowadzenia skutecznej ekspansji.

Strategia biznesowa

Zaledwie kilka tygodni temu doszło do inauguracji projektu dowodzącego wprost, że Rosja jest w stanie realizować swoje interesy nie stosując nacisków militarnych. Chodzi rzecz jasna o otwarcie pierwszej nitki gazociągu Nord Stream, przez którą 8 listopada 2011 roku po raz pierwszy rosyjski gaz popłynął do Europy. Zgoda ówczesnego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera na budowę gazociągu uświadomiła wielu ludziom, że Rosji udało się wyjść z zapaści lat 90-tych i państwo to ponownie jest w stanie aktywnie wpływać na stosunki międzynarodowe. Samemu Schroederowi za udzieloną pomoc odwdzięczono się z nawiązką, gdyż po tym jak jego partia przegrała wybory parlamentarne, on sam otrzymał intrantną posadę na stanowisku członka rady nadzorczej konsorcjum budującego gazociąg.

W maju bieżącego roku na łamach Financial Timesa mogliśmy przeczytać o przejęciach prowadzonych przez rosyjskie banki w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Wśród banków w tym regionie wiele jest spółkami-córkami należącymi do instytucji mających siedziby w Europie Zachodniej, gdzie szczególnie odczuwane są skutki kryzysu finansowego. Szukające pieniędzy centrale skłonne są sprzedać swoje udziały rosyjskim bankom, które nie ukrywają zainteresowania środkowoeuropejskim rynkiem.

Przyznał to w wywiadzie dla Financial Timesa Andrei Kostin dyrektor VTB, drugiego z największych banków w Rosji. Powiedział on: „rozwijamy się w sposób organiczny, jednak kiedy widzimy dobrą okazję, kupujemy”.

Zdaniem szefa Stratfor George’a Friedmana „Rosja zamierza wykorzystać kryzys zadłużeniowy w Europie, aby zwiększyć swoje wpływy polityczne na kontynencie. Nagromadziła znaczne zapasy gotówki”.

Dziś Rosjanie doskonale wykorzystują okazję, by owe zapasy gotówki wykorzystać. Przywołajmy artykuł z Bloomberg Businessweek z 15 września by zobaczyć, że rosyjski kapitał dokonał ostatnio imponujących zakupów w Europie Środkowo-Wschodniej, zwiększając tym samym wartość swoich zasobów w regionie do blisko 2,8 miliarda dolarów. Udało się tego dokonać w ciągu zaledwie trzech lat. Jako przykłady podano choćby zakupienie przez Sberbank udziałów austriackiego Oesterreichische Volksbanken, a także inwestycji Russian Railways w słowacką kolej. Wiele się mówi o potencjalnych zakupach również w Polsce.

Jak podaje autorka raportów dla Ośrodka Studiów Wschodnich Iwona Wiśniewska: „od połowy obecnej dekady obserwujemy dynamiczny wzrost rosyjskich zagranicznych inwestycji bezpośrednich. Zwiększyły się one z około 10 mld USD w 2003 roku do rekordowych55,6 mld USD w 2008 roku. Mimo kryzysu gospodarczego rosyjskie inwestycje nadal były znaczne, w 2010 roku sięgnęły 52mld USD. W 2010 roku Rosja była 8. największym inwestorem zagranicznym na świecie, a wśród tzw. gospodarek wschodzących zajmowała 3. miejsce za Hongkongiem i Chinami”.

Co istotne, dane te obejmują jedynie inwestycje, za którymi stoją podmioty gospodarcze zarejestrowane w Rosji. Dodatkowo należy jednak uwzględnić trudne do oszacowania działania rosyjskiego kapitału rozprzestrzeniającego się za pośdrenictwem rajów podatkowych, takich jak Cypr, Wyspy Owcze czy Gibraltar, a także międzynarodowych koncernów, w których rosyjskie firmy posiadają udziały.

Z pewnością rosyjski biznes może liczyć, jak zauważono w raporcie OSW, na wpływowego lobbystę jakim jest Kreml, który otwarcie wspiera inwestycje w różnych sektorach. Nie dzieje się to bez przyczyny. Wiele największych, aktywnych za granicą firm jest z nim bezpośrednio powiązana. Część z nich otwarcie, gdyż rząd rosyjski pozostaje udziałowcem wielu największych koncernów i banków, czasami zaś pod pozorem działania jako przedsiębiorstwa prywatne należące jednak do blisko związanych z Kremlem oligarchów.

Dbałość o wizerunek

Między innymi te niejasne często powiązania sprawiają, że odbija się to na wizerunku rosyjskiego biznesu. Ten sam raport przytacza wyniki badań przeprowadzonych w 2010 roku przez Edelmana – międzynarodową firmę zajmującą się public relations. Wynika z nich, że wizerunek rosyjskiego biznesu nie jest wcale najlepszy. Szczególnie nieufnie spoglądają na niego biznesmeni z krajów rozwiniętych, nieco lepiej jest wśród gospodarek krajów rozwijających się. Wizerunek ten powoli ulega poprawie. „Poprawienie wizerunku Rosji i rosyjskiego kapitału sprzyja zmiana retoryki z konfrontacyjnej na kooperacyjną w polityce zagranicznej Rosji oraz nakładów na promocję Rosji za granicą”.

Istotną rolę odgrywają tutaj wynajęte na całym świecie agencje PR (Brukselska Gplus czy amerykańska Hill & Knowlton), a także stacja telewizyjna Russia Today.

Przyjrzyjmy się nieco bliżej samej stacji RT, do której materiałów linkowałem niejednokrotnie na moim blogu. Telewizja ta dostarcza nie tylko profesjonalnych materiałów przedstawianych z rosyjskiego punktu widzenia i zgodnych z rosyjską racją stanu. Dzięki świetnemu wykorzystaniu internetu stała się ona czymś, czym dawniej było Radio Wolna Europa. Nielażeni dziennikarze, komentatorzy, których trudno uświadczyć w amerykańskich czy brytyjskich mediach, a gdy już się pojawią, przyklejana im jest łatka łowców „teorii spiskowych”, w RT zapraszani są do dyskusji jako wiarygodni i kompetentni publicyści i specjaliści. Oczywiście zapraszani są oni między innymi dlatego, że krytykują politykę Zachodu.

Warto dodać, że stacja ta nie ogranicza się jedynie do nadawania w języku angielskim, właściciele stacji w porę dostrzegli rosnące znaczenie osób posługujących się językiem hiszpańskim, dla których uruchomiono osobny kanał RT Espanol.

Współpraca międzynarodowa

Istotna zmiana jaka się dokonała w rosyjskiej dyplomacji widoczna jest także w ich działaniach międzynarodowych. Do tej pory postrzegana jako korzystająca przede wszystkim z brutalnej siły Rosja, nagle staje się inicjatorem międzynarodowych porozumień i paktów. Takim porozumieniem jest choćby utworzenie Szanghajskiej Organizacji Współpracy czy też ogłoszona niedawno przez premiera Władymira Putina Unia Eurazjatycka. Inicjatywa ta mająca na celu utworzenie strefy wolnego handlu na ogromnej przestrzeni Europy i Azji, chociaż wielu obserwatorom kojarzy się z powrotem ZSRR, stała się z dnia na dzień głośno dyskutowanym projektem międzynarodowym.

Wszystkie te elementy sprawiają, że przynajmniej na zewnątrz Rosja stara się zrywać ze swoim wizerunkim tępej siły będącej jedynie zapleczem dla mafii, rynku handlu bronią i surowcami naturalnymi. Nowe podejście Rosjan do polityki daje do myślenia, warto jednak pamiętać, że często za wykreowanym przez agencje wizerunkiem kryć się może coś zupełnie innego. Nie zawsze bowiem wszystko jest tak widoczne jak czeskie Karlove Vary, w których więcej jest Rosjan jak rodzimych Czechów.

wtorek, 29 listopada 2011

Admirał Kuźniecow płynie do syryjskiego portu

Władze rosyjskie wysłały do syryjskiego portu Tartus grupę bojową składającą się z trzech okrętów a także lotniskowca – Admirała Kuźniecowa. 

Jak twierdzi telewizja RT misja była planowana od dawna, a za „opatrznościowy” można uznać fakt, że przybycie okrętów zbiega się z niepewną sytuacją w regionie. Potwierdzają to na łamach gazety „Izwiestia” rosyjscy wojskowi, którzy utrzymują, że ruch ten był planowany już rok temu i nie ma on nic wspólnego z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Według byłego szefa Marynarki, admirała Wiktora Krawczenki wizyta okrętów, która obejmie nie tylko Syrię, ale też Liban, Genuę i Cypr będzie dla regionu korzystna, gdyż obecność innych jednostek niż natowskie „będzie przeciwdziałać zbrojnemu konfliktowi”. 
źródło: Google
Dodał także, że: „oczywiście siły rosyjskiej floty są niewspółmierne wobec tych reprezentowanych przez 6. flotę, w której skład wchodzą dwa lotniskowce i kilka okrętów eskortujących. Ale dziś nikt nie mówi o potencjalnym starciu, gdyż atak na jakikolwiek rosyjski okręt oznaczać będzie deklarację wojny ze wszystkimi tego konsekwencjami.”

Okręt na początku grudnia wyruszy przez może Barentsa, opłynie Europę od zachodu i wpłynie na Morze Śródziemne przez Cieśninę Gibraltarską. Baza w Tartusie została utworzona jeszcze przez ZSRR dążący do zwiększenia swojej obecności na Bliskim Wschodzie. 

Latem 2009 roku agencja RIA Nowosti informowała, że Moskwa planuje rozbudowę i modernizację położonej na terenie Syrii bazy. Tartus jest jedynym rosyjskim przyczółkiem na Morzu Śródziemnym. 


poniedziałek, 28 listopada 2011

Pakistan wysyła ultimatum Stanom Zjednoczonym

Po ataku przeprowadzonym przez lotnictwo NATO na pakistański posterunek w pobliżu afgańskiej granicy władze w Islamabadzie zażądały by personel amerykański w ciągu 15 dni opuścił bazę sił powietrznych Shamsi w prowincji Beludżystan. 

premier Pakistanu
Rząd w Islamabadzie podejrzewa, że znajdująca się na północnym wschodzie kraju baza była wykorzystywana podczas operacji z udziałem dronów. 

Jak podaje Polska Agencja Prasowa żądanie zostało sformułowane kilka godzin po tym jak lotnictwo NATO dokonało ataku na pakistański posterunek około 2,5 kilometra od granicy z Afganistanem. W ataku miało zginąć od 24 do 28 osób. 

Według „The Hindustan Times”, premier Pakistanu Yousuf Raza Gilani po nadzwyczajnym posiedzeniu ministrów i najważniejszych pakistańskich dowódców wojskowych oświadczył w niedzielę, że dokona „rewizji umowy” z NATO i ISAF (International Security Assistance Force). Pod uwagę brana jest również rewizja współpracy wojskowej i dyplomatycznej. 

W reakcji na zaistniały incydent wezwany został amerykański ambasador, a władze w Islamabadzie zablokowały linie zaopatrzeniowe wojsk NATO do Afganistanu. 

Pakistan jest jednym z krajów, w których aktywność UAV czyli dronów jest największa. Jak podaje londyńskie The Bureau of Investigative Journalism zajmujące się monitoringiem aktywności dronów liczba ataków przy użyciu tych urządzeń przekroczyła 300: 


Suma zabitych: 2,318 – 2,912
Liczba zabitych cywilów: 386 – 775
Liczba zabitych dzieci: 173
Ogólna liczba rannych: 1,141- 1,225
Suma ataków: 300
Suma ataków za kadencji Obamy: 248


- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf